Jump to content
Dogomania

Lary - teraz już Hojrak w nowym domu na zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Jest 5-letnim sięgającym poniżej kolan uśmiechającym się (mimo wszystko!) kudłaczem.
Zabrałam go ze schroniska "na przetrzymanie" powodzi chociaż wiedziałam, że mój domowy suń szczęśliwy nie będzie, bo nigdy domostwa z innym psem nie dzielił... Po powrocie do domu antypatia miedzy nimi (głównie ze strony Larego) okazała się na tyle duża, że musiałam swoją tymczasowo wywieść do rodziny. I gdy dziś odwiedziłam z nim w ramach spaceru stadninę i wolontariuszka poznała psiaka (odczytano też czip) potwierdziło się - Lary nie przepada za innymi psami, dlatego mieszkał w klatce.

Ale to tylko tyle. Cała reszta jest na plus!!!!!!!! Szalenie przyjacielsko nastawiony do świata, całkowicie pozbawiony agresji w stosunku do człowieka- dziś bawił się z moim 6 letnim synem, któremu pozwalał wyjmować piłkę ze swojej paszczy, całkowicie spolegliwy podczas wczorajszej kąpieli i codziennego wycierania łap po spacerze (są kudłate). Nie odstępuje mnie na krok, tupta za mną po całym mieszkaniu, wsuwa strzępiasty łepek pod rękę do głaskania - przylepa wymuszająca pieszczoty.

Do schroniska trafił w marcu tego roku, znaleziono go błąkającego się (porzucony??). Z całą pewnością w swoim poprzednim życiu był mieszkaniowcem- swobodnie się w nim czuje i doskonale wie do czego służy lodówka. Sygnalizuje chęć wyjścia na dwór cichym pomrukiwaniem. Na zewnątrz idzie przy nodze, nieco wylękniony, żywo reaguje na psy. Nie chce zostawać sam w domu, jest wtedy niespokojny, szczeka i nad tym trzeba z psiakiem popracować.

NIE UMIEM WYOBRAZIĆ GO SOBIE PONOWNIE W KLATCE!!!!! A zatrzymać nie mogę bo moja suczka musi w przyszłym tygodniu wrócić z "wygnania", rodzina nie zgadza się na dłuższe jej trzymanie. Pomóżcie dziewczyny bo doświadczenia nie mam żadnego jak i gdzie go światu pokazać! A jest przecież takim socjalnie poukładanym, super ludziowym psem.
Tel. kontaktowy: 516 073 821







Posted

KAMIEŃ Z SERCA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Radość olbrzymia, że kolejna psina znalazła swoje miejsce na świecie. I to całkiem po sąsidzku bo w rodzinie- zdecydowała się wziąć go do siebie moja siostra. Nie pisałam na forum, czekałam cierpliwie na jej i męża decyzję, nie chciałam naciskać- wiadomo, aby było odpowiedzialnie każdy musi w sobie temat przemaglować. No i udało się:)))) W między czasie dzwoniła pani z okolic Stalowej Woli, miała być w poniedziałek u córki w Krakowie i chciała Laryśka zabrać do swojego domu z ogrodem. Ma już co prawda u siebie 2-letniego wilczura ale chciała pomóc jakiemuś nieszczęściu. Lecz ukrywać nie ma co- Lary być pod jednym dachem z innym psem nie może. Postanowiła szukać dalej. Cudnie, cudnie, że są tacy ludzie!

Byliśmy też "pokazać się" u starszych państwa z Bieżanowa. Mili bardzo i przejęci wizytą. Ich jamnik szorściak odszedł jakiś czas temu i pusto w domu.. Laryś jednak zaprezentował tak dozgonne przywiązanie do mnie, w najmniejszy sposób nie zwracając uwagi na nich i totalnie ich ignorując, że zmartwili się i wątpliwości zaczęli mieć, że to się nie odmieni... Koniec końców wróciliśmy do domku razem. Ale i ta historia ma swoje dobre zakończenie. Bo państwo zachęceni naszą psią wizytą, następnego dnia z pełną determinacją wybrali się tramwajami i autobusami na Rybną i uratowali przed kratami młodego (ok.2,5) piesa, którego właśnie "właściciele":angryy: przyjechali oddać (wrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!).Wilczaste psisko ze sliczną jasną mordką zabidzone i chude okrutnie pozwoliło się zabrać i jest już bezpieczne w nowym domu. Ma swoje miejsce pod stołem w kuchni, miski i przede wszystkim ludzi, którym jest potrzebny i już się w nim zakochali. Widziałam to, bo pomagaliśmy przetransportować go na przegląd do weta (jest transportowym dzikusem).

Ja póki co u siostry przez czas dłuższy pokazywać się nie mogę, kilka tygodni to na pewno, aby przeciąć pępowinę, która bardzo silnie Laryśka do mnie na tymczasie przywiązała. Prowadzimy więc telekonferencje i za chwilę z torbami pójdę...Ale nic to, najważniejsze, że Hojrak ma dom!!!!!!

Posted

Z przejęcia kliknęłam podwójnie, więc darujcie. Jeszcze przed chwilą zadzwoniła kolejna pani po piesa:). Pytała czy będzie druga akcja adopcyjna w niedzielę na Krzemionkach i nie umiałam jej odpowiedzieć na pewno. Wiecie coś na ten temat? Pani obiecała śledzić wątek, a jeśli się nie uda, to wybrać się na Rybną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...