Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć. Wczoraj byłem z moim pieskiem na pierwszym spacerze. Było ok... zaliczyliśmy pobliski trawnik... Dzisiaj Byliśmy na dworze już trzy razy. Piksel nie chce chodzić na smyczy. Kiedy mu ją przypinam zapiera się, kładzie i bardzo trudno namówić go na dalszy marsz. Natomiast gdy tylko odepnę smycz i idę naprzód, Piksel rusza za mną i całkiem grzecznie idzie za mną. Dlaczego smycz działa na niego tak paraliżująco?? :shake:
Może jestem zbyt niecierpliwy... Ale on, kurka, stoi jak pień i ani drgnie. Próbowałem jakich smakołyków na zachętkę - dawało to umiarkowany efekt. Nie chcę jednak zrobić z niego osiołka Sanczo Pansy - który będzie chodził tylko za marchewką...
Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia? Nie wiem czy to ma znaczenie, ale dodam, że Piksel to mieszaniec boksera z labradorem :lol:.

Posted

Mi się wydaje,że trzeba zachęcać. :loveu: Może podstępem a jak spacer stanie się przyjemnością to jak zobaczy smycz będzie się cieszyć :multi:

Posted

Trzeba czasu ;)
Smycz jest dla niego czyms nowym, to czuje sie niepewnie.
Zachecac, nagradzac, cwiczyc czesto; na poczatek krotkimi sesjami i stopniowo wydluzac. Przyzwyczai sie, nauczy ;)
Powodzenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...