-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='wolfi']Odstęp 2-tygodniowy pomiędzy szczepieniami [B]hamuje[/B] ( immunosupresja ) a nie pobudza odpowiedź immunologiczną .[/quote]Czy możesz podać źródło tej informacji? Bo ja naprawdę bardzo dużo czytałam na temat szczepienia szczeniąt, również rozmawiałam z weterynarzami i przedstawicielami producentów szczepionek, ale tego jeszcze nigdzie nie słyszałam - wręcz przeciwnie, w sytuacjach bardzo wysokiego zagrożenia (np. w schroniskach) właśnie odstęp dwutygodniowy jest polecany (dlaczego - już kiedyś tłumaczyłam - szczepi się częściej, bo chodzi o trafienie na pierwszą możliwą okazję po tym, jak ochrona od matki wygaśnie na tyle, że szczepienie się "przyjmie").
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jonquil']To nie jest tak, że pies w ogóle nie dostaje wody, tylko nie ma do niej otwartego dostępu.[/quote]A po czym poznajesz, że pies dostaje tyle wody, ile naprawdę potrzebuje, a nie więcej ani mniej? Czy dostałaś od weta jakieś wytyczne, ile podawać? Bo prawdę mówiąc, ja nie miałabym pojęcia. [quote name='Jonquil']A nie wiem, czy wam mówiłam. Ostatni guz, który pozostał i już robiłam plany usunięcia go - zniknął w czasie ostatniej cieczki :multi: :multi:[/quote]Misia też miała guzka podczas ostatniej ciąży urojonej, który zniknął po zakończeniu "ciąży". :multi: -
[quote name='Wind']A co do chorobska, to zdrowka zyczymy! Trzeba wirusa jakos wygrzac ... nie tylko kaloryferkiem [/quote]No próbuję okłady z psów :loveu: :cool3: :shake:
-
Wind, mnie rozłożyło choróbsko, ale mam dla Ciebie 4 piłeczki, dwie różowe i dwie żółte.
-
Kochani, ponieważ główne partie w ostatnim nieporozumieniu, czyli Fritz i Ali, już się w miarę pogodziły i wycałowały, to proponuję niepropagowanie tej sytuacji poprzez niewątpliwie życzliwe osoby trzecie. Dajmy już spokój i wróćmy do Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, OK?
-
[quote name='zadziorny'] zwróćcie uwagę na monitor i widoczną na nim tapetę :loveu: :cool3: :multi:[/quote]I na piffko, oczywiście :beerchug: :lol:
-
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
Flaire replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='Nitencja']Z drugiej strony tobys musiala odseparowac Misie bo ona w koncu wychodzi na dwor. :) [/quote]I siebie też, bo ja też wychodzę. W ogóle, parwowirozę teraz uważa się za problem wszechobecny, nie da się uniknąć kontaktu z wirusem, więc należy próbować najlepiej jak się da utrzymywać odporność. [quote name='Nitencja']A bledow w socjalizacji potem sie juz nie naprawie tak latwo....[/quote]Dokładnie tak. A jak się ma psa "miejskiego", tak jak ja, to to jest tym bardziej ważne - nie da się takiego trzymać w ogródku, z daleka od cywilizacji. Musi na codzień spotykać nie tylko inne psy, ale i ludzi z łopatami od śniegu, głośne maszyny polerujące posadzkę na klatce schodowej, musi w sklepie grzecznie się zachowywać (a nie kraść towar z półek ;-) ). Wychowanie miejskiego psa to jest wyzwanie, ale ja to bardzi lubię. :lol: Misia była łatwa - zobaczymy jak się uda z obecnym potworem. :roll: -
zadziorny, to ja Cię też pozdrawiam. Tak na wszelki wypadek. W ramach towarzystwa wzajemnej adoracji. ;)
-
[quote name='tristan']pierwsza powinna byc lżejsza np: puppy. [/quote]To jest jak najbardziej prawdą, gdy szczepisz szczeniaka 6-tygodniowego, ale już nie jest, gdy szczeniak ma 13 tygodni. Tunia_, według zaleceń producenta, ostatnie "szczeniackie" szczepienie niemal każdą szczepionką powinno byc podawane w wieku co najmniej 16 tygodni (Nobivac jest tu wyjątkiem). Jeśli zaszczapiłabyś po dwóch tygodniach, to musiałabyś tak naprawdę powtórzyć szczepienie jeszcze raz. A jak poczekasz te 3 tygodnie, to możesz zaszczepić juz tylko jeden raz i mieć spokój na rok - wtedy musisz powtózyć szczepienie.
-
sylrwia, ja bym popróbowała troszkę poluzować sama przez kilka dni, a jak nie będzie widocznego skutku, poszłabym do weta. Jakie i czy znieczulenie będzie potrzebne - zależy od konkretnego przypadku, od psa - no i od weta.
