Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zuzka2 napisał(a):
Aga,wczoraj miałaś zapchaną skrzynkę;-)
Ale niektórzy ludzie utrudniają adopcje psiaka:shake:Gadałam parę dni temu z jedną kobietą z dogo,napisałam,że w domu są dzieci,że mama mieszka w bloku,więc chciałaby psiaka łagodnego do dzieci i niezbyt aktywnego,a ta mi odpisała,że do adopcji jest z reguły sceptyczna i że odniosła wrażenie,że pies mam być zabaweczką dla dzieci i najlepiej,żeby się jak najmniej ruszał:crazyeye:
Byłam w szoku.Ludzie wypaleni w tym fachu,z jakimiś uprzedzeniami robią czasem więcej złego niż dobrego-wnioski z księżyca,podejrzliwość na miarę paranoi...:shake:
Ale na dogo to chyba norma,bo pani,która wzięła od nas Tośkę,wielu dogomaniaków nie chciało dać psa ani z nią gadać,bo nie chciała wziąć takiego jakie są,tylko trzymała się swoich (rozsądnych) wymagań.Dzięki temu jeden z mniej urodnych psiaków od nas-ma domek:-)

Niektórym po prostu odbija:( Najpierw trzeba poznać kogoś ja w sprawie Tośki pisałam z panią 3 tygodnie i wiem że Tośka ma super dom :) Niektórzy jednak mają swoje widzi mi się i nic na to nie poradzimy:(

Posted

Dzis okazało sie że mój nowy kolega spod płotu jest psem ze Starachowic. Kurcze niby to własność UM w Starachowicach to nie wiem czy moge go sobie przywłaszczyć:evil_lol:
Nadja zabrała go do weta i okazało sie że mój Kumpel,ma chipa:crazyeye:Jest też wykastrowany,niestety jakas nieziemską metodą szwy brzydkie cięcie też:( Musiał tak zostać wypuszczony na ulice i to niedawno,błąkał się po Wąchocku juz 3 dni głodny,brudny i pogryziony,strasznie fajna ta ustawa zapobiegająca bezdomności:( A co te psy po sterylkach i zabiegach maja jeść,gdzie spać? Numer chipa mam,psa też,ciekawe czy w ewidencji widnieje jako wyadoptowany?
Acha pies przyszedł do Wąchocka ze Starachowic,pewno wystraszył się że znów trafi do weta ze Skarżyska i postanowił zmienić adres:evil_lol:

Posted

teraz czas na coś milszego
Dzisiaj nasza kochana Treska ma urodzinki:)
Tresko wszystkiego najlepszego i samych pogodnych dni!:Rose::new-bday:

Posted

Kumpel dzisejsze popołudnie i wieczorek postanowił spędzić u mnie na podwórku. Zrezygnował z koca przed płotem i siedzi z naszymi psami,było małe zapoznanie:). On strasznie chce mieć swojego człowieka,rozdaje buziaki,cieszy się,na razie kontrolujemy ich zapoznanie bo mafia moich pekinów ma nie po kolei w główkach:evil_lol: a nie wiem tez jak on zareaguje na małe psy. Kumpel bardzo ładnie chodzi na smyczy i grzecznie jeździ samochodem co może poświadczyć Nadja:) Nie wiem czy bedzie chciał u mnie zostać ,to sie okaże,a tu fotki z zapoznania



Posted

Dzisiaj siałam trawę ale po ich wygłupach raczej nie wzejdzie:evil_lol:




Teraz bidulek zwinął się na swoim kocyku na podwórku i śpi,choć buda stoi wolna. Czy postanowi zostać czy znowu strzeli w lota okaże się jutro rano

Posted

Ja mysle Zuzka że on nie będzie raczej uciekał a na pewno nie daleko,on strasznie chce mieć swojego człowieka,on biedny cały czas brzuszek pokazywał,prosił psy żeby go zaakceptowały,to biedny skrzywdzony psiak który chce być tylko kochany. Ale głodny chociaż już nie jest

Posted

Ale ten świat jest poukładany-na ulicach czasem tak fajne psiaki,a my mieliśmy 2 od szczeniaka i oba wredne i psychiczne były:diabloti:
Wzruszająco Aga opisałaś tego Gacusia;-)

