Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 165
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj, dobra, dobra :) Byłam zajęta chorym psem, potem szczeniolem .... :)
Wracając do tematu - ta suńka mi się bardzo podoba, nawet ogolona wygląda przesłodko :) Idzie do DT, a co dalej?
I zachorowałam na punkcie Aslana!! :placz: Gdyby mój dom już stał - natychmiast bym go wzięła :)

Posted

Bejotka napisał(a):
Oj, dobra, dobra :) Byłam zajęta chorym psem, potem szczeniolem .... :)
Wracając do tematu - ta suńka mi się bardzo podoba, nawet ogolona wygląda przesłodko :) Idzie do DT, a co dalej?
I zachorowałam na punkcie Aslana!! :placz: Gdyby mój dom już stał - natychmiast bym go wzięła :)


Doprowadzimy, znaczy malaria doprowadzi, sunię do stanu używalności i ostra akcja ogłoszeniowa...... Bejotka, masz szansę, po starej znajomości wezmę Cię pod uwagę przy adopcji ;) tylko się pospiesz z tym domem, bo po sunię będzie kolejka :)

Posted

Martwię się o suńkę :(
Ona nie wchodzi do budy, w nocy była burza, teraz leje deszcz. Ma nad sobą wielki dach, zmoknąć nie powinna, ale musi być wystraszona.
Polecę do niej troszkę później, jak trzeba wymienię posłanie na suche i czyste, zrobię zastrzyki... poniuniam trochę.
Przy podawaniu leków jest niesamowicie spokojna. Ma lekkie telepawki ze strachu podczas wkłucia, ale nie próbuje się bronić.
Wczoraj zrobiłam z naszą Panią Doktor test kotkowy. Wypuściła kotkę i cztery pięciotygodniowe kociaki na dwór. Suńka - zero agresji, ale była taka zaciekawiona, że łapkami przebierała w miejscu. Dorosła kotka nie wzbudzała żadnych emocji, ale maluszki były dla niej niesamowitą zagadką. Capnąć nie miała zamiaru.
malaria czy doczytałaś, że Ona nie wchodzi przez drzwi? Nie mam pojęcia skąd ta fobia, próba przeprowadzenia przez jakiekolwiek wejście kończy się wielką żabą. Spokojnie wchodzi tylko do kojca i do samochodu.
Ktoś kiedyś musiał ją baaaardzo krzywdzić.

Posted

[quote name='tayga']Martwię się o suńkę :(
Ona nie wchodzi do budy, w nocy była burza, teraz leje deszcz. Ma nad sobą wielki dach, zmoknąć nie powinna, ale musi być wystraszona.
Polecę do niej troszkę później, jak trzeba wymienię posłanie na suche i czyste, zrobię zastrzyki... poniuniam trochę.
Przy podawaniu leków jest niesamowicie spokojna. Ma lekkie telepawki ze strachu podczas wkłucia, ale nie próbuje się bronić.
Wczoraj zrobiłam z naszą Panią Doktor test kotkowy. Wypuściła kotkę i cztery pięciotygodniowe kociaki na dwór. Suńka - zero agresji, ale była taka zaciekawiona, że łapkami przebierała w miejscu. Dorosła kotka nie wzbudzała żadnych emocji, ale maluszki były dla niej niesamowitą zagadką. Capnąć nie miała zamiaru.
malaria czy doczytałaś, że Ona nie wchodzi przez drzwi? Nie mam pojęcia skąd ta fobia, próba przeprowadzenia przez jakiekolwiek wejście kończy się wielką żabą. Spokojnie wchodzi tylko do kojca i do samochodu.
Ktoś kiedyś musiał ją baaaardzo krzywdzić.
to straszne co piszesz, a może jakiś tymczas socjalizacyjny w domu ?

Posted

Gdyby tylko było gdzie, to ani minuty dłuzej nie zostałaby w kojcu :(
Do siebie nie mogę, Nala by Ją zjadła. No i 4 piętro mogłoby zaszkodzić stawom, niech dochodzi do zdrowia na prostrzym terenie.
Pytałam już wszystkich, nikt nie ma możliwości, zapsieni na maksa. Jedyny domek gdzie mogłaby pomieszkać jest wyjechany, wraca w czerwcu :(
Myślę, że te drzwi są do przeforsowania, na początku tak samo było z kojcem, ale chyba poczuła, że jest "u siebie" i nic jej nie grozi w tym miejscu.

