Kirke69 Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Dziś po południu w lesie kobiórskim przy stawach i w okolicach ścieżki dydaktycznej spotkaliśmy małego rudego pekińczyka. Chyba sunia, ale pewności nie mam, bo sierść na podwoziu długa i strasznie ubłocona. Psiak rozpaczliwie szukał swojego ludzia! Najpierw spotkaliśmy go jak szedł za jakimiś ludźmi, którzy byli na spacerze,póżniej przyczepił się do nas,aż po chwili znikł nam z oczu. Byłam pewna że pobiegł do właścicieli. Niestety spotkaliśmy go ponownie po paru minutach, znowu przyklejił się do kolejnych spacerowiczów. Od nich dowiedziałam się że psiak był już widziany w Kobiórze, a teraz lata po lesie. Chcąc, nie chcąc wołaliśmy go żeby przyszedł do nas, z czym nie było problemu :evil_lol: Psina bardzo ufna i spragniona kontaktu z człowiekiem, nie przeraziły jej nawet moje dwa psy które do małych nie należą. Była zmęczona, i jak ją zawołałam od razu pakowała się na rączki :evil_lol: Po szybkiej naradzie postanowiłam że nie mam wyboru i dzwonię do schronu żeby ją zabrali. Nie mogłam jej zostawić w tym lesie, a do domu zabrać też nie... Psina trafiła do punktu odłowu psów w Kobiórze, póżniej prawdopodobnie do Mysłowic bo tam mają podpisaną umowę. Mam nadzieję że ktoś jej szuka i nie jest porzuconym psem. Może ktoś coś słyszał? Quote
hebanowa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Strasznie szkoda tego psiaka..nie mogłaś go przechować ,może się zgubil? Quote
Agucha Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Jestem! Trzeba przeszukać net... może gdzieś są ogłoszenia o zaginięciu! Quote
hebanowa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Oglądałam ogłoszenia i jakoś nie widzę nic co by wskazywało ,że taki pies się zgubił. Quote
Kirke69 Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Też szukałam w necie ogłoszeń o zaginięciu, ale niestety nic nie znalazłam :placz: A co do zabrania rudaska ze sobą, pisałam przecież że nie mogłam. Moje dwa suczydła rozniosły by go w domu na strzępy, nie reformowalne zmory nie tolerują obcych psów na swoim terenie. Parę telefonów do znajomych czy by go nie przetrzymali też się nie powiodły,więc nie było wyjścia! Z dwojga złego lepszy chyba punkt odbioru, niż pozostawienie samopas w lesie :-( Tylko proszę powiedzcie coś o tym miejscu, pan który go zabierał sprawiał wrażenie porządnego człowieka, ale czy tak jest na prawdę? Quote
kaja555 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 zapisuję, chyba w pszczynie zaginęły dwa pekińczyki zobacz ogłoszenia drobne na www.pless.pl Quote
kaja555 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 http://www.wujekfranek.pl/0,22,0,0,0,0,zwierzeta,0,0,0,lista,ogloszenia.html Quote
kaja555 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 nie widzę, ale jestem pewna że gdzieś widziałam, zobaczcie jeszcze na zaginione psy Quote
magda222 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Kirke69 napisał(a):Też szukałam w necie ogłoszeń o zaginięciu, ale niestety nic nie znalazłam :placz: A co do zabrania rudaska ze sobą, pisałam przecież że nie mogłam. Moje dwa suczydła rozniosły by go w domu na strzępy, nie reformowalne zmory nie tolerują obcych psów na swoim terenie. Parę telefonów do znajomych czy by go nie przetrzymali też się nie powiodły,więc nie było wyjścia! Z dwojga złego lepszy chyba punkt odbioru, niż pozostawienie samopas w lesie :-( Tylko proszę powiedzcie coś o tym miejscu, pan który go zabierał sprawiał wrażenie porządnego człowieka, ale czy tak jest na prawdę? Jeździłam do Kobióra jakiś czas temu i razem z założycielką tego wątku wyprowadzałyśmy psiaki na spacer. Państwo, którzy prowadzą przytulisko to dobrzy ludzie. Napewno nie dzieje się tam zwierzakom krzywda. Ale z tego co wiem psiaki siedzą w kojcach i raczej na spacerki nie wychodzą. Poza tym jak w przytulisku jest 7 czy 8 psów to kilka jedzie do schronu do Mysłowic :( Kirke może skoro masz fotki to porób pekińczykowi ogłoszenia. Quote
Kirke69 Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Hura!!! Zamykamy temat! Właściciel wczoraj zgłosił się po psiaka i odebrał :lol::lol::lol: Dziś zadzwoniłam d tego punktu, i pani z którą rozmawiałam powiedziała że już wczoraj psiak został odebrany przez właściciela. To taki podobno mały psiaczek- cwaniaczek, jak zobaczy otwartą furtkę to już go nie ma :diabloti: Dziękuję wszystkim za zainteresowanie się pekinem już nie z lasu, i chęć niesienia pomocy! I życzę wam i sobie również jak najmniej zakładania tematów o zgubach :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.