Posted

Niestety ja mu wiele zaoferować nie mogę,miske jedzenia,kąt do spania i trochę miziania,chciałabym żeby miał tylko swojego ludzia,tylko dla siebie:(

Posted

aga38 napisał(a):
Niestety ja mu wiele zaoferować nie mogę,miske jedzenia,kąt do spania i trochę miziania,chciałabym żeby miał tylko swojego ludzia,tylko dla siebie:(

Jakbym była bezdomna to by mi wystarczył bezpieczny kąt i micha żarcia;nawet bez głaskania;-)
Pewnie,że by się przydały domy Fionie,Sarze,jemu i Dinowi,ale ludzie wybierają psy ładne,podobne do rasowych itp.Nawet zrobiłam mały test w rodzinie,pokazując psiaki i o wielu opowiedziałam też ich wzruszające historie,o tym jak z błahych powodów nikt ich nie chce,a jakie to fajne psiaki.Jednak wybierali zawsze ładniejsze psy:roll:
Można by tego psiaka ogłaszać,tylko jakieś info by mi się przydało;-)Wiek itd.

Posted

Kumpel jest młodym psem ma około roku. Jest bardzo towarzyski i ugodowy. Dogaduje się z innymi psami,wręcz im ustępuje na koty nie zwraca uwagi. Jest wykastrowany i ma chipa(numer juz znam:))Jesli jakims cudem nie jest zaszczepiony jak wróci Nadja pojedzie do weta i jeśli wszystko z nim ok bedzie miał komplet szczepień i aktualna ksiażeczkę zdrowia. Ładnie chodzi na smyczy,potrafi aportować i grzecznie zachowuje sie w samochodzie,uwielbia się bawić. W stosunku do dorosłych i dzieci nie wykazuje agresji,lgnie do człowieka,prosi o głaskanie. Boi się dużych agresywnych psów,ale to chyba dlatego że jest bardzo pogryziony. Z moimi szaleje:)

Posted

Aga fajny ten Twój nowy nabytek:) Wyglada jakby był spokrewniony z moją Larą- oby był normalny;)
Był jakiś telefon w sprawie Tili?

Tresko wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzin:lol:

Posted

Nic na razie cisza ale Tili się zdaje że ona ma juz dom,wczoraj najgłosniej wyganiała Kumpla. Nie on Aniu to raczej spokojny słodziak jest,troche zakompleksiony,wczoraj jak zabierałam jego miski sprzed płotu to schował się biedulek za kosz bo myslał że go chce z podwórka wyrzucić:( On strasznie chce mieć swój dom,jest bardzo grzeczny,leży na swoim kocyku jak poszaleje z psami,ustępuje nawet pomylonym moim pekinom:) A jak sie cieszy jak wracam do domu i w nocy podwórka pilnuje a głosik to ma donośny:) Do domu sie nie pcha nie chce wejść dalej niż do korytarza,chyba zawsze mieszkał na podwórku

Posted

Ciekawe czy on by się nadawał do bloku...Skoro taki stróż z niego,to chyba nie?
Jutro go poogłaszam.

Aga,szukałam tego pekińczyka znów i nie ma go.Tylko w jeden weekend tam buszował-sb i ndz;potem już nigdy go tam nie spotkałam.
Za to znalazłam dziś pokaźne stadko: 3koty+chyba z 10psów,w tym 1 nowy-w szeleczkach-komuś zwiał na spacerze ewidentnie,bo cały czas szukał.Nawet do sklepu polazł.Tylko mężczyzn obwąchiwał,do kobiet nie podchodził.Reszta to weterani-widać,że długo bezdomni,z resztą niektóre już nawet kojarzę.Normalnie szok co się dzieje w Kielcach.I nie wiadomo kogo wzywać,bo schron nigdy nie ma auta i zastrzega sobie,że pies ma być w jednym miejscu jak przyjadą,żebym nie myślała,że oni będą biegać i psa szukać po osiedlu;a kiedy przyjadą nie wiadomo-no to ja psa nie uwiążę do drzewa ani z nim koczować nie będę a oni może przyjadą jutro,a może nie,a jak złapię,to też nie mam gwarancji,że mi psa przyjmą,bo znów się zacznie gadka-szmatka,żebym szukała DT,bo oni zapsieni.Jakoś mi się naprawdę nie chce słuchać tych bredni.Widzę,że tyle można pomóc ile się samemu zrobi,a ja dziennie kilku psów nie upchnę nigdzie.Zbrzydło mi strasznie zgłaszanie spraw organizacjom.Co ciekawe,że na Barwinku mieszka parę ludzi z organizacji i jakoś nikt nie widzi tych samych mordek non stop- wychudzonych,z brzydką sierścią.Niektóre są bezdomne od paru lat (bo o jednym gadałam z ludźmi stamtąd w zeszłe wakacje).Ja tam bywam rzadko i na krótko i je widzę,a mieszkańcy tamtych okolic nie widzą-dziwne...:razz:

