Jump to content
Dogomania

Margo

Administrators
  • Posts

    396
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo

  1. Wrzucialam troche fotke do galerii - glownie z BISow. Ale postaram sie zalatwic o wiele wiecej... :razz:
  2. [quote name='karjo2']Sajo, mylisz sie, obowiazuja terminy szczepien wbite do paszportu (nawet jesli powtarzalnosc jest co kilka lat) :))). [/quote] Niestety teoria jedno, praktyka drugie.... :razz: Sprawdzone i w Czechach i w Slowacji... Raz chodzilo o zawody, a raz o wystawe. Zaden z weterynarzy nie uznal tlumaczen - "nasze przepisy mowia CO ROKU i koniec"
  3. [quote name='jefta']Chodzi o ten [URL]http://drzonkow.pl/[/URL] Drzonków? Jeśli tak to ja się wybieram-super miejsce na wystawę :multi:[/quote] Zgadza sie.... :razz:
  4. [quote name='gero']MARGO - nie rozumiem co chcesz powiedziec a propo poziomu hodowcow PKPR, ja znam paru i są to bardzo kulturalni i na poziomie ludzie, wiec nie wiem o jaki wymiar poziomu ci chodzi , bo jesli idzie o kulturę osobista to mysle że twoje stwierdzenie jest co najmiej nie na miejscu , a jesli chodzi o poziom ich wiedzy jako hodowcow , totez nie widze drastycznych rożnic pomiędzy PKPR i ZK, patrząc oczywiście na przyslowiowego kowalskiego hodowce , a nie na pojedyncze przypadki nieodpowiedzialnych, z ktorymi mamy doczynienia niezależnie od organizacji Nie chodzi mi o poziom kultury, ale o PRZYCZYNY dla jakich sa w PKPR, a nie w ZKwP. Spokojnie zaryzykuje tutaj stwierdzenie, ze 99% z nich jest tam, bo w ZKwP hodowac by NIE MOGLI. Pomijam na serio BARDZO sporadyczne przypadki, kiedy ktos zadarl z kims w ZKwP, z kim nie powinien (ale ostatnie glosne sprawy tez maja swoje drugie strony - i jak wgryziesz sie w temat to okazuje sie, ze tak "za nic" nikogo jeszcze nie wyrzucili...:cool1:) Tak wiec pomijac wlasnie takie osoby - 2-3 na cala organizacje(?), pozostaje cala masa, ktorzy hoduja, bo 1) ich psy nie sa rasowe 2) ich psy nie spelnialy wymogow (np zle wyniki badan) i pod ZKwP rozmnazane byc nie moga 3) polecialy z ZKwP za psie fabryczki Jesli sie ktos nie zgadza to prosze o liste DOBRYCH hodowcow, ktorzy wczesniej byli czlonkami ZKwP, a ze swojej WLASNEJ i NIEPRZYMUSZONEJ woli opuscili szeregi tej organizacji na rzecz PKPR.... Wiesz, dawno, dawno temu probowano wprowadzic demokracje na stronie o naszej rasie... W ramach wlasnie "demokracji" pozwolono na publikacje miotow takze innych organizacji... Ale szybko to przeszlo... wybuchla potrojna afera... Po pierwsze hodowcy psow z innych organizacji kasowali kupe kasy, ale ZAWSZE "zapominali" powiedziec, ze psy te pod bandera FCI wystawiane i hodowane byc nie moga... Mielismy wiec kilka poczatkujacych osob, ktore planowaly zajac sie hodowla ale nie mialy pojecia, ze rodowod, ktory dostaja w FCI nic nie jest wart... Gdy dostalismy dane z VDH okazalo sie, ze poza FCI wyladowalo sporo psow, ktore byly niehodowlane z powodu dysplazji stawow. Ich wlasciciele "przeszli" do innych organizacji i radosnie rozmnazali psy. Reklamowali je jako HD-A (te certyfikaty drukowane przez meza hodowczyni), ale rzeczywiscie byly to np mioty HD-E z suka HD-D. I wreszcie - jeden z miotow okazal sie lewy. Suke wilczaka pokryl labrador. "Hodowca" nie widzial w tym nic zlego - labradorowate szczeniaki sprzedal jako labradory, wilczaste jako wilczaki... Organizacja w jakiej hodowal nie widziala w tym nic zlego, bo przeciez szczeniaki WYGLADALY na dana rase... Wybacz, ale srodowisko innych organizacji na terenie Niemiec jest mi dobrze znane... I niestety wszyscy oni podpadaja pod punkty o ktorych pisalam - jasno mowia, ze nie hoduja pod VDH, bo to dla nich ZA DROGIE. Za duze wymagania, za duzo trzeba zrobic, za duzo wydac na badania... za duzo zachodu... I dlatego nawet jesli niektorzy z nich jako ludzie sa calkiem w porzadku to jednak poziom najgorszej hodowli VDH jest np pod wzgledem zdrowia O WIELE lepszy niz tych z innych organizacji jakie tam istnieja... Nie z powodu ludzi, ale PRZEPISOW...
  5. [quote name='Mraulina']Weszłam na stronę PKPR i widzę, że oni współpracują z różnymi związkami europejskimi i nie tylko. Na czym ta współpraca konkretnie polega nie wiem - wystarczy, że uznają swoje rodowody i pozwalają swoim członkom wystawia psy gdzie im się żywnie podoba. I to jest demokracja.[/quote] Ja widze pewien problem - w przypadku wieku malych organizacji: kto zagwarantuje COKOLWIEK? Jakosc hodowli, jej poziom, PRAWDZIWOSC rodowodow? Co warte bede rodowody takich organizacji? Wiekszosc tych organizacji rejestruje psy "z ulicy" - gdyby weszly do FCI mielibysmy koniec hodowli PSOW RASOWYCH. Sorry.... Inna sprawa to wlasnie sprawa kontroli... Mamy w Niemczech kobiete hodujaca w jednym z takich zwiazkow... Psy maja tytuly ZW.Swiata (ACE :cool1:), pochodza z 'doskonalych' linii (niestety nie zawsze czystych RASOWO :cool1:) i no sa przebadane - wszystkie sa wolne od dysplazji... Mala ogranizacja, wiec zamiast stosowac monopol VDH i dawac oceniac rentgeny jednemu wetowi to na zasadzie DEMOKRACJI pozwalaja oceniac kazdemu weterynarzowi. Oceny psow tej pani dokonuje.. jej maz... wystawia im nawet sliczne certyfikaty ze sa wolne od tej choroby... Rodowody drukuja sami w domu... Sorry, ale to dla mnie nie jest HODOWLA... :cool1: Mialam (nie)przyjemnosc miec wiele do czynienia z tymi zwiazkami (Niemcy :cool1:) i niestety mam takie a nie inne zdanie na ten temat... Ja po prostu nie widze, co lepszego mi i rasie moga zaoferowac te zwiazki... Jedyne co wniosa to o wiele wiecej przekretow i matactw... Nie chodzi o samych ludzi, ale o to na jakich zasadach funcjonuja te organizacje...
