marget Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 No nasz Puszek daje nieźle w kość. Siedzi już w pokoju daje się głaskać ,ale jedyne o czym myśli to ucieczka .Tak się zastanawiam czy taki pies, który przyzwyczaił się do włóczęgostwa będzie szczęśliwy mając ograniczony teren.W tej chwili jedyne o czym marzy to wrócić na swój fotel,do swoich kumpli i ścieżek którymi chodził, tym bardziej ze nie jest taki młody. Został pewnie uszczęśliwiony na sile. Quote
agni Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 marget napisał(a):No szczeniaki co chwile podchodzą i go obszczekują,a nasza strachliwa bernardyna cały dzień pilnowała chyba łózka bo siedziała, nad nim, a on pod spodem:)Kot go jeszcze nie widział,ani on kota Myślę ze dużo tu nam pomogą zwierzaki ,dzięki nim poczuje się pewniej. wapiszon dzięki za wsparcie 20 zł dotarło bernardyna sobie pewnie myśli "...a myślałam że tylko ja strachliwa :shake:" i siedziała nad nim żeby chociaż duchowo go uspokoić ale zapewne te wszystkie zwierzaki dużo wniosą w jego socjalizację :p Quote
agni Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 marget napisał(a):No nasz Puszek daje nieźle w kość. Siedzi już w pokoju daje się głaskać ,ale jedyne o czym myśli to ucieczka .Tak się zastanawiam czy taki pies, który przyzwyczaił się do włóczęgostwa będzie szczęśliwy mając ograniczony teren.W tej chwili jedyne o czym marzy to wrócić na swój fotel,do swoich kumpli i ścieżek którymi chodził, tym bardziej ze nie jest taki młody. Został pewnie uszczęśliwiony na sile. och i takich Puszków jest dużo - skąd mają wiedzieć że chce się dla nich dobrze na innym wątku - suczka z ronda - też całe życie na ulicy i jak była u ludziów po sterylce to dla niej to był koszmar... Quote
Ania102 Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Moja znajoma wzięła psiaka, piękna, młoda adopcyjna sunia, jednak ta ciagle zwiewała. Znajoma poczatkowo biegała za nia i brała do domu. Po pewnym czasie doszła do wniosku, że pies kocha wolność. Teraz suka przychodzi do niej kiedy jest głodna:) Na ulicy zachowuje sie jak ryba w wodzie. Wiadomo to nie miejsce dla niej jednak jak zmusić psa żeby został w domu? Myślę, że Puszek nie jest dzikusem ale lubi sam decydować o sobie. Może się przyzwyczai, a póki co marget jak tam Twoje ogrodzenie? Szczelne? Powodzenia życze. P.S. Dzięki za wsparcie Quote
agni Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Ania102 napisał(a):Może się przyzwyczai, a póki co marget jak tam Twoje ogrodzenie? Szczelne? kurcze no właśnie roztopy im się dają we znaki :nerwy: Quote
agni Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 [quote name='agni']u nas jest juz długi czas prawie taki sam jak Kike ale cały brunatny - śpi cały dzień w jednym ze sklepów, nie zwraca na nikogo uwagi, nie jest agresywny, po prostu sobie śpi w cieple i czasem obserwuje kupujących; jest bardzo smutny :( niestety na noc muszą go wyganiac na dwór :-?... no i jednak stał się problemem .... w gazecie naszej opisali temat - poniżej skan tekstu - zrobili aferę i ciekawe co teraz :( co z tym psiakiem będzie :niewiem: a ja cholera bezradna jestem :shake: Quote
wapiszon Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Wysłałam pismo do sieci POLOmarket z oburzeniem ,że w okresie zimowym personel nie dokarmia psa i wyrzuca go ze sklepu. Napsałam ,że przestaję być ich klientem i że, przekonałam już do tego innych. Napiszcie do nich coś podobnego adres do nich [email protected] Quote
