Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Marzyciel

Jak to jest mieć buldoga angielskiego?...

Recommended Posts

zapytał ats
Głośno – trzeba przyzwyczaić się do chrapania. :roll:
To my mieszkamy u niego i śpimy w jego łóżku. Gucio uważa, że wszystko mu się należy, a nawet jeśliby się nie należało to zachowuje się jak czołg. :evil:
Zapomnij o wyrażeniu „posłuszeństwo” – on jak chce to zrobi, a jak nie chce to nie ma takiej siły, która mogłaby go przekonać. 0X
Uwielbia się bawić i jest niepoprawnym pieszczochem, a z wiekiem i żarłokiem. :D
Wbrew pozorom to bardzo delikatna rasa i wymaga dość komfortowego traktowania (np. podstawa to samochód z klimą). Nie lubi wilgoci, ale kocha śnieg, fatalnie znosi upały.
Zaznaczam, że mamy jednego psa (7 lat), w większej ilości zachowują się trochę inaczej, tzn. nie są tak absorbujące.
Ale mimo wszystkich wad i niezłomnego uporu to UKOCHANE ZWIERZĄTKO :iloveyou:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marzycielu, a jak jest (uśredniając oczywiście :wink: ) ze stosunkiem buldogów do innych psów? Sa nastawione raczej przyjaźnie, neutralnie, czy też dążą do konfrontacji?
Czy to jest rasa ufna wobec ludzi, cyz raczej trzyma dystans wobec obcych?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']Marzycielu, a jak jest (uśredniając oczywiście :wink: ) ze stosunkiem buldogów do innych psów? Sa nastawione raczej przyjaźnie, neutralnie, czy też dążą do konfrontacji?
Czy to jest rasa ufna wobec ludzi, cyz raczej trzyma dystans wobec obcych?[/quote]
Większość jest przyjaźnie nastawiona do całego świata, a szczególnie do ludzi. Mój Gucio kocha wszystkich ludzi (im mniejszy człowiek tym lepszy) i inne zwierzęta, jest w stanie bardzo się zdenerwować na psa dopiero, gdy poczuje zęby (niestety tak się zdarzyło i bokser był poszkodowany). Ale to Gucio, znam jednak psy, które są dość agresywne w stosunku do innych, ale nigdy w stos do ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Buldog angielski to miłość na całe życie lub porażka wyobrażeń o tej rasie i wtedy kończy się na jednym osobniku tej rasy /w życiu sfrustrowanego człowieka/.Ja należę do ludzi których ta rasa kupiła bezgranicznie ,całe życie moje i mojej rodziny obraca się wokół tej rasy .Jeśli można ją przedstawić graficznie/miłość do tej rasy/tojest :) :D :lol: :P :wink: :fadein:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posty może zmieniac tylko ich autor, albo moderator danego działu. No i administrator, ale ten ostatni rzadko na Dogo bywa :wink: Radze napisać do moda prywatną wiadomośc i wkleić link do tego tematu :fadein:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']No dokłądnie, jakieś zwichrowane te linki :lol:

A jak jest u buldogów z aktywnością? Lubią poszaleć, czy też preferuja raczej miękki fotel? :wink:[/quote]Zdecydowanie preferują miękki fotel, ale niektóre z nich, a szczególnie te w młodym wieku też lubią poszaleć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ech, kiedyś dawno, dawno temu marzyłam o buldogu angielskim... Obdzwoniłam nawet kilka hodowli, ale... cena mnie powaliła na kolana. Teraz już inaczej na to patrzę, ale wtedy byłam uzaleznioną finansowo od rodziców nastolatką i kwota wydała mi sie wręcz kosmiczną... :wink:
Tak a propos - czemu jest to az tak droga rasa?

Wciąz mi się bardzo podobają, jednak już wiem, że raczej nie jest to rasa dla mnie... A takim moim wciąż niespełnionym marzeniem został bulterier - również o dośc oryginalnym wyglądzie :wink: i nienajłatwiejszym charakterku.
Jednak bule są chyba odporniejsze... Buldogi to chyba dośc chorowita rasa, prawda? Z tego co wiem są w czołówce ras zagrożonych dysplazją :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']Ech, kiedyś dawno, dawno temu marzyłam o buldogu angielskim... Obdzwoniłam nawet kilka hodowli, ale... cena mnie powaliła na kolana. Teraz już inaczej na to patrzę, ale wtedy byłam uzaleznioną finansowo od rodziców nastolatką i kwota wydała mi sie wręcz kosmiczną... :wink:
Tak a propos - czemu jest to az tak droga rasa?