  6. [quote name='Azawakh']Ale pochwalam liberalizm między organizacyjny czyli to, że PKPR nie zabrania swoim członkom przynależeć i wystawiać psów na wystawach innych krajowych organizacji kynologicznych co jest bardzo ok ponieważ pies jest własnością członka danej organizacji a nie władz stowarzyszenia i tym samym nic władzom do tego co ten członek robi ze swoim psem o ile nie jest to przeciwne z ustawą prawo o ochronie praw zwierząt. [/quote] Ale ja sie z Toba zgadzam.... :p Moze nie we wszystkim (problemy techniczne) ale jednak... Wedlug mnie ZKwP najlepsze co by mogl zrobic to wlasnie poluznienic przepisow i "przesladowania"... :cool1: Dlaczego? Bo przesladowani i ciemiezeni zawsze budza nasza litosc, wspolczucie i cieple uczucia... ;) Taki to juz ludzki charakter... ;) Tak wiec teraz ZKwP widziany jest jako wredny ciemiezyciel, a PKPR jako biedna ofiara... :razz: I nikt nie zwraca uwagi na takie "szczegoly" jak wlasnie przepisy, ktore jednak ZKwP ma lepsze. Na to, ze niezaleznie od naszej krytyki sedziowskich umiejetnosci przecietny sedzia ZKwP musi O WIELE wiecej zapracowac i wiele wiecej sie nauczyc niz ten sam sedzia z PKPR... A kto ma dobra wyobraznie niech sobie powiekszy PKPR do rozmiarow naszego ZKwP i odpowie na jedno pytanie: czy byloby to lepsze zastepstwo? Bez przekretow, kolesiostwa, lewych miotow, walk w szeregach? :lol: Utopia... Co do wystaw? A dlaczego nie wolna wystawiac? Co by przeszkadzalo pozwolic jezdzic gdzie sie chce? I tak wystawy PKPR do niczego sie nam nie licza... Jednak jak ktos ma kase i ochote... niech jedzie... A gdy ktorys z hodowcow (czlonkow ZKwP) przegra w ringu walke o BOBa z psem "w typie danej rasy" to szybko mu przejdzie wychwalanie organizacji pozwalajanych na rejestrowanie takich psow... :razz: Czego wedlug mnie NIE POWINNO byc po pozwolenie na jednoczesne rejestrowanie psow w obu organizacjach. W takim wypadku (tzn wykrycia, ze jakis pies jest zarejestrowany zarowno z ZKwP jak i w PKPR) dane psy dozywotnio usuwalabym z rejestrow - kto chce hodowac niech sie decyduje, bo niestety widze tu za duze pole manewrow, dla rozmnazaczy, ktorzy co roku beda trzaskali po dwa mioty i oba "papierowe" - jeden w ZKwP, drugi w PKPR.
  7. [quote name='SOS Sfora']Karma energy nie jest przeznaczona dla psów na diecie ,ale dla psów pracujących i w niektórych przypadkach suk w ciąży.Nie mam pojęcia kto rozpowszechnia takie teorie,ale są to totalne bzdury,a owczarkarze pewnie dawali 1/4 porcji i psy chudły:evil_lol:Psy mają zupełnie inny przewód pokarmowy od ludzi i inne składniki im służą.Dla człowieka najlepsze są oleje roślinne ,a dla psów zwierzęce..[/quote] Ani pies ani czlowiek nie jest krowa... :razz: A po wgryzieniu sie w temat (zaproszenie do dyskusji dla sportowcow trenujacych ze swoimi psami) mozna sie dowiedziec, ze zywic powinnismy sie BARDZO podobnie... :cool1: W karmach dla psow pracujacach znajdziemy prawie te same dodatki, ktore przyjmuja ludzie... ;) I tak samo dzialaja w ich wypadku diety. A wiec: 1) Owczarkarze mieli 100% racje. Najlepsze dla psow sa nie tyle karmy wysokoenergetyczne, co wysokomiesne i niskoweglowodanowe. A takie sa wlasnie zwykle sprzedawane jako energy. I oczywiscie nie ma lepszej metody na utuczenie psa jak karmienie go wypychaczami na bazie roslinnej... Do redukcji masy u psow mozna spokojnie uzywac diety ketogenicznej, bo nie ma chyba bardziej zadowolonego psiego grubasa, ktory zamiast taniej karmy dostanie w misce piekne miesko wymieszane z serem i tluszczem... Rozpisywac sie nie bede - wrzuce tylko to co mozna znalezc na sieci: [B]Dieta ketogeniczna polega na wykluczeniu z posiłków wszelkich węglowodanów. Jadłospis powinien być sporządzony tak, aby produkty w nim zawarte składały się tylko i wyłącznie z białek i tłuszczów. Celem tej diety jest doprowadzenie organizmu do ketozy tj. stanu, w którym organizm korzysta z własnych zapasowych tłuszczów jako źródła energii. Jest to bardzo trudne i wymaga bardzo dużej dyscypliny w organizacji i doborze składników, z których będą przygotowywane posiłki. [/B] 2) W ZADNYM wypadku tluszcze roslinne nie sa dobre dla ludzi... To papka serwowana nam przez telewizyjne reklamy... :razz: [B]Tłuszcze zwierzęce w żółtku jaja i pochodzące z innych produktów zwierzęcych, a więc masło, smalec, słonina, śmietana, łój wołowy, smalec gęsi to te właściwe, są przeznaczone dla ludzi, gdyż są najlepszym źródłem energii i ciepła. Energia powstaje z wodoru, ciepło z węgla. Wodór i węgiel to związki w tłuszczach „węglowodory”. W tłuszczach nasyconych jest więcej wodoru niż węgla. Wodór najlepsze paliwo (napędza rakiety, skutkiem jego spalania jest czysta woda). Węgiel napędza tylko lokomotywy a skutkiem jego spalania jak wiadomo jest dwutlenek węgla. Tłuszcze roślinne nie zawierają w swoim składzie wodoru. Mając podwójne wiązania cząsteczkowe szybko w organizmie utleniają się. W miejsce wiązań podwójnych wchodzi tlen, czego skutkiem jest powstawanie tlenków, nadtlenków, ponadtlenków, czyli zachodzi w organizmie wytwarzanie wody utlenionej, która aktywnym tlenem zabija wszystko co żyje. Powoduje to w tkankach człowieka, uszkodzenia, stany zapalne, miażdżycę, nowotwory a także starzenie się organizmu. Tłuszcze roślinne przynoszą więc człowiekowi same szkody. Są przetwarzane na gazy techniczne, przedtem podtruwając organizm. Nauki podstawowe wielokrotnie udowodniły, że częstość zachorowań na raka jest najwyższe u ludzi spożywających tłuszcze nienasycone czyi oleje roślinne. Tłuszcze nasycone nie są przetwarzane przez wątrobę tak jak roślinne. Są one kierowane bezpośrednio do krwi poprzez naczynia chłonne. Dzięki temu są najlepszym lekarstwem chorujących na wątrobę (marskość wątroby). Lepiej pracuje serce i mózg. Lepszą energię otrzymuje nasze mięśnie, wątroba, płuca, nerki, skóra. Właściwe białko zwierzęca i tłuszcz zwierzęcy gwarantują im właściwą energię i budulec. Dzięki temu szybko się regenerują przez co wychodzimy ze schorzeń i zapobiegamy powstawaniu ich.[/B]
  8. Margo

    ZKwP

    [quote name='moskit']Ta organizacja powinna nosic nazwe IZBA PRZEMYSLOWA PRODUCENTOW SZCZENIAKOW.[/quote] [quote name='moskit']Gdybym jako byly hodowca i ciagle niebyly sedzia kynogiczny napisal co wiem, to jakie to mialoby znaczenie.[/quote] Coz, przydaloby sie konkretne uzasadnienie... Ja sie z Toba nie zgadzam i swoje argumenty mam... Chetnie sie nimi podziele... :cool1: Nie mam tez ochoty byc nazywana producentem przez kogokolwiek tylko na zasadzie wrzucania wszystkich do jjednego worka... Wiec pisz prosze co wiesz - podziel sie z nami swoja wiedza, ale juz bez takich ogolnikow.... :cool1: [quote name='moskit']Kynologia to dzisiaj przemysl. [/quote] Jasne... To sie zgadza... Produkcja karm i odzywek, weterynaria, hotele, salony i cala otoczka to GIGANTYCZNY BIZNES. I kazdy psiarz ma w tym swoj mniejszy lub wiekszy udzial....
