Aquifere Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Dzisiaj około godziny 22 zabrałam spod sklepu Bacówka (ul. Kalwaryjska na przeciwko Korony) małą kundelkę. Jest raczej zadbana, czyściutka, nie wychudzona. Przez ponad dwie godziny leżała pod sklepem. Przyszła za jakąś panią, ale to nie jej psiak. Szukam właściciela albo kogoś kto mógłby psiaka wziąć na tymczas. Narazie jest na noc u mojego kolegi, rano zabiorę go do dziadków, ale to tylko na jeden dzień. Rozwieszę jutro ogłoszenia, zadzwonię do schroniska, ale jeśli ktoś może go przygarnąć to byłabym bardzo wdzięczna. Nie chciałabym musieć odwozić suni do schroniska, jest bardzo wystraszona:( Jutro będę miała jej zdjęcia! Quote
Aquifere Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Będą rano zdjęcia, jak odbiorę ją od kolegi Quote
bakteriakoli Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 rozpoczniemy procedury oglaszania innego sposobu nie widze... niestety z dt nie moge pomoc, moja ruda potworzyca zjada pieski Quote
Aquifere Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 mój rudy potwór może nie zjada, ale jak skoczy na tą małą to po niej:/ Quote
Aquifere Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Maleńka do popołudnia jest u moich dziadków, nie wiem co dalej:/ Narazie idę rozwieszać ogłoszenia w okolicy Quote
bakteriakoli Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 poseslalam link aisai ona ma zdaje sie jakas panią, która szuka psa.. moze akurat fajna jest mikro ONk Quote
Aquifere Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Jest przesłodka i ma ogromne uszyska:D Rozwiesiłam dziś ogłoszenia w okolicy (przy okazji zatrzymała mnie za to straż miejska:/) ale nikt jej tu w okolicy nie kojarzy. Mam nadzieję, że jednak właściciel się znajdzie i to szybko:( Quote
Aquifere Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Narazie psina jest u mojego sąsiada, ale raczej nie będzie mogła tam zostać na stałe. Ona strasznie się przywiązuję do ludzi, nie daję mi się wyprowadzać na spacery bo od razu chce pędzić do pana. Żal mi ją tak przenosić z miejsca na miejsce bo strasznie to przeżywa. Przy okazji dziś udało mi się złapać psiaka, który biegał tu w mojej okolicy od co najmniej dwóch tygodni. Myślałam, że ktoś go wypuszcza na spacery, bo tutaj to się często zdarza, ale dziś jak go zobaczyłam był strasznie wychudzony. Na dodatek na widok dłoni kuli się, kładzie na ziemi i zaczyna piszczeć. Chciałam go zawieźć do schroniska, ale udało mi się znaleźć mu miejsce w domu u pana, który chciał zabrać sunię. Na razie na okres próbny. Mam nadzieje, że to będzie dobry dom dla niego, a z drugiej strony strasznie się boję bo właściwie ludzi za bardzo nie znam:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.