-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Magdava']Pati - moja suka też nie miała dętki za wylądowanie za taśmą i obiegnięcie banera sponsora :evil_lol: [/quote]Tyż mi się wydawało, że kilka takich przypadków przyuważyłam i w openach. :evil_lol: Musi psy pomyliły agility z IPO i namiot obiegały! :diabloti:
-
Magda.P, czy mogę przekleić zdjęcia mojej kudłatej Lotki ne terierowe forum?
-
[quote name='wix']Nie.... [url]http://img116.imageshack.us/img116/9332/obraz449zj4.jpg[/url] TO jest Lotka?! :crazyeye: :cool3: TAKIEJ jej nie znalam.. :lol::lol::lol:[/quote] To jest jedna z zalet posiadania serdela - masz kilka psów w jednym! :evil_lol: Ale przynajmniej teraz widzę, dlaczego nikt jej nie chciał focić... :( wendka, dzięki, czekam cierpliwie... No dobra, to teraz mogę napisać, że zawody były FANTASTICO! :) Organizacja na medal, nawet pogodę Cavano zamówiło! :) A sędzia... Był bardzo miły i przyjazny. Z sędziowania dla mnie najzabawniejsze było to, że jak pies wybiegł poza ring, to nie było detki - sędzia dawał mu trochę czasu i jeśli piesek zdecydował się wrócić, to mógł biec dalej! No, chyba że się gdzieś na dłużej zapodział. :evil_lol: Konsekwentnie wszystkie psy, które opuszczeły ring tak właśnie sędziował. :) Torki - openowe i egzaminy nie wiem, bo ich nie biegałam. Zerówkowe były zdecydowanie za trudne, co pomagało bardziej doświadczonym psom (takim jak Lotka, która powinna już biegać w openach, tylko że ciągle nie umie slalomu... :oops:)
-
Och, nareszcie! Magda.P -- dzięki wielkie za mojego "schroniskowca"!
-
No więc ja miałam zamiar napisać, jakie wspaniałe te zawody były, nawet kibelek :razz: (było z 50 rolek papieru, a w niedzielę było nawet mydło, więc kto by się przejmował odrobiną błota na podłodze... :niewiem: ). Tak MIAŁAM napisać. Ale że póki co nie ma ANI JEDNEGO zdjęcia najlepszego teriera zerówek, zwycięzcy zerówek z niedzieli, wice zwycięzcy zerówek z soboty, czyli mojej Leokadii, to zaczynam się zastanawiać, czy te zawody rzeczywiście były takie super. :razz: :lol!: Ja wiem, że zakudlona Lotka nie jest nawet w połowie tak fotogeniczna jak była Misia (która zawsze miała dziesiątki zdjęć, za co jestem ogromnie wdzięczna, szczególnie teraz, gdy już jej nie mam :( ), ale czy naprawdę nikt nie ma zdjęcia z naszego powrotu do zawodów po śmierci Misi? :(
-
Jakby ktoś potrzebował teriera do drużyny zerówek, to Lotka jeszcze nie jest w żadnej drużynie... :(
-
Kochani, na zawodach w Kozienicach zostala przekazana mi gustowna kurteczka, pozostawiona przez kogos w jednym z domkow. Kurteczka jest czarna, lekka (nieocieplana), spora. Przekazala mi ja Beata (Veliti) - kurteczka zostala zostawiona przez kogos, kto odzwiedzal ich domek. Wlasciciel proszony jest o ujawnienie sie, w celu odzyskania zguby. :)
-
[quote name='Lenusicka']Malinois;] [B]I jeszcze jedno czy ktoś przez przypadek nie dostał ksiązeczki agility Nefry?[/B][/quote] Książeczka Nefry się znalazła tuż po tym, jak właścicielka pojechała do domu. :) (Ale był w niej nr tel, więc właścicielka powiadomiona. :)
-
[quote name='PATIszon'] Chlopak widac wyrazil sprzeciw opalalniu sie w kostiumach :cool3:[/quote]Funia to dziewczyna. ;) Ale ewidentnie miała coś do powiedzenia. ;)
-
