bianka0 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Doro po podróży spał bardzo dobrze, nie jest w ogóle zestresowany. Jest wesoły rozbawiony i zadowolony z sytuacji, że wszystko kręci się w okół niego. Cała rodzina postawiona w gotowości, Ania zażądała ode mnie urlopu macierzyńskiego, bo ,, to jakby nowe dziecko w domu i musi się nim zajmować jak noworodkiem ":evil_lol: Nieźle to sobie wykombinowała. Na razie ma obiecane wolne w każdym momencie kiedy usłyszymy że Doro płacze. Okna też może zacząć myć od strony swojego domu, żeby mieć na oku pieska. Doro już wybrał swojego przewodnika, jest nim młodszy Daminek. Dzisiaj obaj przyszli do mnie i widziałam, że są już jak przyjaciele w jednym wieku.Doro go słucha, Damian uczy podstawowych komend. Obaj w siebie zapatrzeni i szczęśliwi, bezapelacyjnie chłopcy się dobrali. Ani Doro nie słucha za grosz, już wyczuł że z nią może robić co zechce, jak do niego mówi jedyną jego odpowiedzią jest skok, liźnięcie po twarzy , zakręcenie młynka ogonkiem i ...niech mówi dalej :cool3: Bardzo grzeczny, nan razie nie szczeka, nie próbuje się wydostać z terenu posesji, nie ma zapędów uciekiniera. Bardzo ładnie przy nodze idzie z Damianem, na każde jego słowo podnosi pysk i patrzy na niego, wyraźnie ma respekt jak dla przewodnika. Zaraz będę wklejała fotki, tylko w kilku częściach, bo moje 6 ogonów na kolację czeka ;) Quote
bianka0 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 To jest miłość od pierwszego wejrzenia :evil_lol: Quote
anita_happy Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 bozie..jak dziewczyny sie obudzą jutro to padną! Quote
bianka0 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Jutro po pracy, będę miała czas i pójdę porobić fotki do domu Dora, te są zrobione w czasie odwiedzin pod budynkiem mojego zakładu pracy. Quote
bianka0 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Anita, czy mogłabyś odblokować swoją skrzynkę :eviltong: Jakiej wielkości dług pozostał po Dorze u weta ? Quote
anett Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Super relacji i fotki:lol::lol: Anita a ten nowy maluch siedzi na ulicy?? może załapie się na jakiś domek po Doro?:cool3: Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 w schronisku w RADOMIU dziewczyny znalazły takie cuda... p.s. Ten maluch jest u znajomego Kamy. Ten znajomy szuka mu domu...pieso jest u niego w mieszkaniu. Da znać, jak sam nie bedzie dawał rady z szukaniem domu... uratował chłopaka spod kół samochodu... ja malca widziałam jak sobie biegał po polach, był wtedy z matką /owczarkopodobną/ Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 DWA NOWE SUCZKI..juz je wrzucam ludziom co o DORO dzwonili!!!! i dzwonią Quote
Aimez_moi Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Super super.... Doro bedzie bardzo szczesliwy to juz teraz widac..... Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 na miejsce po DORO idzie sunieczka ze schronu :) radomskiego do KATOWIC kto sprawdzi domek??? a moze ktos śmiga do Katowic??? Quote
bianka0 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Przepraszam, nie będzie dzisiaj zdjęć. Zanim dzisiaj osiągnęłam finał niekończącej się mojej pracy, Doro z Damiankiem i jego tatą poszli na spacer w pole podcinać krzaki malin. Miałam ochotę pójść do nich, u nas było 20 stopni i piękne wiosenne słońce, ale po prostu było mi niedobrze z głodu. Jutro na bank ucieknę tylnymi drzwiami, prosto do Doro z aparatem. Doro ok godz. 23 w nocy stał się niespokojny, prowadził do drzwi, wyprowadzony pokręcił się na podwórku, wszedł do budy i położył się w niej spać. Rano z chęcią wszedł do domu i już razem z domownikami w nim przebywał. Damian jest trochę rozczarowany, bo myślał że piesek będzie z nim w pokoju sypiał, ale Doro przynajmniej teraz jak jest ciepło woli przebywać na zewnątrz. Doro nie chciał wziąć jedzenia z ręki taty i brata Damiana. Wczoraj wieczór podeszli go gotowanymi żeberkami, dopiero tym kąskiem dał się przekonać. Ale nadal w towarzystwie Ani i Damiana nic od nich do jedzenia nie weźmie, czeka aż któreś z nich przejmie przysmak i dopiero wtedy zje. Ogólnie jest niejadkiem, trzeba się dobrze napracować, żeby z jedzonkiem przypaść mu do gustu. Wczoraj Ania zostawiła go pół godziny w domu samego i została pół domu przemeblowane, włącznie z przewieszeniem firanek tam gdzie zazwyczaj leżą dywany:cool3:. Dzisiaj został na podwórku, nie próbował uciekać, siedział i przyglądał się ludziom idącym nagminnie z okazji jakiegoś święta do kościoła. Co poniektórych już solidnie obszczekał, tylko nie zdążyłam zauważyć których, a sądzę, że warto wiedzieć bo psy zawsze mają