  9. [quote name='Axusia']Psy nie posiadajace badania DNA są niczym - bada kundli, ktorych pochodzenia nie mozna potwierdzic poza swistkiem papieru - a wiemy, ze szczenieta sie podkłada ... [/quote] Pytanie: a dlaczego SV wprowadzilo juz tak dawno wymog badania DNA...? Czyzby nie dlatego, ze przekrety staly sie w SV chlebem powszednim... :cool1: Bo wiele miotow przychodzilo na swiat poprzez telepatyczne zaplodnienia? :razz: Badania DNA nie byly wprowadzone po dobroci, ale po to aby ukrocic MASOWE przekrety w rodowodach... A nie dlatego, ze chciano super hodowle uczynic jeszcze lepsza... ;) [quote name='Axusia']Owczarek Niemiecki bez wyszkolenia to nie ON, tutaj nawet nie bede sie rozpisywac, bo szkoda moich slów - tragedia. [/quote] Tu sie zgodze... Ale.... zobacz ile ONow z SV (i to wysoko lokowanych) to TRAGEDIA. Tak pod wzgledem charakteru jak i eksterieru... Bubel (nawet ladnie opapierkowany i wylansowany) jest tylko bublem... Nawet jesli ma IPO3... Skoro SV jest takie wspaniale i tak dba o chrakter i zdrowie to armia i wojsko niemieckie nie ciagneloby psow z Czech... :cool1: Niestety - pewnych rzeczy (jak taka a nie inna budowa) sie nie przeskoczy....
  10. [quote name='Axusia']Kupisz - jesli chcesz miec przecietnego psa i nie miec nawet małej pewnosci, ze bedzie zdrowy ... Nie trzeba robic ED i DNA w ZK - tylko, ze dla ONkarza ZK nie ma duzego znaczenia i Ci ambitni - miłosnicy i prawdziwi hodowcy robią wszystko pod SV,a tam trzeba miec ED i DNA. Jesli szukasz psa z marnej hodowli ktora robi min ZK to juz Twoja sprawa .. [/quote] Ehhhhhh..... SV.... jasne... pieknie brzmi... zasady sa cudowne, pomysly maja super, wiele rzeczy warto nasladowac... ALE... to tez tylko ludzie i jak sie w to wgryziesz to dowiesz sie o przekretach, manipulacjach i takim samym bagnie jak spotyka sie wszedzie tam, gdzie w gre wchodzi kasa.... Nasi ambitni hodowcy robia wszystko pod SV... szkoda, ze nie wszyscy w samym SV dzialaja wedlug swoich wlasnych zasad... :cool1: Wiesz.... to jak z uzywaniem u nich obrozy elektryczniej... oficjalnie jest zakazana i kazdy Niemiec chwali sie, ze u nich psy szkolone sa w humanitarny sposob.... Nie to co w zacofanej Polsce...:cool1: ALE na "profesjonalnych" placach w DE psy az swieca, a w powietrzu unosi sie zapach palonego futra.... Co do hodowli psow w Niemczech... Moze i VDH stawia wieksze wymagania... HD, PRA, ED, cuda.... Z tym, ze kupujac psa w Polsce wiesz, ze kupujesz PSA RASOWEGO RODOWODOWEGO... W Niemczech (ale i np. we Francji, Wloszech) moge zarejestrowac I TO OFICJALNIE pierwszego lepszego kundelka... A lewe mioty sprzedaja sie u nich w tych samych cenach co rodowodowe... bo takiego szczeniaka masz prawo zarejestrowac... W wilczakach w DE mamy juz porejestrowane (OFICJALNIE) mieszanki wilczakow z malamutami, owczarkami i bialymi szwajcarami... Ich wlasciciele musieli te psy jedynie przebadac i pokazac niemieckiemu sedziemu, ktory zdecydowal "przypomina wilczaka [nawet jesli pies CzW nie przypominal w NICZYM] - dajemy mu rodowod". Trzeba badac w DE psy na HD? Jasne... ale jak rodzice maja stawy HD-E to i tak mozna hodowac i rejestrowac szczeniaki po nich... Bo VDH na to zezwala... Krytykowac ZKwP mozna, bo nie wszystko jest idealne.... Nie jestesmy kolkiem wzajemnej adoracji... Ale gdybys dokladnie poznala dzialanie innych zwiazkow to gwarantuje Tobie, ze ZKwP, jesli chodzi o gwarantowanie RASOWOSCI psow jest jednym z tych najlepszych...