[quote name='PATIszon'] mam nadzieje, ze sie nie gniewasz. Na wspomnienia mnie naszlo i tak jakos..... :niewiem:[/quote] Nie gniewam się wcale, wręcz przeciwnie. :) A Mokka pamięta, w jaki sposób Monia nauczyła się tuneli, bo czasem to sobie wspominamy, ja na przykład gdy ktoś początkujący ma problem z tunelami, to opowiadam mu o Moni, która nie chciała wchodzić do tuneli. :) Misia z kolei, jak na prawdziwego norowca przystało, tunele lubiła od początku, spędzała w nich tyle czasu, że czasem zastanawialiśmy się, co ona tam robi... :hmmmm: Monia kochała Misię, na wczesnych treningach czasem się za nią chowała. Potem dziewczyny przeszły trudny okres, bo Monia nabrała pewności siebie, a Misia przechodziła czas "wredoty". Było kilka spięć, na szczęście niegroźnych, i po jakimś czasie po prostu im przeszło :peace:. Ciekawe było to, że nawet w okresie, gdy się spinały, zawsze bardzo się cieszyły na swój widok... :lol:
-
[quote name='2Monika2']piesni pochwalne :cool3: pięknie...;)[/quote] To się nazywa wazelina... Tak grzecznie... ;)
-
[quote name='belgunia']Czy będzie można rozbić się gdzieś blisko z namiotem? [/quote]belgunia, w Kozienicach jest duże pole namiotowe, więc myślę, że nie będzie problemu. Ale najlepiej pewnie do nich zadzwonić po ceny itp.: 048 614 60 91.
-
Seminarium Z Florian Cerny 30 - 31.08.2008 !!!
Flaire replied to NNL-BC's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Czy ktoś wie, dlaczego seminarium zostało skasowane? -
[quote name='LALUNA'] Śnieg:0.0 mm[/quote]No całe szczęście, że śniegu nie będzie... ;) Smutno mi, że nie będzie mnie na tym seminarium, ale jakoś tak nie mogę się do końca pozbierać po śmierci Misi. Niby trenuję z Lotką, ale jakby nie na pełnych obrotach. :( Mam nadzieję, że już niedługo wrócimy do "normalki".
-
Amisia z Mielca zostala szczesliwa mieszkanką szwajcarskich hal :-)
Flaire replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
[quote name='Polanda'] W Polsce z tego co wiem sa tylko 3 kelpie, moj 3 letni Agon, moja 5 miesieczna Fairy i jeszcze jedna 5 miesieczna suka we Wroclawiu.[URL="http://www.australskakelpie.wz.cz/erakstyianna.html"]l[/URL][/quote]Mokka ma nowiuśkiego szczeniora kelpie z Czech i myślę, że bardzo chętnie Wam pomoże z szukaniem domu dla tej suni - tylko że teraz właśnie wyjechała na obóz agility, wróci za tydzień. Niestety ona sama ma dom full zwierząt, bo inaczej to wiem, że korciłoby ją wziąć tę sunię (i tak ją będzie korciło, ale ma w domu poza szczeniorem dwa psy - oba z odzysku - i dwa koty, a mieszkanie standardowe, warszawskie...) Ale znam ją i wiem, że zakochałaby się w tej suni. Powiadomię ją. Moim zdaniem, najprawdopodobniej wygląd tej suni to przypadek i ona jest do kelpie tylko podobna, "w typie" (Mokka wybrała tę rasę m.in. dlatego, że wyglądają kelpiaki jak przeciętne kundlasy :lol:). Ale faktem jest, że podobna jest bardzo! I z tego, co piszecie, również z zachowania. Fajnie by było znaleźć jej agilitowy dom. :) -
[quote name='belgunia'] Tak więc praca, praca, praca i daje się z psem naprawdę sporo zrobić.[/quote]Z jednymi tak, a z innymi, niestety - nie. Tylko raz w życiu sama miałam sucz z wrodzonym lękiem strzałów, ale szkoliłam też sporo cudzych psów z tym problemem i taki wrodzony lęk z wiekiem się tylko na sila, bez względu na włożoną pracę. Co nie znaczy, że mam coś przeciw takiej organizacji zawodów - napomykam tylko o tym, bo niektórym może być przykro, że nie potrafili poradzić sobie z tym problemem, tak jak piszesz, "pracą, pracą, pracą". Czasem naprawdę się nie da.
