AgusiaP Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='zerduszko']I nie jest...... diabli wiedzą gdzie jest....[/QUOTE] Dziewczyny co się stało????? Quote
AgusiaP Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='zerduszko']I nie jest...... diabli wiedzą gdzie jest....[/QUOTE] Dziewczyny co się stało????? Quote
zerduszko Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Najprawdopodobniej u tych ludzi go nie ma... nie od wczoraj. Co się stało nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem. Quote
zerduszko Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Najprawdopodobniej u tych ludzi go nie ma... nie od wczoraj. Co się stało nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem. Quote
Szarotka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Nie bardzo rozumiem, a co to wiadomosci scisle tajne ??? Quote
zerduszko Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Nie mam pojęcia. A tacy fajni byli.... a ja taka głupia! Quote
Szarotka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 No, ale co sie stalo i co mowia, ze gdzie jest pies ?? Quote
zerduszko Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Najpierw mi powiedziała, że psa nigdy nie miała, a potem, że go zjadła. Quote
Szarotka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 To jakas wariatka :(:( Nie rozumiem czemu nie mogla powiedziec prawdy. Quote
malawaszka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 bo ludzie są beznadziejnymi tchórzami - wie, że jest winna to zaczyna być jak ostatni cham i prostak... bo inaczej takiego zachowania nazwać się nie da... Quote
Szarotka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Masz racje. Nie rozumiem czemu nie mogla zadzwonic i psa oddac, na ale to jest taki totalny brak odwagi cywilnej. Taka totalna durnota umyslowa .............. Quote
zerduszko Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 10 dni po "adopcji" do katowickiego schronu trafiła identyczna suczka.. może to pomyłka. Czekam na dalsze info. Tak bym chciała po prostu wiedzieć co z nim. A przez tel. opowiadała mi jaki on cudny! Kłamie babsko bez mrugnięcia okiem. Quote
malawaszka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='zerduszko']10 dni po "adopcji" do katowickiego schronu trafiła identyczna suczka.. może to pomyłka. Czekam na dalsze info. . o kurde skąd wiesz? od maciaszka? trzymam :kciuki: żeby się udało odnaleźć malucha!!!! Quote
zerduszko Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Tak, mam nadzieję, że maciaszek wie coś więcej. Ciekawe czy go oddali, czy wyrzucili? Jeśli to on oczywiście, ale to nie jest pies o typowej urodzie, zbyt mi go przypomina. Quote
zerduszko Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Maciaszek od razu pytała czy to nie suka, bo byłą baaardzo podobna. On jest charakterystyczny, rzuca się w oczy. Wygląda na ciemniejszego, ale chyba jest mokry? Quote
malawaszka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 faktycznie wygląda jak ten sam pies!!!! a jest jeszcze w schronie? Quote
malawaszka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 nie znalazłam tego psiaka ani na stronie Maciaszka ani na oficjalnej stronie schronu - mam nadzieję, że uda się ustalić chociaż czy został adoptowany Quote
zerduszko Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Mi maciaszek pisała, że "jakiś czas temu była", czyli nie ma. Czekam na info. To ładny pies, miał duże szanse znaleźć dom. Teraz sobie nie umiem przypomnieć, jak to było z określeniem płci. Quote
zerduszko Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 To był jednak samiec i to na pewno ten sam pies. Poszedł do adopcji, mam nadzieję, ze tym razem lepiej trafił. Quote
malawaszka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 kurcze oby dobrze trafiłteraz... szkoda, że nie możemy sprawdzić tego... a tej babie - tchórzliwej obrzydliwej pseudo bloggerce życzę wszystkiego najgorszego i tego, żeby jej dzieci, które uczy że żywe stworzenia to zabawki, potraktowały ją kiedyś tak jak ona traktuje te zwierzaki biedne! HOWGH!!!!! Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Na dogo byla podobna historia Kropki poszla do adopcji a potem nie wiadomo co sie stalo. Kobieta twierdzila, ze uciekla itp. Sunia miala szczescie bo ja znalazla inna starsza kobieta i przygarnela. Sunia byla w ciazy, wiec trzeba bylo szybko zrobic sterylke. Pani ktora ja znalaza nie chciala jej zwrocic i byla dla niej bardzo dobra. Quote
zerduszko Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Tylko pytanie po co ona go brała i czemu zadzwoniła do schroniska, a nie do mnie :mad:I po co kłamie, tchórz! Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 To sa pytania na ktore pewnie nawet ona nie ma odpowiedzi. Niektorzy sa tacy totalnie zasuplani, ze nawet psycholog mial by problem :):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.