Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [URL]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/WAKACJE/DSC01209.jpg[/URL] Te uszy tu mu faktycznie jakiś rzeźnik ciachał, nie dość, że za krótko, to jeszcze krzywo :shake:
  2. Jak bym widziała Julka z Jarim ;). Tylko Julek jeszcze piję tę wodę :D
  3. [url]http://img842.imageshack.us/img842/7880/dsc07329d.jpg[/url] Kocham takie klimaty :loveu: Tych zdjęć lepiej nie oglądać w środku zimy, bo można popaść w depresję :lol:
  4. Amber

    Duffel

    [quote name='awaria']Ja, nie będąc nawet przez chwilę studentem UW, znam zmorę wszystkich uczących się tam - USOS :diabloti:[/QUOTE] Nie wypowiadaj tego słowa, są wakacje :shake: Brrr aż mnie dreszcz przeszedł :diabloti: USOS to jest coś o czym się nie rozmawia w kulturalnym towarzystwie, bo za dużo bluzgów leci... Albo raczej, lecą same bluzgi :evil_lol:
  5. Z tym halterem jako kaganiec to bym jednak tak nie szarżowała, jeszcze do chodzenia tak po prostu to może i przejdzie ale już do komunikacji miejskiej, ktoś się może przyczepić i będziesz miała problem. Kaganiec jest w zasadzie opisany - jest to rzecz, która ma zapobiegać fizycznego kontaktu zębów psa z otoczeniem. Kantar nie spełnia tych wymogów. Poza tym na opakowaniu kantara jest napisane "obroża uzdowa", a nie kaganiec. Piszę, bo czytałam tu na dogo, że policja czy SM wystawiała już mandaty za próby takiego oszustwa ;). Najprościej to udowodnić po prostu wsadzając psu rękę do pyska - jest zabezpieczony? Nie jest. Tak samo mogliby wystawić mandat, jakbyś wychodziła w kagańcu z wyłamanymi prętami itp. ogólnie czymś, co nie spełnia standardów bezpieczeństwa. Oczywiście uważam, że w ogóle bzdurą jest prowadzanie psów cały czas w tych kagańcach, szczególnie łagodnych. Jari co prawda biega w kagańcu cały czas jak jest luzem i mu to nie przeszkadza. U mnie na wale też czasem chodzi policja i zawsze zawczasu łapię psa za smycz - kaganiec ma (mimo, że nie musi, wedle warszawskiego prawa) więc luzik, jeszcze nikt się nie czepiał. Kiedyś musiałam jechać z Jarim autobusem, a nie miałam kagańca, tylko halter i szczerze to miałam duszę na ramieniu, bo jak ktoś by się przyczepił to bym leżała. Na twoim miejscu zainwestowałabym w fizjologa, mój pies toleruje go na pysku dużo lepiej niż kantar.
  6. [QUOTE]I jeszcze zazwyczaj się trochę czekaa na szczeniaka, którego i tak trzeba byłoby wieźć zza granicy. Więc dochodzi następny wydatek. :shake:[/QUOTE] Że zza granicy to jeszcze nie tak tragicznie, teraz sporo psów się importuje i nie jest to już taki wielki problem, gorzej z samą dostępnością... Cena pewnie też ciekawa ;).
  7. [quote name='FredziaFredzia']Jestem zakochana w podenco z ibizy gładkowłosym... ;) Ale to też duży pies, także też nie wiem czy się w końcu na niego zdecyduję. O takim: [URL]http://www.eyeonspain.com/userfiles/Podenco%20Ibicenco%202.jpg[/URL][/QUOTE] Dobrze Cię rozumiem z tym zauroczeniem tą rasą - jest cudowna :loveu: (przynajmniej z wyglądu, nie wiem jak z charakterem). Jakbym miała warunki, czas i pieniądze ;) to z pewnością takie cudeńko by u mnie zawitało. Szkoda, że w PL to rasa praktycznie nieznana.
