Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zdjęcia nie są zbyt ciekawe bo Benio zwykle stoi nieruchomo. Zobaczcie króciutkie filmiki. Powiedzcie czy on widzi? mnie sie wydaje , że idzie za głosem.
[video=youtube;QtzewotZTbI]http://www.youtube.com/watch?v=QtzewotZTbI[/video]

a poza tym zobaczcie jak dziwnie "zamiata" łapą. Mam wrażenie, że był uwiązany albo złapał sie w sidło i zdarł drut ze skórą. ten ruch nogą może świadczyć że dość długo miał tą nogę uwięzioną.

[video=youtube;Txh-_U_7D0o]http://www.youtube.com/watch?v=Txh-_U_7D0o[/video]

[video=youtube;A54rT-HGhlA]http://www.youtube.com/watch?v=A54rT-HGhlA[/video]

jutro spróbuję dowieźć go do weta, zrobić badanie krwi może prześwietlenie tej łapy. Nie wiem co jeszcze. Pies jest raz energiczny i ruchliwy a raz całkiem apatyczny. Boi się gdy do niego podejdę - ucieka w panice. Boi się psów, gdy tylko na niego szczekną albo powąchają. Co ten pies przeszedł? Szlak mnie trafia gdy myślę, ze ktoś mu to zrobił. To jest czwarty ślepy pies, który do nas trafił.

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Faktycznie on się tak zachowuje, jakby nie widział. Obraca głowę za głosem, nie śledzi wzrokiem, ani Ciebie, ani przechodzących psów. Ta łapa, to tez dziwny objaw. Kojarzy mi się to z sytuacja, kiedy człowiek ma np. gips na nodze i w podnoszenie jej musi wnieść sporo więcej wysiłku niż zwykle.

Najgorsze jest to, ze nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co ten Misiek musiał przejść. Ryczeć się chce z bezsilności.

Posted

Dziś Benio ponownie jedzie do wetki. Wczoraj nie udało się psa prześwietlić. Pobrano krew i wetka próbowała zgadnąć co się dziej z jego oczami. Jest pewne, że Benek coś tam widzi. Może na zasadzie światło cienia? Dobrze by było aby wypowiedział się okulista. Pies jest z każdym dniem w lepszej kondycji psychicznej. Wczoraj nawet próbował skakać gdy szykowałam mu jedzonko- albo był taki głodny :lol:
Jest niestety co raz cięższy i trudniej się go nosi, a na smyczy za cholerę nie ruszy z miejsca we właściwym kierunku. :shake: do autka - nie wsiada, z autka - nie wysiada, do swojego końcika (kotłowni) nie włazi. Wszędzie go muszę zanieść. Za to jak zauważy że się zbliżam - wieje jak wichura. Ale ogólnie jest fajnie.

Posted

Z tą łapą to wyglada na to że może mieć zerwane jakieś scięgno i dlatego taj stawia łapę. Widziałem już cos takiego u psa. Miał właśnie zerwane ścięgno.

Posted

Aimez_moi napisał(a):
Ja wiem, ze sporo wazy....... nie chcialam Cie zdenerwowac......

wcale mnie nie zdenerwowałaś, myślałam, że mi zazdrościsz i chciałam ci zaproponować trening. Córka mnie poprawiła, ze tyle to on ważył we wtorek - dzis 31 kg. jestem pełna podziwu dla siebie bo jak ide do sklepu to biadole jak muszę zakupy do domu taszczyć, a piesia cap i lecę.:evil_lol:
Pieso był dzis u weta. Łapa prześwietlona i wyszło, że ma jakis stary uraz prawego biodra. Sprawa jest "przedawniona" i tak mu zostanie. Zresztą nie wiem czy ten uraz ma wpływ na to machanie łapą. Dziś tylko kilka razy "sie zamachnął", nie wiem więc czy mu to nie przechodzi. Może uraz urazem a to machanie swoją drogą.

Posted

qeram napisał(a):
Z tą łapą to wyglada na to że może mieć zerwane jakieś scięgno i dlatego taj stawia łapę. Widziałem już cos takiego u psa. Miał właśnie zerwane ścięgno.


U nas nie ma ortopedy zwierzęcego, zresztą do zwykłego jest ciężko się dostać....:shake:
Pies ma coś z panewką kości, dawne zwyrodnienie- nic nie da się z tym fantem nic zrobić, ścięgno prawdopodobnie może być zerwane, ale to podciąganie łapy może być właśnie od stawu, niestety nie potrafię zrobić zdjęcia dość wyraźnego żeby wstawić na wątek... rozmazuje się a i ten pulpit podświetlany robi swoje...

