Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. W banerku w podpisie TuathaDea jest link do strony organizacji Vets for Docking. Gdzieś na tej stronie z kolei jest film, który przedstawia całą procedurę obcinania ogonów w sporym miocie bodaj bokserów (nie pamiętam rasy). Polecam. Jak powiedziałam, ja ogonów w moim polskim miocie nie obcięłam i w następnym też nie zamierzam. Natomiast na pewno nie jestem przekonana o słuszności tej decyzji.
  2. [quote name='niedzwiedzica']Widziałam juz miot u znajpmych, gdzie wet polecony im przez doświadczoną hodowczynię :o żle zaszył konuszki ogonków [/quote]To ten wet nie miał pojęcia, co robił. Ogonów się nie zaszywa!!! :o :o :o
  3. [quote name='borsaf']Regon też jest ogoniasty, a wcale takiego dluuugiego ogona nie ma. [/quote]No to masz szczęście. :wink: :lol: Apiszon ma dłuuuugi ogoneczek, jak pejcz, i tak nim wywija, że jestem niemal pewna, że prędzej czy później go sobie o coś amputuje. :o Mnie się wydaje, że część problemu tutaj może byc w sposobie noszenia ogona - psy z długimi ogonami, takie jak owczarki czy retrievery, zazwyczaj noszą je poziomo (tak jest we wzorcu). Natomiast AT noszą ogony pionowo i u Api na przykład, cienka końcówka ogona majta się na wszystkie strony w sposób, który niejednokrotnie wydaje mi się niebezpieczny (precelowaty ogon byłby zdecydowanie bezpieczniejszy, ale według wzorca ogon ma być prosty :roll: ). Jak na razie, jedyną ofiarą tego ognka była cukiernica Mokki, która podczas wizyty wylądowała na podłodze, zmieciona ogonem ze stołu. Ale strach się bać, co jeszcze może się pod ogonek nawinąć. :o Znałam doga niemieckiego, który amputował sobie ogon o zasuwę u drzwi. A szkoda by było Apcinego ogonka, bo mimo iż wolę krótkie, to muszę przyznać, że już się do ogoniastej Apinki przyzwyczaiłam :oops: , a moja Babcia mówi, że to jej napiękniejsza część. :D
  4. [quote name='Ali26762']Mój wspaniały pieseczek znalazł sobie nową zabawkę :evilbat: :evilbat: :evilbat: [/quote]Więcej pierza będzie na anielskie skrzydła :wink: :lol: .
  5. [quote name='moriko']Jedyne co mnie smuci to kopiowanie ogona u at - to chyba musis byc okropne przezycie dla kazdego psiaka? [/quote] Większość hodowców w Polsce nie kopiuje już ogonów, a to dlatego, że psy z kopiowanymi ogonami nie mogą być w kilku krajach wystawiane. Jednym z tych krajów są Niemcy, nasz sąsiad, więc miejsce, w które łatwo jechać po zagraniczne CACIBy, konieczne do międzynarodowych championatów. Natomiast jeśli chodzi o "okropność" przeżycia dla szczenięcia, to ja proponuję nie wyciągać wniosków tylko na podstawie uczłowieczania. :wink: Ogony tnie sie u 2-dniowych szczeniąt, ślepych, głuchcych, z niepełnie uformowanym systemem nerwowym - i robi to się w sposób, który nie powoduje nawet piśnięcia - podczas gdy szczenięta drą się okrutnie na przykład gdy są po prostu głodne... Tak więc głód wydawałby się "okropniejszy" dla szczenięcia niż obcinanie ogona. [quote name='morki']Mój weterynarz mówił mi, że w Polsce już od dawna jest zakaz kopiowania psom ogonów i uszów, który jest nagminnie łamany[/quote]Tu znów, warto przeczytać tę ustawę, bo zdecydowanie nie jest ona jednoznaczna i dokładnie czego zabrania nie jest z niej oczywiste. Na pewno konkretnie o ogonach nic w niej nie ma. :wink: Mnie osobiście nie podobają się długie ogony u AT, ale pomimo to, w moim ostatnim miocie ogony zostawiłam - właśnie po to, żeby móc te szczeniaki ewentualnie wystawiać na terenie całej Europy (chociaż zostawiając ogony, zamykam im kariery wystawowe w USA - ale dla tamtych szczeniąt, takich karier nie planowałam). Obecny trend w Polsce i w Europie jest zdecydowanie i niezaprzeczalnie w kierunku zostawiania całych ogonów i Api na przykład jest ogoniasta (i nawet bez precelka, chociaż to oczywiście tylko przypadek :wink: - oboje rodzice mają cięte ogony, więc nie sposób było przewidzieć, co u niej wyrośnie).