  8. Amber

    Duffel

    [QUOTE]No i jeszcze zapomniałam napisać, że od października będę studiować socjologię na Uniwersytecie Warszawskim :smile:[/QUOTE] Gratuluje! I witam w klubie niewolników UW :evil_lol:
  9. Julko-Jari ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9359.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9368.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9370.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9377.jpg[/IMG] Ktoś dobre dobermany wyrzucił do lasu :niewiem: :lol: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9383.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9324.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9336.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9344.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9356.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9358.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9289.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9292.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9298.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9323.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9252.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9257.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9273.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9276.jpg[/IMG] Spotkałyśmy sarenkę, co dziwne nie w środku lasu, ale przy samych zabudowaniach - psy jej całe szczęście ze zwęszyły. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9278.jpg[/IMG]
  13. [quote name='chrupcia']Hej :) z tym się nie zgodze.. ludzię kupują tak i auta u mnie pełno giełd gdzie ludzie stawiają sprowadzane auta i je sprzedają, mają na tym niezły interes z tego co widzę jeśli co chwile przywożą nowe auta. Więc ludzie kupują i samochody, rzeczy martwe jak i żywe istoty - przykre :roll: Co do hodowli Jariego to jeśli dobki nie tolerują się nawazajem to jak hodowle są prowadzone ? chyba psy nie są ze sobą rozdzielone ? i chyba na wejściu hodowli jest Jari, prawda ? :loveu:[/QUOTE] [quote name='kalyna']no też to widziałam i też mi się wydaje, że to Jari :) nawet chyba takie zdjęcie w galerii tu było :) ehh u nas na targu widzę, że co wakacje ma jakieś szczeniaki, najzwyklejsze kundle. To baba ze wsi, co handluje kurczakami. i dla niej to jest interes, bo kurczaki sprzedaje to i psy sprzeda, a te parę złotych co ma to ma....[/QUOTE] Nie, nie to nie jest Jari. Ten pies po lewej to Choco (już za TM), a po prawej to suczka Becherovka. [quote name='WATACHA']Całkiem fajnie ta Wasza karma brzmi i byśmy nawet spróbowali (w sensie psy ;)), ale jest jeden składnik co nam nie pasuje :(. Uwielbiam takie coś :) [url]http://www.dobermann.net.pl/Mirek%20i%20pieski%201.JPG[/url][/QUOTE] A który to składnik? Ja ją wybrałam też z tego powodu, że ma tych składników mało ;) [quote name='awaria']Ooooo :razz: Skład tej karmy brzmi naprawdę fajnie. Kiedy kupisz ją Jariemu? Czekam na opinię ;) No właśnie nam "wszyscy" doradzają przejście na karmę weterynaryjną, ale jak czytam ich skład to mi się słabo robi :shake: Jakbym czytała etykietkę chińskiej zupki :diabloti:[/QUOTE] W przyszłym tyg. ją zakupię i będę powoli wprowadzała. Oczywiście i tak spodziewam się nawrotu... Ech :shake: Co do karm weterynaryjnych to jak pisałam, one mogą być dobre dla trzustkowców, psów z wrzodami, chorą wątrobą itp. ale dla alergików czy z nietolerancją pokarmową to jakiś kosmos. [quote name='dog193']A mnie się nie podobają tak ścięte uszy, jak ma Julek ;) Śmiesznie to wygląda. Za to Jari jest piękny, bardzo mi się podoba :loveu: I ma "normalnie" ścięte uszy, wygląda to dużo bardziej 'naturalnie' niż w przypadku Julka.