-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Kliwia']ale patrzylam i wypatrzec nie moglam [U]krola[/U] tego stadka.[/quote]Kliwia :buzi: :-)
-
[quote name='Jureja']Czy zmniejszona głowa kości to nie objaw dysplazji?[/quote]Ja w ogóle nie wiem, co znaczy "zmniejszona głowa kości" - chociaż mogę się domyśleć - ale szczerze mówiąc, nie słyszałam o takiej przypadłości. Również nie wiem, jak można by coś takiego stwierdzić bez zdjęcia RTG. [quote name='Jureja']A sztywność łap i silna kulawizna po spacerach,albo niemożność poruszania się po długim leżeniu?[/quote]Tak, to mogą być objawy dysplazji, ale NIE TYLKO! Dlatego potrzebna jest dobra diagnoza! A tego nie da się zrobić bez zdjęcia. [quote name='Jureja']Może faktycznie panikuje,wkrótce jadę na RTG a potem będe szukać specjalisty.[/quote]Jureja NIE!!! Najpierw znajdź specjalistę, a potem niech TEN SPECJALISTA zrobi zdjęcie. Już kilka osób Ci pisało, że zdjęcie można łatwo spaprać. Nie jedź do byle kogo, bo potem tylko będziesz musiała zdjęcie powtarzać, jak do tego specjalisty dotrzesz.
-
[quote name='Jureja']Jestem z Poznania. To na 100% jest dysplazja,zresztą nie miałaby takich objawów jak by to był zwykly uraz.[/quote]Które objawy według Ciebie oznaczają, że to musi być dysplazja? Dobry wet Ci takiej diagnozy bez zdjęcia nie postawi - więc Ty również nie próbuj!!! W Poznaniu nie powinno być problemu ze znalezieniem odpowiedzialnego weta-ortopedy. Możesz założyć na ten temat topik ("Szukam dobrego ortopedy w Poznaniu"), możesz przejrzeć topik o polecanych weterynarzach i podzwonić po nich, w końcu jeśli chcesz mogę popytać znajomych hodowców z Poznania, gdzie prześwietlają swoje psy.
-
[quote name='Jureja']Muszę operować.[/quote]Jureja, łomatko, zdiagnozuj ją najpierw!!! Bez RTG nie masz diagnozy, wet może tylko zgadywać, bo biodro jest luźne. Ale ono może być luźne nie tylko na skutek dysplazji, ale również na skutek na przykład urazu. Musisz przede wszystkim znaleźć weta, który zna się chociaż na tyle, żeby zrobić dobre zdjęcie - bo bardzo łatwo jest zrobić złe zdjęcie, które pokaże dysplazję, pomimo że w rzeczywistości jej nie ma. I niestety nawet weci podobno kompetentni potrafią tak zdjęcie spartolić - wiem z własnego doświadczenia. Skąd jesteś? Może ktoś potrafi Ci polecić sprawdzonego weta w Twojej okolicy; jak nie - to ja się spróbuję czegoś dowiedzieć.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Wojtek, od czego??? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='niedzwiedzica']przecież takie cudo to można żywcem zjeść ( i vice versa :diabloti: )...[/quote]asher potwierdzi to vice-versa, bo właśnie asher szczególnie Lotce smakuje! :eating: [quote name='niedźwiedzica']ten różowy brzusio i minka niewiniatka ;)[/quote]Tia, niestety jak na pewno dobrze wiesz, na mince niewiniątko się kończy... Dziś rano na przykład, siedzę sobie w sypialni, gdy nagle z dużego pokoju pisk, po czym do sypialni pełnym pędem wlatuje przerażony szczeniak :scared: i z rozpędu wskakuje na łóżko - pierwszy raz udało jej sie smodzielnie dostać na łóżko i jak dotąd ostatni, pomimo ponownych prób. Idę do pokoju zobaczyć, co się stało. Szczeniak za sznur (oczywiście wyłączony z kontaktu) przewrócił lampę stojąca, która mosiała go trochę rąbnąć (na szczęście jest bardzo lekka) i przestraszyć. No więc poszliśmy się zapoznać ponownie z lampą, już jest ok, więc chyba niestety nie będzie to nauczką na przyszłość.:nono: :puppydog: -
[quote name='Dona_Paweł']Przypomniałam sobie! Odnośnie tego ryżu! Że ja zaczęłam go dodawać do karmy zgodnie z sugestią wetki (dermatolog) w lecie! [/quote]OK, ja się wypisuję z tego topiku, bo to się robi dla mnie zbyt skomplikowane - za dużo się na raz dzieje, jedne wskazania zaprzeczają drugim, itp. Wydaje mi się, że psu należy się dokładne, regularne prowadzenie przez weta, który podejmie jako wyzwanie zdiagnozowanie, co mu dolega. Natomiast do rad tutaj podawanych (w tym moich) odnosiłabym się z dużą rezerwą, szczególnie że opierają się na szczątkowych, niepełnych informacjach, jak widać z powyższego przykładu z ryżem... :roll: A już ostatnia sugestia, że psa, który chudnie należy karmić niskokaloryczną karmą zupełnie mnie rozłożyła. W każdym razie życzę Wam, żeby sprawa się wyjaśniła, a sunia szybko wróciła do zdrowia.
