olenka_f Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Rano zadzwoniła koleżanka która miała służbę w jednostce wojskowej w Gdyni z wiadomością że wyrzucono w nocy psa. Pojechałam no i jest. Nazwałam go Hektor. Nie jest agresywny do zwierząt ale zaatakowany odda. Broni dostępu do nas innym naszym domownikom i to jest mało fajne. Był bardzo głodny. Do ludzi obojetny,jechałam autobusem i kolejką i nie było reakcji Powiadomiłam fantastyczne dziewczyny z fundacji tej rasy Olę i Małgosię i pomogą szukać domku. Zakładam ten watek bo im więcej ludzi wie tym szybciej może znajdzie dobry dom u mnie to było rok temu przegięcie a teraz to masakra :roll: Quote
olenka_f Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 Bardzo przykre jest to że Hektor cały czas czeka na pana. Wychodzi na ogród i stoi przy furtce. Jeszcze w lesie podbiegał do każdego samochodu który jechał. Ola mówiła że niekoniecznie właściciel mógł go wywieźć - nam nadzieję że tak jest, nam nadzieję że jego pan go szuka Quote
aldira Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 śliczny jest....................:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
olenka_f Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 Psa ukradziono i wywieziono, dziś odebrał go właściciel i on i pies byli bardzo szczęśliwi nie ukrywam że ja również :lol: Quote
aldira Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 swietnie ze sie znalezli ..... bardzo czesto takie zdarzenia maja miejsca, kiedyś jakaś pani przypadkowo zaczepiła mnie i mówi patrząc na maja jamniczkę , ze miała tez takiego pieska była z nim nad morzem biegał po plaży i już nie wrócił porostu go ktoś ukradł , bardzo był do niej przywiązany uczuciowo jak również ona do niego ... było to dwa lata temu i ciągle nie może się przyzwyczaić ze jamniczka nie ma:-(:-( Quote
olenka_f Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 aldira napisał(a):swietnie ze sie znalezli ..... bardzo czesto takie zdarzenia maja miejsca, kiedyś jakaś pani przypadkowo zaczepiła mnie i mówi patrząc na maja jamniczkę , ze miała tez takiego pieska była z nim nad morzem biegał po plaży i już nie wrócił porostu go ktoś ukradł , bardzo był do niej przywiązany uczuciowo jak również ona do niego ... było to dwa lata temu i ciągle nie może się przyzwyczaić ze jamniczka nie ma:-(:-( biedna :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.