[/QUOTE] Samo cięcie to też nie wszystko. Jari ma ucho w ogóle grubsze i dlatego też może inaczej się układać, on w wieku 7 miesięcy miał idealnie postawione uszy. Sama nie znoszę takich stojących anten i uszu za długich - już chyba za krótkie wyglądają lepiej. Uszy mają podkreślać głowę psa, dobrze ścięte i postawione wyglądają oszałamiająco np. na pół bracie Jariego: [IMG]http://padok.type.pl/carlos_progeny/elegant_line/LEONARDO/leonardo11m.jpg[/IMG] [quote name='awaria']Evel, próbowaliśmy Brit Care i łososia i jagnięcinę i były to jedne z karm, po których młody najładniej się wypróżniał, ale totalnie nie chciał ich jeść. Potrafił absolutnie nie tknąć miski przez 3-4 dni :shake: po czym zjadał 200-300 gramów i następne kilka dni postu :razz:[/QUOTE] To i tak masz szczęście, że Baron w ogóle po jakiejkolwiek suchej karmie się ładnie wypróżniał. Jariego kupy na suchych wahały się pomiędzy złą, a tragiczną :p Tym bardziej, że ten Brit Care nie powala delikatnym składem ;) Byliśmy dziś standardowo w Choszczówce :) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9246.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9247.jpg[/IMG]
  14. [quote name='WATACHA']Aha.Wydawało mi się, że pisałaś, że to jednak alergia.Ale mogło mi się coś pomylić .Ja też miałam testy i wyszło mi co innego niż zauważyłam po sobie .[/QUOTE] Ja się tam za dobrze nie znam na alergiach ale wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś ma alergię to chyba dobrze wie, że ją ma... Np. moja ciotka ma na kocią sierść i jeśli tylko gdzieś jest kot, to dosłownie w przeciągu kliku minut łzy jej lecą strumieniami i robi się cała czerwona ;). Taką alergię to ja rozumiem :lol: [quote name='awaria']Baron powiedział, że jest bardzo elegancki, a jego mimika jest po prostu wyrazista, a wy się nie znacie Amber, a próbowaliście RC Gastro Intensinal? Albo innej karmy weterynaryjne?[/QUOTE] Tak. I nie działały. I dobrze już wiem dlaczego. Ja teraz po prostu czytam składy. Jeżeli skład RC Gastro wygląda tak: [I]Ryż, suszone mięso drobiowe, tłuszcze zwierzęce, kukurydza, hydrolizowane białka zwierzęce, drożdże, proszek jajeczny, pulpa buraczana, olej sojowy, sole mineralne, włókno roślinne, olej rybny, fruktooligosacharydy (FOS), łuski i nasiona psyllium, hydrolizowane drożdże (źródło mannooligosacharydów), wyciąg z aksamitki wzniesionej (bogaty w luteinę). [/I] A Hill'sa i/d tak: [I]mielona kukurydza, mielony ryż, jaja w proszku, hydrolizowane białko kurczaka i indyka, kukurydziana mączka glutenowa, hydrolizat białka, tłuszcze zwierzęce, olej roślinny, fosforan wapnia, sól, chlorek potasu, węglan wapnia, tauryna[/I] To się nie dziwię, że nie pomogły. Same zboża, mączki, oleje roślinne itp. Niczym się to nie różni tak naprawdę od bytówek. Taka karma może być dobra dla psów np. z chorą trzustką albo wrzodami, ale nie dla psów z nietolerancją żołądkową. Jeżeli pies (np. mój ;) ) nie toleruje nawet jednego składnika, to leży. Dla Jariego wybrałam w końcu Wolfsblut Cold River [URL]http://www.zdrowypiesek.pl/karma-wolfsblut-cold-river-15-kg-swiezy-pstrag-losos-bataty-spirulina-trawa-morska.html[/URL] Ze wszystkich bez zbożówek wysokiej klasy ma najlepszy skład moim zdaniem, wolny od mączek, olejów roślinnych, poza tym jest nisko białkowy i tłuszczowy. Można sobie porównać skład, moim zdaniem brzmi dobrze: [I][COLOR=#ff0000][COLOR=#ff0000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#ff0000][COLOR=#000000]Bataty, świeży pstrąg, suszony łosoś, skrobia ziemniaczana, olej z łososia, wątroba z łososia, włókna grochu i Spirulina, listownica palczasta, algi Dulse, porost irlandzki, trawa morska, sałata morska, głóg pospolity, tauryna, lizyna, minerały i witaminy (włącznie z DL-metininą, substancjami probiotycznymi typu oligosacharydy fruktozy i oligosacharydy mannanu), wyciąg z juki schidigera, L-karnityna, beta-karoten.