  11. [quote name='Azawakh']Moim zdaniem szefostwo PKPR jest zbyt mało ekspansywane i zbyt mało przebojowe ale z drugiej strony nie ma co się temu dziwić ponieważ zostali zakrzyczani przez takich jak Axiusia i przestało im się cokolwiek chcieć a tym bardziej uzdrawiać polską kynologię. [/quote] PKPR jest obecnie (w porownaniu do ZKwP) malutka organizacja... I juz na tym etapie sie im "nie chce"? :cool1: Bo ktos krzyczy? Osobiscie nie jestem zwolennikiem PKPR ze wzgledu na regulaminy, ktore jak dla mnie sa O WIELE za malo restrykcyjne (to juz wole te zwiazkowe).... ale wiesz, ze nigdy nie mialam nic przeciwko zdrowej konkurencji... Kazdy niech robi co chce - "niech wygra najlepszy" :razz: Ale jak widzisz PKPR nie jest kompletnie przygotowane, aby zaczac cos znaczyc... A co do zgrzytow... a co by bylo gdyby PKPR osiagnal wielkosc naszego Zwiazku? Biorac pod uwage poziom hodowcow, ktorzy szczyca sie rodowodami PKPRu to musze powiedziec, ze byloby o wiele gorzej i mielibysmy o wiele wiecej do krytykowania niz mamy w ZKwP.... A przy ocenie hodowcow to w porownaniu do PKPRa w ZKwP mamy SAMYCH specow od hodowli hodujacych WYLACZNIE z milosci do psow..... :evil_lol:
  12. Fotki piekne, ale uwaga na regulamin: [B][COLOR=red]- W jednym poście może znajdować się maksymalnie 5 zdjęć. :razz:[/COLOR][/B] [COLOR=black]Zmienilam fotki na linki, a nastepnym razem lepiej dac je w oddzielnych postach, aby byly widoczne na forum.....[/COLOR]
  13. Kiedys Alex wrzucila piekne opracowanie tematu, ktore nadal jest jak najbardziej aktualne... A poniewaz niedlugo mija kolejny termin (PIT6 oddajemy do 30 listopada), wiec ponownie daje je na siec... ========================================== Poniewaz dalo sie zauwazyc spoleczne zapotrzebowanie na rozwiazanie zagadnienia, zaprzeglam bieglego rewidenta do napisania paru slow. A oto co dostalam. [B]Hodowla psów rasowych[/B] Zgodnie z art. 3 ust.3 Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z dnia 26 lipca 1991 (Dz.U. z 2000 r Nr 14 poz 176) jak również załącznikiem nr 2 do powyższej ustawy (tabela rodzajów i rozmiarów działów specjalnych produkcji rolnej....) w pozycji 15 puknt k) hodowla psów rasowych STANOWI dział specjalny produkcji rolnej. W związku z tym jest takoż opodatkowana. Obowiązuje stawka ryczałtowa - szacowany jest DOCHÓD roczny z utrzymywania jednej sztuki stada podstawowego (zgodnie z cytowanym załącznikiem do ustawy) w wysokości 27 zł (dwadzieścia siedem złotych - dane za rok 2001). Przez jedną sztukę stada podstawowego w hodowli psów rasowych należy rozumieć psa wpisanego w ZKwP jako reproduktor lub sukę z uprawnieniami hodowlanymi będące własnością danej osoby fizycznej. Tak więc jeśli mamy 2 suki hodowlane i jednego psa reproduktora, to szacunkowy dochód z tego prowadzonego przez nas działu produkcji rolnej wynosi według organów skarbowych 3*27=81 zł i tę kwotę powinniśmy wpisać w poz 64 (lub ewentualnie 106 przy zeznaniu wspólnym obojga małżonków) zeznania PIT 36. I tu niespodzianka - prowadząc hodowlę psów rasowych (nawet, jeśli nie mamy żadnej suki, mamy tylko reproduktora) jesteśmy traktowani jak osoby prowadzące działalnośc gospodarczą i [U]MUSIMY[/U] składać zeznanie na formularzu PIT 36 a nie PIT 37. [B]Jeszcze trochę biurokracji na dokładkę.[/B] W związku z tym, że hodowla jest traktowana jako prowadzenie działalności gospodarczej w dziale specjalnym produkcji rolnej, to niestety mamy kilka obowiązków z tym związanych. [U]Pierwszy dotyczy ZGŁOSZENIA działalności. [/U]Robimy to na formularzu PIT6 w terminie do 7 dni od rozpoczęcia działalności (czyli nabycia psa/suki z uprawnieniami, wpisania suki do rejestru suk hodowlanych, uzyskania tytułu reproduktora przez naszego psa). Urząd po otrzymaniu pierwszego formularza PIT6 wydaje nam decyzję o ustaleniu wysokości dochodu (patrz przykład powyżej). I tyle. Na koniec roku wpisujemy tę kwotę w nasze zeznanie roczne na PIT36. [U]Drugi dotyczy przedłużenia działalności.[/U] Ponieważ podatki są obliczane w skali rocznej, to nasze pierwsze zgłoszenie zostało potraktowane, jakbyśmy chcieli prowadzić hodowlę TYLKO w danym roku.W związku z tym w terminie do 30 listopada trzeba wypełnić ponownie formularz PIT6 na kolejny rok (czyli do 30 listopada 2002 informujemy o rozmiarach zamierzonej hodowli w roku 2003) i wysłać go do swojego urzędu. Urząd tym razem nie wydaje żadnej decyzji - decyzję wydaje tylko raz przy rozpoczęciu działalności. Natomiast sprawdza nasze zeznanie z zadeklarowaną wielkością hodowli (ilością reproduktorów/suk hodowlanych). [U]Trzeci dotyczy zmian w wielkości stada. [/U]Jeśli nasze stadko powiększyło się (czytaj - nasza suka została wpisana do rejestru suk hodowlanych w ZKwP, pies otrzymał uprawnienia reproduktora), lub zmniejszyło (sprzedaż psa, zejście, wykreślenie z rejestru, przejście na psią emeryturę itp) to również powinniśmy na znanym już formularzu PIT6 zawiadomić urząd skarbowy w terminie do 7 dni od zdarzenia. Ten przypadek obejmuje również zakończenie działalności hodowlanej - procedura jest identyczna. Z mojej praktyki wynika, że "ze względu na niewielką szkodliwość społeczną" oraz najczęściej niewielkie kwoty podatku związane z tym zagadnieniem urzędy skarbowe z przymrużeniem oka traktują opóźnienia w składaniu deklaracji PIT6, mogą natomiast być surowe przy całkowitym braku zgłoszenia czy niewykazaniu tej kwoty w zeznaniu rocznym. Nic mi na razie nie wiadomo na temat współpracy organów skarbowych ze ZKwP w sprawie np. otrzymywania wykazu osób - właścicieli reproduktorów i suk hodowlanych, ale w przyszłości - kto wie....
  14. [quote name='iza']Chciałaby kupić miarkę do mierzenia wzrostu psów, czy ktoś nie wie gdzie można taką kupić?[/quote] Znalazlam taka w Niemczech: [URL]http://www.bromet.de/zubehoer_koermass.html[/URL] A widzial ktos moze cos do mierzenia szerkosci glowy u psow?