Wciąz mi się bardzo podobają, jednak już wiem, że raczej nie jest to rasa dla mnie... A takim moim wciąż niespełnionym marzeniem został bulterier - również o dośc oryginalnym wyglądzie :wink: i nienajłatwiejszym charakterku.
Jednak bule są chyba odporniejsze... Buldogi to chyba dośc chorowita rasa, prawda? Z tego co wiem są w czołówce ras zagrożonych dysplazją :([/quote]O dyplazji u nic nie słyszałam. W tej rasie nie ma obowiązkowych badań na dysplazję. Nadmiernie chorowite też nie są. Są natmiast najtrudniejszą chyba rasą, jeśli chodzi o hodowlę i odchowanie szczeniąt i stąd t wygórowana ich cena

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę że tak jak buldogi i bulle też są chorowite/ale dotyczy to niektórych egzemplarzy/.W każdej rasie jak i gatunku zwierząt/dotyczy to też ludzi/zdarza się że rodzą się zwierzęta bardziej i mniej podatne na choroby,bywa też ze nie bardzo chory zwierzaczek trafia w nieodpowiednie ręce właściciela lub niebardzo znającego się na danej rasie lub też na swoim fachu lek.wet.Ale to tylko samo życie :o :x

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='buldog1']Myślę że tak jak buldogi i bulle też są chorowite/ale dotyczy to niektórych egzemplarzy/.W każdej rasie jak i gatunku zwierząt/dotyczy to też ludzi/zdarza się że rodzą się zwierzęta bardziej i mniej podatne na choroby,bywa też ze nie bardzo chory zwierzaczek trafia w nieodpowiednie ręce właściciela lub niebardzo znającego się na danej rasie lub też na swoim fachu lek.wet.Ale to tylko samo życie :o :x[/quote]Co maiało znczyc to ostatnie zdanie lek. weterynarii. Wyrażaj się jaśniej. O co Ci chodzi.???????????????

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pewnie o to, że wśród lekarzy weterynarii, jak w każdym zresztą fachu, zdarzają się partacze...

A dysplazja... w statystykach OFA buldogi są na pierwszym miejscu!
[url]http://www.offa.org/hipstatbreed.html[/url]
Dlatego bulwersujące jest, że nie muszą być badane pod tym kątem, zanim zostaną dopuszczone do hodowli :x I tyczy się to równiez buldożków francuskich, bo wśród tej rasy też chyba sporo jest psów dysplastycznych?
Drugie miejsce zajmują... mopsy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']Pewnie o to, że wśród lekarzy weterynarii, jak w każdym zresztą fachu, zdarzają się partacze...

A dysplazja... w statystykach OFA buldogi są na pierwszym miejscu!
[url]http://www.offa.org/hipstatbreed.html[/url]
Dlatego bulwersujące jest, że nie muszą być badane pod tym kątem, zanim zostaną dopuszczone do hodowli :x I tyczy się to równiez buldożków francuskich, bo wśród tej rasy też chyba sporo jest psów dysplastycznych?
Drugie miejsce zajmują... mopsy.[/quote]Nie spotkałam się eszcze z dysplazją u buldożka francuskiego, a hoduję je od 25 lat

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to dobrze, że się pomyliłam :D
Ale w sumie pewności mieć nie można, dopóki nie zacznie się psów prześwietlać. Przecież dysplazja często może pozostać niewykryta, bo nie wszystkie psy cierpią na najcięższą jej odmianę...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']No to dobrze, że się pomyliłam :D
Ale w sumie pewności mieć nie można, dopóki nie zacznie się psów prześwietlać. Przecież dysplazja często może pozostać niewykryta, bo nie wszystkie psy cierpią na najcięższą jej odmianę...[/quote]Niemożliwością jest tego nie zauważyć jeśli hoduje się je pod jednym dachem od 25 lat. Dysplazji BF napewno nie mają

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']Pewnie o to, że wśród lekarzy weterynarii, jak w każdym zresztą fachu, zdarzają się partacze...

A dysplazja... w statystykach OFA buldogi są na pierwszym miejscu!
[url]http://www.offa.org/hipstatbreed.html[/url]
Dlatego bulwersujące jest, że nie muszą być badane pod tym kątem, zanim zostaną dopuszczone do hodowli :x I tyczy się to równiez buldożków francuskich, bo wśród tej rasy też chyba sporo jest psów dysplastycznych?
Drugie miejsce zajmują... mopsy.[/quote]

