Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Po pierwsze, gratulacje dla wszystkich zwycięzców. I wszystkiego najpsiejskiego dla Szanownego Solenizanta. Ale chcę Wam powiedzieć, że jestem niesamowicie dumna z agi_o. O ile mnie pamięc nie myli, to aga_o w sumie przygotowała psa na wystawy bodaj cztery razy, w tym nigdy nie całkowicie bez pomocy. Wystawiała chyba jak dotąd tylko własną suczkę (chociaż robiła to rewelacyjnie!) A tu przygotowała sama i weszła na ring z cuczym psem, z którym nawet nie miała okazji porządnie potrenować! I wygrała rasę z klasy młodzieży, bijąc starsze suczki! aga_o wielkie gratulacje dla Ciebie! Naprawdę duma mnie rozpiera! :-)
  2. [quote name='WŁADCZYNI']Też fajnie;) ale poproszę po polsku:) co to NT?[/quote]Dla mnie nazwa wcześniejszej wersji MS Windows. :evil_lol: W wersji starokatolickiej powinno być ciekawe. ;-)
  3. [quote name='niedzwiedzica']tyle,ze dołaczyła wczoraj do grona airedali szaro-różowych, czego nie cierpię :mad::mad::mad:wyrwałam bieduli full kłaka, który przez czas karmienia rósł sobie...i została w takim paskudztwie :placz::placz:[/quote]Mnie się jeszcze nie zdarzyła suczka, której sierść byłaby w stanie wartym zachowania po odkarmieniu miotu, więc też zawsze cały ten śmieć wyrywam, niestety. :-(
  4. [quote name='niedzwiedzica']Ja bym jeszcze ograniczyła dośc mocno jedzenie suczy-jedynaka wykarmi -przynajmniej na poczatku, gdy jest malutki, praktycznie na zwykłej dawce zywieniowej-bo każdy dodatek jedzenia tylko rozdmu****e laktacje :roll: ? Co o tym myslisz ?[/quote]niedźwiedzica, napisałam dłuuugą, niewątpliwie bardzo mądrą :roll: ;-) odpowiedź, a potem dopiero zajrzałam do naprawdę mądrej książki, gdzie znalazłam bardzo prosty wzór, taki "z grubsza", który można zastosować do małych miotów: na każdego szczeniaka dodać 25% do dziennej diety suki. I to mi się zgadza - jak Misia karmiła swoją parkę, to dostawała póltora tego, co dostaje normalnie i po szczniakach wyszła w dobrym stanie. Szczeniaki zaczęłam dokarmiać kleikiem z mięsem i karmą gdy skończyły trzy tygodnie - więc największe zapotrzebowanie na pokarm było u Misi gdy szczyle miały właśnie ok. 3 tyg. Gdzie indziej w tej samej książce piszą, że można przegłodzić sukę przez 24 godziny w celu ograniczenia laktacji w przypadku tylko jednego lub dwóch szczeniąt. Ja tego nie robiłam. Troszkę bym się bała, że jak powiesz koleżance, żeby suni ograniczyć jedzenie, to może ona niechcący zabiedzić sunię poprzez swoje najlepsze chęci... Bo ludzie często nie zdają sobie sprawy, jak ogromnym obciążeniem dla suki jest odkarmienie szczeniąt - nawet tylko jednego szczenięcia. :-) A może masz możliwość sama regularnie monitorować stan suni?
  5. Słuchajcie mam pilną sprawę i liczę na jakieś osoby z chodami tu czy tam... A więc z planu sędziowania na stronie oddziału Leszno wynika, że Airedalom zmienili sędziego i zamiast sędziego z Austrii mamy Pana Myszkowskiego. Czy ktoś ma sposób na potwierdzenie tej wiadomości? Od Dwóch godzin próbuję non-stop dodzwonić się do oddziału (nawet jak to piszę, to ciągle naciskam guziczek i próbuję się łączyć), ale telefon jest bez przerwy zajęty... Dodatkowo nie wiem nawet, czy dotarło moje zgłoszenie na tę wystawę, bo Rafał i Lena nic nie mówili mi, że dostali potwierdzenie... Ale w klazie otwartej jest zgłoszonych 7 suk, więc Api jest pewnie jedną z nich. W każdym razie bardzo, bardzo zależy mi na informacji co do sędziego... Wie ktoś coś?
