-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa
-
W takim razie trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło ! A jakby nie (odpukać) to mam namiar na dobrą panią dermatolog/alergolog tam gdzie będę teraz się praktykować ;)
-
Jak nie wyjadę na mazury/w góry/nad morze w ostatniej chwili to pewnie też się pojawię ;) Martyno, jak się spało? :diabloti: [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/3390/dsc0184n.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/3900/dsc0110x.jpg[/IMG]
-
A czemu tylko przez 3 miesiące? A potem jak wrócisz do normalnego jedzenia, to pies nie wróci do starej wagi? Bo mnie się to kojarzy z efektem jojo jak u ludzi. Z odczulaniem to jest o tyle ciężko, że przez 3 tygodnie pies nie może miec kontaktu z alergenem, apotem powoli zostaje on ponownie wprowadzany - czyli pewnie ponad miesiąc by to zajęło.
-
Hmm.. Galina jest uczulona na większość karm hipoalergicznych (tzn w zasadzie ona jest uczulona na prawie wszystkie karmy pomijając troveta). Taka karma generalnie ma mniejszą zawartość alergenów które uczulają większość psów - typu kurczak. A że ona jest uczulona również na dziesięć innych alergenów, to już inna sprawa. Grunt to dostosować karmę do konkretnego psa. Domyślam się, ze czujesz się rozczarowana, bo Azowa już zaczęła chudnąć a tutaj niespodzianka.. Ale ja na Twoim miejscu sprawdziłabym tę karmę i ew. odczuliła psinę - to będzie koszt 100zł, a będziesz mieć święty spokój - suka będzie mogła jeść to co jej służy a to jest koszt jednorazowy. Ja niestety mam złe doświadczenia z taką zgadywanką czy uczulona czy nie i jaka będzie reakcja - właśnie dlatego, że to nie jest zwykły łupież, a drapanie do krwi i inne rewelacje. Tak czy inaczej mam nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje ;)
-
[quote name='Agnes']Skomplikowana sprawa z tymi Twoimi wlosami Ci powiem:evil_lol: Dobrze, ze to ja ich nie scinam, bo ni w zab nie rozumiem o co Ci chodzi:diabloti: Powiem jedno - mam mega duzo wlosow, ukladac sie nie chca, a o dziwo krotkie sa idealne, ale to kwestia przyzwyczajenia sie;) Powodzenia w praktykowaniu - uczelni nasza nic nikomu nie zapewnia, wszystko trzeba szukac, wychodzic samemu niestety:shake: Wy macie jeszcze trudniej wiadomo...[/QUOTE] Mam nadzieje, że ktoś kto się nimi zajmie będzie wiedział o co chodzi :diabloti: Albo mnie wyrzuci za drzwi jako zbyt problematyczną klientkę :diabloti: Krótkie miałam, może nie aż tak jak Ty, ale zaraz za ucho i nigdy więcej ! W moim 'fachu' nie powinnam mieć pretensji jesli chodzi o zapewniane nam środki. Wszystko co mogli nam zapewnić - trupy chociażby - były. A i tak w wecie ejst lepiej niż w medycynie, chętnie przymuje się na praktyki, na staże z tego co wiem również. Trzeba tylko trochę dobrej woli, nie musiałam się pchać łokciami ;) [quote name='Unbelievable']ja kiedyś 2 godziny spędziłam