[/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/I] A! I jeszcze cena jest fajna :) .... :diabloti: [quote name='Kajusza']wydaje mi sie, że w obecnych czasach, kiedy pies jest pupilem i ozdobą a nie "pracownikiem" człowieka - ma tylko leżeć i pachnieć... ludzie zapominają o wrodzonych predyspozycjach danej rasy czy typu psów. Dla mnie nie zrozumiałe jest kupowanie psa pod wpływem impulsu, przy jednoczenym spędzanie godzin w necie szukając info nt pralki, suszarki czy telefonu komórkowego... a potem widzimy bigielki nigdy nie spuszczane, zatłuszczone niemiłosiernie z tekstem "przecież ja nie pozwole jej polowac, zabijać" - a przeciez można inaczej wykorzystać ich popędy. Nigdy nie zapomnę jak ogłaszam amstaffa, w ogłoszeniu i w nagłówku jak byk napisane AMSTAFF ... redakcja pomieszała zdjęcia i wstawiła foto jakiegos maltańczyka ... potem dzwonili ludzie, którzy chca przygarnąc takiego słodkiego białego pieska w czerwonym ubranku! nie raczyli nawet przeczytac całego ogłoszenia i nr rasy! widzieli tylko słodka ozdóbkę [/QUOTE] Kolejną mądrą rzecz napisałaś... Ja też od zawsze się zastanawiałam dlaczego ludzie nie podchodzą do zakupu psa tak jak do zakupu samochodu. Przecież nikt nie kupi auta na giełdzie, wszystko jedno jakiej marki od handlarza, bez dokumentów z zapewnieniem "to dobry wóz, mówię panu, papierów nie ma, bo coś tam, ale na pewno wszystko w nim działa"... A psy tak ludzie kupują, wierzą we wszystko co powie hodoffca, dziesiąty z miotu, miał być owczarek ale nie było to wzięliśmy amstaffa itp. Żenada. A przecież samochód to tylko rzecz, nie żywe stworzenie, które będzie żyło kilkanaście lat na naszej łasce lub niełasce. [quote name='motyleqq']bardzo dużo biglów jest nie spuszczanych, bo 'one uciekają'. tak samo haszczaki. a znam jedną babkę, która ma około 8 miesięczną amstaffkę, która w ogóle nie była spuszczana, i rwie się na kolczatce, szyja cała podrapana...[/QUOTE] Ludzie kupują psa, ale żeby z nim choć trochę popracować to już nie... a później takie są efekty... [quote name='kalyna']ja moich nie spuszczam ze smyczy, bo jak w ogóle widzą psa na smyczy to patrzą na mnie jako drugą kategorię społeczną. A co jakby te bestie luzem biegały.... na całe szczęście mamy spory podwórek gdzie do woli mogą się wybiegać i bawić i nikt nie będzie panikować itp. Bo ludzie nawet swoich psiaczków nie dają się powąchać z moimi psami...tylko jedna sąsiadka jest pod tym względem normalna, więc wpuszczam Sabę na podwórko i Ciapkiem się bawi. Bo Sonia jest wielka i jeszcze krzywdę mogłaby zrobić. Bo ona lubi takie drastyczne zabawy i przez to Ciap był kontuzjowany już ale powąchać się to sama biegnie do niej [/QUOTE] [quote name='dOgLoV']Ja mam to samo moi sasiedzi patrza na Nerona jak na bestie rządna krwi troche mają racji bo Neron rzeczywiscie na każdego psa patrzy jak na intruza ale wkurza mnie to że ja musze psa prowadzic na smyczy i w kagancu a inne biegaja luzem szczekają i go drazna Co do brutalnych zabaw to mam to na co dzień , moje włochacze tak sie bawią że Neron zawsze wychodzi z tego z kontuzja , ostatnio znowu mial kawal skory z łapy zdarty ale na szczescie on tego nawet nie czuje [/QUOTE] Co do kontuzji to Jari o dziwo największe krzywdy robi sobie zwykle sam :lol: Numerem popisowym było w zimę wlecieć na pełnym gazie na ganek pokryty lodem, oczywiście poślizgnąć się, stłuc wielką donicę i urwać rynnę :evil_lol: Albo wbiec na skarpę i zamiast zejść powoli jak każdy normalny pies, to nie, też na 5 biegu, w połowie zawsze plączą mu się łapy i potrafi grzmotnąć o ziemię :p Na początku to się tym przejmowałam, ale im dłużej żyjemy wspólnie tym mniej już zwracam uwagi na jego szaleństwa ;) [QUOTE]Ja pierdzielę, ludziom to już wszystko przeszkadza... Ja bym spytała, czy mam puścić psa, ciekawe czy by się pan rowerzysta ewkuował W ogóle ludzie mają mózgi w d... Wczoraj widzę z daleka, że biega jakiś maltańczyk czy inny wacik i obszczekuje wszystko i wszystkich... Wiedząc, że zaraz podbiegnie do nas a jak będzie niegrzeczny to Zu mu wyrwie włosy z kupra, odpięłam sukę, która wystartowała jak rakieta w kierunku wacika (miny właścicielki nie zapomnę chyba do końca życia ) wąchnęła go i poleciała dalej... Komentarz pani do syna: teraz to jej nigdy nie złapiemy [/QUOTE]Haha już widzę jak ja bym odpięła Jariego do takiego czegoś... Chyba by mnie pozwali jak tego faceta od huskiego co zagryzł podbiegającego yorka :diabloti: [quote name='Naklejka']Moja siostra kiedyś była z koleżanką i jej labkiem nad jeziorem, facet im bronią groził, że psa zabije..... Jetsan nie biega luzem, bo jest strasznie niezależny, ale ma 10m smycz, ludzie robią świetne miny gdy na horyzoncie pojawia się bydlak, a właścicieli nie widać Asty, laby, bigle, spaniele na kolcach to norma, a gdy są spuszczane to wrócić do właściciela nie mają zamiaru, do tego większość agresywna i gruba... Jetsan olewa agresywne psy, on unika bójek i sprzeczek, ale do zabawy pierwszy Jeszcze głupie dziecko z niego... Do tego nie lubi obcych.....