monikab Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Większość radomskich dogomaniaków kojarzy psiaki z radomskiego dworca.(ich historia była podpięta pod ten wątek http://www.dogomania.pl/threads/137119-Mieszkamy-na-ulicy-bardzo-potrzebujemy-pomocy-4-bidulki-z-Radomia ).[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Psiaki zabrała do siebie kobieta o wielkim sercu.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]PANI ELU DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA!!!!!Jeździła na dworzec codziennie od kilku miesięcy i karmiła te biedaki.Psy tak się do niej przywiązały,że czekały na nią często pod pracą.Nie mogła patrzeć jak marnieją w oczach z dnia na dzień.Jedynie nielicznym psy nie zawadzały.Większosć niestety za wszelką cenę starała sie ich pozbyć,zabierając nawet budę,którą po kryjomu przytachałyśmy na dworzec.Przeganiane,obrzucane czym popadnie,ciągle wracały,zawsze razem żebrząc o pożywienie.Psy są bardzo ze sobą zżyte ale według behawiorysty moga trafić do adopcji oddzielnie.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Większy -MISIEK został oceniony przez weterynarza na ok 3 lata,jest bardziej stateczny,opanowany,młodszy-KUDŁATY na około 1,5 roku,jest bardziej żywiołowy,czasem zachowuje się jak szczeniak.Psy zostały odrobaczone,odpchlone i zaszczepione,posiadają książeczki zdrowia.Większy jest kastratem(zapewne mieszkał kiedyś w domowych pieleszach) a mniejszy wnętrem.Początkowo były przestraszone i przerażone nową sytuacją i nowym miejscem,powarkiwały,bały się wychodzić na zewnątrz.Do tej pory zostawione pod opieką kogoś obcego przeraźliwie boją się porzucenia.Psy są przekochane,przymilne,w ich ślepiach nareszcie widać radość i nadzieję,nadzieję na lepsze dni,nie możemy ich zawieść!!!zbyt wiele złego zaznały od ludzi a jednak wciąż ufają.[/FONT][FONT=Comic Sans MS]Pies za serce odpłaca zawsze sercem.Mają piękną,błyszczącą sierść,są odżywione,wypielęgnowane.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Panią Elę pokochały ponad wszystko,szczególnie większy,który nie odstępuje Jej na krok i jest zaborczy o jej dotyk i czułe słowa.Niestety psy nie mogą zostać na stałe w domu Pani Eli dlatego bardzo prosimy o pomoc w znalezieniu im domu,szczególnie na wydaniu mniejszego psa.PROSZĘ O POMOC W IMIENIU SWOIM I PANI ELI!!!!!!![/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Kontakt w sprawie psiaków pod numerm telefonu:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]506-031-161 [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]lub 509-285-517[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Nie zawiedźmy tych psów kolejny raz!!!!!![/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] Quote
wtatara Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 potrzebne sa zdjecia aby móc oglaszac pieski Quote
monikab Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 nie pozwólmy zasnąć ich nadziejom... Quote
wtatara Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 sa śliczne. Do ogłoszeń potrzebny jest wiek- to są pieski? Quote
wtatara Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 acha - przepraszam, juz znalazłam odpowiedź Quote
monikab Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 i to jedt przytłaczające i smutne,że dopóki były na dworcu-litowano się nad nimi,przeżywano ich niedolę,teraz-gdy znalazły się na dt zainteresowanie psami zmalało i ucichło.Ta kobieta naprawdę nie może ich zatrzymać. Quote
wtatara Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 trzeba dużo ogłoszeń. Poproś kogoś o pomoc. ja ostatnio robię bardzo dużo.na pewno znajdzie się dobra dusza co pomoże Quote
AnnaA Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Chyba trzeba otworzyc im wątki na dogo, każdemu oddzielnie będZie łatwiej ich znależc Quote
tula Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Nie wiem Aniu czy one potrzebują oddzielnych wątków, przy tym ogromie wątków na dogo może i lepiej że mają wspólny. Kurcze ja w tej chwili nie dam rady psiaków ogłszać, przepraszam, ale sie po prostu nie wyrabiam, jak tylko jakieś psiaki z ogłąszanych przeze mnie się wyadoptują to im porobie ogłoszenia. W schronie jest jeszcze jeden psiak zabrany spod dworca, przeszkadzał ludziom... opiekowali sie nim taksówkarze, miał swoją budę, było mu dobrze, ale widać osobom które zarządzają dworcem był nie na rękę wałęsający sie pies... Quote
monikab Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 nie wiem,nie maiłam kontaktu z ta Panią,telefon do niej jest w 1 poście Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.