  6. [quote name='asher']A jesli chodzi o weta, to dziś idę z Sabiną do dentysty więc pewnie i Bugajskiego mu pokażę...[/quote]Ej, to może się przejdę i razem pana Doktora postraszymy! On Cię tak czule wspomina przy każdej okazji :cool3: :evil_lol: .
  7. asher, za 15 minute będę wiedziała na pewno, ale wygląda na to, że ja na wystawę do Leszna w końcu nie pojadę i mogłabym Cię zawieźć do Pęcic z wszelkimi burkami, jeśli chcesz. Co do weta od kulenia to ja bym zaczęła od Mikowa.
  8. Flaire

    przeszkody

    [quote name='Magda i Saga']zimą pobiegamy jeszcze gdzie indziej a mianowicie na krytej ujeżdżalni [/quote]Misia mówi, że chce się na zimę do Bydgoszczy przenieść! ;-)
  9. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='pieski2']Ostrzegam przed frontlainem_ -od ok. 2 lat preparat ten jest nieskuteczny na kleszcze.[/quote]pieski2 - poczytaj trochę w topiku zamiast po raz kolejny pisać w nim tę samą bzdurną plotkę... Na niektórych psach Frontline działa, a na innych nie działa. Na niektórych psach Kiltix działa, a na innych - nie. Na niektórych psach Advatix działa, a na innych - nie. A skutkiem takiego postu, jak Twój może być to, że ktoś, kto ma psa, na którym Frontline działa, spanikuje, porzuci Frontline i zacznie używać innego preparatu, który - jak się okaże - na jego psie nie działa. Akurat na przykład na moich psach Frotnline działa rewelacyjnie od wielu lat, w tym przez dwa ostatnie. Nie ma żadnych wiarygodnych informacji, wedle których kleszcze "udporniłyby" się na Frontline - są tylko plotki. Na każde 3 psy łapiące Kleszcze pomimo zabezpieczenia Frontlinem znajdziesz nawet tu, w tym topki, 3 inne psy, które łapią kleszcze zabezpieczone czy innym - tylko najpierw trzeba topik przeczytać... Ja wiem, że jest długi i nie każdemu czytać się chce, ale w takim razie może należy się powstrzymać z wypowiedziami? ;-)
  10. Po prostu już podsumowała: [quote name='Berek'][SIZE=3][B]Flaire, cytat z Ciebie:[/B][/SIZE] [SIZE=3][B]"Albo mozna po prostu powiedzieć, że przecież w tym poscie nie było nic złego ani złośliwego i jeśli ktoś go odebrał nie tak, jak był zamierzony - to nas to nie obchodzi, bo to ich problem. :niewiem:"[/B][/SIZE] [SIZE=3][B]To jest to, co chcę powiedzieć na ten temat jako moje własne podsumowanie. [/B][/SIZE] :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:[/quote]Mnie się wydaje, że ten cytat jest doskonałym podsumowaniem i mówi sam za siebie. Mnie osobiście jednak cieszy, że większośc ludzi mówi i pisze po to, żeby przekazać coś innym - przynajmniej taką mam nadzieję - więc interesuje ich to, jak są rozumiani. Ale jak widać są i tacy, którym nie zależy, żeby być odpowiednio zrozumianym przez innych - najważniejsze jest to, że oni sami siebie rozumieją. ;-) A jak jeszcze również rozumieją ich ludzie podobnie do nich myślący, to już w ogóle szczyt szczęścia i niezbity dowód na to, że swoje myśli wyrażają w sposób pomocny i przejrzysty. :-)
  11. [quote name='Basia i V']A ja wiem z doswiadczenia, ze wlasnych bledow sie nie widzi.[/quote]Zgadzam się z tym - ale Berek nie pisała tu o własnych błędach, tylko cudzych. [quote name='Basia i V']Ale jest prawda, jesli kogos zalamuje taka relacja - nie powinien startowac w zawodach. Bo krytyka w postaci slabej oceny wystepu to wpedzi takie osoby w depresje(a sedzia czesto glosno komentuje, co mu sie w wystepie zawodnika nie podobalo).[/quote] Tutaj nie piszemy jednakże o tym, jak ktoś reaguje na opinię sędziego - tutaj piszemy o tym, jak reaguje się na krytykę w postaci, formi i publikacji takiej, jak krytyka Berek na tym forum. Jaka różnica? postaram się wyjaśnić. Ale najpierw jedno spostrzeżenie. Kilka osób nazwało krytykę Berek "konstruktywną". Ciekawa jestem, co te osoby przez to rozumieją i czy przypadkiem nie mylą tego pojęcia z krytyką "obiektywną" - bo to są dwie różne rzeczy... Może więc powinniśmy zastanowić się nad tym, co to jest "konstruktywna" krytyka? Oczywiście najważniejszą cechą krytyki konstruktywnej jest jej cel - mianowicie, żeby pomóc osobie krytykowanej osiągnąć więcej. I tę cechę jestem gotowa przypisać krytyce napisanej przez Berek - myślę, że robiła to w