lepsze wyczucie od ludzi :razz: Bardzo proszę podajcie mi konto na PW, zapłacę zaległości za Doro, w zamian za to Ania pomoże mi sprzątać mieszkanie na święta. Takie rozliczenie będzie uczciwe dla wszystkich i nie zdemoralizuje mi pracownicy. :evil_lol: Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 a z tym jedzenim od konkretnych osób to dobry nawyk!!!!nie bedzie jadł od innych niz Ania i Damian :) nie ma niebezpieczenstwa, ze zje cos od obcego... a ja powiem Wam,z e jak poszłam z Doruniem do sąsiadki - przedsyawic DORo...ta sie zachwyciła i dała Doro - żołądka z rosołku...wział, ale wypluł...ja podniosłam i dałam mu I ZJADŁ!!!!!!!!!! wiec to taki jego zwyczaj.... dobry czekamy na fotki... a do mnie dzwonią kolejne domki o DORO - przed chwilka był kolejny :P Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 p.s. jesli chodzi o przemeblowania - mówiłam, ze sam nie moze zostawac...bo demolke robi... ja jak wróciłam po godzinie do domu to miałam zrolowany dywan i buta z wyprostowanymi ząbkami od suwaków... heh Quote
bianka0 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Dzisiaj jak wyszłam na chwilę na przerwę na dwór, podszedł do mnie chłopczyk, kolega Damianka, jeden z tych którzy nam wczoraj asystowali przy sesji zdjęciowej( zaraz obok mamy kościół i szkołę ). Chłopczyk kręcił się, aż się odważył i zapytał ,, proszę pani, a mnie też by pani takiego pieska jak Damianowi załatwiła ?''. Biedne dziecko, na pytanie czy będzie o niego dbał aż uśmiech miał na twarzy, na kolejne pytanie, czy rodzice pozwolą, tylko opuścił główkę i powiedział ,,nie wiem ''. Dzieci z reguły nie doceniają to co mają od swoich rodziców, moja dziewczyna uzgodniła z mężem, że siódmego wziąć mi już nie pozwolą. Nie wie głupia co traci.:razz: Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 hmmm..Bianka i tak lepsza jest ta opowiesc jak uświadamiałaś dzieci o kastracji :) hihihhi ...ze nie bedzie mozna sobie zamówić maluchów po DORO..ani DORO nie bedzie mógł byc zamówiony do dziewczynki... heh dobre!!!!!!!!!! edukacja ponad wszystko..od małego Quote
anita_happy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 p.s. WIESZ ile musiało kosztować emocji to zapytanie - czy nie załatwisz mu takiego pieska... DAMIAN to pewnie teraz na językach w całej szkole jest..bo ma taaakiego psa...ze pol polski za nim dzwoni..a DORO jest tylko Damiana!!! hihihi a jak tam...DORO bedzie DORO ??? Quote
bianka0 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Tyle różnych wersji imienia mają dla malucha, że myślę że zostanie DORO :evil_lol: Dzieci na wsi nie są złe, to jest dobry materiał do pracy, tylko chętnych brak. Co tu mówić, jak przyszła do mnie nauczycielka nauczania początkowego i ze zgorszeniem zapytała ,, a co tu pani sobie gabinet tak zdjęciami psów i koni ponawieszała ?''. A tam wiszą piękne akwarele lil_ki , więc powiało zgrozą. Musiała tym razem ona wysłuchać , o różnicy pomiędzy zdjęciem i akwarelą i konieczności rozróżniania takich ,, drobiazgów '' przez nauczyciela. Quote
Aimez_moi Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Co do jedzenia Doro to on z reki w ogole nie za bardzo jadal. Lubil natomiast miske z gotowanymi sercami lub watrobkami z ryzem i marchewka tak w formie krupniku. Miska swiecila pustka za doslownie chwilke...:) Quote
anita_happy Posted March 26, 2010 Author Posted March 26, 2010 u mnie tam z ręki jadł ... :P DORO - nasz aniołek... on ma oczy jak moj ASTI!!!!!!!!!! Quote
happy-mamas Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 a u mnie w domu jak był te pare godzin zjadł z miski ryżyk z mięskiem ,tak łapczywie ze musiałyśmy go odganiać od michy/zreszta Borysowej/bo nie chciałysmy żeby przejadł się przed podróżą---w nowym domku jak ogarnie wszystko tez będzie szamał!!!Teraz żyje MIłOśCIA do nowych właścicieli!! Quote
bianka0 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Konta jeszcze nie mam.:shake: Zapadła decyzja, Doro będzie miał imię niezmienione, mieli za dużo wersji, a do tego wszyscy, włącznie z pieskiem są już przyzwyczajeni. A to piątkowe popołudnie : Quote
bianka0 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Tak wyglądało sprzątanie podwórka Dora z Damiankiem :evil_lol: Quote
bianka0 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Doro ogólnie jest typem niejadka, zjada niewiele i jest wybredny, ale nic od razu, nabierze apetytu. To jest buda Dora i kojec, w którym czasami będzie musiał przebywać, kiedy zostanie sam, zanim się nie przyzwyczai do nowego miejsca. Po tragicznej stracie suczki jego bezpieczeństwo jest najważniejsze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.