-
[quote name='Dona_Paweł']Mniej jeść to ja bym wolała jej nie dawać :roll: - napewno znowu by strasznie schudła. Teraz już przynajmniej nie chudnie, a żeberka aż tak strasznie nie wystają. Muszę ją co jakiś czas ważyć, żeby kontrolować sytuację.[/quote]Dokładnie tak. Sugestia martavantos, żeby nie dawać jej więcej, bo bedzie jeść bardziej łapczywie, :crazyeye: dla mnie ignoruje główny punkt tego wątku - czyli że [B]pies, dostając tyle, ile dostawał - chudnie[/B]. Każdy - pies czy człowiek - kto dostaje tyle jedzenia, że organizm nie jest w stanie utrzymać wagi, będzie jadł łapczywie... Dodatkowo sa psy (i ludzie ;-) ), którzy z nautry jedzą łapczywie, ale lekarstwem na taką łapczywość na pewno nie jest głodzenie!!! :crazyeye: Dona_Paweł, moim zdaniem powinnaś przede wszystkim ustanowić ile karmy pies powinien dostawać, żeby utrzymywał odpowiednią wagę. (Ja Ci powiem, że dwa kubki karmy na Twojego psa wydaje mi się za mało - nawet mój pies, który jest zdecydowanie mniej umięśniony, dostaje więcej, ale to bardzo zależy od psa i od karmy). Całość powinna być tu pełnowartościową karmą - te karmy są tak zbilansowane, że dodając do nich wypełniacz, taki jak ryż, [B]na pewno szkodzisz psu - [/B]dostaje w tym, co je za mało białka i tłuszczu w stosunku do węglowodanów. Jak juz będziesz wiedziała, ile pies potrzebuje, to karm tę ilość - bez wypełniaczy. Ale waż psa regularnie, żeby upewnić się, że jego potrzeby się nie zmieniły - bo od czasu do czasu moga się zmieniać i to bez przyczyn natury chorobowej. Natomiast jeśli obawiasz się skutków łapczywego jedzenie, to karm psa w sposób, który na to nie pozwala, na przykład w malutkich porcjach po kilka chrupek. Na pewno nie zmniejszaj mu dawki karmy - głód na pewno nie pozbędzie się łapczywości.
-
[quote name='lothia']a wie ktos ile może kosztować zdjęcie kamienia i chyba dopatrzyłam sie dziurki [przynajmniej takie przebarwienie jak poczatek dziurki u ludzi]?[/quote]Psom raczej nie robią się takie dziury, jak u ludzi, więc to pewnie coś innego. Natomiast co do kosztów zdejmowania kamienia, to bardzo zależy, gdzie pójdziesz. Z tym, że taniej to niekonicznie znaczy lepiej. Na przykład specjalista może byc droższy, ale może mieć sprzęt do polerowania, które jest bardzo ważne przy zdejmowaniu kamienia (bo bez tego rysuje się szkliwo, co ułatwia ponowne osadzanie się kamienia). Najlepiej zadzwonić tam, gdzie planujesz robic zabieg i się zapytać.
-
[quote name='Dona_Paweł']Tylko do tej pory nie rozumiem czemu tak nagle to się zmieniło... [/quote]Może być wiele powodów. Jeden z nich już znasz: miała lablię. Psy więcej jedzą z reguły jak jest zimniej, jak mają więcej ruchu, jak mają jakieś zmiany hormonalne, no i oczywiście przy niektórych stanach chorobowych. W każdym razie podawanie stopniowo więcej na pewno jej nie zaszkodzi, dopóki nie zacznie przybierać na wadze.