-
[quote name='Sajko']Chciałam jeszcze dodać, że zaraz koło terenu zawodów jest hotelik [/quote]A czy teren zawodów został już ogłoszony?
-
[quote name='Sajko']z informacji jakie uzyskaliśmy od przewodniczącego podkomisji- tak, czysty przebieg jumping liczy się jako czysty egzamin.[/quote]:-o:-o:-o WOW.
-
Wczoraj na treningu biegaliśmy bardzo fajny torek sędziego tych zawodów. :)
-
[quote name='Astro&Marta'] No ale kurcze jak to jest w rodzinach gdzie właścicielem psa jest np mama a biega dziecko??[/quote]Dziecko się podpina pod rodziców, bo nie może samo być członkiem. Ale ciekawszym pytaniem jest np. gdy mąż jest właścicielem, a biega żona. Mnie się wydaje, że kiedyś słyszałam, że członkowie bliskiej rodziny, którzy ze sobą mieszkają, nie muszą w takim wypadku wszyscy być członkami - wystarczy, że jeden jest. Ale jaki stopień spowinowacenia jest potrzebny, czy wystarczy np. to samo nazwisko i co jeśli razem nie mieszkają (i się do tego przyznają ;) ) to już nie wiem. Najlepiej zapytać się w oddziale i mieć nadzieję, że Pani będzie akurat w dobrym humorze. ;)
-
[quote name='Flaire']N Rauni, czy możesz zdradzić źródło tych statystyk? Bo ja bym zgadywała, że pochodzą one od osób/organizacji przeciwnym używaniu metod awersyjnych... ;)[/quote]Sorry - właśnie doczytałam, że nie pamiętasz. Jakby Ci jednak jeszcze kiedyś wpadło w ręce, to daj znać. :)
-
[quote name='Rauni']Na pozostałe 40 nie działa wcale albo zaostrza problem (pies wpada w błędne koło histerycznego szczekania, albo zaczyna wykazywać inne niepokojące zachowania). [/quote]No ja mam troszkę doświadczenia z obrożami antyszczekusiowymi dwojakiego rodzaju - i takimi, co działają na prąd, i takimi, co psikają w nos cytronellą (chętnie spytałabym psa, co dla niego gorsze ;) ). Jeśli chodzi o własne, osobiste psy, to mam doświadczenie tylko z jednym, ale mam trochę więcej doświadczenia z psami klientów - pewnie w sumie jakieś dziesięć psów, nie więcej. I w przypadku tych ok. dziesięciu psów, skuteczność działania była 100% w tym sensie, że gdy pies miał na sobie obrożę, to nie szczekał. W żadnym przypadku nie było histerycznego szczekania i w żadnym przypadku nie zaczął pies innych niepokojących zachowań - a przynajmniej żadnych, o których doniósłby mi właściciel. Oczywiście ja nie twierdzę, że skutecznośc takich obroży jest 100% - moja pula jest za mała na takie stwierdzenie - ale muszę powiedzieć, że na tej podstawie powątpiewam w te 40% nieskuteczności... Rauni, czy możesz zdradzić źródło tych statystyk? Bo ja bym zgadywała, że pochodzą one od osób/organizacji przeciwnym używaniu metod awersyjnych... ;)
-
wendka, WOW!!! Dzięki! :) Pierwsze trzy zdjęcia to Api, a reszta to Leokadia. :)
-
Dziewczyny, dziękuję. Sylwio, tyle lat! Wzruszyłaś mnie, że pamiętasz Misię.
-
[quote name='wix']Flaire, liczymy na Ciebie :cool3: :evil_lol:[/quote]Tylko że ja już wstawiłam prawie wszystko, co mam... :( Niestety miałam dwa psy i jeszcze dodatkowo obowiązki organizacyjne, więc na zdjęcia już czasu nie było. :(