Posted

... Benio dobrze jeździ samochodem po przejechaniu metra kładzie się i leży ;), przy okazji czekania na rozgrzanie się machin do wywoływana klisz, złapałam za nożyczki i obleciałam mu trochę uszy z kołtunów. Zabrałam się też za ogon ale przy pierwszym kołtunie wysiadłam (szkoda nożyczek ). przydała by się jakaż maszynka do strzyżenia owiec, naprawdę nie żartuję. Jego ogon jest jak jeden wielki kołtun. Boże jaki musi mu to sprawiać ból, gdy każdy krok wiąże się z naciągnięcia włosa który uwięziony jest w kołtunie.

Posted

luka1 napisał(a):
Dostałam wiadomość, że w Błoniu błąka sie zaniedbany bernardyn - czy jest ktoś kto mógłby pomóc?


Możesz zdobyć choć fotkę psa i jakieś informacje jak się zachowuje?...na ten moment mogę jedynie pokazać na wątku bernardynim, ale gdybyś mogła zdobyć jeszcze cokolwiek.
Czy możesz podsunąć, kto ma tam blisko i kogo można choć prosić o sprawdzenie psiaka...?

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Możesz zdobyć choć fotkę psa i jakieś informacje jak się zachowuje?...na ten moment mogę jedynie pokazać na wątku bernardynim, ale gdybyś mogła zdobyć jeszcze cokolwiek.
Czy możesz podsunąć, kto ma tam blisko i kogo można choć prosić o sprawdzenie psiaka...?


Pani, która do mnie dzwoniła na razie nie odzywa się. Ma mi przekazać info czy udało jej się w Gminie coś załatwić. Zawsze proszę o zdjęcia w takich wypadkach, ale nie zawsze się udaje je zdobyć. Ja do Błonia po prostu nie mam czasu jechać. Myślałam, że ktoś na tym terenie działa, ale nikt się nie odezwał.

Posted

Benek dochodzi chyba do zdrowia. Apetyt mu dopisuje. Chyba nawet wzrok mu się poprawia. Doskonale porusza się w terenie i tylko czasem na coś wpada. Nadal dużo odpoczywa, ale dużo czasu poświęca spacerom i obwąchiwaniu terenu.

Posted

luka1 napisał(a):
Pani, która do mnie dzwoniła na razie nie odzywa się. Ma mi przekazać info czy udało jej się w Gminie coś załatwić. Zawsze proszę o zdjęcia w takich wypadkach, ale nie zawsze się udaje je zdobyć. Ja do Błonia po prostu nie mam czasu jechać. Myślałam, że ktoś na tym terenie działa, ale nikt się nie odezwał.


Wiem jak to bywa, ale jak dostaniesz jakieś informacje,daj znać.
A nie kojarzysz kogoś z okolic, kto mógłby tam podjechać i sprawdzić?...kogoś do kogo można się zwrócić o to?

Posted

luka1 napisał(a):
Benek dochodzi chyba do zdrowia. Apetyt mu dopisuje. Chyba nawet wzrok mu się poprawia. Doskonale porusza się w terenie i tylko czasem na coś wpada. Nadal dużo odpoczywa, ale dużo czasu poświęca spacerom i obwąchiwaniu terenu.


Nie chcę być nachalna, jednak skoro tak postepuje poprawa, może powinien obejrzeć go neurolog i wspomóc odpowiednimi środkami...niestety często przy urazach głowy dochodzi do poważnych komplikacji neurologicznych w efekcie zaburzających wzrok,słuch,a i chód.
Co zaś do zarzucania nogą...zerknijcie,czy nie ma tam też jakiś filców,które ciągną go i zmuszają do takiego chodzenia...a dalej tak nogą dziwnie rzuca?

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Nie chcę być nachalna, jednak skoro tak postepuje poprawa, może powinien obejrzeć go neurolog i wspomóc odpowiednimi środkami...niestety często przy urazach głowy dochodzi do poważnych komplikacji neurologicznych w efekcie zaburzających wzrok,słuch,a i chód.
Co zaś do zarzucania nogą...zerknijcie,czy nie ma tam też jakiś filców,które ciągną go i zmuszają do takiego chodzenia...a dalej tak nogą dziwnie rzuca?


Z wyjazdem do neurologa są "maleńkie" problemy techniczne. Ale popytam - może.
Wczoraj dogoniłam Benka z nożyczkami. Powycinałam to i owo z pomiędzy łap i ogona, bo śmierdział okrutnie. Pozostał jeszcze jeden gówniany "banan" ale tego sama nie zdołałam na Benku wymusić. Chyba się bał, że chcę mu ciachnąć coś na czym mu zależy. Obserwowałam - zarzucił łapą tylko raz w ciągu dnia, widzi chyba lepiej bo spietrusza przede mną gdy tylko idę w jego stronę, no i wczoraj nawet pobiegał trochę za psiakami i poskakał. A potem rozwalił się na śniegu i spał. To wygląda tak jakby stopniowo nabierał sił.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...