Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kar0la napisał(a):
No i koo i sioo na pół przedpokoju. Nie wiem gdzie to się zmieściło:crazyeye: w tak małym psie... Dobrze, że TZ już śpi...:roll:


hahahahahaha :evil_lol:
czekam na relację i fotki ;)

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kar0la napisał(a):
No i koo i sioo na pół przedpokoju. Nie wiem gdzie to się zmieściło:crazyeye: w tak małym psie... Dobrze, że TZ już śpi...:roll:


Mądra ta Tola, tak się z TZ-em naszym ulubionym zgrała :evil_lol:
A te ilosci, to pewnie ze stresu i nowego jedzonka...

Posted

jej, KarOla, super,że Tola jest u Ciebie.:klacz: :iloveyou:

Załatwianie się w domu nie powinno trwać więcej niż 2 - 3 dni, j eśli Cię to pocieszy:roll: :cool1:
Mogę ją wystawić na Allegro, tylko zdjęcia potrzebne- w jakiej części Łodzi mieszkasz?

(A z Poznaniem i Molly jeszcze nic nie wiem...)

Posted

Złotno-Teofilów. Zdjęcia są bardzo potrzebne, ale mam problem z aparatem.

No byłyśmy na spacerku i żebym się nie nudziła Tola dla odmiany załatwiła klatkę schodową...tym razem drugim końcem..:roll:

Posted

To daleko ode mnie:shake: Chyba nie dam rady podjechac z aparatem, ale jakby jednak mi się udało, to dam znać

Biedna Tola- musi być jej naprawdę niedobrze, jak jednym i drugim końcem wylatuje.
No i biedna Ty:eviltong:

Posted

A więc tak.
Noc do rana była w miarę spokojna. Rano (5:30) jak się obudziłam sunia odtańczyła taniec radości. Uskuteczniła przepiękny sprint po pokojach z przeskakaiwaniem z fotela na fotel. Jednak kiedy weszłam do dużego pokoju już nie była tak różowo:shake:....koopa na koopie i koopą pogania, dodatkowo "paw"... po prostu czekały na mnie wszysykie kolory tęczy...:ekmm:
Żebym się przypadkiem nie nudziła to o 5:40 prałam sobie dywan:puppydog:. Potem poszłysmy na dwór, ale tam tylko małe siku.
Poszłyśmy dalej spać...Pobudka i taniec radości łącznie z wskoczeniem do łóżka...tego mój TZ juz nie wytrzymał:bad-word:- śmierdziel w łóżku w życiu...:motz:
:hmmmm: Ogólnie suczka odżyła, ustawia po kątach moją sukę:sadCyber:, dziabnęła w palec mojego synka:nono: i naszczekała na sąsiada:crazyeye: Troszkę się pobawiła zabawkami mojej suki, ale na jej zachętę do zabawy odpowiada warczeniem...Byłyśmy jeszczes raz na spacerku, ale tym razem nic nie było...

Na razie tyle...to dopiero początek dnia...
W nocy w końcu opuściła swoje legowisko pod biurkiem, które wczoraj sama sobie wybrała i noc spędziała na fotelu.:lol:

Saskia, a może ja podjadę do Ciebie na sesję zdjęciową w plenerze? Mieszkasz na Retkini?

Posted

:splat: :splat: :splat: Hmm, to Ci sie cioteczko dzień pięknie zaczął, niezła jest ta mała bieda :evil_lol: Mam nadzieję, że to z przejedzenia i emocji. Trzymaj się dzielnie, bo wyjścia nie ma... trzeba do przodu... ;)

Posted

Jestem jestem. Niedawno wróciłam. U weta byliśmy, ale potem mój mąż wymyślił, że pojedziemy na 2 godziny na wieś do jego znajomego, bo musi mu w czymś pomóc. Z dwóch godzin zrobiło się 6 :angryy:. Nie chciałam jechać, ale po tym jak czekał na mnie przez 1,5 godziny z dziećmi pod lecznicą, nie miałam sumienia mu odmówić.

A więc tak. Tola dostała dzisiaj dwa zastrzyki na osłonę przewodu pokarmowego, to ma zapobiec rozwolnieniu i wymiotom. Z zębami nie jest podobno tak źle, jest kamień, ale podobno mogło być gorzej. Wetka z lecznicy oceniła ją na 4 lata. Na razie nie mogła być odrobaczona, dopiero jak uspokoją się wymioty i biegunka. Z oczami niestety jest źle. :placz: Tola MUSI mieć zabieg na trzecią powiekę, bo nastąpiło wpadniecie gruczołu czy coś takiego. Ta powieka bardzo jej przeszkadza, szczególnie w tym prawym oku. Tola ciągle ją pociera i oczko jej łzawi. Dostała krople, ale one niewiele pomogą, mogą załagodzić ogólny stan. Operacja może być przeprowadzona jak jej stan ogólny się unormuje. Niestety jest to dosyć kosztowny zabieg. Jedno oko około 100 zł, ale podobno przy dwóch może byłaby zniżka.
Z dobrych wiadomości to to, że dzisiaj od rana Tola nie wymiotowała i kupki robią się troszkę bardziej stałe.

No i Tola waży 4,65 kg.:lol:

Posted

Trochę mi ulżyło! Czyli musimy poprosić cioteczki o wsparcie finansowe, bo oczka trzeba zoperować, czy tak? Prosimy o wpłaty, grosik do grosika...
Trzeba Tolę do domu zdrową wyprawić!!!

Posted

Niestety tak, wsparcie finansowe będzie potrzebne. Operacja jest konieczna, ale dowiem się jeszcze w innej klinice o koszt zabiegu.

Prosimy o wpłaty dla Toli na operację oczu. :modla::modla::modla:

Posted

Pod tym względem jest małpiszon, ale ogólnie jest fajniutka. Uwielbia kolanka i spanie w łóżku;).
Ona jest niewiele większa od yorka. dzisiaj w lecznicy spotkała się z takim jednym kawalerem:painting:

Posted

[SIZE="3"]Cioteczki drogie, prosimy o wsparcie finansowe leczenia Toli, każdy grosik się liczy. Wpłat można dokonywać na konto cioteczki Kar0li!!!! :modla: :modla: :modla: :modla:

Posted

Cioteczko Akucho bardzo dziękujemy. :modla:Dziękujemy także Wellington za wpłatę.:modla:

Tola już nie wymiotuje, ma apetyt i koopki też ładne...tylko w większości w domu...

Posted

Kar0la napisał(a):
Cioteczko Akucho bardzo dziękujemy. :modla:Dziękujemy także Wellington za wpłatę.:modla:

Tola już nie wymiotuje, ma apetyt i koopki też ładne...tylko w większości w domu...


:evil_lol: Bo cioteczka przy kompie siedzi i Molly w swiat wysyła. :lol:

Cioteczki prosimy o wsparcie!!!

Posted

Na spacerek chodzimy średnio co 2-3 godziny. Czasami idę założyć buty a tu już w tym czasie niespodzianka.:niedowia:

Dzisiaj będą zdjęcia Toli. Jadę z Tolą do cioteczki Saski na sesję zdjęciową.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...