-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Nitencja']Flaire z doswiadczenia wiem ze wiekszosc hodowcow jest tak nierozgarnieta ze wszystko jest na glwoie kierownika sekcji :-D.[/quote]No i niestety moja propozycja tej sytuacji by nie poprawiła. :-( Natomiast czy by ją pogorszyła, czy nie - zależałoby głownie od tego, jak rozgarnięty jest kierownik sekcji ;) .
-
[quote name='Nitencja']a to wtedy wet by musial kupic taki czytnik :) [/quote]Wszyscy weci uprawnieni do czipowania muszą mieć czytniki, więc nic dodatkowego nie byłoby potrzebne. [quote name='Nitencja']a Zwiazki co ?? numery tez musza zapisywac przy kazdym szczeniaku i do ZG wysylac ..... :)[/quote]A to już sprawa czipującego hodowcy, jak to urządzić przy przeglądzie miotu, żeby osoba przeglądająca mogła każdego szczeniaka rozpoznać. Moja propozycja zostawia to jako odpowiedzialność hodowcy. Jeśli nie potrafi tego załatwić, to musi tatuować.
-
[quote name='Nitencja']FLaire oj ma , oj ma :)[/quote]To wytłumacz co, bo ja nie rozumiem. :stupid: Dla znakomitej większości hodowców, uwzględniając moją opcję, nic by się nie zmieniło, tatuowaliby jak dawniej.
-
[quote name='Nitencja']A jak rozpoznac to po chipie ?? Musi byc stworzona dobra baza danych i kazdy oddzial potrzebowalby internetu kompa i czytnika :) [/quote]Baza musi być. Ale piękno tego rozwiazania polega właśnie na tym, że żaden oddział nie potrzebowałby czytnika. Znajdujesz psa, idziesz do weta, oczytujesz, wet sprawdza w bazie i sprawa rozwiązana. To działa w innych krajach, więc dlaczego nie w Polsce??????
-
[quote name='Nitencja']I FLaire nie krzycz tak ;-)[/quote]No jak pisałam czy mówiłam spokojnie o [B]opcji[/B] hodowcy, to wszyscy mi odpowiadali, że przeciętnego hodowcę nie stać na czipowanie. Ok, zgoda, tylko co to ma wspólnego z proponowaną przeze mnie zmianą??? :wallbash: Dokładnie nic.
-
[quote name='Nitencja']FLaire ...... koszt chipu to chyba ok 60 PLN powiedzmy Ze AT urodzi 10 szczeniat.........[/quote]Powtarzam raz jeszcze - mój wniosek NIE WYMAGAŁBY OD NIKOGO TATUOWANIA ANI JEDNEGO SZCZENIAKA. Jeśli Ty wolisz tatuować niż wydawać te wcale niemałe 600 zł - TWOJA SPRAWA, moja propozycja tego nie zabrania. Ale jeśli ja wolę czipować - to powinna być MOJA SPRAWA, a obecnie nie jest - muszę tatuować, bez względu na to, czy czipuję, czy nie i pomimo że - jak piszesz - tatuaże (w odróżnieniu od czipów) zdecydowanie się nie sprawdzają jako trwała metoda identyfikacji.
