Lucyna juz zgloszona :) Tylko nie wiem w sumie jak takie kundelki mialyby byc ocenione. Moze warto by je bylo jakos podzielic tez na wielkosci? Myslalam o Azji tez,ale ona ma rodowod,wiec sie nie liczy ;)
A cieczke kiedy miala? Bo moze to miec zwiazek nie z sama cieczka,ale z ciaza urojona. Moja suczka po kazdej cieczce miala ciaze urojone i na spacerach czlapala,nie chciala sie bawic z innymi psami i wogole malo co sie cieszyla. Na szczescie jest po sterylce wiec pocieczkowe depresje poszly w zapomnienie :)
Wydawalo mi sie,ze troszke kultury. No,ale niektorym sie wydaje,ze jak maja najwieksza hodowle to moga wszystko. Oczywiscie najwieksza nie oznacza najlepszej,ale to nie miejsce na dyskusje o tym.
Pierwsza fotka super :) A Manu cos posiwial troszke czy mi sie wydaje tylko? ;)
A na tym zdjeciu wprawdzie nie haszczak jest zabawny,ale moja Lucy,ktora robi fikolka :)
[IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/agacia9/fikolek.jpg[/IMG]
A na zdjeciu ten mamutek to Unkas Tanany
[FONT=Arial][quote]De Estrella Eskimoski Domek (nie wiem, czy to przypadkiem nie pomyłka)[/quote]
To chyba nie pomyłka,bo jest taka suczka po Manitobie i Bearze
[/FONT]
To ja powiem tyle,ze moi znajomi maja suke,ktora sie ich bardzo slucha w miescie i moga ja wszedzie spuszczac.Spuscili ja kiedys w gorach w lesie i im uciekla za zwierzyna i znalazla sie po tygodniu dzieki ogloszeniom.Jacys ludzie znalezli ja w rowie wycienczona.Na szczescie nie byla potracona przez samochod tylko bardzo zmeczona.Z instynktem haszczaka sie nie wygra.
Skoro tak bardzo musisz dac sie psu wyszalec bez smyczy to moze zmien miejsca spacerow. A wogole to zamiast puszczac go w lesie to moglbys mu kupic szelki i do rowerku;) Oczywiscie gdy bedzie dosc chlodno na to. Swoja droga to znam tyle haszczakow,ktore chodza tylko na smyczy a jeszcze nie zwariowaly.Dziwne co?