  6. [quote name='czapla']nie sciagaja sie z kanap przed budzikiem :lol:[/quote]Albo, w niektórych przypadkach, nawet po. :wink:
  7. Jeżeli zdecydujecie się na jednego z tych piesków i problemem będzie tylko transport, to na pewno transport da się załatwić - już nie takie transporty dogomaniacy załatwiali. :wink: Tylko najpierw musicie być PEWNI, że naprawdę, bezwarunkowo chcecie jednego z tych piesków. Bo zdarzało się i tak, że pies był wieziony przez pól Polski, a potem przyszli państwo decydowali, że jednak nie. I to jest napradę niefajnie.
  8. zadziorny mądrze prawi. :D moriko, a skąd Ty jesteś? Może udałoby się zorganizować dla Ciebie i tej opornej rodzinki jakieś spotkanko z autentycznym Airedalem? :wink:
  9. Wojtek, o ile dobrze pamiętam, poziomy hormonów płciowych spadają dopiero w kilka miesięcy po sterylizacji (do tego właśnie zjawiska nawiązywała coztego, gdy pisała, że jeszcze za wcześnie, żeby obserwowane zmiany były spowodowane ich brakiem). Ja raczej zgaduję, że mamy u Ciebie przykład klasycznego zjawiska z psychologii - mianowicie, że ludzie mają tendencje do zauważania tych zjawisk, które potwierdzają ich teorie i przekonania, a ignorowania tych zjawisk, które tym przekonaniom zaprzeczają. Po angielsku, to się nazywa "confirmatory hypothesis testing". Niewątpliwie po polsku też ma nazwę, ale ja psychologii uczyłam się po angielsku. :wink:
  10. [quote name='borsaf'][b]Witamy Api-Rafała w naszym erdelim gronie.[/b] My o Api jesteśmy na bieżąco informowani przez Flaire ale miło jest, że zawsze o jednego dogoerdelomaniaka więcej.[/quote]Rafał śledzi nas na bierząco, tylko pisze rzadko, bo udaje, że pracuje. :wink: [quote name='borsaf']Jednego nie zrozumiałam - Api przy okazji operacji żołądka miała sterylkę??[/quote]Nie, nie! To był taki mój dowcipasek... No bo jak po operacji zaczęła na mamuśkę warczeć, to musi z braku hormonów. :wink:
  11. W Warszawie chyba będzie słońce. :D Wczoraj Apcia miała zdjęte szwy, co zostało uczczone piwkiem. :D W ogóle Api wraca do normy, wolno jej już jeść karmę, tylko na razie rozmoczoną. Wesolutka jest, matkę zaczepia, nawet warczeć na matkę zaczęła - może powinnam się martwić, że ją przy okazji wysterylizowali? :wink:
  12. Ja miałam AT i z kotami, i bez. Te wychowane z kotami nie miały z nimi problemu. Te wychowane bez kotów (bądź też pozbawione kotów w młodości :roll: ) goniły koty, w jednym przypadku z poważnymi (dla kota) konsekwencjami).