dobrej wierze. Ale nie każda krytyka, która ma na celu pomoc osobie krytykowanej rzeczywiście to osiągnie - doświadczenie wykazuje, że krytykować w sposób konstruktywny jest bardzo, bardzo trudno. Dlatego można na ten temat znaleźć wiele książek, a i w necie jest dużo materiałów na temat podstaw knstruktywnej krytyki. Pozwolę więc sobie powołać się na coponiektóre z nich przeglądając zasady konstruktywnej krytyki i sprawdzając, jak krytyka Berek ma się do tych zasad. A więc jedną z najważniejszych zasad konstruktywnej krytyki jest, że jest ona podana prywatnie, a nie publicznie. Ta zasada jest wymieniona jako pierwsza na przykład [URL="http://www.iwmf.org/training/constructive.php"]tutaj[/URL]. Można zapytać - ale przecież ocena sędziego też jest publiczna - czym się więc różni ocena sędziego na zawodach od oceny Berek na tym forum? A więc różni się fajnym angielskim słówkiem, które nie ma chyba polskiego odpowiednika - "solicited". Zgłaszając się na zawody, proszę sędziego o krytykę i ta krytyka jest w odpowiedzi na moją prośbę - to właśnie znaczy "solicited". Natomiast krytyka Berek jest oferowana w dobrej wierze, ale nie na prośbę krytykowanego - "unsolicited". Aby być konstuktywną, krytyka powinna być "solicited" - czyli w odpowiedzi na prośbe o pomoc. I to jest właśnie odpowiedź na pytania Basi i V oraz asher dotyczące różnicy publicznej krytyki od sędziego, a publicznej krytyki tu, na forum - w pierwszym przypadku była ona w odpowiedzi na konkretną prośbę o uwagi, a w drugim - nie. Łatwo zobaczyć, że to rzeczywiście robi różnice, bo niemal wszystkie osoby piszące tutaj, że krytyka Berek je zniechęciła niejednokrotnie prosiły tu, na forum, w innych topikach, o poradę, uwagi i krytykę i w tamtym kontekscie przyjmowały krytykę inaczej.
  12. [quote name='niedzwiedzica']Więc wołoam gromko : FLAIRE , odezwij się !!!! :p[/quote]Już jestem! :-) Misiny miot był drugim maleńskim miotem, który odchowałam (nie licząc miotu trzech nowofundlandów, którym przez pewien czas się opiekowałam, ale to była trochę inna historia). Więc tak - w żadnym z tych miotów nie było problemu z nadmiarem mleka - to się natychmiast samo uregulwało i to w taki sposób, w jaki byś przewidywała, czyli że w użyciu pozostały w zasadzie tylko dolne cztery sutki. Z dwoma szczeniakami ja nic nie regulowałam - one same szły tam, gdzie było łatwo ssać i gdzie jeszcze było mleko. Mleko w górnych sutka wyschło bardzo szybko. Oczywiście cały czas monitorowałam sytuację, ale nie zaszła potrzeba żadnej interwencji. :multi: Natomiast chciałabym przy okazji zwrócić uwagę na coś, co - jak być może pamiętacie - było problemem z małym miotem Misi (chociaż nie było z tymi poprzednimi). A mianowicie, Misia karmiła te szczeniaki non-stop i bardzo szybko zaczęła je przekarmiać, powodując u nich biegunki. Takie biegunki z przekarmienia są bardzo charakterystyczne, więc w zasadzie powinno to być łatwo zdiagnozować i naprawić. Ja to zrobiłam, ograniczając dostęp szczeniąt do mleka, tyle że, jak się potem okazało, ograniczając niedostatecznie... Więc biegunki były nadal, ja się zamartwiałam - bo biegunki u tak młodych szczeniąt (łącznie z tymi z przeżarcia) mogą być bardzo niebezpieczne. W każdym razie wszystko się dobrze skończyło - ale nauczyłam się czegoś... Więc radzę od początku bardzo uważać na obżarstwo, szczególnie gdy mamy do czynienia, tak jak było z Misią, z bardzo troskliwą mamusią. Powodzenia z rodzynkiem! :-)
  13. [quote name='Wind']byly nadruki duzego zdjecia ... Rany ... mojego zdjecia :multi: [/quote]Twojego, czyli przez Ciebie robionego? :crazyeye: (bo zakładam, że nie Twojego, bo z Twoim wizerunkiem :niewiem:) Użyli na banerach nie pytając Ciebie o pozwolenie? :crazyeye:
  14. [quote name='Anulka']Toż przecież relacja Berka może być bardzo pomocna w dalszej nauce.Ten kto widział występy 'skrytykowanych' psów lub nawet uwiecznił je na video skopiuje sobie komentarz Berka i voila! Mamy krótki i treściwy materiał szkoleniowy;) [/quote]Prawie. ;-) Bo zauważyć i wytknąć błędy jest dużo łatwiej niż umieć je naprawić, szczególnie gdy jest się początkującą osobą próbującą szkolić swojego pierwszego psa.