-
[quote name='fragile']No nic, nie zamiarzam narzekac, tylko bede dzialac, porozgladam sie, popytam- mieszkam we Wrocławiu, moze ktos kogos sprawdzonego poleci(najlepiej w okolicy Srodmiescia, ale niekoniecznie).[/quote]Użyj wyszukiwarki - polecanych wetów we Wrocławiu było sporo, Fuka napisała o tym całe wypracowanie. [quote name='fragile']W kazdym razie pojechalam(zeby wyrzutów sumienia nie miec) i dzis zaplacilam jedynie 10 zł., chyba znizke dostalam;).I dalej nie wiem co psu jest.[/quote]Czyli okazuje się, że jednak nie chodziło mu tylko o zarobek? :roll: Warto tak od razu zakładać najgorsze?
-
[quote name='wrona']Chyba się nie rozumiemy, nooo jeżeli posądzasz mnie o głupotę, to co ja tu robię.[/quote]Ależ ja Cię nie posądzam o głupotę - nie miałabym podstaw, bo przecież Cię nie znam, a nawet na forum jesteś od niedawna. [quote name='wrona']Do takiej wypowiedzi zainspirowało mnie to "troszeczkę niebezpieczne" i co to znaczy troszeczkę, czy można zmierzyć jak bardzo jest niebezpieczne albo nie jest. [/quote]Oczywiście, że można - są na ten temat statystyki. :roll: Chodzi o to, że to jest niebezpieczeństwo, na które naraża się pasażera z przodu niepotrzebnie, bo zalet jeżdżenia tam, zamiast z tyłu, jest niewiele. I dlatego prawo zabrania wożenia dzieci na przednim siedzeniu (przednie siedzenie jest niebezpieczniejsze również bez poduszek, ale dla dzieci - i psów - staje się szczególnie niebezpieczne z poduszkami, bo poduszki często aktywują się nawet przy stosunkowo mało groźnych wypadkach i duszą niewielkiego psażera). Tylko że, z tego co wiem, to prawo chroni wyłącznie dzieci, a nie psy. [quote name='wrona']Gdybym nie myślała pozytywnie to nie wyszłabym z domu.[/quote]Zupełnie nie o to mi chodzi. Pozytywne myślenie jest super - szczególnie gdy idzie w parze z realistyczną oceną niebezpieczeństwa danej sytuacji i nie narażania się niepotrzebnie. Chodzi mi na przykład o właśnie takie rzeczy, jak zapinanie pasów bezpieczeństwa. Robiąc to, tracisz bardzo niewiele, a zyskujesz sporo.
-
[quote name='Wind']A szkoda, nie? :cool3: W dobie zagrozen ptasia grypa i wsciekla krowa, swierzy, dorodny szczur moglby byc niezlym dodatkiem do domowego menu :eating:[/quote]Miałam kiedyś AT, która była świetnym szczurołapem (i nie tylko). Złapane przez siebie gryzonie deponowała na środku dywanu. :roll: Pierwszy raz jak mi coś takiego, co nie było szczurem, przyniosła, zadzwoniłam do przyjaciółki poradzić się, co z tym zrobić. A ona zaczęła czytać z książki kucharskiej: "Najpierw, obciągnąć ze skóry. W tym celu, zagotować duży garnek wody..." :shake: A ostatnio moja kotka łapała ogromniaste szczury, choć sama ważyła tylko ok. 3,5 kg. Ale zjadała je sama, nie dzieliła się. ;-)
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
Wiesz, nie znam szczegółów, bo to nie dla mnie jest. Po prostu szukam dla kogoś kontaktu to osoby, która wytrymowałaby AT. -
[quote name='Wind']Pomysl jak z takim czyms trenowac agility, albo flyball ? :p[/quote]Te sporty sa dosyć nowe, dużo nowsze niż rasa. Ja raczej się zastanawiam, jak 1,5 kg york by złapał 0,5 kg szczura ;-). Ale chyba sęk w tym, że zdecydowana większość ludzi, którzy kupują yorki (i to bez względu na ich rozmiar) nie planuje dla nich ani flyballa, ani szczurołapstwa ;-). A wyszczególnienie dolnej granicy, tak jak to jest w bardzo wielu innych wzorcach, moim zdaniem na pewno by pomogło choć trochę.
-
[quote name='Ali26762']Oj tak... Ale wstałam rozbita psychicznie i jakaś taka połamana. [/quote]Ja się tak czułam kilka dni temu. A potem nagle zatkał mi sie nos i rozbolała głowa i gardło... No i przez telefon (a właściwie przez pocztę głosową) zaraziłam zach, więc jeśli Ty z nia ostatnio gadałaś, to może też się zaraziłaś. ;-)
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
To daj znać, jak pogadacie, OK? -
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
Flaire replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='Nitencja']no my juz tez latamy. Z drugiej strony ja mam komfort bo posiadam kawalek wlasnego ogrodka :)[/quote]Tak najlepiej, bo można latać od początku... :-) Lotka latała sobie u hodowczyni ;-), potem przez kilka dni była w domu (zresztą to było częściowo podczas tych niesamowitych mrozów brrr), a potem znów zaczęła wychodzić. Na początku starałam się być troszkę ostrożna, ale dla mnie (i dla mojego weta), odpowiednia socjalizacja jest bardzo ważna, a o to trudno siedząc w domu... -
[quote name='wrona']wyznaję zasadę, że samo życie jest niebezpieczne.:scared: i trzeba myśleć pozytywnie. Złe myśli przyciagają złe wydarzenia:sweetCyb: .[/quote]Czyli nie patrzeć - a na pewno nie w obie strony - przed przejściem przez jezdnię, no i nie szczepić psa, oczywiście. ;-) Ja tam myślę, że bardziej niż złe myśli, to głupota złe wydarzenia przyciąga. ;-) [quote name='wrona']Na dłuższe trasy Max siedzi w klatce [/quote]Moja też.