-
Na pytanie "ile powinien" nie ma odpowiedzi, bo to bardzo, bardzo indywidualna sprawa. Moja obecna suka nie dostaje dużo (dwa i pół kubka dziennie, przy psie o wadze ok. 23 kg), ale jedna z jej poprzedniczek dostawała 4 kubki dziennie przy podobnej wadze. Taka właśnie ilość pozwalała każdej z nich utrzymać optymalną wagę. Moim zdaniem, jeśli ona zjada i chudnie, to zdecydowaniw dawaj jej więcej, bo tego potrzebuje. Jak zacznie tyć, to wtedy możesz ustawić ilość odpowiednio.
-
[quote name='Nitencja']one nieprzekupne [/quote]:lol: :roflt: :lol: :turn-l:
-
[quote name='Nitencja']psy tez nie wykazywaly agresji a wrecz odwrotnie[/quote]Przekupione tymi prezentami...
-
[quote name='Nitencja']Jborowy to na pewno nie oni, bo jeszcze prezenty zostawili i cala blache ciasta :-D[/quote]To na zmyłę... ;-)
-
[quote name='Dona_Paweł']A teraz dostaje dziennie ćwierć kilogramowej torby ryżu (ugotowanego - pełna micha dziennie), około dwa kubki karmy i do tego jedną, dwie bułki (to idzie przy zabawach i jako "nagródki").[/quote]Poczekaj - to dokładnie dostaje? :crazyeye: Ryż plus karmę plus bułki? :crazyeye: W tym karmy tylko dwa kubki na psa ponad 20kg? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: [quote name='Dona_Pawel']Jak zje, to brzuchol jej wystaje taka jest napchana. [/quote]No pewnie, że jej wystaje, bo ryż i bułki to niezłe wypełniacze... Ja to widzę tak: dostaje zdecydowanie za mało zbilansowanej karmy, plus dużo bezwartościowych wypełniaczy. Moja rada - nie karm bułkami ani ryżem, zwiększ ilość karmy. Ewentualnie, jeśli nie chcesz karmić tylko karmą, to musisz do tego ryżu dodawać mięsa i warzyw. Na diecie, którą dotąd opisałaś, to się nie dziwię, że chudnie. Poza tym, jak wszystko zjada i chudnie to dla mnie jest znak, że dostaje za mało... i to bez względu na to, co jeszcze się z nią dzieje (lamblia tip).
-
[quote name='Dona_Paweł']A już swoją karmę to zawsze calutką w jakieś 5 sekund :lol: .[/quote]Dona_Paweł, a czy Ty aby dosyć ją karmisz? Może chudnie bo za mało dostaje? Ja myślę, że gdybym miała sukę, która zmiata wszystko co dostaje i chudnie, to pierwsze co bym zrobiła, to zaczęła jej dawać więcej karmy...
-
Veris, ponieważ wątpię, żebys w domu miała jakikolwiek specjalistyczny sprzęt do utrzymywania psa przy życiu (choć może tu się mylę :roll: ), czy też leki do regulowania akcji serca na przykład, to wydawanie niewybudzonego psa Tobie ma tyle samo sensu, co wydawanie niewybudzonego psa komukolwiek innemu. NB, lecznica, w której leczę moje psy jest 300m od mojego domu i leczę je tam od początku. Tylko co z tego? Jeśliby pies się u mnie w domu nie wybudził, to jakieby to miało znaczenie, że wet jest tylko o 300m od psa? Zanim bym do niego dotarła, mogłoby być za późno. Wyobrażasz sobie szpital, który wysłałby do domu po operacji niewybudzonego człowieka, na życzenie rodziny? Jeśli nie, to dlaczego psa można? No bo w końcu to tylko pies? Na tym ja się wypisuję, bo ta dyskujsa o wydawaniu niewybudzonych psów naprawdę nie ma sensu, szczególnie w tym topiku. Jak już pisałam, najważniejsze, że Ty jesteś z usług tego weta zadowolona. Cała reszta to Twoja sprawa. Powodzenia i czyściutkich ząbków dla pieska.