[/QUOTE] Jari nie lubi obcych, a z psami to też jest już różnie - tj. jak pies jest przyjazny to spoko, gorzej jak się rzuca, wtedy Jariego rozpiera testosteron i też pokazuje co to nie on - niestety do spokoju molosa to mu daleko ;) [quote name='FredziaFredzia']I dobrze zrobiłaś. U mnie Eris nawet się nie kwapi żeby obejrzeć się za małym obszczekującym go. ;) A moja koleżanka ma beagle, jest bardzo ładnie nauczona przychodzić (kiedy są smaczki) - jak chodzimy na spacery normalnie sobie sama biega.[/QUOTE] Dobrze, że napisałaś - kiedy są smaczki ;). To i tak super - jamnice w domu dały by się pokroić za parówki, ale już na spacerze mają je gdzieś i tak i tak się nie słuchają :diabloti: [quote name='RPG']Ta dyskusja o ludziach moze trwac w nieskonczonosc .:) O ile rozumiem , ze ktos sie moze i jorka bac , to nie rozumiem , ze atakuje wlasciciela z psem takim jak doberman . Widac az taki bojazliwy nie jest :) , a raczej sam szuka zaczepki . Oczywiste dla mnie jest , ze jesli spotkalabym kogos z Gryzlim na spacerku to raczej bym nie rzucala sie jak smrod po gaciach tylko grzecznie poszla dalej . Moze wyjatkowo mam instynkt samozachowawczy ? Ja nie ukrywam wcale , ze mam potworny ludziowstret i jakos mi to juz nawet nie przeszkadza . Nie uwazam nawet , znaczy nie zgdze sie z tym co ktos wyzej napisal , ze ludzie maja mozgi w dupach .Bywa , ze odnosze wrazenie , ze nie maja ich niektorzy wcale .[/QUOTE] Myślę, że był taki chojrak bo zobaczył dwie drobne kobiety, jakby zamiast nas były dwa dresy to w ogóle by na tę drogę nie wyjechał, tylko popylił po lasku :evil_lol: [quote name='dianusia921'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8577.jpg[/URL] nie przepadam za bokserami,ale ten jest cudowny [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9219.jpg[/URL] ładnie mu już uszka stanęły,a na tym zdjęciu przypomina króliczka,ale wyszedł cudnie :loveu: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9238.jpg[/URL] a Jariśka to już tyle komplementowałam,że mu na razie wystarczy ;) ale wygląda super :lol:[/QUOTE] Jari wygląda trochę jak po obozie dla odchudzających się :evil_lol: ale jesteśmy chyba na dobrej drodze ;) [quote name='Natussiaa']Amber a z jakiej hodowli jest Jari bo nie doczytałam :oops:[/QUOTE] [quote name='Korenia']Ja kiedyś pytałam, na samym początku, ale nie pamiętam ;) Mnie też ciekawi z jakiej jest Julek :) (bo z tego co pamiętam też jest rasowy;))[/QUOTE] Jari jest z Tira Vento [URL]http://www.tiravento.pl/[/URL] a Julek z Miratio [URL]http://www.dobermann.net.pl/[/URL] [quote name='Maalwi']aaa napisałam mega długiego posta i wsiąkł! rrr dodam tylko tyle,ze bardoz fajne fotki...[/QUOTE] Znam ból ;). A możesz chociaż streścić o czym był? ;)
  15. Czyli wyglada na to, ze nie mogłabym zostac fotografem modelek (chyba, ze paparazzi :evil_lol:) To i dobrze, bo wole focić psy ;) Apropo wagi, dzis ważyłam Jariego u weta - 34 kg :p dla porównania ponad połowę młodszy Julek wazy 39,5 kg :eviltong:
  16. [quote name='kavala']Mnie się wydaje, że jednak do owczarków, rotków, dobermanów, itp to ludzie czują jednak większy respekt.[/QUOTE] Bo owczarki, szczególnie długowłose nie kojarzą się zbyt agresywnie... zapewniam, że do dobermana mało kto wyciaga ręce i całe szczęscie też zdecydowana wiekszośc osób jak nas widzi to zapina swoje pupilki na smycz. Czasem tak gwałtowanie i z histerią jakby Jari już do nich leciał z rykiem :evil_lol: Oczywiscie są same plusy tej sytuacji, gorzej z chamskimi komentarzami na temat psów morderców, ale na to już nie ma rady, ciemnota jest i bedzie.
