Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Mam takiego psa. Finkę. Zawsze odwalała cyrki ale się nimi nigdy nie przejmowałam. Jak stawała na środku, że "ona nie daje rady" to jej szybko tłumaczyłam, że a jakże da radę :diabloti: I nigdy też nie chorowała. Teraz wiadomo, jest starsza i ją inaczej traktuje, ale wcześniej, nie było taryfy ulgowej. To jest jamnik, a nie jakaś popierdółka. Pies jest psem, a nie dzieckiem. To odporna i wytrzymała istota, która w założeniu jest bardziej hardcorowa od nas. Za bardzo się roztkliwiać nad psem nie ma sensu, bo się moim zdaniem robi mu krzywdę. Kubrak ma sens gdy się idzie np. z krótkowłosym psem gdzieś dalej, na górską wędrówkę, kilkanaście/dziesiąt kilometrów, wtedy i buty się przydadzą. Ale na codzienne spacerki, gdzie pies ma dostatecznie dużo ruchu to przerost formy nad treścią. Zwierzak ma się hartować, żeby nie było, że jest -2, a on dostaje trzęsiawki z miejsca. Ojej teraz będzie lincz, nie dość, że jamniczki nie śpią w łóżeczku to jeszcze w kubraczkach nie popylają. Zła ja.
  2. Napisałam IMHO, nie trzeba się ze mną zgadzać :p
  3. [QUOTE]A zupełnie z innej beczki - nabrałam jakoś ochoty, żeby się na wiosnę wybrać na dogtrekking, tyle, że nie mam odpowiedniego psa do takowej czynności :evil_lol:[/QUOTE] Ale na zawody czy tak po prostu?
  4. Nie no są rasy delikatne, albo psy stare, chore itp. ale IMHO młodego, zdrowego psa ubierać nie należy.
  5. A ja jestem anty kubrakowa, o ile nie ma -20 to uważam, że pies ma się hartować. Potem jest lipa jak się zapomni kubraka albo stwierdzi, że jest już cieplej, wiaterek zawieje, a piesek chory...
  6. Moja świnia bardzo mało piszczała z tego co pamiętam.
  7. Mi się nie podoba :evil_lol: Wolę wersję owłosioną. Miałam kiedyś świnię i szczerze powiem nie powalają mnie te zwierzaki swoim charakterem :eviltong: Niemniej gratulacje ;)
  8. Dobrze, że wszystko OK :)
  9. Ja myślałam o tych złotych kolcach, bynajmniej nie dla szpanu, bo złota nie lubię, ale na czekoladzie się super prezentuje :)
  10. Moze jeszcze ci rozrusznik padl ;)
  11. No wlasnie taka byla mniej wiecej reakcja na jamniczym forum :evil_lol:
  12. Nikt by mi chyba pieska z PwP nie dal :shake: Gdzies czytalam np. ze jamniki MUSZA spac w lozku z wlascicielem i poczulam sie jak wyrodna wlascicielka, ze sobie kundla tam gdzie spie nie zycze :diabloti:
  13. Wygląda paskudnie i jest wyskubany od nich, ale niestety siła wyższa. Nie chce wylądować w szpitalu bo w necie ktos pisze, ze kolce sa be ;)
  14. To przynajmniej nie muszę czytać tych głupot x2 albo w innej wersji :lol: I tu mi cale szczescie nie przychodzi (jeszcze ;) ) nikt i nie pisze pod zdjeciem jaki moj piesek jest nieszczęśliwy w kolczatce ;)
  15. Jak dobrze, ze nie mam FB. Jak na dogo jest miliard oszołomów, to co dopiero na takim spędzie różnych osób, które w większości nie mają o psach zielonego pojęcia ;)
  16. A ja mam fajnych sąsiadów naprawdę :) Mieszkam w niskim 3 piętrowym bloku więc jest tylko kilka rodzin na klatce i wszyscy żyją w zgodzie. Stosujemy do siebie zasadę jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie i odpuszczamy wiele. Np. ja mam 3 psy i w związku z tym nie twierdzę, że zawsze jest cicho. Sąsiedzi nad nami mają natomiast 3 dzieci i też nie jest najciszej ;) szczególnie w weekendy właściwie cały dzień słychać jak tupią, biegają, drą się... A jak przyjeżdża teściowa (chyba ;) ) w odwiedziny to w ogóle robi się tam wesoło :lol: Szczególnie w kiblu mam taką akustykę dobrą od nich, można się wiele dowiedzieć :evil_lol: No i mają niemowlaka, który lubi się obudzić o 3 czy 4 rano i powyć. Nad nimi natomiast mieszka rodzinka z synem, który jest osiedlowym bloksersem i lubi zarzucić basem od czasu do czasu, szczególnie w weekend rano, a jak rodzice mu wyjeżdżają, to zawsze jest ostra impra do 4 nad ranem, że się ściany trzęsą, ale NIKT się nie skarży nigdy, nawet jak na klatce pohałasują... A tak przez cały tydzień i w sumie tych kilkanaście dobrych lat jak tu mieszkamy