Posted

malaria napisał(a):
oknem jej wciągać nie będę ;)

robi tylko żabę ze strachu i się trzęsie?
czy ze strachu może ugryźć?


Nie ugryzie!!!! To takie spokojne zero agresji. Nie ruszyła fryzjera, ani mnie, ani weta. Lekka telepawka, duża żabka i nic poza tym.
Na pierwszą wizytę u weta zastała wniesiona, zważyć trzeba było (23 kg). Potem brałam ją pod paszki i jakoś wciągałam do gabinetu. teraz jest obsługiwana na dworze.

Posted

tayga napisał(a):
Nie ugryzie!!!! To takie spokojne zero agresji. Nie ruszyła fryzjera, ani mnie, ani weta. Lekka telepawka, duża żabka i nic poza tym.
Na pierwszą wizytę u weta zastała wniesiona, zważyć trzeba było (23 kg). Potem brałam ją pod paszki i jakoś wciągałam do gabinetu. teraz jest obsługiwana na dworze.

chyba spinica cos mówiła o tymczasie :razz:

Posted

[quote name='Basia i Barni']chyba spinica cos mówiła o tymczasie :razz:
malaria gotowa się rozmyślić :(
Ale przecież kłamać nie będę, piszę dokładnie tak jak jest.

Posted

Dziewczyny, ja wcześniej suni nie dam rady zabrać. U malarii czeka tymczasik, niech Ona sama się wypowie czy się przestraszyła naszego potfffora :diabloti:

Nic nie pomogę wcześniej, w ten weekend rajd po Polsce z psami, w tygodniu praca i dziecinka, dopiero w przyszły weekend i to niedziela, bo sobota z psem do Śremu.... Przykro mi, ale sunia musi do niedzieli dać radę.

A o socjalizację u malarii bym się nie martwiła, coś mi tak się zdaje ;)

Posted

Pognałam do suni dzisiaj szybko jak karetka na sygnale. Na szczęście mam "immunitet" na mandaty w naszej gminie :)
Zbierało się na okropną burzę, zrobiło się czarno, jakieś dziwne zawirowania jakby trąba powietrzna nadchodziła. Chciałam być z psinką żeby się nie bała.
Gradobicie przeżyłyśmy w kojcu razem :)
Myślałam, że będzie gorzej, ale nie było tak strasznie. No i wytłumaczyłam dziewczynce, że buda nie jest taka zła, wielka, mięciutko wyścielona i cieplutka. Udało mi się Ją przekonać.

Posted

tayga napisał(a):
Pognałam do suni dzisiaj szybko jak karetka na sygnale. Na szczęście mam "immunitet" na mandaty w naszej gminie :)
Zbierało się na okropną burzę, zrobiło się czarno, jakieś dziwne zawirowania jakby trąba powietrzna nadchodziła. Chciałam być z psinką żeby się nie bała.
Gradobicie przeżyłyśmy w kojcu razem :)
Myślałam, że będzie gorzej, ale nie było tak strasznie. No i wytłumaczyłam dziewczynce, że buda nie jest taka zła, wielka, mięciutko wyścielona i cieplutka. Udało mi się Ją przekonać.

Aga jesteś niesamowita :evil_lol: uwielbiam cię :loveu:

Posted

Spinca... właśnie próbuję wkręcić moją gorszą połowę (dobrze, że tego nie przeczyta) na wycieczkę krajoznawczą. Nagle mi się zamarzyło zwiedzenie Śremu w ostatnim dniu maja.
Prawie dał się nabrać... tylko teraz zaistniała zagadka - znalazł cztery Śremy :roll: do którego Ty się wybierasz?
Jak już nic się nie znajdzie i moja sytuacja będzie w miarę stabilna to może da się na tę eskapadę namówić :) Tylko że w tej chwili obiecać nic nie mogę :-(

Posted

Basia i Barni napisał(a):
Aga jesteś niesamowita :evil_lol: uwielbiam cię:loveu:

Dla futrzaków jestem zdolna do najwiekszych poświęceń :) Dobrze, że burza przeszła i nie muszę spać w budzie;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...