marget Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 U nas pierwsze lody przełamane.Puszek powoli dochodzi do siebie, dogaduje się z psami,co do nas to jeszcze jest nieufny boi się. Na spacer wychodzi na smyczy, ale tylko w towarzystwie innych psów postęp jednak jest bardzo duży. Pomału odzyskuje zaufanie dzięki naszemu najmłodszemu domownikowi 6- latek stał się jego przyjacielem.Dziecku zaufał i nie odstępuje go na krok.Myślę, że będzie dobrze.Jedno jest pewne znalazł swój dom.Zdjęcia Puszka są na Facebooku. Agni jeśli chodzi o psiaka z końskich to moglibyśmy go zabrać choćby już,mamy 2,5 h gospodarstwo, które pragniemy tak zagospodarować, aby jak najwięcej zwierząt znalazło tu swój przyzwoity dom i to nie tylko psiaki i koty. Problem jednak jest w finansach nikt nas nie finansuje poza środkami własnymi i darowiznami nie posiadamy dodatkowych źródeł ,na dogomanii organizuje się akcje DT/hoteliki po 300,350 zł, a my z ledwością zbieramy na karmę. Mam nadzieje ,że jak najszybciej uzyskamy odpowiednie pozwolenia i ruszymy w teren. Quote
marget Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 [quote name='wapiszon']Wysłałam pismo do sieci POLOmarket z oburzeniem ,że w okresie zimowym personel nie dokarmia psa i wyrzuca go ze sklepu. Napsałam ,że przestaję być ich klientem i że, przekonałam już do tego innych. Napiszcie do nich coś podobnego adres do nich [email protected] przeczytałam i popieram! Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 [quote name='wapiszon']Wysłałam pismo do sieci POLOmarket z oburzeniem ,że w okresie zimowym personel nie dokarmia psa i wyrzuca go ze sklepu. Napsałam ,że przestaję być ich klientem i że, przekonałam już do tego innych. Napiszcie do nich coś podobnego adres do nich [email protected] no tak, ale Polo Market to go nie wygania (tylko na noc ale to się nie dziwię) oni mu pozwalają siedzieć tam cały dzień, a gazecie - żeby pyszczydło zamknąć tej wystraszonej babie, która na nich i na niego doniosła - tak powiedzieli ;) jedno co to po aferze w gazecie moga faktycznie pozbywac się psa Ci, którzy rządzą :mad: Z TZ-em rozmawiałam kiedyś o tym że fajnie, iż go tam wpuszczają ale wtedy sami stwierdzilismy , że tylko czekać na jakiegoś wrednielca co mu będzie przeszkadzać - no i cholerka wykrakałam :evil_lol: To juz nie pierwszy pies, który znalazł u nich schronienie Muszę mu fotkę zrobić i tu wstawić :cool3: w gruncie rzeczy mogła założyć inną kieckę ........:eviltong: Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 marget napisał(a):U nas pierwsze lody przełamane.Puszek powoli dochodzi do siebie, dogaduje się z psami,co do nas to jeszcze jest nieufny boi się. Na spacer wychodzi na smyczy, ale tylko w towarzystwie innych psów postęp jednak jest bardzo duży. Pomału odzyskuje zaufanie dzięki naszemu najmłodszemu domownikowi 6- latek stał się jego przyjacielem.Dziecku zaufał i nie odstępuje go na krok.Myślę, że będzie dobrze.Jedno jest pewne znalazł swój dom.Zdjęcia Puszka są na Facebooku. Agni jeśli chodzi o psiaka z końskich to moglibyśmy go zabrać choćby już,mamy 2,5 h gospodarstwo, które pragniemy tak zagospodarować, aby jak najwięcej zwierząt znalazło tu swój przyzwoity dom i to nie tylko psiaki i koty. Problem jednak jest w finansach nikt nas nie finansuje poza środkami własnymi i darowiznami nie posiadamy dodatkowych źródeł ,na dogomanii organizuje się akcje DT/hoteliki po 300,350 zł, a my z ledwością zbieramy na karmę. Mam nadzieje ,że jak najszybciej uzyskamy odpowiednie pozwolenia i ruszymy w teren. Bardzo mnie to cieszy że Puchacz ;) się otwiera - ma wspaniałą terapię ;) Ja najchętniej coś bym Wam zadeklarowała co miesiąc, ale bezrobotna (narazie) jestem - otworzę interesik (bo w planach już ale dotacji brak) to wtedy pomogię ;) a czy Wam 1% z podatku można czy nie? Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Mnie się wydaje ze go dokarmiali w tym sklepie tylko z wiadomych względów nikt się nie przyznał przed strażą miejska .Gdyby było tak źle, to nie wpuszczaliby go do środka.Wiadomo sanepid . Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 marget napisał(a):Mnie się wydaje ze go dokarmiali w tym sklepie tylko z wiadomych względów nikt się nie przyznał przed strażą miejska .Gdyby było tak źle, to nie wpuszczaliby go do środka.Wiadomo sanepid . jego to klienci wystaczy że dokarmiali - przed sklepem mu kładli jedzonko :evil_lol: sama mu kaszankę nie raz kupiłam :eviltong: a muszę przyznać że zabiedzony nie jest :eviltong: tylko tak jak mówię, zawsze znajdzie się ktoś komu zawadzi no bo duży a jak duży to i agresor :angryy: w sumie ja tez duża :evil_lol: i agresor jestem do takich babek :crazyeye: Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 agni napisał(a):Bardzo mnie to cieszy że Puchacz ;) się otwiera - ma wspaniałą terapię ;) Ja najchętniej coś bym Wam zadeklarowała co miesiąc, ale bezrobotna (narazie) jestem - otworzę interesik (bo w planach już ale dotacji brak) to wtedy pomogię ;) a czy Wam 1% z podatku można czy nie? Agni jesteś super kobieta i tak wyłożyłaś najwięcej. Dzieki. Długo czekaliśmy na wpis do KRS (pod tym względem Kielce a ,,super szybkie"),później zima ,ale myślę ze gdy ruszymy już normalnie nie będzie problemów z finansami. Poki co wystarcza z naszych dochodów i dla nas i zwierzaków. 1% nie mamy bo wg przepisów za krotko działamy. Szkoda tylko tego psiaka, o którego tyle szumu. Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 agni napisał(a):jego to klienci wystaczy że dokarmiali - przed sklepem mu kładli jedzonko :evil_lol: sama mu kaszankę nie raz kupiłam :eviltong: a muszę przyznać że zabiedzony nie jest :eviltong: tylko tak jak mówię, zawsze znajdzie się ktoś komu zawadzi no bo duży a jak duży to i agresor :angryy: w sumie ja tez duża :evil_lol: i agresor jestem do takich babek :crazyeye: To swietnie TAKICH KOBIET TRZEBA. Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 marget napisał(a):Agni jesteś super kobieta no to się teraz rumiana zrobiłam :oops: jak pupcia pawiana :eviltong: Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 agni napisał(a):no to się teraz rumiana zrobiłam :oops: Jak pupcia pawiana :eviltong: nie bądź taka skromna działasz tutaj ostro Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 oj marget, inne cioteczki działają tutaj o niebo lepiej ode mnie - przygarniaja, leczą, zawożą , przywożą a ja to tylko bazarki i wątki ... Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 [quote name='agni']oj marget, inne cioteczki działają tutaj o niebo lepiej ode mnie - przygarniaja, leczą, zawożą , przywożą a ja to tylko bazarki i wątki ... Agni, ale Ty tworzysz zaplecze które im pomaga - a na to trzeba poświecić swój czas :) Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 marget napisał(a):Zdjęcia Puszka są na Facebooku. a ja z FB się "wyprowadziłam" bo się jakoś tam odnaleść nie mogę :shake: ale chyba znowu trza się tam lougnąć :-o i luuuknąć na Puszaka Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Corka wklei wieczorem zdjęcia ,jak wróci na dogomanii Quote
agni Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 po "naszego" PoloMarketowca dzisiaj SM przyjechała, chcieli go złapać ale im uciekł i już do sklepu nie wrócił..... Quote
marget Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Biedak ,ale pewnie wróci, ciekawe gdzie go chcieli wywieźć ? Z Puszkiem była podobna sytuacja ,Kielce schron podobno wyłapało psy na osiedlu ,a on im zwiał. Nam tez ledwie udało się go złapać ,takie psy wyczuwają ze coś wokół nich zaczyna się dziać i są ostrożne.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.