Paulina_mickey Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [url]http://img252.imageshack.us/img252/2785/dsc00111sc.jpg[/url] łaaa wyglądają jak rodzeństwo :loveu: Quote
mgie Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Uooo wspaniale wyglądają.Na początku nie mogłam rozpoznać,który to Dżibi! :loveu: Quote
ulla7137 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Poza tym, że Piksel ma w małym ciele wszystko duże, a Bunia filigranowe ;) Dziś Piksel był ze mną w pracy - to piesek-anioł - głaskało go ze 40 rąk a on spokojnie patrzył na mnie czy to dobrze, że ich nie gryzie... i nie szczekał, czego się strasznie bałam, bo dyrekcja jest w typie kaprala i nie pozwoliłaby na wizytę psiaka... Na męża też już nie warczy, za to rano czeka kiedy mąż się poruszy natychmiast goni do niego na czochranie i głaskanie po brzuszku. Tylko bidulek strasznie się drapie, choć był wykąpany i dostał Strongholda. Czy znacie jakiś środek na podrażnioną skórę, bo widać jakby trochę łupieżu :( Na działce lata jak pies wyścigowy z patykiem w zębach, ehhh.. to radość mieszkać ze zwierzakami :) Quote
jola_li Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='ulla7137'] Tylko bidulek strasznie się drapie, choć był wykąpany i dostał Strongholda. Czy znacie jakiś środek na podrażnioną skórę, bo widać jakby trochę łupieżu :( [/quote] Cudny Piesek (i jego Kumpela też) - wspaniale, ze trafił w Takie Ręce! A może to drapanie jest wynikiem jakiejś alergii? Quote
CoolCaty Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Jak wspaniale zobaczyć go takiego szczęśliwego :loveu: Quote
leni356 Posted September 24, 2009 Author Posted September 24, 2009 Słodziak nie z tej ziemi :loveu: :loveu: Pasują do siebie rewelacyjnie, nawet umaszczenie takie samo. Bunia jest delikatną dziewczynką, a z Pikselka fajny klusek :loveu: Ula, super że dałaś mu taki cudowny dom Odnośnie drapania to ja moją schroniskową sunię psikałam takim preparatem przeciw swędzeniu skóry (kupiony w sklepie zoologicznym) - pomogło. Ktoś polecał też kąpiele w manusanie i w szamponie zylexis - ale nie znam, więc najlepiej jakby wet powiedział czy można. Quote
ulla7137 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Nie sądzę, aby to byla alergia, psiaki dostają piersi kurczaka z makaronem razowym... bo Piksel tylko to jada... Quote
caelestis Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Cudnie razem wyglądają :loveu::loveu::loveu: A kurczak też uczula :roll: Quote
ulla7137 Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Ale on w Boguszycach dostawał kurze łapki i tylko to jada..... dlatego uparłam się na kurczaka [quote name='caelestis']Cudnie razem wyglądają :loveu::loveu::loveu: A kurczak też uczula :roll:[/quote] Quote
jola_li Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='ulla7137']Ale on w Boguszycach dostawał kurze łapki i tylko to jada..... dlatego uparłam się na kurczaka[/quote] Gdzieś ktoś (Biafra?) pisał o boguszyckim psie przez lata karmionym łapkami, że okazał się uczulony na kurczaki. Wyobrażam sobie jak musiał cierpieć... Nie chcę się mądrzyć, ale może warto skontaktować się z weterynarzem?... A pieskowi stopniowo dokładać inne składniki diety?... Quote
ulla7137 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 A dokładałam, dokładałam - indyka w ilości 1 łyżki wyczuł i głodował (4 próby), po wołowinie (j.w.) wymiotował. Wieprzowiny lekarz radził nie dawać, bo tłusta (byłam oczywiście u weta). Chrupki zjadł 1 raz z zazdrości, że Bunia je (i vice versa), ale na drugie podejście oboje zareagowali odrazą i głodowym buntem. Zostały kurczaki, najlepiej z makaronem. Co ciekawe Alba uwielbiała ludzkie jedzenie, nawet ziemniaki, jagody, a po adopcji Pikselka przeszła na jego dietę. Pewnie coś sie za jakiś czas da zrobić, może Piksel potrzebuje trochę czasu, ale martwię się o to drapanie i monotonną dietę. Quote
