Lulka Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Kar0la napisał(a):No i koo i sioo na pół przedpokoju. Nie wiem gdzie to się zmieściło:crazyeye: w tak małym psie... Dobrze, że TZ już śpi...:roll: hahahahahaha :evil_lol: czekam na relację i fotki ;) Quote
Kar0la Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Jakbym zrobiła fotkę tego co z niej wyleciało to byście miały dopiero rozrywkę... Quote
akucha Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Kar0la napisał(a):No i koo i sioo na pół przedpokoju. Nie wiem gdzie to się zmieściło:crazyeye: w tak małym psie... Dobrze, że TZ już śpi...:roll: Mądra ta Tola, tak się z TZ-em naszym ulubionym zgrała :evil_lol: A te ilosci, to pewnie ze stresu i nowego jedzonka... Quote
Kar0la Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Tak, tak rozwolnienie u schroniskowców to nic nowego. Zobaczymy jak to będzie jutro.:roll: Quote
saskia Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 jej, KarOla, super,że Tola jest u Ciebie.:klacz: :iloveyou: Załatwianie się w domu nie powinno trwać więcej niż 2 - 3 dni, j eśli Cię to pocieszy:roll: :cool1: Mogę ją wystawić na Allegro, tylko zdjęcia potrzebne- w jakiej części Łodzi mieszkasz? (A z Poznaniem i Molly jeszcze nic nie wiem...) Quote
Kar0la Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Złotno-Teofilów. Zdjęcia są bardzo potrzebne, ale mam problem z aparatem. No byłyśmy na spacerku i żebym się nie nudziła Tola dla odmiany załatwiła klatkę schodową...tym razem drugim końcem..:roll: Quote
saskia Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 To daleko ode mnie:shake: Chyba nie dam rady podjechac z aparatem, ale jakby jednak mi się udało, to dam znać Biedna Tola- musi być jej naprawdę niedobrze, jak jednym i drugim końcem wylatuje. No i biedna Ty:eviltong: Quote
Kar0la Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Pilnuje, żeby za dużo naraz nie zjadła. Je częściej, ale mniejsze porcje. Nazie efektów nie widać. Zobaczymy jutro. Quote
Kar0la Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 A więc tak. Noc do rana była w miarę spokojna. Rano (5:30) jak się obudziłam sunia odtańczyła taniec radości. Uskuteczniła przepiękny sprint po pokojach z przeskakaiwaniem z fotela na fotel. Jednak kiedy weszłam do dużego pokoju już nie była tak różowo:shake:....koopa na koopie i koopą pogania, dodatkowo "paw"... po prostu czekały na mnie wszysykie kolory tęczy...:ekmm: Żebym się przypadkiem nie nudziła to o 5:40 prałam sobie dywan:puppydog:. Potem poszłysmy na dwór, ale tam tylko małe siku. Poszłyśmy dalej spać...Pobudka i taniec radości łącznie z wskoczeniem do łóżka...tego mój TZ juz nie wytrzymał:bad-word:- śmierdziel w łóżku w życiu...:motz: :hmmmm: Ogólnie suczka odżyła, ustawia po kątach moją sukę:sadCyber:, dziabnęła w palec mojego synka:nono: i naszczekała na sąsiada:crazyeye: Troszkę się pobawiła zabawkami mojej suki, ale na jej zachętę do zabawy odpowiada warczeniem...Byłyśmy jeszczes raz na spacerku, ale tym razem nic nie było... Na razie tyle...to dopiero początek dnia... W nocy w końcu opuściła swoje legowisko pod biurkiem, które wczoraj sama sobie wybrała i noc spędziała na fotelu.:lol: Saskia, a może ja podjadę do Ciebie na sesję zdjęciową w plenerze? Mieszkasz na Retkini? Quote
akucha Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 :splat: :splat: :splat: Hmm, to Ci sie cioteczko dzień pięknie zaczął, niezła jest ta mała bieda :evil_lol: Mam nadzieję, że to z przejedzenia i emocji. Trzymaj się dzielnie, bo wyjścia nie ma... trzeba do przodu... ;) Quote