-
[quote name='Veris'][B]Flaire[/B]-co do mojego weta...to napisałam, że on nam nasze psiaki wydał niewybudzone [B]NA NASZE WŁASNE ZYCZENIE[/B]:oops: [/quote]No nie, tego akurat nie napisałaś. ;) Myślę, że gdybym poprosiła mojego weta, żeby mi wydał psa niewybudzonego, to on by mnie poprosił, żebym zoperowała go gdzie indziej, bo on takiego psa nie wyda. :roll: Ale mniejsza z tym, skoro Ty jesteś zadowolona, to to jest najważniejsze.
-
[quote name='moon_light']Czy po "glupim jasiu" ...wet odda mi od razu psa do domu ? czy bedzie czekal az do calkowitego obudzenia??[/quote] moon_light, to zależy od weta - jak widać z tego topiku, istnieją i tacy, którzy wydają niewybudzone psy. Ale moim zdaniem dobry wet wydaje tylko psy wybudzone - pies może być jeszcze troszkę ogłupiały czy ślamazarny, ale powinien być całkiem przytomny, reagować na zewnętrzne bodźce i chodzić o własnych siłach.
-
[quote name='aga_ostaszewska']nie moge sie pochamowac [/quote]Tak to się teraz nazywa? ;) Nawet jeśli facet nie cham? ;)
-
[quote name='eveandAxel']Aha! Zapomniałam napisać że nie zawsze różnica w cenie oznacza cokolwiek poza większym zarobkiem dla weta. Byłam na przykład wczoraj na szczepieniu z kotem. Tylko dla tego że mam bliżej i że to tylko szczepienie podjechałam do innego weta niż zwykle, i co za zdziwienie dla mnie kiedy za ta samą szczepionkę co zwykle, z tej samej firmy i tyle samo składnikowej zapłaciłam zamiast prawie 70 zł - 50 zł. Jest różnica - nie? [/quote]A jesteś pewna, że te dodatkowe 20 zł trafiło do kieszeni tego weta, a nie na przykład zostało wydane na sprzęt albo podniesienie kwalifikacji poprzez szkolenia czy konferencje? Ustalanie cen to bardzo złożona sprawa - nie zawsze jest prawdą, że jak ta sama usługa jest droższa to znaczy, że wet więcej zarabia.
-
[quote name='eveandAxel']Wiesz jednak stały wet to stały wet . [/quote]Dla mnie stały wet to sprawa bardzo ważna. Ale na pewno nigdy nie będzie nim nikt, kto wydaje niewybudzone psy.
-
[quote name='weihaiwej']Wiecie może jakie badania powinnam zrobić? [/quote]Jeżeli wyraźnie drapie się więcej w domu niż poza domem (a nie tylko przez to, że poza domem ma więcej rozpraszaczy), to ja bym podejrzewała alergię na coś w domu może... Na przykład, macie wykładzinę, czy jakieś dywany? Dawno temu, słyszałam jak wet proponował komuś taki "domowy" test na alergię: uciąć kawałek włókien z dywanu i przyplastrować do skóry w pachwinie na dzień-dwa i zobaczyć, czy jest reakcja.
-
[quote name='bos'][B]Ali , Flaire[/B] ,zdolne dziewczyny , filmiki obejrzałem z ogromną radością i zazdrością że takie rzeczy potraficie ...........Roman Polański się chowa :lol: :lol: :lol: ;)[/quote]bos, mojej zasługi we wstawionym przeze mnie filmiku zero... Apcia wyuczona sztuczek przez swoich Państwa, a i film nakręcony kamerą w telefonie przez jej Pana, z jej Panią w roli wspomagającej, a Apcią w roli głównej. ;) Ale cieszę się, że się podobał. :lol: Ja się zawsze śmieję na widok tego majtającego ogona! :lol:
-
[quote name='Veris']Heh....zadzwoniłam, pogadałam i podjęłam decyzję:p Jednak u zaprzyjaźnionego weta[/quote]Twoja decyzja. Ja po prostu nie ufałabym z moim psem wetowi, który normalnie wydaje psy niewybudzone, nawet jeśli w moim przypadku zgodziłby się wydać wybudzonego. [quote name='Veris']A oto wyniki: [B]Klinika:[/B] [COLOR=red][B]140 zł.[/B][/COLOR] + dodatkowe koszty np. lekarstwa po operacji [B]Weterynarz:[/B] [COLOR=red][B]70 zł.[/B][/COLOR]-komplet już z lekarstwami Niezła różnica:p!!![/quote]Tak. I myślę, że w tym przypadku, jak i zresztą często, coś za coś.