na dworcu, od godziny 20.30 do 22.30, od tamtego czasu jakoś mniej się boję :evil_lol: skaryszak nie jest taki zły ;) nie mam, chyba :hmmmm: łeee, a ja tak lubię zdjęcia chudych piesków :placz:[/QUOTE] Ja niestety znam różne historie - w tym z moimi bliskimi.. dlatego Praga budzi we mnie lęk. A Ty uważaj na siebie, bo Skaryszak wcale nie jest taki bezpieczny (nie jestem przesadnie bojaźliwa - nocny rower w lesie dzisiaj zaliczyłam, ale niektóre miejsca lepiej omijać) No to poproszę Twój na PW, puszczę Ci sygnał to będziesz miała :diabloti: Ejej, kiedy jest wrześniowa wystawa w Warszawie? Chuda to ona nie jest, ale otyła czy spasiona również. Wygląda.. normalnie :p Ah, zapomniałam sie pochwalić, ze kupiłamw końcu flexi 1 szarą i jest fajna, większa od tamtej co miałam i porządnie zrobiona. Więc jestem jak najbardziej zadowolona. [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/7205/dsc0038rq.jpg[/IMG]
-
Widzisz, tylko problem polega na tym, że często jak już wystąpi alergia na karmę to ona nie stoi w miejscu tylko się rozwija. Potem jest kolejna karma i kolejna i kolejna. Często właściciele nieświadomi są i zaczyna się zmienianie karmy, a to tylko pogarsza sprawę. Dostała steryd, więc drapanie powinno ustąpić niezależnie od tego czy to była reakcja na wodę z jeziora czy na karmę. Tylko niestety raczej nie dowiesz się co to było dopóki nie wprowadzisz po raz drugi alergenu który tamto uczulenie spowodował (o ile wogóle było to uczulenie, a nie reakcja na stres jak sugerował weterynarz) Tylko tak sobie myślę, że u Galiny przynajmniej nigdy drapanie (takie ostre, bez łupieżu - po prostu drapanie do krwi alergiczne) nie występowało jako jedyny objaw. Były wymioty, czasem biegunka. Najpierw było takie podrapywanie od czasu do czasu, ale częściej niż zwykle - jak tego nie wychwyciliśmy to zaczynało się drapanie ostre, wysypka na brzuszku, temperatura a także wymioty lub biegunka (lub oba na raz). Z tym, że Gala ma zdiagnozowaną alergię i ja mam pewność, że świąd jest tu objawem kolejnego ataku alergii pokarmowej, a u Was sprawa jest niejasna. Świąd może mieć setki przyczyn.. Możesz spróbować dać jej tę karmę raz jeszcze ze śiadomością podobnej reakcji i prawdopodobnie koniecznością ponownego podania sterydu, ale ja bym chyba nie ryzykowała. Miej też na uwadze, że wenerynarze niestety wciąż zbyt mało wiedzą o alergiach :shake: I gdybym nie trafiła na nasza panioą dermatolog, to pewnie już by mi psa wykończyli sterydami..
-
Wiesz, ja lekarzem nie jestem (jeszcze :p) ale myślę, że to może być jak najbardziej karma. Galina może jeść karmę pół roku i nagle 'pac' i jest alergia. Teraz przez steryd faktycznie wynik może być zakłamany. A może dla świętego spokoju wybierz się do nas na bemowo i za 50zł zrób Azowej te testy biorezonansem? Na alergeny pokarmowe? Ja robię od lat i tylko dzięki temu jakoś funkcjonujemy..