  13. Anulka, ja jeszcze nie przelałam, mogę za Ciebie dorzucić tę dychę, tylko nie wiem, czy to za bardzo nie skomplikuje księgowości. :wink:
  14. Trzeba wpłacić zaliczkę w wysokości 80 zł do końca listopada.
  15. No nie wiem, ale jakoś muszę szczeniaka skombinować, skoro Misia się nie spisała. :( Gdyby Misia się lepiej postarała, to teraz miałyby jakieś dwa dni. :cry: .
  16. No to ok, wygląda na to, że cały się wyrwał. Kiedyś te pazury się obcinało u dwudniowych szczeniąt, bo właśnie łatwo na nich potem o bolesne urazy. Ale od czasu ustawy, którą niektórzy interpretują jako zabraniającą takiego usuwania, coraz mniej hodowców w Polsce to robi i coraz trudniej znaleźć weta, który to zrobi.
  17. [quote name='czapla']Jednak trzeba przyznac, ze chodzilam ciagle przeziembiona, bo z psem na rekach ciezko bylo zalozyc skarpetki i buty ( jakbym ja puscila na podloge, to nie bylo by po co juz wychodzic :roll: ) :D[/quote]Ja chyba po prostu będę spać w skarpetkach i butach :wink: .
  18. [quote name='coztego']A poza tym, to Kreśka złamała sobie dzisiaj pazura, tego "górnego"... Tuż przy nasadzie, mięsko wylazło na wierzch :-? Czy to się może jakoś rozpaprać? Mam nadzieję, ze się zagoi elegancko :roll:[/quote]Trudno powiedzieć nie widząc tego, ale być może trzeba to uciąć lub wręcz wyrwać. Misia kiedyś naderwała sobie pazur (taki normalny) i musiał być wyrwany, co ją bardzo zabolało. A potem kulała na tę łapcię jeszcze co najmniej dwa tygodnie. :(
  19. To jakiś Anin czy Międzylesie jest...
  20. Wszystko pewnie zależy od tego, co dla kogo ważniejsze. Ja tam wolę się przeziębić niż mieć siurającego po domu psa (a poza tym nie wierzę, że od wyprowadzenia psa na momencik się przeziębię. Jeśli pies jest naprawdę nauczony, to mogę tylko uchylić drzwi, pies poleci na ogródek, wysika się natychmiast i przyleci do domku, a ja cały czas w domciu sobie stoję. :D To znaczy, mogłabym tak zrobić, gdybym miała domek z ogródkiem. :wink: Jak będę uczyć szczyla sikania na dworzu z ósmego piętra - to się okaże. Może na lince z balkonu będę go spuszczać :roll: ).
  21. [quote name='Ibolya'][b]Flaire[/b] - dlaczego? :o[/quote]No czy źlw pamiętam, że mi kiedyś obiecywałaś węgierski opis przetłumaczyć? :D
  22. Super, gratuluję! To teraz muszę poszukać tego węgierskiego opisu do tłumaczenia. :wink:
  23. Jeszcze nie do końca jest tak, jak ma być :wink: .
  24. [quote name='Ibolya']No właśnie. a tyle się napracowałam żeby tego Tickera uszykować :onfire: :help1:[/quote]No ale nic straconego - przecież podałam Ci dokładnie co wstawić... :D Więc w czym teraz problem?
  25. [quote name='Ibolya']:oops: ojej, chyba coś popsułam (nie mówiąc o tym, że się nie wyświetlił!). czy ktoś mi może pomóc?[/quote]Tak, wzięłaś na ticker html zamiast bbcode. Więc skopiuj to, co ja tutaj wstawiłam: [url=http://www.TickerFactory.com/] [img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10708;101/st/20030728/n/Czardasz/k/7904/age.png[/img] [/url] Skopiować najłatwiej używając guziczka "cytuj" żeby zobaczyć, co ja wstawiłam.
×
×
  • Create New...