-
[quote name='herbina']Swego czasu (ale nie tak dawno), kłopoty sprawiała niekompatybilność różnego rodzaju czytników.[/quote] Teraz jest standard wymagany przez Unię europejską : ISO. [quote name='herbina']Nie znam powodów protestów ,,starszyzny" ale najprawdopodobniej złe doświadczenia nie pozwalają im zgadzać się na takie rozwiazania.[/quote]Jakie "doświadczenie"??? Żadna z protestujących osób NIGDY nie posiadała czipowanego psa. [quote name='herbina']Większość hodowli na naszym rynku to małe, domowe hodowle i naprawdę trudno wymagać aby wszyscy kupili czytniki.[/quote]Przepraszam, ale KTO tego by wymagał??? Na pewno nie proponowany przeze mnie wniosek. Ja nie wiem, może jakoś nie potrafię mojej propozycji dobrze wytłumaczyć, bo na zebraniu miałam identyczne argumenty przeciw. Ale moja propozycja OD NIKOGO NIE WYMAGA CZIPOWANIA NICZEGO, a tym bardziej zakupu czytnika. Mój wniosek proponował czipy JAKO OPCJĘ HODOWCY - tylko i wyłącznie. Ci hodowcy, którzy nie mogą sobie na to pozwolić, lub z innych powodów preferują tatuaże mogliby nadal po staremu tatuować. Ale dlaczego nie można pozwolić na czipy tym, którzy wolą czipy????? [quote name='herbina']A ile musiałyby kosztować szczenięta?:crazyeye:[/quote]Więcej o koszt czipowania, czyli ok. 50 zł zakładając, że czipuje się cały miot. Raczej wątpię, czy jakikolwiek z moich klientów zrezygnowałby z tego powodu ze szczenięcia (szczególnie, że obydwa moje szczeniaki z ostatniego miotu są już i tak zaczipowane, droższym kosztem, przez swoich nowych właścicieli). [quote name='herbina']I trochę z innej beczki, tak samo czipowane powinny być wszystkie psy i koty niezależnie od rodowodu. Można byłoby wtedy sprawdzić kto jest właścicielem wałęsających się lub zagubionych zwierząt.[/quote]Tu się w pełni zgadzam. I niektóre polskie miasta (ostatnio Wrocław) mają nawet DARMOWE programy czipowani!
-
[quote name='bogula']ki :diabloti: ?![/quote]Dżentelmen! :)
-
Na ostatnim zebraniu mojego oddziału Związku próbowałam zaproponować zmianę regulaminu hodowlanego, która pozwoliłaby hodowcy, jako opcję, czipować szczeniaki zamiast tatuować. Oczywiście koszt jest o wiele wyższy i wielu hodowców nie wybrałoby tej opcji - ale według mojej propozycji to miałaby być tylko opcja, do wyboru przez hodowcę. Hodowcy, którzy chca tatuować nadal mogliby to robić. Ta propozycja została zakrzyczana przez obecną starzyznę. Dlaczego - mogę tylko zgadywać. Niemniej na zebraniu było dostatecznie dużo myślących osób, że propozycja przeszła - czyli mój oddział miał przedstawić ją Zarządowi Głównemu. Jednak zgaduję, że z powodu reakcji zebranych starych działaczy na tę propozycję, nic takiego się nie stało. Do mojej propozycji zmotywowało mnie obserwowanie tatuowania mojego miotu. To niesłychanie bolesny i barbarzyński zabieg - szczeniaki bardzo, bardzo płakały z bólu, a mnie się serce krajało. Cięcie ogonów, którego wielokrotnie byłam światkiem, i gdzie szczeniaki nawet nie pisną, to pikus w porównianiu z tatuażem (zanim zaczniecie na mnie krzyczeć, mój miot ma ogony całe - niemniej powyższe porównianie reakcji szczeniaka na cięcie ogona i tatuaż pochodzi z osobistych, dawniejszych doświadczeń). Chętnie zapłaciłabym dodatkowo, żeby moje wychuchane szczeniaczki mogły uniknąć tego zabiegu. Warto jeszcze dodać, że tatuaże niedługo znikną też jako dozwolony sposób przekraczania granicy z psem - od roku 2008, każdy pies przekraczający granicę musi mieć czip.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='coztego']No co Ty, przecież za kilkanaście miesięcy będzie po wszystkim, będziesz miała nudnego, wychowanego, dorosłego psa ;) A właściwie dwa psy :evil_lol: [/quote]I co gorsza, znów będę płakać, że chcę szczeniaka :stupid: , Ale wtedy liczę, że Wy, drodzy dogomaniacy, wyślecie mnie po rozum do głowy odsyłając do mojego postu powyżej. :scream_3: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Nitencja']Zachraniarka no i zwaz na to ze airedale to w wiekszosci hipochondrycy :cool3:[/quote]Muszę przyznać, że Misia to patentowana hipochondryczka. :mad: Ale również trzeba powiedzieć, że ona jest pierwszym takim AT jakiego znam. Większość to twardziele nieprawdopodobne, testują bardzo odporne na ból i takie są. Dlatego właśnie rzadko przewlekle chorują - zanim pokażą, że coś jest nie tak, choroba jest juz tak zaawansowana, że raczej nie ma ratunku. :( -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