  15. [quote name='Wind'] [URL="http://www.amberwind.pl/frisbee/_Y8U8789xy.jpg"]http://www.amberwind.pl/frisbee/_Y8U8789xy.jpg[/URL] [/quote]Nie wiem, jakie zwierzę jest na tej fotce, ale zdecydowanie nie jest to pies... Może jakiś morski ssak? :niewiem:
  16. [quote name='Ewa-Jo']No ale specjalista czasami ma szanse. [/quote]Ja nie jestem specjalistą, a wydaje mi się, że odkryłam powód misinej kulawizny. otóż Misia ma nad lewą łopatką niewielkie rozcięcie (powstałe na skutek starcia z suczką-belgiem - nie pamiętam, czy tutaj o tym pisałam). W każdym razie nie jest to nic wielkiego, ale dopiero dzisiaj to zauważyłam (myślę, NB, że ortopeda by nie zauważył ;-) ) i sądzę, że jest tam Misia pewnie trochę potłuczona i stąd jej kłopoty. W każdym razie gdy wróciłam wieczorem - już nie kulała! :multi: Chociaż wydaje mi się, że łazi ciągle troszkę ostrożnie (nie na tę łapę, ale raczej ogólnie) - co zgadzałoby się z teorią potłuczenia.
  17. [quote name='SuperGosia']Alake, jakim tonem?? Nikt Ci tutaj nie napisal niczego zlego, a z Twojego postu nie mozna bylo wywnioskowac, ze pies mial juz usuniety kamien :shake: [/quote]Wygląda na to, że pisałyśmy w tym samym czasie ;-).
  18. [quote name='Alake']Przepraszam bardzo ale takim tonem nie zależy pisać do kogoś, gdy nie wie się wszystkiego.[/quote]Wydaje mi się, że reakcja była na Twoje stwierdzenie, że [quote name='Alake']Mam ten sam problem.[/quote] A teraz okazuje się, że problem jednak nieco inny... ;-) Poza tym absolutnie nie widzę nic nieodpowiedniego w tonie ani mojej własnej wypowiedzi, ani wypowiedzi SuperGosi. Przeciwnie, Twoje tłumaczenia przekonują mnie, że obie dobrze Ci radzimy. Pies z takimi problemami, jakie Ty opisujesz, powinien był mieć kamień usuwany co roku, a nie trzy razy w wieku 8 lat; w ten sposób mogło się udać uniknąć utraty zębów i stanu zapalnego dziąseł. Co więcej, nic nie piszesz o myciu mu zębów - z takimi problemami powinnaś to robić codziennie. A co do zapachu z pyska, to powodów takiego smrodu może być kilka, ale najczęstszym są zaniedbane zęby. Ja miałam już wiele starszych psów, bo sama jestem "starsza" i żadnemu z pyska nie śmierdziało.