  15. Teraz moze kilka slow odnosnie marketingowych bajeczek rozpowiadanych przez niektorych hodowcow.... [B][SIZE=4]WIELKOSC[/SIZE][/B] W Polsce niektorzy hodowcy popadli w manie wielkosci - nie wazne jak ma wygladac wilczak, ale ma byc wielki... No i efekt jest taki, ze niektore psy sa spore, ale rzeczywiscie "nie wygladaja" (w kazdym razie ani nie jak wilk, ani nie jak wilczak :cool1:). Jaka jest rzeczywistosc? Duze wilczaki sa piekne, ale JEDYNIE WTEDY GDY SA TYPOWE. Nie mozna poswiecac wszystkiego, aby zyskac kilka centymetrow - nie ma uzasadnienia dla hodowania wielkich pseudo-owczarkow. Tym bardziej, ze z wilkami mamy duzo kontaktu i osobniki europejskie z naszych terenow (Polska, Slowacja) olbrzymami nie sa.... Tu male porownanie DOROSLEGO BASIORA wilka do sredniej wielkosci wilczaka: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184343631-7544201.jpg[/IMG] (wilczak z przodu, za nim dorosly wilk z praskiego ZOO) [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184349637-2783298.jpg[/IMG] [B][SIZE=4]MASA[/SIZE][/B] Z mania wielkosci idzie mania ciezkosci... Mamy juz w Polsce hodowle, gdzie jakosc wilczaka oceniana jest jedynie na podstawie miesiecznego przyrostu masy :cool1:, a efekt koncowy, czyli dorosly CzW ma wiecej z molosa, niz z owczarka, czy wilka... Jako wymowke hodowcy ci uzywaja argumentow, ze wilki sa ciezkie i masywne... Jaka jest prawda....? Ano LYSA.... :lol: W zimie wilki sa rzeczywiscie imponujace - masywne, "wykarmione". Dzieki obfitej, gestej i stosunkowo dlugiej siersci robia wrazenie misiowowatych... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2002/1/2630.jpg[/IMG] (zima) [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2002/6/4070.jpg[/IMG] (wczesna wiosna) Ale co sie dzieje latem...? Co 'wychodzi', gdy wilk straci swoja sliczna siersc? Wtedy naszym oczom ukazuje sie taki oto widok: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184337872-1070372.jpg[/IMG] lub taki... [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184337872-4011261.jpg[/IMG] a czasem nawet taki: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184337872-5872342.jpg[/IMG] (fotki pokazuja te same lub mocno spokrewnione ze soba osobniki pochodzace z ZOO w Pilznie). MALO? Wiec jeszcze wilczyca z ZOO w Pradze: [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2004/6/19204.jpg[/IMG] (zima) [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184342745-1985824.jpg[/IMG] (lato :evil_lol:) TAK, to wlasnie te piekne, masywne i ciezkie wilki... Gdzie te zwaliste i ciezkie molosy? Gdzie "limfatyczne grubasy" jakie widzimy na ringach CzW... Coz - kolejne zagranie, aby jakos uzasadnic hodowanie nieprawidlowo zbudowanych i zbyt ciezkich CzW... :cool1:
  16. Czesto przy wilczakach pada pytania "[B]ALE JAKI WILK[/B]?". Do jakiego maja byc podobne CzW, bowiem i wsrod Canis Lupus wystepuje ogromna roznorodnosc... CzW jest krzyzowka z wilkiem europejskim [B]Canis Lupus Lupus[/B] (czyli takim jakie mozna spotkach w lasach w Polsce czy Slowacji). I wlasnie tak ma wygladac CzW. Nie ma miec NIC wspolnego z bialymi, czy czarnymi dlugowlosymi, misiowatymi wilkami, jakie czesto widuje sie na amerykanskich filmach przyrodniczych... Dla tych, ktorzy lubia ogladac niz czytac kilka fotek pieknych wilkow europejskich... Czyli tak jak powinien wygladac wzorcowy [B]WILCZAK[/B]... :cool1: [B][SIZE=4]SAMIEC - WILK ARGO[/SIZE][/B] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184335975-7172291.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184335976-2096316.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184335976-7070142.jpg[/IMG] [B][SIZE=4]SAMICA - WILCZYCA ASTA[/SIZE][/B] [IMG]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/7/1184335975-9531280.jpg[/IMG]
  17. Last but not least bardziej szczegolowy, ale teraz moze bardziej jasny opis Przemka Perona - pierwsze polskiego hodowcy CzW: [B][I]Podstawą jest wyłapanie ze wzorca tych najważniejszych elementów, które tworzą typowego przedstawiciela rasy. Jednak sama znajomość wzorca jest niewystarczająca. Wiele daje też odwiedzanie czeskich i słowackich przeglądów hodowlanych, klubowych wystaw, gdzie można obserwować oceny sędziów. Wtedy zauważa się pewną regularność, że istnieje rozróżnienie na wady ciężkie, średnie i lekkie - tego nie znajdziemy we wzorcu rasy. Wiadomo, że wybierając psa nie można wybrać psa idealnego, ale trzeba robić pewne kompromisy. Wtedy jednak lepiej odpuścić na tych mniej poważnych wadach. Trzymając się tych zasad można wtedy stworzyć sobie listę reproduktorów, którzy na pierwszy rzut oka znacznie się odróżniają (np. kolorem, długością sierści, wielkością) jednak przy dokładniejszej obserwacji można zauważyć pewne wspólne cechy, które jednak powodują, że wilczak jest wilczy. Rzeczywiście z takich skojarzeń rodzą się szczeniaki różne, jaśniejsze, ciemniejsze, wyższe, niższe, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że te kluczowe cechy, na które odbywała się selekcja przy wyborze reproduktora zostaną przekazane większości potomstwu.[/I][/B] [I][B]Nie jest też tajemnicą co to za cechy, które grają tak dużą rolę. Wymienie tylko kilka:[/B][/I] [I][B]- [U]długie nogi[/U] - wilczak tym różni się od ONów, że jego kończyny są znacznie dłuższe w proporcji do tułowia - przednia noga jest dłuższa niż połowa wysokości w kłębie; CzW jest psem wysokonożnym (dla matematyków: długość przedniej kończyny do wysokości w kłębie ma się jak 0,55 : 1, czyli np. pies o wys. 69cm powinien mieć nogę o dł. 38cm). Co ważne większą wadą są kończyny za krótkie niż zbyt długie. Właściwie na karcie bonitacyjnej jest miejsce na zaznaczenie tej wady na dwa sposoby: I8 (krótkie nadgarstki) lub I10 (krótkie przedramie). Oba kody automatycznie oznaczają, że pies powinien dostać maksymalnie ocenę bardzo dobrą. Jakie są realia w Polsce: ano takie, że często widzi się psy z krótkimi nogami i nie stoi im to na przeszkodzie, aby wyjeździć Championa Polski czy nawet w stawce normalnie zbudowanych CzW dostać BOBa. [/B][/I] [I][B]- [U]zwarty, krótki tułów[/U] - jest to powiązane z długimi nogami.. przeważnie krótkonogi pies ma również zaburzone proporcje wysokości do