-
[quote name='Agnes']Justa tylko nie wymagaj za wiele od siebie na tych praktykach ;) To poki co "tylko" praktyki, prawdziwy test bedziesz miala po studiach - to tak wg mnie ;) Jak chcesz sciac wlosy?[/QUOTE] Ja jestem nadambitna jeśli na czymś mi zależy.. W zasadzie nigdy nie odpuszczam - a to czasem wada, ale walczę z tym. Więc chcąc nie chcąc będę od siebie wymagać i pewnie się załamię moim brakiem wiedzy i logicznego myślenia. Ale słyszałam, ze na początku wszyscy przeżywają szok, a potem jakoś przyzwyczajają się do tego tempa i trybu pracy. Miesiąc to dużo czasu żeby już coś 'załapać' - a to bardzo ważne o tyle, ze na zajęciach prawdopodobnie nie będę miała szansy nawet dobić się do strzykawki.. Niestety tutaj samemu trzeba organizować sobie swoją przyszłość, bo uczelnia nie zapewni nam takiej ilości zwierząt aby każdy mógł coś tam zrobić na tych kilku(nastu) ćwiczeniach w czasie semestru. Zobaczymy w poniedziałek - póki co jestem naładowana dobrą energią. Przez ostatnie 2 tygodnie wystarczająco się wyleżałam i ćiwczyłam nic-nie-robienie, ale na dłuższą metę mnie to męczy, więc te prektyki mają w zasadzie same plusy. A w tym roku czekają mnie już bardziej kliniczne przedmioty - typu diagnostyka, chirurgia, radiologia.. pozatym patofizjologia, parazytologia, anatomia patologiczna i inne rewelacje, ale powoli powoli wszystko co juz umiem zacznie nabierać jakiegoś kształtu. I to jest właśnie fenomen medycyny. A jeśli chodzi o włosy to chciałabym gdzieś tak do ramion, może odrobinkę za ramiona. Jakoś fajnie je wycieniować -tak żebym nie musiała ich codziennie niewiadomo ile układać. Krócej nie bardzo, bo raz że mam ich cholernie dużo i są słabo podatne na układanie, dwa że muszę mieć związane z racji studiów i raczej nie chcę żeby lądowały mi w oczach i ustach, a trzy że źle mi w bardzo krótkich. Ogólnie niby prosta sprawa, ale nie chcę takiego prostego cięcia, a z drugiej strony za bardzo ścieniowanych też nie. No i muszą jakoś wysmuklić moją okrągławą twarzyczkę :diabloti: [quote name='Unbelievable']muszę się chyba zmobilizować w końcu :evil_lol: ostatnio czekałam na pociąg kilka godzin w parku skaryszewskim, ale jak się dowiedziałam że będę tyle siedzieć to było za późno żeby cokolwiek "organizować" ;) no to teraz czekam na zdjęcie gdzie widać że ma ładną figurę :diabloti:[/QUOTE] Nie lubię tamtej strony Wisły - boję się Pragi :diabloti: :shake: A masz Ty do mnie wogóle numer moja droga, żeby mnie poinformowac o ewentualnym nalocie na Warszawę, hę? Oj takie to ja nie wiem czy mam. Musisz mi uwierzyc na słowo :p [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2134/dsc0199rp.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/9012/dsc0148t.jpg[/IMG]
-
Ja mam lęki, że mnie źle zetną.. Bo mimo wkurzającej strony moich włosów - przywiązałam się do nich i boję się zmian :shake: Musze poszukać dobrego fryzjera, który nie dość, że mi doradzi to jeszcze poradzi sobie z taka ilością włosów i nie ścieniuje mi 80% tego co mam na głowie. Mam miesiąc na znalezienie kogoś takiego :diabloti: Świąd to niestety coś co znam aż za dobrze.. I panicznie boję się wszystkiego co z nim związane - czyli zmiany szamponu, karmy, podawania jakichkolwiek leków, szczepionek itd itd.. Także wiem co czujesz.. Szczególnie, że pewnie Azula nie zaczęłaby się drapać od razu, a po jakimś czasie, kiedy nastąpiłaby kumulacja alergenu (jeśli to od karmy)
-
[quote name='Unbelievable']tylko kiedy to w końcu nastąpi... ;) oj, Galina rzeczywiście hard :evil_lol: trochę jej się spasło :evil_lol:[/QUOTE] Kiedy w końcu wybierzesz się do Warszawy i mnie o tym powiadomisz :diabloti: Żadne spasło ! Schudła mi ostatnio ! A to zdjęcie tylko tak dziwnie wyszło ! ma teraz fajny podkasany brzuszek :p
-
[quote name='Unbelievable']Jak wy do siebie pasujecie! co jedno wspólne zdjęcie to lepsze ;) a ja ze Szczurem nie mam nic sensownego : P[/QUOTE] Jak się spotkamy to Wam zrobię ;) A co do nas.. Po prostu trafiłam w rasę za pierwszym razem i już na zawsze :loveu: Galina w wersji hard [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/770/dsc0208m.jpg[/IMG]
-
Od jednego wdzięcznego psa są lepsze tylko.. dwa wdzięczne psy :loveu: [URL="http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H2649.jpg"]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H2649.jpg[/URL] Pięknie się Piksel uśmiecha ! A ja też rozpuściłam witki wśród znajomych, coś mama ostatnio mi mówiła, że w pracy ktoś coś mówił, że szuka pieska. Każdy trop jest godny sprawdzenia ;)
-
Oj widzę, że piękne zdjęcia - u mnie takich pięknych nie będzie :shake: A jakie masz króciutkie włoski ! Ja też idę do fryzjera, bo mnie już coś trafia z tą szopą. Chyba, że jak to zwykle bywa - rozmyślę się w ostatniej chwili :roll: Azowej się chyba schudło :diabloti: ?