Kar0la Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Jestem jestem. Niedawno wróciłam. U weta byliśmy, ale potem mój mąż wymyślił, że pojedziemy na 2 godziny na wieś do jego znajomego, bo musi mu w czymś pomóc. Z dwóch godzin zrobiło się 6 :angryy:. Nie chciałam jechać, ale po tym jak czekał na mnie przez 1,5 godziny z dziećmi pod lecznicą, nie miałam sumienia mu odmówić. A więc tak. Tola dostała dzisiaj dwa zastrzyki na osłonę przewodu pokarmowego, to ma zapobiec rozwolnieniu i wymiotom. Z zębami nie jest podobno tak źle, jest kamień, ale podobno mogło być gorzej. Wetka z lecznicy oceniła ją na 4 lata. Na razie nie mogła być odrobaczona, dopiero jak uspokoją się wymioty i biegunka. Z oczami niestety jest źle. :placz: Tola MUSI mieć zabieg na trzecią powiekę, bo nastąpiło wpadniecie gruczołu czy coś takiego. Ta powieka bardzo jej przeszkadza, szczególnie w tym prawym oku. Tola ciągle ją pociera i oczko jej łzawi. Dostała krople, ale one niewiele pomogą, mogą załagodzić ogólny stan. Operacja może być przeprowadzona jak jej stan ogólny się unormuje. Niestety jest to dosyć kosztowny zabieg. Jedno oko około 100 zł, ale podobno przy dwóch może byłaby zniżka. Z dobrych wiadomości to to, że dzisiaj od rana Tola nie wymiotowała i kupki robią się troszkę bardziej stałe. No i Tola waży 4,65 kg.:lol: Quote
akucha Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Trochę mi ulżyło! Czyli musimy poprosić cioteczki o wsparcie finansowe, bo oczka trzeba zoperować, czy tak? Prosimy o wpłaty, grosik do grosika... Trzeba Tolę do domu zdrową wyprawić!!! Quote
Kar0la Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Niestety tak, wsparcie finansowe będzie potrzebne. Operacja jest konieczna, ale dowiem się jeszcze w innej klinice o koszt zabiegu. Prosimy o wpłaty dla Toli na operację oczu. :modla::modla::modla: Quote
Kar0la Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 No i znowu koo i sioo w przedpokoju:sad: Quote
kasia_m Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Lulka napisał(a):o matuchno, ale z niej małpiszon :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Kar0la Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Pod tym względem jest małpiszon, ale ogólnie jest fajniutka. Uwielbia kolanka i spanie w łóżku;). Ona jest niewiele większa od yorka. dzisiaj w lecznicy spotkała się z takim jednym kawalerem:painting: Quote
saskia Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 A wciąż załatwia się w domku? Zapraszam dziś na zdjęcia:cool1: Quote
Kar0la Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Niestety tak.:roll: Zadzwonię w sprawie zdjęć. Quote
akucha Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 [SIZE="3"]Cioteczki drogie, prosimy o wsparcie finansowe leczenia Toli, każdy grosik się liczy. Wpłat można dokonywać na konto cioteczki Kar0li!!!! :modla: :modla: :modla: :modla: Quote
Kar0la Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Cioteczko Akucho bardzo dziękujemy. :modla:Dziękujemy także Wellington za wpłatę.:modla: Tola już nie wymiotuje, ma apetyt i koopki też ładne...tylko w większości w domu... Quote
akucha Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Kar0la napisał(a):Cioteczko Akucho bardzo dziękujemy. :modla:Dziękujemy także Wellington za wpłatę.:modla: Tola już nie wymiotuje, ma apetyt i koopki też ładne...tylko w większości w domu... :evil_lol: Bo cioteczka przy kompie siedzi i Molly w swiat wysyła. :lol: Cioteczki prosimy o wsparcie!!! Quote
Kar0la Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Na spacerek chodzimy średnio co 2-3 godziny. Czasami idę założyć buty a tu już w tym czasie niespodzianka.:niedowia: Dzisiaj będą zdjęcia Toli. Jadę z Tolą do cioteczki Saski na sesję zdjęciową. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.