długości ciała. Wzorzec mówi o proporcji 100:111 (wysokość w kłębie : długość ciała). Ale mało mówi się o tym, że w rzeczywistości jest to wartość graniczna i wszyscy eksperci w tej rasie za idealną proporcję uważają indeks formatu 108, czyli bardziej zbliżony do kwadratu. Do tego stopnia, że psy powyżej 111 automatycznie powinny otrzymać z przeglądu hodowlanego ocenę maksymalnie bardzo dobrą. Nie istnieje kod oznaczający błędny format i stąd też biorą się potencjalnie poprawne kody, które nie kończą się jednak P1 (ocena doskonała), ale P3-jką (ocena bardzo dobra). Niektórzy hodowcy nie posiadający takiej wiedzy dziwią się, dlaczego ich pies, który ma przecież format np. 113 przegrał z psem o formacie 108. Przecież jego ma odchył 2 pkt, a tamten aż 3 od wpomnianego we wzorcu indeksu [IMG]http://www.wolfdog.org/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] I znów... jak w Polsce? Ano w Polsce mało który sędzia kiedykolwiek zwraca na to uwagę. Przyzwyczajeni widokiem jamnikowatych ONów czasami nawet uważają, że mniej prostokątna budowa jest wadą [IMG]http://www.wolfdog.org/forum/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/B][/I] [I][B]- [U]wąska klatka piersiowa[/U] - wilczak to nie ON z obszerną w kształcie jabłka klatą. Wilczak ma mieć klatkę wąską, od frontu w kształcie klina (taka budowa klatki u wilka ułatwia poruszanie się w trawie i śniegu - wilk nie idzie jak taran tylko jak przecinak [IMG]http://www.wolfdog.org/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] ). Jednak gdy popatrzymy na niektóre polskie CzW to zobaczymy psy o dużym przedpiersiu, które w żadnym razie nie możnaby nazwać klinem. Z szeroką klatką ściśle związana jest wada zwana szerokim rozstawem kończyn (jak np. u ONa) i oznaczana kodem I2. Jako ciekawostka: przy teście PAT w pkt. 10 gdzie ocenia się budowę szczeniaka wymaga się, aby szczeniak miał szeroki rozstaw kończyn - czyli generalnie oczekuje się, że szczeniak wilczaka będzie miał wadliwą budowę [IMG]http://www.wolfdog.org/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Kończyny z powodu wąskiej klatki piersiowej powinny znajdować się dość blisko siebie. Nie musze chyba mówić, że wielu sędziów w Polsce przy tym wysiada i niejednokrotnie jak najbardziej poprawne wilczaki dostają w karcie oceny: "zbyt wąska klatka piersiowa", "zbyt zbieżna praca nóg" (opisane we wzorcu sznurowanie w kłusie jest właśnie spowodowane tą wzorcową, wąską klatką)[/B][/I] [I][B]- [U]poprawne kątowanie tylnich kończyn[/U] - tylnie kończyny nie mają być za ciałem, lecz pod nim, czyli podobnie jak u belgów, a nie owczarków niemieckich. Jeśli spuścimy prostopadła linię od końca kości kulszowej (to dość blisko nasady ogona) to powinna ona przechodzić przez staw skokowy. Czyli krótko mówiąc tylnie kończyny nie powinny wychodzić poza linię wyznaczoną przez spuszczony pionowo w dół ogon. A jak jest u nas? Ano u nas wiele osób uważa, że CzW to taki dziwny ON więc i kątowanie może mieć podobne. W Czechach i na Słowacji jest to automatycznie J5 (przekątowanie) i automatycznie obniżenie do oceny maks bardzo dobrej. U psów z przekątowanymi nogami możemy często zauważyć opadający grzbiet, co też jest "owczarkowatą" wadą.[/B][/I] [I][B]- [U]głowa[/U] - czym byłby wilczak bez wilczej głowy [IMG]http://www.wolfdog.org/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Stopień wilczości nie jest na szczęście tylko oceną subiektywną, ale wzorzec mówi też o kilku cechach, które wilcza głowa powinna posiadać. I tak: głowa w kształcie klina, ale nie jak u collie (nie może być wąska i pociągła). Proporcja dł. kufy do długości mózgoczaszki powinna wynosić 1 : 1,5 lub inaczej długość kufy do długości całej głowy (od czubka nosa do wyrostka z tyłu czaszki) 1 : 2,5 . Wiele psów jednak nie dotrzymuje tych proporcji i mają często kufy dłuższe niż określa ideał. Niektórym sędziom coś takiego się podoba, ale nie jest to zgodne ze wzorcem. Bardzo częstą wadą jest też tępe zakończenie kufy, jej kwadratowość - przez co głowa nabiera bardzo masywnego wyglądu, traci na wilczości, a pies taki zaczyna nabierać cech owczarka niemieckiego lub ras molosowatych. Czyli generalnie: "nie" dla głów wąskich i dłuuuugich czy też kanciastych i kwadratowych. Oczywiście wilczak to nie bokser, ale gwarantuje, że taki z proporcjami 1 : 1,5 będzie miał ją w sam raz [IMG]http://www.wolfdog.org/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. Jeśli wspominałem juz o kufie to należy pamietać o tym, że typowy wilczak musi mieć kąciki warg suche, tzn. żadnej zwisającej skóry, czy otwartych kącików warg - coś takie może nawet spowodować dyskwalifikacje na przeglądzie hodowlanych, a już na pewno obniży ocenę do bardzo dobrej lub dobrej. [/B][/I] [I][B]- [U]oczy[/U] - wiadomo, że wilczak powinien mieć oczy w kolorze bursztynu (tyle mówi wzorzec), ale od ekspertów dowiemy się, jaki odcień bursztynu jest uważany za ten pożądany. Generalnie nim jaśniejsze oko tym lepsze. Ciemnobrązowe jest sporą wadą (na bonitacji automatycznie bardzo dobra), jasnobrązowe troche lżejszą, ale już np. bardzo jasne oko uznawane jest za ekstremum, ale nie wadę, czyli nie wpływa na obniżenie oceny. Oczy wilczaka muszą być skośne. Skośność opisana została przez Rosika tak: jeśli poprowadzimy linię łączącą zewnetrzne kaciki oczu, a następnie drugą linię. która przejdzie przez wewnętrzne kaciki oczu to obie linie biegną rownolegle w odstępie ok. 1cm. Proponuję spojrzeć na niektóre wilczaki z mniej wilczą glowa: zauważymy, ze tam często oczy są na jednej linii - nie ma tej skośności (obie linie nakładają się), czyli ułożenie oczu mają jak ONy[/B][/I] [I][B]- [U]uszy[/U] - wilczak w odróżnieniu do ONa ma mieć uszy krótkie i trójkątne. Wzorzec mówi o długości 1/6 wysokości w kłębie (czyli np pies o wysokości 69cm ma mieć uszy maks. 11,5cm). Zbyt dlugie ucho nie jest duza wada i tylko czasami obniza ocene na przegladzie do bardzo dobrej, ale niesamowicie wplywa na ogolny wyraz glowy i czesto ma wplyw na ogolna ocene psa przez eksperta.