Powiem szczerze że statystyki takie są mało przekonujące jeśli obserwuje się molosy od wielu lat/a ja tak robię/Jeśli mastino we włoszech szacuje się że 100% populacji ma dysplazję/.
Myślę że hodowca obserwujący molosy od wielu lat zdziwiłby
się tą statystyką bo jest wiele ras u których dysplasja występuje o wiele częściej nuiż u buldogów u których jest wiele innych schorzeń o wiele bardziej przeszkadzających im w życiu/przy ich trybie życia/Niż dysplazja a wiem co mówię bo tą rasą zajmuję się już bardzo długo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']No to dobrze, że się pomyliłam :D
Ale w sumie pewności mieć nie można, dopóki nie zacznie się psów prześwietlać. Przecież dysplazja często może pozostać niewykryta, bo nie wszystkie psy cierpią na najcięższą jej odmianę...[/quote]Nie jesteś najlepiej zorientowany w tym temacie. Zarówno buldogi francuskie jak i angielskie żle znoszą narkozę. Gdybyś zaczął prześwietlać je pod kątem dysplazji, to uśmierciłbyś sporo z nich. Więc lepiej niech sobie zdrowo żyją bez tych wszystkich nadgorliwości., nie wiadomo komu i czemu potrzebnych

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Draczyn']Więc lepiej niech sobie zdrowo żyją bez tych wszystkich nadgorliwości., nie wiadomo komu i czemu potrzebnych[/quote]
Owszem, nie jestem najlepiej zorientowana w temacie.
Ale wiem, że buldogi są trudne do znieczulania ogólnego. Wiem tez jednak, że jeśli znieczuli się je właściwie to nie ma mowy o uśmierceniu psa! :o
I fakt, niech sobie żyją bez prześwietleń, ale pod warunkiem, że faktycznie będą sobie żyły ZDROWO :roll: A buldoga z dysplazją (CIĘŻKĄ! Wymagająca interwencji chirurgicznej, jak się pewnie domyślasz w pełnej narkozie) widziałam już niejednego :(

Póki co w powszechnym mniemaniu najbardziej dysplastycznymi psami są owczarki niemieckie. A to guzik prawda. Po pierwsze po prostu się je bada, więc wiadoma jest skala problemu, a po drugie to wciaż najpopularniejsza i chyba najliczniejsza rasa, a więc i psów chorych jest więcej, niż w rasach mniej licznych. Jednak procentowo, w stosunku do całej populacji danej rasy nie jest ich najwięcej!

Zauważcie, że na 333 przebadane prze OFA buldogi angielskie nie było ANI JEDNEGO, który nie miałby dysplazji :smhair2:
A na 268 przebadanych buldożków francuskich raptem niewiele ponad 1 procent mialo zdrowe biodra!

Tak więc nie mówcie mi proszę, że buldogów problem dyzplazji nie dotyczy :-?

ps. statystyka owszem, doskonała nie jest. Ale jednak jakieś pojęcie o problemie daje...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher'][quote name='Draczyn']Więc lepiej niech sobie zdrowo żyją bez tych wszystkich nadgorliwości., nie wiadomo komu i czemu potrzebnych[/quote]
Owszem, nie jestem najlepiej zorientowana w temacie.
Ale wiem, że buldogi są trudne do znieczulania ogólnego. Wiem tez jednak, że jeśli znieczuli się je właściwie to nie ma mowy o uśmierceniu psa! :o
I fakt, niech sobie żyją bez prześwietleń, ale pod warunkiem, że faktycznie będą sobie żyły ZDROWO :roll: A buldoga z dysplazją (CIĘŻKĄ! Wymagająca interwencji chirurgicznej, jak się pewnie domyślasz w pełnej narkozie) widziałam już niejednego :(

Póki co w powszechnym mniemaniu najbardziej dysplastycznymi psami są owczarki niemieckie. A to guzik prawda. Po pierwsze po prostu się je bada, więc wiadoma jest skala problemu, a po drugie to wciaż najpopularniejsza i chyba najliczniejsza rasa, a więc i psów chorych jest więcej, niż w rasach mniej licznych. Jednak procentowo, w stosunku do całej populacji danej rasy nie jest ich najwięcej!

Zauważcie, że na 333 przebadane prze OFA buldogi angielskie nie było ANI JEDNEGO, który nie miałby dysplazji :smhair2:
A na 268 przebadanych buldożków francuskich raptem niewiele ponad 1 procent mialo zdrowe biodra!

Tak więc nie mówcie mi proszę, że buldogów problem dyzplazji nie dotyczy :-?

ps. statystyka owszem, doskonała nie jest. Ale jednak jakieś pojęcie o problemie daje...[/quote]Jeśli ja trzymam niektóre z buldożków od momentu urodzenia, aż do smierci (miedz 12 a 15 lat), to niemożliwością jest abym nie zauważyła jakichś łomności, a moje bldożki umierają poprostu ze starości i żadnych objaw ów horoby bioder nie mają. Więc jeśli według Ciebie coś mają a im to w żaen sposóbnie przezkadza, to uważam, że badania są tu zbędne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...