jest spokojnie. Dlatego jak się na jakiś czas stąd wyprowadziłam na inne osiedle to miałam mały szok. Zaprosiłam do siebie koleżankę, no i się zaczęłyśmy wygłupiać trochę, włączyłyśmy sobie karaoke na YT, żeby pośpiewać ;) Był wieczór, ale nie po 22... Zresztą w ogóle by mi do głowy nie przyszło, że za śpiewanie może się ktoś przyczepić. Po 5 min. dzwonek do drzwi, że mamy być cicho :diabloti: Już nie mówiąc o tym, że regularnie miewałam kartki w drzwiach, że psy hałasują... One nie są takie, że nie wydają dźwięków, ale nie drą ryja jak zostają same cały czas. Wiem, bo je nagrywałam. I oczywiście trafiłam na samych miłośników spokoju, bo na klatce nie było nikogo z psami... Ale jak już kretyni z góry urządzili imprezę to taką, że krzesła latały przez okna... Ale wtedy to się każdy bał tam pójść :p Natomiast z nas urządzili kozłów ofiarnych, bo mili i grzeczni i widać, że się przejmują :p
  17. Większość tych mieszanek wygląda jak to co zasiedla schroniska na całym świecie ;)
  18. Jari z guardów wychodził cały czas na treningach ;) Dzięki Naklejko :) Ja to w sumie mam mało książek o psach w domu, te co mam za to były zaczytywane przeze mnie w dzieciństwie...
  19. O kręgosłupie to bzdura raczej, ale o tych łokciach to hodowca jakiś pisał, więc może jest w tym trochę prawdy. W każdym razie dotyczy to młodych psów, staremu szelki krzywdy nie powinny zrobić ;)
  20. Podobno szelki krzywią łokcie u jamników w fazie wzrostu. Ja tam w ogóle nie jestem fanką szelek, na codzienne spacery to trochę przerost formy nad treścią. Ale Finka po 13,5 roku się doczekała pierwszych w życiu (i pewnie ostatnich :eviltong:)
  21. Czerwony jest banalny ;) Doszły dziś (w końcu) szeleczki dla jamnic z trixie. Są śliczne, kolorki ładniejsze niż na zdjęciach :loveu: Niestety są z dwóch serii, niebieskie z nowszej, a zielone ze starszej i te zielone mają trochę krótszy pasek na plecach przez co się tak ładnie nie układają... A może to i wina psa, bo Cortina wygląda w nich jak batyskaf :evil_lol: Foty cyknę jutro jak będzie jasno, bo teraz i tak by wyszły żółte i brzydkie...
  22. Ja nie mam alergii, choć mnie kiedyś matka z ciotką w podstawówce zaciągnęły do alergologa (miałam jakąś wysypkę na twarzy, która zeszła i nigdy się już nie pojawiła) na badania i wyszło, że mam alergię na prawie wszystko, a na psa to już ho ho ho :evil_lol: Tylko jakoś w praktyce się to nie sprawdza zupełnie ;) Potem przy okazji innej choroby, nieudolna dermatolog po złej diagnozie stwierdziła, że moje objawy są na pewno alergią i też mnie wysłali na badania, tym razem krwi i wyszło, że mam bardzo wysokie IgE, które owszem mogło być podwyższone ale przez to na co naprawdę byłam wtedy chora, a nie przez domniemaną alergię. I tak mnie leczyły (mądra pani alergolog i jeszcze mądrzejsza dermatolog) pół roku na alergię, której nie miałam, a ze mną było coraz gorzej, aż w końcu trafiłam na starego, doświadczonego dermatologa, który tylko na mnie spojrzał i od razu wiedział co mi jest :diabloti: Dlatego od tego czasu na słowo alergia mam naprawdę alergię :evil_lol:
  23. Nie, właśnie z regulacją też jest dziko, bo różnica między 2 dziurami wygląda tak, że na jednej jest za luźno, a na drugiej trochę za ciasno i kaganiec wchodzi na oczy z lekka i przyciska się do nosa. Ale myślę, że się ta dziura z czasem wyrobi i będzie idealnie. Mi się niestety średnio podoba jeszcze ten czerwony filc na nosie... Nie lubię tego koloru ;)
  24. Dziś jest tak samo jak wczoraj tj lata do Finki, trochę ją potrąca nosem, ona się wydrze, on popiszczy ale jest względny spokój... Na spacerze jest niespokojny, w domu też... Kij wie co to :shake: Zobaczymy jak będzie dalej ;) Co do pasków to w takim razie będę musiała się zaprzeć i wychodzić w CHOPO tylko... Ale naprawdę jest to wnerwiające, bo wczoraj mu spadł jak się pochylił powąchać trawę :lol:
  25. Zapewne ma to związek z chorobą kociego pazura i toksoplazmozą, ale wyjaśnienie na miarę XXI w. jest powalające :evil_lol:
×
×
  • Create New...