[/B][/I] [I][B]- [U]ogon[/U] - powinien się kończyć zaraz za stawem skokowym tylnej kończyny. Ogon może być spuszczony w dół, noszony na wysokości grzbietu, ale również może być też sierpowato w górę, co zreszŧą zilustrował w swojej książce Hartl i Jedlicka. Nie znajdziemy tam jednak opisu, że ogon noszony na brzuchu czyli podkulony jest typowym dla tej rasy. Powiem więcej: w Czechach znam przypadek, gdzie pies dostał w ocenie tekst "nieprawidłowo noszony ogon" z powodu jego podkulania. W Polsce widać wyjątkową liberalność w tym temacie. W każdym razie nie stoi to na przeszkodzie, aby pies strachliwy bez problemu wygral z psami stabilnymi.[/B][/I] [I][B]- [U]charakter[/U] - wilczak jako rasa stróżująco-obrończa nie może być strachliwa. Próbuje się na różne sposoby u nas tłumaczyć bojaźliwość niektórych, jednak radzę odwiedzić chociaż jeden przegląd hodowlany wykonywany przez czeskiego czy słowackiego sędziego i zobaczyć jak tam przeprowadza się test charakteru. Psy, które już przy normalnym kontakcie z obcymi ludźmi wykazują strach (co widać np. na wystawach) nie miałyby szansy przy teście, gdzie pozorant atakuje samotnie przywiązanego wilczaka. A jak oceniana jest paniczna reakcja na atakującego pozoranta z wyłączeniem się psa po takim ataku (pies nie nawiązuje wtedy kontaktu).. ano dyskwalifikacją.[/B][/I]
  18. Krotki komentarz do wzorca rasy przygotowany przez MVDr. Frantiska Rosika - dlugoletniego sedziego i hodowcy CzW, syna zalozyciela rasy ("slowackiego ojca rasy")... [I][B]Pozwólcie proszę, że krótko zatrzymam się przy niektórych podstawowych częściach, podkreślając różnice między czechosłowackim wilczakiem i niemieckim owczarkiem.[/B][/I] [I][B]Głowa jest najbardziej charakterystyczną częścią ciała psa każdej rasy. Na głowie umieszczone są najbardziej typowe cechy. Już na pierwszy rzut oka, powiedzmy na przykład z odległości kilku kroków, wpada nam w oko ucho, które swoją wielkością i kształtem jest typowe dla czechosłowackiego wilczaka. Z bliska widzimy, że stojące ucho jest cienkie, porośnięte sierścią, a jego wysokość nie przekracza 1/6 wyskości psa. Uszy są proste, nie są ani rozwieszone, ani miękkie, krótko mowiąc są wilcze. Główna różnica między uszami ON i CzW jest widoczna już u szczeniaków. Podczas gdy czechosłowacki wilczak musi mieć stojące uszy już od 4-5 tygodnia życia, uszy są bardzo małe, co jest pozytywnym wpływem wilka, u niemieckiego owczarka uszy stają między 4-6 miesiącem. W porównaniu z uchem CzW są bardzo wielkie i przekraczają 1/6 wysokości psa. Dlatego duże ucho jest negatywnym przejawem wpływu niemieckiego owczarka na czechosłowackiego wilczaka.[/B][/I] [I][B]Przy drugim zatrzymaniu wzroku, czy tego chcemy czy też nie, widzimy oczy psa. Są piękne, a swoim migdałowym kształtem, skośnym osadzeniem i specyficzną żółto-bursztynową barwą nadają głowie CzW typowy wyraz. Linia łącząca zewnętrzne kąciki oczu jest co najmniej o 1 cm wyżej niż linia łącząca wewnętrzne kąciki oka. U ON linie łączące zewnętrzne i wewnętrzne kąciki oka pokrywają się lub prawie się pokrywają. Także w kolorze oka są wielkie różnice. Pojawienie się ciemnej [brązowej] barwy jest dowodem negatywnego wpływu ON. Nie powinniśmy nie zauważać ani nietypowego kształtu i ułożenia, ani nietypowego koloru oka.[/B][/I] [I][B]Kolejną cechą, która wpływa na typowość głowy jest prawidłowa proporcja długości pyska do długości mózgoczaszki. Według wzorca powinno być 1 : 1,5. U ON obie te części są równe (1:1).[/B][/I] [I][B]Ważną i bardzo wyraźną różnicą między głową ON i CzW jest maska. Maska CzW ma wyraźny jasny kolor na głowie, dolnej i górnej wardze, na spodniej części szyji i przedniej części piersi. Niewyraźna maska albo brak maski jest dalszą wskazówką na większą zawartość cech owczarka niemieckiego w czechosłowackim wilczaku.[/B][/I] [I][B]Krótko zatrzymam się przy wysokości przedniej nogi do łokcia i przy ogonie. Wysokość przedniej nogi do łokcia ma wynosić 55% wysokości psa. Zależy ona głównie od wysokości przedłokcia, kątowania i wysokości stopy. Jest główną z cech wpływających na użytkowość i wytrwałość czechosłowackiego wilczaka. Jest to jedna z najważniejszych cech, na które musimy zwracać uwagę, jeśli nie chcemy, abyśmy cofneli się o kilka lat.[/B][/I] [I][B]Kolejną typową różnicą jest długość ogona. U owczarka niemieckiego ogon jest długi, sięga czasem aż do ziemi, noszony jest z "haczykiem", albo z "wygięciem" na jedną ze stron. U czechosłowackiego wilczaka ma sięgać do stawu skokowego. Dla ułatwienia zrozumienia i wyrównania sędziowania należy oddać, że za długi należy uznać ten, gdzie rozgraniczenie między czarnym a szarym kolorem przekracza staw skokowy. Haczyk albo wygięty ogon jest łatwo rozpoznawalny.[/B][/I] [I][B]Bardzo szkodliwe jest, jeśli sędzia "nie zauważy" niektórych wad i oceni psa tak, jakby był to pies bez wad. Nie chodzi tu o stan przejściowy. Jest on stały. Długi ogon się nie skróci, noga nie urośnie, oko nie stanie się jasne a ucho krótsze.[/B][/I] [I][B]Niedokładna praca przy ocenie psów i słabe wyszkolenie poradców chowu jest dla rozwoju rasy bardzo szkodliwe.[/B][/I] Źródło: [URL="http://www.wolfdog.org/pol/articles/1131.html"]Wzorzec - dokładny opis[/URL]
  19. Opis wygladu i charakteru Wilczaka przygotowany przez [B]Slowacki Klub CzW,[/B] ktory zostal przygotowany i przekazacy FCI w celu uznania rasy... [I][B]O ostatnim czasie wytworzono dostatecznie szeroką bazę hodowlaną. Umożliwia to wykonanie starannego doboru par hodowlanych wysokiej jakości. Ze względu na to, że zwraca się coraz większą uwagę na jakość doboru jak i na cechy charakteru, osiąga się zgodność formy wraz ze znaczym polepszeniem. [/B][/I] [I][B]Obecnie czechosłowackie wilczaki wykazują małą różnorodność. Są średniej wielkości, mocne, ale nie ciężkie. Mają wilczasty kolor. Są ruchliwe, bystre i wytrwałe. Cechują się wysmukłym, atletycznym i eleganckim wyglądem. [/B][/I] [I][B]Ich cechy charakteru wskazują na żywiołowość, szybkość następowania procesów podtrażnienia i wyciszenia, dużą szybkość reakcji. Mają średni stopień ostrości, ale nie napadają bez powodu. Są uważne, czujne, wierne, zdatne do wychowania i szkolenia. [/B][/I] Źródło: [URL="http://www.wolfdog.org/pol/articles/1031.html"]Dokumentacja do wniosku potrzebna do uznania rasy Czechosłowacki Wilczak - 6#[/URL]