-
[quote name='Ali26762']Przespałam całe popołudnie po tych emocjach :D[/quote]Należało Ci się! ;)
-
[quote name='Wind']A co wiecej te karzelki pochodza z Hodowli ZK :crazyeye: I jak tu mowic o postepie hodowlanym i dobru rasy, skoro Hodowcy, a nie pseudohodowcy cos takiego promuja :shake: :shake: :shake: [/quote]Nie znam się na yorkach, ale zastanawiam się, czy wina tutaj nie leży częściowo we wzorcu, który wyszczególnia tylko górną granicę wagi, a nie dolną (a o wzroście nie ma nic do powiedzenia). Z tego wynikałoby, że te karzełki są zgodne z wzorcem...
-
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
Flaire replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='bo'][B]Fritz[/B] a Matisek już od wczoraj z bandą rudych na spacery. [/quote]Z Lotką, która jest tylko o dzień młodsza od Waszych szkotów, kwarantanna trwała tylko kilka dni po drugim szczepieniu (które odbyło się w wieku 9 tygodni). Nie będę się tutaj wywodziła, co, jak i dlaczego, bo już o tym szczegółowo pisałam w innych topikach na Weterynarii - ale wychodzimy już od kilku tygodni. I całe szczęście, bo małą energia rozpiera... -
[quote name='tristan']Ale teraz płenta: nie ważne jak dobry ma sprzęt klinika ( oczywiście bez przesady, nie chodzi mi o znachorstwo i wyrywanie zębów obcęgami), tylko to ile wkłada sie serca w to co się robi[/quote]A ja Ci powiem na to, że najlepszy lekarz bez odpowiednich leków i na przykład sprzętu reanimacyjnego, gdy Twój pies źle zareaguje na znieczulenie, może tylko patrzeć, jak pies umiera. To, że ma serce dużo mu nie pomoże w ratowaniu psa. Ja nie radzę chodzić do złych wetów, ani w dobrze wyposażonych klinikach, ani w tych bez żadnego sprzętu. Radzę chodzić tylko do dobrych wetów, wetów z sercem, ale zabiegi wymagające znieczulenia radzę robić u tych dobrych wetów, którzy pracują w klinikach z nowoczesnym sprzętem. I tyle.
-
[quote name='tristan']Ludzie gdzie Wy jeździcie że macie takie ceny?! [/quote]Tristan, po pierwsze, jak spojrzysz wyżej, to zobaczysz, że osoba pisząca jest z Warszawy. W Warszawie WSZYSTKO jest droższe, poczynając od cen lokali, które potrafią być nawet trzykrotnie wyższe niż w innych miastach. Po drugie, gdy porównuje się tego typu zabiegi, warto się zapytać, za co się płaci... Czy klinika, w której robi się zabieg posiada zaawansowany sprzęt reanimacyjny, na wypadek, gdyby cos poszło nie tak? To prawie nigdy nie będzie potrzebne, więc można się spytać - po co? Niemniej dla tego psa, dla którego potrzebne się okaże to różnica pomiędzy życiem i śmiercią - tak ŚMIERCIĄ od prostego czyszczenia zębów. Po drugie, jakiego sprzętu używa wet to czyszczenia? Bo zeskrobać kamień skrobakiem to ja Ci potrafię i za 10 zł. Czy wet ma specjalistyczny sprzęt do wypolerowania ząbków po zdjęciu kamienia? Zdejmowanie kamienia bez polerowania pozostawia w zębach drobne ryzy, które ułatwiają odkładanie się płytki nazębnej, a co za tym idzie - kamienia. Czyli - zdejmując kamień nieodpowiednio powodujesz, że dalej będzie się odkładał szybciej. Po trzecie, jakie środki zostały podane psu, żeby go uśpić (czy tez "otumanić") do zabiegu? Starsze środki są o wiele tańsze, ale za to bardziej niebezpieczne niż nowsze. Po czwarte, ile osób było obecnych w czasie zabiegu? Czy była obecna jedna osoba, której jedynym zajęciem było monitorowanie stanu psa? Jeśli pod narkozą, czy pies był podłączony do sprzętu moniturującego? (Czy taki sprzęt w ogóle jest w lecznicy?) Dodatkowe osoby i sprzęt to dodatko wa cena - ale i dodatkowe bezpieczeństwo. Chcesz się chwalić tanią ceną zabiegu? OK. Ale nie oszukujmy się, że za tę cenę kupimy Mercedesa - miejmy nadzieję, że będzie to co najmniej Seicento, a nie Maluch czy Yugo.