Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Krzyś to śliczny, młody kocurek z pyszczkiem w szachownicę i wielkich złotych oczach. Ma około pół roku, niestety większość swojego życia spędził w zimnym schroniskowym boksie.
Wyłapany wraz z rodzeństwem jako małe kocię na ulicy, pod koniec zeszłego roku trafił do schroniska. Od tego czasu wciąż siedzi w kącie wystraszony :(
My, ludzie nie kojarzymy mu się dobrze. W schronisku nie ma czasu niestety, by zająć się każdym kotem. Krzyś wie, że robimy zastrzyki, podajemy leki, przynosimy jedzenie. Ale nie wie, że człowiek to ciepło, poczucie bezpieczeństwa, głaski. Nie wie, że można mruczeć ze szczęścia.:(
Krzyś ma nikłe szanse na znalezienie odpowiedniego domu bezpośrednio w schronisku. Po pierwsze ponieważ bardzo się boi, ucieka i chowa się, po drugie Krzyś z daleka wygląda jak kot kaleki. Faktycznie, Krzyś urodził się bez jednej, tylnej stópki. Prawa nóżka kończy się przed miejscem w którym powinna być kocia stópka, kończy się jedną poduszeczką. Kociak doskonale sobie radzi, brak stópki w niczym mu nie przeszkadza. Ale twarde podłogi, nierówne powierzchnie ranią jedną poduszeczkę. Krzyś musi jak najszybciej trafić do bardzo dobrego domu. :(
Nowy dom Krzysia musi poświęcić mu dużo uwagi, miłości i cierpliwości. Krzyś potrzebuje domu, który zrozumie, że nic na siłę, który poczeka aż Krzyś poczuje się u siebie. Adoptując Krzysia – ratujesz mu życie. Pozwól mu schować się za kanapę czy za szafę. Nie wyciągaj go na siłę, poczekaj. Bądź z nim, mów do niego, niech się z Tobą oswaja. Bądź i czekaj a Krzyś sam do Ciebie wyjdzie. Na prawdę warto.
Kociak musi trafić do domu niewychodzącego. Brak tylnej stópki przy wychodzeniu na dwór mógłby się okazać dla Krzysia zgubny.
Jeśli myślisz, że to właśnie Ty możesz uratować Krzysia – skontaktuj się ze mną.
Krzyś jest szczepiony i regularnie odrobaczany. Warunkiem adopcji jest kastracja kota w odpowiednim do tego czasie.


[SIZE=5][SIZE=2]Krzyś przebywa w schronisku w Opolu

[SIZE=2]Kontakt : e-mail: [email protected];

tel. 0/505 127 519; GG 38 77 77


Posted

Musicie byc cierpliwi, w tym sezonie nie latwo jest znalesc wlasciciela na doroslego kota, bo na swiat przychodzi bardzo duzo malych bid ale i Krzys znajdzie swoj cieplutki kacik ;)

Posted

Jesteśmy cierpliwi.. tylko tak bardzo szkoda Krzysia w schronie..:-(
Nierówne powierzchnie powinny byc szybciutko zmienione na domowe podłoża..

Posted

[quote name='"Boo77"']Krzysztof pięknie dziś pozował :) Niestety nie pozwolił się dotknąć :( Uciekał w popłochu jak tylko któraś z nas była bliżej :(
O Krzysia praktycznie nie ma zapytań :( Są jakieś pojedyncze ale od domów wychodzących :( Im Krzyś będzie starszy, tym będzie gorzej :( Pomóżcie :(





On jest taki śliczny, ten pysio w szachownicę, te oczy iście diabelskie :) Dlaczego nikt Krzysia nie kocha??????? :cry::cry::cry::cry::cry:


błagam o domek dla Krysia.. :(

Posted

Samo zagladanie to zdecydowanie za mało... On taki śliczny bidulinek,potrzebuje domku na cito, a ja iestety mam już 2 harpagony w domku i nie mogę Go zabrać :placz: Ale chociaż podniosę, może ktoś się ulituje nad Koteczkiem...

Posted

Ja się właśnie zakochałam,ale niestety platonicznie... Tak mi szkoda tego Kotka..Jemu bez stópki bardzo ciężko jest w schronie... Dobry domek potrzebny na cito....Komu takiego ślicznego Krzysia, komu???

Posted

Doskonale Cię Basiu rozumiem .. sama jestem w takiej sytuacji ..
niestety przy 3 kotach i psie (z ciut pokrzywiona psychiką) moj TŻ idzie w zaparte i nie chce zgodzić się na kolejnego zwierzaka :-( nawet na tymczas ..

Posted

Tymczasy to nie dla mnie.. Za bardzo się przywiązuję, a potem uważam, że Kocio nigdzie nie będzie tak miał jak u mnie:evil_lol: Nie umiem potem oddać..
A Krzysiowi tak bardzo by się ten tymczas przydał... Oworzył by się na ludzi..Mój Rudzielec ze schronu ( mój Rudzielec ze schronu - jest u mnie 2,5 roku, już mi się nawet daje zahipnotyzować gadaniem i wpuścić sobie do ucha kropelki - bo ma aktualnie zapalenie, co kiedyś było wogóle nie do pomuyślenia, każdy taki kontakt groził pogryzieniem i to takim fest ( kilka dni mnie potem ręka bolała) i mocnym podrapaniem, a Kocio skakał prawie do sufitu i nie dał się nijak opanować... Ale to wątek Krzysia, a to śliczny koci pingwinek w smokingu.. Już najwyższy czas żeby trafił do swojego domku! Wskakuj Niuniu do góry, niech się ktoś zakocha!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...