-
Wiesz, wystarczy psa zostawić na 2 tygodnie z rodzicami i ledwo ją poznałam - każdy włos w inną stronę, nikt jej nie czesał, bo nikt nie potrafi jej ujarzmić (a ona broni się ze wszystkich sił) - ale w sumie nie jest zrobiona, bo włos za młody jeszcze na rwanie więc ją nieco przerwałam co w efekcie dało piękne czarno-brązowe plamy, ogoliłam tu i ówdzie, ale łap mi się ruszać nie chciało. Boję się, że przerośnie mnie ta praktyka, że nie jestem dobrym materiałem na lekarza, że nie będę umiała podejmować szybkich, trafnych decyzji, że nie dam rady w tych wszystkich precyzyjnych czynnościach. Wątpliwości jest mnóstwo.. Co nie zmienia faktu, że nie mam pojęcia co innego mogłabym robić, albo raczej co innego chciałabym robić. A studia.. wciągają ;) To może pocztówka z wakacji.. [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/8323/dsc0059ug.jpg[/IMG] [size="1"]Obcinam włosy - jak najszybciej ![/size]
-
Pamiętacie tę panienkę? :) [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/83/dsc0213ys.jpg[/IMG] Wróciłyśmy z działki i ciąg dalszy szalonych wakacji trwa. W poniedziałek mam się stawić na 14 w klinice całodobowej na bemowie gdzie zaczynam praktyki. Jestem lekko przerażona, ale mam nadzieję, że będzie fajnie. Wiecie, najbardziej boję się, że mi się nie spodoba i co ja wtedy zrobię? Będąc na III roku studiów? Zdjęć trochę jest, ale przez ten miesiąc na wsi przestał mi być potrzebny do życie komputer, więc muszę się na nowo oswoić ;)
-
U mnie sesja też na czysto. Nie wiem jak tego dokonałam mając w tej sesji 5 egzaminów :mdleje: Ale rok III podobno wyciśnie ze mnie resztki soków. Już część ludzi zaczęła kręcić się za zmienianiem uczelni na czas trwania roku III. W poniedziałek idę na praktyki do lecznicy :diabloti:
-
[URL="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/12/65/miniaturki400/5498778.jpg"]http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/12/65/miniaturki400/5498778.jpg[/URL] small, fajne kolorystycznie ;)
-
Chciałoby sie powiedzieć, że mam nadzieje, że zdążę poznać małego urwisa, ale.. lepiej by było gdyby Pikselek miał sówj własny domek jak już wrócę z wywczasów ! Więc trzymam mocno kciuki za malucha !