zach, urazy miękkiej tkanki stawowej goją się bardzo powoli, szczególnie jeśli on próbuję te łapę używać (opiera się na niej). Kiedyś dawno temu zwichnęłam sobie nogę w kostce. Spytałam lekarza, jak długo to się bedzie goić. A on na to, że jeśli przez następne 3-6 tygodni ani razu się na tej nodze nie oprę, to po 6 tygodniach będzie jak nowa. Ale ponieważ on wie, że nie może na to liczyć, to będzie się goić 6 miesięcy... I tak było. Osobiście wolę złamane kości. :angryy: U psa oczywiście wszystko goi się prędzej, ale to i tak trochę potrwa. Zastanawiam się, czy można by mu jakoś tę łapę podwiązać, żeby jej nie stawiał??? -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jura']Mała bezimienna suczka rzeczywiście nie wygląda na zwierzątko nazbyt spokojne.[/quote]Trzeba było ją zobaczyć dzisiaj u weta ;). Pysk mi wtuliła pod pachę i w ogóle nie chciała wiedzieć, co się dookoła niej dzieje :lol: . Natomiast w domu robi się z niej taka uparta rozrabiaka, że ja zaczynam się zastanawiać, czy nie za stara jestem na wychowywanie szczeniaka... :( -
[quote name='borsaf']Jesli chodzi o pocztę, to zastanowiło mnie jedno: - dostałam wiadomość, że "mój mail" nie dotarł do adresata... tylko, żeja żadnego takiego maila nie wysyłałam???[/quote]Pardzo upraszaczająć, inni spryciarze mogą się pod Ciebie podszywać i wysyłać spamy jako Ty, albo z Twoim adresem zwrotnym. Czasem to ma przykre skutki, bo serwisy rejestrujące spamerów rejestrują Twój adres i potem do niektórych swoich korespondentów (tych, których serwery sprawdzają w takim serwisie, czy mail pochodzi od spamera) nie możesz wysłać maila, bo jest odrzucany jako spam... Takie wiadomości mogą również oznaczać, że Twój komputer jest zawirusowany i wysyła spamy w Twoim imieniu, ale ja bym raczej stawiała na to pierwsze.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Mokka']Ta jej niby "nieśmiałość" polega na tym, że nie rzuca się na obcego przybysza od razu w drzwiach[/quote]Myślę, że to przyjdzie z czasem :evil_lol: . Nieśmiałość to pojęcie względne. Dzisiaj od rana mała "nieśmiało" roznosi mi chałupę. Wczoraj bawiłam się z nią w wymienianie zabawek tak: ja rzucałam zabawkę, ona przynosiła, ja tarmosiłam sie z nią przez chwilkę, a potem natychmiast rzucałam następną zabawkę. Więc dzisiaj ona się w to bawi sama: gania długość mieszkania, od balkonu po korytarz, z zabawką w pysku, a jak doleci do końca, to zamienia tę zabawkę na drugą, która tam leży i gania z powrotem. I tak w kółko! :Dog_run: :huh: A teraz pracowicie wyciąga Misine posłanko z budy, powarkując przy tym groźnie.:cool3: Na szczęście, czeka ją zaraz wizyta u weta! :evil_lol: -
[quote name='coztego']U tak młodego psa- kamień to rzadkość. [/quote]Oj, u psa z predyspozycjami genetycznymi do odkładania się kamienia to niestety może być kamień, nawet w tym wieku... :(
-
[quote name='asher']Na zdrowy rozum - również wpływa. Bo niby jak miałoby wpływać na kosci znajdujące się w okolicy bioder, a nie wpływać na kości znajdujące się w przednich łapach? Przecież wapń podaje się doustnie, a nie miejscowo ;)[/quote]Tak, ale jak już pisał(a) (a właściwie sugreował(a)) prowitamina2, pomimo zbieżnej nazwy, to, co nazywamy dysplazją stawów łokciowych to zupełnie innego typu schorzenie od dysplazji stawów biodrowych... Dla mnie bardzo łatwo sobie wyobrazić jak na jedną "kostno-stawową" sprawę taki nadmier może wpływać korzystnie, a na inną - nie. Poza tym często takie rozumowanie "na zdrowy rozum" okazuje się błędne (mogę podać przykłady ;) )... więc ja wolę dokładnie pisać, co wiadomo, a czego nie. :niewiem:
-
[quote name='reucia']A co do nabycia dysplazji: rodzice i dziadkowie mieli A, chociaż wiem, że to o niczym nie przesądza.[/quote]Szczególnie, że to A dotyczy dysplazji stawów biodrowych, nie łokciowych. O ile się nie mylę (a mogę się tu mylić), to w Polsce nie ma wymogu prześwietlania stawów łokciowych u owczarków i bardzo niewielu hodowców je prześwietla, głównie z powodu niewiedzy. Tak więc istnieje prawdopodobieństwo, że łokcie rodziców Twojego psa nie były prześwietlane. Tym ważniejsze jest powiadomienie hodowcy o tej diagnozie (jeśli jeszcze nie wie). [quote name='reucia']To nasz pierwszy pies, więc mysleliśmy, że im więcej ruchu to tym lepiej, zwłaszcza że to owczarek. Więc fundowaliśmy mu kilku godzinne spacery (czasem nawet po 5 godz.) gdzie psiak się pokładał ze zmęczenia, a miał dopiero 3-4 miesiące. [/quote] Ałłł! To mogłoby rozłożyć nawet całkiem zdrowego psa. [quote name='reucia']Do tego dostawał kilogramy fosforanu wapnia i białego sera (hodowca twierdził, że im więcej tym lepiej). [/quote]Niestety, ciągle wielu hodowców tak twierdzi, pomimo że badania wskazują, że nadmiar wapnia sprzyja rozwojowi dysplazji stawów biodrowych. Nie znane mi są podobne badania dotyczące stawów łokciowych (ale to nie koniecznie znaczy, że nie istnieją, a na pewno nie znaczy, że nadmiar wapnia nie ma na ten rozwój wlywu - po prostu o ile wiem jeszcze nie zostało to udowodnione ani w tę, ani wewtę). [quote name='reucia']W rezultacie b. szybko rósł[/quote]Szybki wzrost również jest skorelowany z rozwojem dysplazji stawów biodrowych. Co do stawów łokciowych - jak wyżej.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='coztego']jak na nią patrzę to przychodzą mi do głowy jedynie takie pomysły jak: Słoneczko, Słodziaszek, Maluszek, Cudzik... :loveu: [/quote]Czyli Papiś. :) ;) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='coztego']Flaire, a jakimi liniami leciałaś z malutką? ;)[/quote]Air LOT ;). -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
I jeszcze, jem: [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/jem.JPG[/IMG] Bawię się: [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/bawiesie.JPG[/IMG] Wszystkie zabawki proszę na mój kocyk: [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/zabawki.JPG[/IMG] Oj, cos łapa swędzi! Chyba w tym nowym domu mają PCHŁY!!! [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/lapaswedzi.JPG[/IMG] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
No dobra, wstawiam kolejne zdjęcia agi_o, może nam natchnienia dadzą: Idę sobie: [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/idesobie.JPG[/IMG] Siedzę sobie: [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/siedzesobie.JPG[/IMG] Gryzę sobie: [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/gryzesobie.JPG[/IMG] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='coztego'][B]Flaire[/B], przyznaj się, jakoś ją w domu wołasz? :razz:[/quote]Puppy. :oops: :( -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia_i_Luka']Con Aire? :cool3: Jak "Con Air" - ten film, ale w wersji erdelkowej. :evil_lol: [/quote]Dla niewtajemniczonych, "con" to skrót od "convict", czyli skazaniec. Nawet by pasowało do tego łobuza! ;) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Super jesteście - dawać dalej! :) Fly High? Nazwać obydwie Misia to dobry pomysł - wtedy, jak zawołam "Misia" i conajmniej jedna zareaguje, to już mogę chwalić się sukcesem! ;) Podobno wszyscy synowie Amerykańskiego boksera, George'a Foremana, maja na imie Geroge. :roll: Albo może być jak w tym kawale, o matce, która wszystkich swoich synów nazwała Jaś ;).