leni356 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 [quote name='ulla7137']A dokładałam, dokładałam - indyka w ilości 1 łyżki wyczuł i głodował (4 próby), po wołowinie (j.w.) wymiotował. Wieprzowiny lekarz radził nie dawać, bo tłusta (byłam oczywiście u weta). Chrupki zjadł 1 raz z zazdrości, że Bunia je (i vice versa), ale na drugie podejście oboje zareagowali odrazą i głodowym buntem. Zostały kurczaki, najlepiej z makaronem. Co ciekawe Alba uwielbiała ludzkie jedzenie, nawet ziemniaki, jagody, a po adopcji Pikselka przeszła na jego dietę. Pewnie coś sie za jakiś czas da zrobić, może Piksel potrzebuje trochę czasu, ale martwię się o to drapanie i monotonną dietę.[/quote] A może w puszkach zasmakuje? Przynajmniej co jakiś czas. Trochę urozmaicenie Quote
Anna_33 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 ALARM PILNE Maly, 5 letni brazowy piesek.Waga ok 7 kg. W tej chwili ratowany przez CoolCaty w Boguszycach. Ma na wierzchu oko po urazie. Ania wlasnie go szyje i leczy tam na miejscu. Natychmiast musi trafic do Domu Tymczasowego. Nie moze zostac w Boguszycach.! Do hoteliku tez nie powinien, bo oko musi byc zakraplane. Ania bedzie w Boguszycach do godz 14. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
jola_li Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 ulla7137 napisał(a):A dokładałam, dokładałam - indyka w ilości 1 łyżki wyczuł i głodował (4 próby), po wołowinie (j.w.) wymiotował. Wieprzowiny lekarz radził nie dawać, bo tłusta (byłam oczywiście u weta). Chrupki zjadł 1 raz z zazdrości, że Bunia je (i vice versa), ale na drugie podejście oboje zareagowali odrazą i głodowym buntem. Zostały kurczaki, najlepiej z makaronem. Ale numerant!!! Gdyby była pewność, że to nie kurczaki go uczulają, to niech by sobie jadł... A może poczęstuj go białym serkiem? Na początek z ręki ;-). Znam takiego, któremu tylko z ręki jedzenie smakuje ;-). Quote
Anna_33 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 O wybrednych zwierzakach, to ja bym dlugo mogla..w szczegolnosci o pewnym kocie..ale nie chce sobie wstydu robic i przyznawac sie jakie sztuki robie zeby cos zjadl..:diabloti: Boguszyki bardzo czesto odmawiaja jedzenia. Pozniej im to z reguly mija. A z tym drapaniem..nie wiem, co wet mowi? Quote
ulla7137 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Psiaki dostały Manusan i znowu coś p-ko pchłom itp. na kark. Za tydzień na sprawdzenie. O właśnie Piksel przyniósl sobie na posłanie po skarpetce każdego członka rodziny - nawet z kosza na brudy potrafi wyciągnąć ;) Quote
ulla7137 Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 Przepraszam, ze tak długo się nie odzywałam (jej to już tyle lat???), pochłonęły mnie nowe obowiązki (zostałam radną Rady Miejskiej w Łodzi) i z tego pochłonięcia zagubiałm gdzieś hasło... Pikselek jest fantastyczny, nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć innego pana psa. Kocha mnie tak, że nawet sprawdza czy jestem nadal w tym zaparowanym prysznicu. Po strzyżeniu i kąpaniu łupież znika na bardzo długo, wet nie dopatrzył się żadnych chorób powodujących łupież. Świetnie zgadza się z Bunią, bardzo skutecznie podzielili terytorium, ale też nie ma problemu z czasową wizytą :) WIta domowników równiutko ułożonymi kapciami na kanapie. Ma opracowane ceremoniały poranne (budzenie pana z podgryzaniem i skakaniem po łóżku), karmieniowe (on dostaje pierwszy, ale idzie za mną sprawdzić czy Bunia dostała, a potem w podskokach prowadzi mnie do miski... muszę go pogłaskać, ze tak ładnie je). To jest pies, któremu życie sprawia radość!!! Jako radna wspomagam teraz Straż dla Zwierząt i zabiegam o budowę nowego schroniska (nowy wice też kocha zwierzaki i po spotkaniu w tej sprawie powiedział "Obiecałem swojemu niezyjącemu już kotu, że zbuduję to schronisko, to je zbudujemy :)" Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Gdyby były jakieś inicjatywy dot. bezdomnych zwierząt w Łodzi - jestem na fb (Urszula Niziołek-Janiak), mail [email protected]. Czasu za dużo nie mam, ale w ważnych sprawach strategicznych postaram się pomóc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.