Jump to content
Dogomania

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Wcale sobie nie radzę :), ale czy wypucowane mieszkanie ma jakieś znaczenie w ogólnym rozrachunku życia? Żadnego. Gości przyjmuję w lecie na tarasie ;), a bliscy się już przyzwyczaili i nawet nie pisną ze strach....eeeee...z szacunku ;) Nesiu Ty niezłomna i wytrwała
  3. Joanienka, ja przez ładnych kilka lat uczyłam się codziennie praktycznie NAJPIERW, jak szkolić bezproblemowe psy. Z problemowymi można pracować dopiero potem, moim zdaniem. Pies problemowy, np skrajnie nieufny czy pobudliwy, wymaga doświadczonego trenera, nie początkującego. Doświadczonego trenera zresztą też taki pies nauczy pokory przede wszystkim. Bezcenne doświadczenie. Przeraża mnie jak wielu ludzi uważających się tylko po studiach weekendowych za behawiorystów, bez doświadczenia praktycznego, odważa się - za kasę, jasne - udzielać porad w sprawie psów problemowych. Te porady najczęściej ograniczają się do wskazówek jak omijać problemy, nie jak rozwiązywać. Przeraża mnie też ustawiczne zalecanie metod wyłącznie pozytywnych - pies żyjący wśród ludzi musi znać znaczenie słowa 'nie"; tego słowa nie trzeba uczyć robieniem krzywdy - zwierzęta potrafią powiedzieć sobie "nie" bez krzywdzenia się nawzajem. Pies wśród ludzi ma tyle wolności, na ile człowiek nim kieruje. Przeraża mnie także robienie psu z głowy wirującej piłeczki czy pojemnika na coraz lepsze smakole. Przecież psy myślą, nie żyją tylko tu i teraz. 999 psów na tysiąc z ogromną ulgą przyjmuje przejęcie kontroli nad sobą przez człowieka - a i ten jeden na tysiąc wymaga takiej kontroli, aby nie zrobił krzywdy sobie i innych. Mamy na własne życzenie coraz więcej psów nadpobudliwych i trudnych, ale to osobny temat. Elementy szkolenia, jakie wymieniłam, tylko pozornie są skomplikowane. Praca węchowa buduje psa - czemu nie może być praktyczna? Czemu, zamiast za ciężkie pieniądze, uczyć psa szukania próbek z zapachami niepotrzebnymi dla nas, nie nauczyć szukania rękawiczki zgubionej na spacerze czy kluczy? To prostsze niż konstrukcja cepa, zajmie kilka razy po pięć minut raptem przez tydzień na każdym spacerze i dodatkowo ogromnie ucieszy psa - byle wiedzieć jak. Uczenie chodzenia przy nodze - starczy, aby pies zrozumiał że trzeba siadać przy nodze, jak człowiek zatrzymuje się. Przeszkoda - każda - pobudza sama w sobie i pokonana choćby przez naśladowanie przewodnika daje dobrą ekscytację ukierunkowaną na przewodnika. Noszenie zdobyczy jest wrodzoną cechą psowatych - starczy przekonać psa, że nie traci, tylko zyskuje na noszeniu do przewodnika. I tak dalej, i tak dalej. Szkolenie psa chorego to już osobny temat - trzeba wiedzieć, czym mu nie zaszkodzić.
  4. Dołączam do podziękowań:) dzięki wizycie pa wiemy, ze dom sprawdzony oby Teofilowi sie udało.....
  5. Dnia 9.04.2019 o 08:40, DORA1020 napisał: Sharka-----30zł/bardzo dziękuję:)/ Na minusie 105zł transport Maciusia do lecznicy 30zł kolejna faktura 144zł Na minusie 279zł ------------------------------------------------------------------------ wpłata od buuenos 112zł /bardzo dziękuję:)/ ------------------------------------------------------------------------- Na minusie 167zł faktura za karmę 124zł Na minusie 291 zł Na konto wpłaciła 50zł bakusiowa.Bardzo dziękuję:) Na minusie 241zł
  6. Dziękuje sharka za wstawienie faktury:)
  7. Poker,paczka do rzeszowskiej fundacji dotarła,bardzo dziękują:) Będą imienne podziękowania na stronie fundacji:) dla wszystkich darczyńców.
  1. Load more activity

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×