  19. Flaire

    przeszkody

    [quote name='Rauni']pac pac machnęła sobie po obu bokach niebieskie łatki...[/quote]A wszystko po to, żeby móc startować w kolorach klubu! ;-)
  20. [quote name='Godelaine']Skoro jesteś już tak uczynna to może jeszcze wskaż mi granicę, kiedy to amator staje się profesjonalistą. Jakaś konkretna liczba startów? Osiągnięta klasa? Liczba wyszkolonych psów? Coś innego?[/quote]Dla mnie - profesjonalista to ktoś, kto szkoli psy zawodowo (szkoli również cudze psy, za pieniądze), podczas gdy amator szkoli tylko własne psy i raczej sobie za to nie płaci. ;-) Mnie się wydaje, że taka definicja jest dosyć standradowa, ale może się mylę.
  21. [quote name='Godelaine']I wszelka konstruktywna krytyka zawsze będzie mile widzana :)[/quote]Brawa dla Ciebie. Ale nie mierz wszystkich swoją miarką. Jak już pisałam, różni ludzie mają różne reakcje na publiczną krytykę. Jednych taka krytyka motywuje; innych - zniechęca. A osoby piszące tę krytykę i te, których ona motywuje, i którym się podoba - po prostu nie chca przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy tę krytykę odbierają tak jak oni. Jak już było napisane, osoby taką krytyką zniechęcone to niekoncznie sami krytykowani (którzy w częście przynajmniej pochodzą z klubu krytykującego), ale potencjalni zawodnicy, z których coraz więcej zaczyna się tu odzywać (dzięki Wam i brawa za odwagę :-) )- ci, o których Zofia pisze, że powinni być "na wagę złota". I co słyszą, gdy piszą, że ton obiektywnego reportażu ich zniechęcił? Że jak nie potrafią przyjąć takiej krytyki, to się nie nadają. Super! To niewątpliwie ich zachęci do startów. :roll:
  22. [quote name='Godelaine']Flaire... Jeśli ją przyjmujesz na spokojnie, to skąd Twoja prośba o to, by jednak szło to na priwa? Ja w tym widzę sprzeczność. Ty nie?[/quote]Nie, wcale nie widzę żadnej sprzeczności. Po prostu wyraziłam swoje preferencje odnośnie tego, jak wyrazić taką krytykę w sposób, który dla mnie będzie najbardziej pomocny. :niewiem:
  23. [quote name='Godelaine']Decydując się na start w takowych musimy liczyć się z tym, że ktoś o nas coś powie, że ktoś coś o nas napisze. To zupełnie naturalne. I jeśli po starcie nie potrafi się na spokojnie przyjąć krytyki, to coś jest chyba nie tak...[/quote]Goldelaine, to była Twoja odpowiedź na mój post, więc zakładam, że kwestionujesz coś, co napisałam. A przecież ja napisałam, że [quote name='Flaire']występując publicznie wyrażam pośrednio zgodę na wszelkie komentarze i krytyki.[/quote]Dodam, że przyjmę je spokojnie ;-) - więc chyba wszystko jednak jest "tak"? A że pomimo, że na tak wyrażoną krytykę się zgadzam i przyjmę ją ze spokojem - mam chyba prawo preferować inne formy krytyki, prawda ;-)? I tylko to chciałam przekazać w moim poscie.
  24. [quote name='Mrzewinska'][FONT=Courier New]Wiec wszelkie zawody jak i startujacy w nich sa na wage zlota, bezcenni dla przyszlosci kynologii. [/FONT][/quote]Zofio, brawa! Twoje posty w tym topiku napawają mnie optymizmem. :-) Mam nadzieję, że kiedyś się poznamy, mam na to nawet pewien plan... Ale o tym innym razem. :-)
  25. [quote name='nico-malinois']I zupenie nie moge sie w niej doszukac krytykanctwa , zlosliwosci , chceci zniechecenia czy czego tam jeszcze niektorzy sie doszukuja ...[/quote]nico-malinois, to nie jest kwestia doszukiwania się czegokolwiek. Każda osoba taki post odbiera po swojemu, subiektywnie i wystarczy zauważyć i PRZYJĄĆ DO WIADOMOŚCI, że ten post niektóre osoby zniechęcił. Dalej - zakładając, że nie był to efekt zamierzony - można się zastanowić, dlaczego tak się stało i co zrobić, żeby tak się nie stało ponownie. Albo mozna po prostu powiedzieć, że przecież w tym poscie nie było nic złego ani złośliwego i jeśli ktoś go odebrał nie tak, jak był zamierzony - to nas to nie obchodzi, bo to ich problem. :niewiem:
×
×
  • Create New...