Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agnieszko,ale dlaczego? Jeśli jutro wszystko w azylu poszłoby dobrze i Morgan zabrałaby sunię i zawiozła do Wieliczki to potem znalazłybyśmy kogoś do opieki nad mała. No chyba, że jutro nic nie załatwi.

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tego co pamiętam jutro ma trasę przez Kraków.. Jeśliby na miejscu wszystko było załatwione - i w azylu wydaliby jej sunię, pewnie zgodziłaby się ją przewieźć..

Posted

Kar0la napisał(a):
Agnieszko,ale dlaczego? Jeśli jutro wszystko w azylu poszłoby dobrze i Morgan zabrałaby sunię i zawiozła do Wieliczki to potem znalazłybyśmy kogoś do opieki nad mała. No chyba, że jutro nic nie załatwi.


Nie wiem, ile czasu Morgan może poświęcić suni na trasie - ona nie jeździ sobie ot tak ;) , tylko ma po drodze masę roboty.. I nie wiem na ile zna Wieliczkę, żeby nie kluczyć i nie szukać godzinami hoteliku..

Posted

Morgan teraz śpi. Nie sądzę, żeby rano włączała kompa - pewnie się zerwie, zbierze i pojedzie do azylu zaraz po 7. Jak ja jej tą mapę pokażę?? :roll:

Posted

Re-a zniknęła znowu :shake:

Czy któraś z Was - Kar0la albo akucha, może naprawdę wysłać sms do niej? 10 minut temu była w wątku Zębatki, miałam nadzieję, że przeczyta to co do niej napisałam :mad:

Posted

Agnieszko tutaj sa namiary na hotel.
Wieliczka Hotel Dla Psów "Psia Kość". ul. Lednica Górna 30, 32-020 Wieliczka, tel. (012) 278 62 95, tel. kom. 0601 518 895

Trzeba się spytać o drogę na Lednicę Górną. Jesli jednak Morgan nie będzie miała czasu szukać to nic nie poradzimy.

Posted

Akucha też już chyba śpi. Nic już dzisiaj nie załatwimy. Myślę, że trzeba rano porozmawiać z Morgan i zapytać czy będzie mogła wyciągnąć psa i zawieźć do Wieliczki. Jeśli nie to musimy poczekać na inny transport w późniejszym terminie.

Posted

Zadzwonię do Morgan jutro - niech ona się wypowie ile może i co myśli o pomyśle zabrania suni jutro i przewiezienia do hotelu. I czy może "założyć' opłatę za pobyt suni, jeśliby trzeba z góry zapłacić.. Jeśli się zgodzi - zadzwonię do pana Tomka i zarezerwuję miejsce. I będzie trzeba znaleźć kogoś, kto się sunią zajmie tam na miejscu.

Posted

Tak, tak. Tak to trzeba załatwić. No nic to czekamy do rana. Jesli wszystko pójdzie dobrze to rano będziemy szukac kogoś z Krakowa do opieki nad sunią.
Ja także spadam spać. Dobranoc cioteczki.

Posted

Ja jeszcze jestem.
Widzę, że nic z tego. Napisałam do AgiG, ale zanim wysłałam wiadomość zdąrzyła si wylogować. No nic zobaczymy. Są na dogo też dziewczyny z Wieliczki. Jutro pomyslimy.

Posted

Cioteczki , ja juz nie wiem nic , gdzie co i u kogo .. raz tu raz tam , latam jak z porem :oops:.. a czemu mowicie o kims z Krakowa kto mialby sie opiekowac sunia w hotelu w Wieliczce ?? :roll: qrde sie pogubilam .. :shake:

Posted

Pisałam kiedy zniknął mi prąd w domu - na godzinę. W tym czasie wszyscy poszli spać :shake:

Rozmawiałyśmy z Re-ą na GG, obiecała, że w razie czego sunię w hoteliku odwiedzi - nie codziennie, bo to jednak kawałek do przebycia, ale "zaplecze opiekuńcze" mamy ;)
Poza tym szuka domu tymczasowego, więc możliwe, że hotelik będzie tylko na krótko.

Jutro koło 8.00 ma tu być, żeby wiedzieć jak losy jamnisi. W razie czego zostawcie jej wiadomość na GG (nr podany w profilu).

Ja postaram się zajrzeć tu, jeżeli będę miała jak i kiedy.

Posted

Morgan sunię może zawieźć.

AgaG - nie może się sunią zająć.

Zadzwonię do Asieq - Aga mi dała numer.. Jeśli ona się zgodzi - zadzwonię do pana Tomka..

Posted

Dziewczyny - tak jak mówiłam - to nie jest taka prosta sprawa - zabrać, zawieźć, a tam na miejscu na pewno ktoś się nią zajmie :roll: Asieq też nie bywa zbyt często w hotelu, Patia wyjeżdża niedługo na wakacje..

Morgan zaraz jedzie do azylu, ma sprawdzić, jaki jest stan suni, może się dowie, co jej dolega..

Posted

Wiem Patia, przeczytałam ;)

Sprawa ma się tak - kierownika nie było - rozmawiałyśmy (a raczej Morgan rozmawiała) z pracownikiem - powiedział, że sunia już w takim "nie bardzo" stanie trafiła do azylu i może z tego wyjdzie, może nie :roll: Czyli dalej nie wiemy, czy sunia jest w depresji, czy chora, a może faktycznie tak ją psy zdominowały, że boi się podejść do miski...

Wszystkie psy podeszły do siatki - sunia została w budzie..

Moim zdaniem trzeba jej jak najszybciej znaleźć dom, lub przynajmniej dom tymczasowy.

Nie zdecydowałyśmy się jej zabrać - nie chcę działać na chybcika, bo ani ja, ani Morgan - od momentu zawiezienia suni do hotelu - nie byłybyśmy w stanie już nic zrobić..

Posted

Rozumiem. :roll: A czy w azylu jest wet? Czy jest szansa, żeby ją obejrzał i zdiagnozował?

Domek jest potrzebny od zaraz, ale skoro domku nie widać to chyba lepszy dobry hotel niż schronisko.

Posted

Nie wiem, ale z tego co ja pamiętam, sunia była w bardzo dobrym stanie - podchodziła do siatki, skuczała, reagowała na nas - chciała się stamtąd wydostać.. Później w boksie ogólnym też cały czas nas zaczepiała, róbowała zwrócić na siebie uwagę..

Nie wiem, co zrobić..

Powinni ją może do izolatki dać.. Może gdyby była sama nie bałaby się tak?? Może te psy ją tak zdominowały??

Już nic nie wiem.. :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...