  17. [QUOTE] Ja nie wiem jak ty to robisz, że on taki masywny na zdjeciach wychodzi [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/196021-Baron-i-Batalia-bokserowo-corsiakowo-)/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] [/QUOTE] Magia :D Mam nadzieję, że chociaż ludzi nie pogrubiam :evil_lol:
  18. Kurczę... A ja zawsze chciałam mieć brązowego dobermana... Czekałam kilkanaście lat... No i mam :lol:
  19. 8-10 zł za kg? Tylko zabawy z nimi mnóstwo, trzeba je porządnie przemielić przed podaniem, bo mają dużo ości.
  20. Byłam w Makro, łbów nie mieli, ale kupiłam tanio płotki ;)
  21. A dlaczego nie chcesz samca dobermana? Ja mam i polecam :lol: Wydaje mi się, że one oprócz tych prób dominacji, które trzeba po prostu tłumić w zalążku są nawet łatwiejsze w prowadzeniu od suk (oczywiście wszystko jest względne, ale piszę to na podstawie własnych obserwacji). A do szkolenia nadają się... No wybitnie, praca z dobkiem to sama przyjemność. Gdyby moją pasją było agility to Jari by nie jednego bc odsadził na torze, jestem tego pewna ;). Nie polecam nigdy ludziom dobermanów, ale widzę, że jesteś bardzo rozsądna i wiesz z czym się to je, więc fajnie by było jakby jakiś dobuś trafił w tak dobre ręce zamiast do jakiegoś szpanera albo innego idioty ;). Pomyśl jeszcze nad tym, szczególnie, że ludzie oszaleli teraz na punkcie niektórych ras (bc, maliny) nie dostrzegając, że istnieją też inne.
  22. To się cieszę, że lepiej, ja ostatnio cały czas u weta przesiadywałam, więc dobrze czytać pozytywne wiadomości :). A co do zdjęć to najlepiej zacznij od tych najładniejszych ;)
  23. [QUOTE] Być może, ale nie wiem, czy bym jednak podołała finansowo czarnej strzale ;-)[/QUOTE]Jak ci się trafi dobry egzemplarz (nie taki jak mój :evil_lol:) to doberman jest tak samo wymagający finansowo jak każdy inny pies, podobnej wielkości, chociażby OH. Podobają mi się te holendry. Wyglądają trochę jak dawne, porządne owczarki, które nie sprawiają wrażenia jakby od urodzenia musiały dźwigać worki z piaskiem na tyłkach ;) I są chyba też większe i masywniejsze od szczurowatych belgów?
  24. Piękne zdjęcia, no ale jak model ładny (czyt. Włochy ;) ) to i fotki powinny wyjść ;). Za spotkaniem jestem na tak, ale właśnie nie wiem jak z tym deszczem. U mnie nad Wisłą, zalane jest wszystko kompletnie... W Choszczówce za to względny spokój, więc myślę, że tam było by najlepiej.
  25. Super fotki! Ech... Psy to czasem nie myślą ;) opić się słonej wody :shake: Już lepiej jest teraz z Baronem? Pokaż może kilka fot ze szkolenia? ;)
×
×
  • Create New...