Posted

Coś mi się zdaje że ten pekińczyk jest juz w schronie wstawiała go chyba Andzia z kieleckiego watku ale nie pamietam gdzie to było,siedzi w schronie bo w kocim świecie u płaskatych miejsca brak:( Spory jest:)

Posted

Bo najlepiej nie widziec wtedy problem przestaje istnieć:( Chyba że sa tak nachalne jak Kumpel i sprowadzaja sie same:)

Zuzka2 napisał(a):
Ciekawe czy on by się nadawał do bloku...Skoro taki stróż z niego,to chyba nie?
Jutro go poogłaszam.

Aga,szukałam tego pekińczyka znów i nie ma go.Tylko w jeden weekend tam buszował-sb i ndz;potem już nigdy go tam nie spotkałam.
Za to znalazłam dziś pokaźne stadko: 3koty+chyba z 10psów,w tym 1 nowy-w szeleczkach-komuś zwiał na spacerze ewidentnie,bo cały czas szukał.Nawet do sklepu polazł.Tylko mężczyzn obwąchiwał,do kobiet nie podchodził.Reszta to weterani-widać,że długo bezdomni,z resztą niektóre już nawet kojarzę.Normalnie szok co się dzieje w Kielcach.I nie wiadomo kogo wzywać,bo schron nigdy nie ma auta i zastrzega sobie,że pies ma być w jednym miejscu jak przyjadą,żebym nie myślała,że oni będą biegać i psa szukać po osiedlu;a kiedy przyjadą nie wiadomo-no to ja psa nie uwiążę do drzewa ani z nim koczować nie będę a oni może przyjadą jutro,a może nie,a jak złapię,to też nie mam gwarancji,że mi psa przyjmą,bo znów się zacznie gadka-szmatka,żebym szukała DT,bo oni zapsieni.Jakoś mi się naprawdę nie chce słuchać tych bredni.Widzę,że tyle można pomóc ile się samemu zrobi,a ja dziennie kilku psów nie upchnę nigdzie.Zbrzydło mi strasznie zgłaszanie spraw organizacjom.Co ciekawe,że na Barwinku mieszka parę ludzi z organizacji i jakoś nikt nie widzi tych samych mordek non stop- wychudzonych,z brzydką sierścią.Niektóre są bezdomne od paru lat (bo o jednym gadałam z ludźmi stamtąd w zeszłe wakacje).Ja tam bywam rzadko i na krótko i je widzę,a mieszkańcy tamtych okolic nie widzą-dziwne...:razz:

Posted

Kumpel i kilka innych psiaków mają wyróżnionego moruska na Kraków od Rajmunda-zbieram teraz skład na sobotni wyjazd.Nadja89,jedziesz?Jaka trasa w ten weekend?:-)

Posted

Ale pewnie jeszcze trochę potrwa zanim wróci do sił...Będę czekać na wieści o jej gotowości do adopcji,stosunku do dzieci,kotów,psów i oczywiście świeże fotki:-)

Posted

My też:) Super!

Ania102 napisał(a):
Lala ma się dobrze, w czwartek pożegna się z weterynarzem, który uratował jej życie (zabieg nie był łatwy) i wróci do Jaagi.
Jestem happy:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...