-
[quote name='Unbelievable']:multi: :multi: cieszymy się razem z Tobą :loveu:[/QUOTE] :loveu: [quote name='Bonsai']Witam!! :) Ale miałaś atrakcji przez ostatnie tygodnie. :razz: Zazdroszczę Ci doświadczenia, jakie nabywasz, ja ze swoją wiedzą to mogłabym jedynie kawę w kancelarii parzyć. :p A jakieś wakacje sensu stricto Ci się szykują?[/QUOTE] Wiesz, tak na dobrą sprawę to moja wiedza też jest jeszcze niczym - żadnych klinicznych przedmiotów tak naprawdę nie miałam. Ale praktyka tez kliniczna nie była tylko hodowlana, więc bardziej zootechniczna. Co sobie podpatrzyłam to moje, a to co mi pozowlili robić - nigdy nie wiadomo kiedy się przyda ;) A do kliniki idę z własnej woli, bo niestety tylko 2 obowiązkowe praktyki kliniczne mnie czekają a w czasie roku czasu nie ma. Zresztą to sama przyjemność (wyłączając zmęczenie) - bo człowiek wszystkiego ciekawy i aż pali się do pracy. Zobaczymy jak to będzie.. A co do wakacji to działka ze znajomymi, a reszta to jak zwykle - spontanicznie ;) U mnie jest raczej tak, że dzwoni telefon że domek rezerwują i za 2 dni jadę. Nie lubię planować na zaś czegoś co nie jest konieczne do planowania. Nie umiem się wtedy zrelaksować :diabloti: A caluśki wrzesień wolny mamy Olu ! :loveu: W sierpniu jak będzie trochę chłodniej to z psami się koniecznie widzimy !
-
Jakby ktoś pytał to WRÓCIŁAM ! Dużo by opowiadać, ale zastrzyków narobiłam się tyle, że dorobiłam się odcisków :diabloti: Odbierałam własnoręcznie poród wyciągając cielaka - który potem reagował na mój głos radośnie wywijając całym sobą :loveu: Pomagałam łatać wykrwawiającą się krowę (pęknięta żyła mleczna) - lało się z niej jak z kranu. Do woli kładałam rękę per rectum - namacałam się macic, jajników i cielaków. A pozatym doiłam, jeździłam traktorem, ścieliłam, niańczyłam cielaki które są tak słodkie jak małe szczeniaki (!) naganiałam, współuczestniczyłam w inseminacji. No i wszędzie wszechobecna kupa. Tak, myślę, że tak to można podsumować. I wiele wiele innych, ale to może na inną okazję, bo jestem właśnie po 7h w samochodzie. W każdym razie gdyby nie to, że to raczej nie praca dla kobiety.. to kto wie, może bym się skusiła. W każdym razie lęku do krów się pozbyłam A ponadto - zdałam ostatni egzamin (byli łaskawi po 3 tyg ogłosić wyniki) i w dodatku na pięknie 4 ! (dodam, że 5 nie było) i bardzo się cieszę, bo to był jedyna 4 na której mi naprawdę zależało w tym roku. I tym sposobem jestem studentką III roku medynycy weterynaryjnej SGGW w Warszawie !!! :loveu: Dziękuję raz jeszcze wszystkim za kciuki :loveu: - - - Galina zarośnięta, ale jadę na 2 tygodnie na działkę odpocząć, to ją doprowadzę do porządku. Rodzina ją moczyła 2 razy dziennie więc możecie sobie wyobrazić, że wygląda jak wypłosz. Z nowości jeszcze - w sierpniu idę do kliniki na cały miesiąc - 5 dni w tygodniu średnio po 8h :mdleje: No ale cóż, może zaprocentuje w przyszłości ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='smallpati']A ja wiem kto ci może w kwestii fotografii pomóc :cool3: ulubiony userowicz twojego synka Olka :loveu::evil_lol:[/QUOTE] [B]small[/B], do niej się kolejki ustawiają w tej sprawie, więc wcale nie jest tak łatwo.. :diabloti: -
Cos takiego? [URL="http://animalia.pl/szukaj.php?szukaj=rogz&z=2&tylko=&sw=7103&o=0&c_o=&c_d="]http://animalia.pl/szukaj.php?szukaj=rogz&z=2&tylko=&sw=7103&o=0&c_o=&c_d=[/URL]
-
[quote name='Bonsai']Dzięki za nr konta - już podesłałam Juście. :)[/QUOTE] Przelew właśnie poszedł ;)
-
[B]Agnes[/B], niezadowolona jesteś? Ładnie jej w tym rogzie ;) Aczkolwiek chyba wolałabym ją w jakimś półzacisku, żeby był nieco niżej na szyji.