  20. Dla tych, ktorych wzorzec 'nudzi' polecam cos ekstra - poczatek przygotowywanego przez [B]Sonie Bogarowa[/B] ze Slowacji (dlugoletnia sedzine i hodowczynie CzW) komentarza do wzorca rasy bogato ilustrowanego zdjeciami... Sam tekst standardu moze byc czasem dla nowego psiarza zbyt zawily, bo sporo jest w nim fachowych pojec. Na zdjeciach natomiast doskonale widac co u wilczaka jest prawidlowe, a co wadliwe: [URL="http://www.wolfdog.org/grafiki/na_forum/CzechoslovakianWolfdog-pl.ppt"][COLOR=#0000ff]http://www.wolfdog.org/grafiki/na_forum/CzechoslovakianWolfdog-pl.ppt[/COLOR][/URL] (komentarz ten bedzie dalej rozwijany, a jego pierwsze wersje slowacki Klub CzW juz rozeslal do wybranych sedziow z roznych krajow, aby mogli lepiej zaglebic sie w "o co chodzi w rasie Czechoslowacki Wilczak") Jeśli ktoś woli wersję oryginalną, to angielski komentarz, ktory jest rozsylany przez Sslowacki Klub CzW można ściągnąc tutaj: [URL="http://www.wolfdog.org/grafiki/na_forum/Czechoslovakian%20Wolfdog.ppt"][COLOR=#0000ff]http://www.wolfdog.org/grafiki/na_forum/Czechoslovakian%20Wolfdog.ppt[/COLOR][/URL]
  21. W Polsce coraz wiecej wilczakow pojawia sie na wystawach, coraz wiecej miotow przychodzi na swiat co roku - hodowla osiaga u nas srednia podobna do tej w Czechach czy Slowacji... Warto aby tak samo bylo z POZIOMEM hodowanych psow... Bo z tym jest juz o wiele gorzej... :cool1: Jak ma wygladac czechoslowacki wilczak...? Odpowiedz jest banalna: CzW ma wygladem DO ZLUDZENIA przypominac wilka... Jak jest w Polsce? Widac na wystawach. Obok swietnych osobnikow zarowno wyhodowanych w Polsce, jak i sprowadzanych z krajow pochodzenia rasy pojawiaja sie psy wyjatkowo slabe, mocno odbiegajace od wzorca; wygladajace bardziej na duze "prawie owczarki" niz psy, ktory mialby choc troche wspolnego z wilkiem... Niestety to kolejna rasa cierpiaja jeszcze na syndrom "rasy rzadkiej" - nieczesto psy wyjatkowo slabe sa w Polsce utytylowanymi i rozreklamowanymi "czempionkami". Dopiero gdy trafi sie wystawa sedziowana przez kogos "od rasy" (zykle Czecha czy Slowaka) dochodzi do prawdziwych pogromow, gdzie "czempionki" schodza z naciaganymi ocenami "bdb"... Smutno jest, gdy reklamowana suczka bedaca "NAJLEPSZYCH PSEM Z HODOWLI XXX" w Czechach schodzi z ocena "dobra", a sedzia rozklada rece, bo "ten pies nie ma w sobie nic z wilczaka ani w wygladzie, ani w charakterze"... Nie dajmy sie nabrac na opowiadania, ze wilczak pochodzi od owczarka, wiec MUSI byc 'owczarkowaty'. Nie dajmy sobie tlumaczyc, ze jakis pies jest panicznie strachliwy, a w ringu nie przyjmuje innej pozycji niz lezaca, bo "ma w sobie krew wilka".... Niestety to wymowki na ktorej jada niektore hodowle hodujac najzwyczajniej psy NIETYPOWE.... Nikomu chyba bardziej nie zalezy na dobrym hodowaniu, sedziowaniu i rozwojowi tej rasy niz samym wlascicielom i hodowcom CzW. Niech to co dobre bedzie nagrodzone, a to co slabe i nietypowe niech bedzie wytkniete.... Dlatego pozwole sobie poumieszczac tutaj troche opracowan i tekstow sedziow i hodowcow CzW, ktorzy zajmuja sie ta rasa od lata, a ktore pomaga w wyobrazeniu sobie jak rzeczywiscie powienien wygladac wilczak...
  22. [quote name='deer_1987']masz latopa ze soba? czy skad takie szybkie wiesci?[/quote] Nie, to SMSy.... czekam jeszcze na wyniki suk... :)
  23. Margo

    Nużyca

    [quote name='mi-la']Co do szkoleniowca to myślę, że on powinien być pierwszą poinformowaną osobą, myślę, że zareagował tak, bo był zaskoczony podobnie jak i reszta grupy. Predzej dlatego, ze tak samo malo wiedzial na ten temat co inni... :lol: Nuzyca nie jest zarazliwa, bo w zasadzie kazdy pies ma roztocza odpowiedzialne za wywolywanie nuzycy... Choroba "atakuje" jedynie psy oslabione... OK, dla jasnosci cytat z Wiki: Wywoływana jest przez Demodex canis - małe roztocze, długości ok. 0,3 mm, o kształcie robakowatym, posiadające w przedniej części ciała 4 pary odnóży. Odwłok wydłużony, prążkowany. Pasożyty bytują głównie w mieszkach włosowych. Obecność nużeńca jest stwierdzana u około 80% populacji psów. U zwierząt zdrowych inwazja ta przebiega bezobjawowo. Przyjmuje się, że czynnikiem indukującym rozwój choroby jest spadek odporności. Psy z nuzyca spotyka sie dosyc czesto, bo wlasciciele zwykle nie wiedza, ze psy sa chore.... Czesto jest to bowiem zwykla mala lysa plamka na pysku, kolo oczu, ktora bardzo czesto sama zarasta.... Tak wiec wlasciciel bullinki ucierpial.. za szczerosc.... i niedoinformowanie innych ;)
  24. [quote name='k.iwona']zmiany , zmiany , zmiany cięcie tematów ciekawa jestem jak wam sie to podoba? Pocięcie tematów na wystawy i dział ogólny ok - zrobił się porządek - ale jak wam się podoba pocięcie przez administratora tematu wystawy na podtematy. (...) Polecam taki sam dział w rasie chiński grzywacz tam stron jest ponad 1300 i nikt im tego nie tnie. Ciekawa jestem jaka jest wasza opinia?[/quote] Niestety takie posuniecia sa konieczne.... to dalsza czesc sprawy "[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107354"]Zamykanie dużych topików[/URL]". Narazie spowodowalo to pewien balagan, ale jesli rozmowy beda prowadzone na zasadzie "Jeden problem/wystawa = jeden temat" to z czasem forum bedzie ponownie przejrzyste... Sama przyznam, ze zerkajac na tematy na tym forum znalazlam wiele interesujacych rzeczy... na ktore NIGDY bym nie trafila, bo znajdowaly sie czasem na stronie 76 czy 45 ;) Tak wiec proste o wyrozumialosc... przejrzystosc to jeden powod, drugi (podstawowy) to dbalosc o serwer (czyli o dzialanie dogo)... PS: Grzywacze tez ida do ciecia... :cool1:
  25. [quote name='RRega']Tak od września tu cicho, a chciałam spytać, czy udało się coś zacząć w Zielonej Górze?[/quote] Chyba zaczyna sie cos ruszac - wczoraj temat pojawil sie na Zebraniu Sprawozdawczym w zielonogorskim ZKwP. Jak bedzie dalej zalezy od ilosci chetnych.... :cool1: Na chwile obecna sa osoby zainteresowane stworzeniem takiej grupy, zwiazek moze udostepnic plac, pomoc w zlozeniu tego do kupy... a w przyszlosci... jak grup bedzie aktywna.... :razz: Narazie potrzebne sa jednak osoby, ktore chcialyby brac w tym udzial, pomagac i szkolic psy (oczywiscie nie dotyczy to jedynie rasowcow ;))....
×
×
  • Create New...