Rybc!a Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Czekam od kilku miesięcy, kiedy trafiłam do schroniska w Elblągu. Ale choć tak bardzo chciałabym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu... Jestem średnia, mam już ok 5 lat i nie ukrywam, że w tym wieku w głowie mi tylko miłość do mego Pana! Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć. W schronisku nie przeszkadza mi moje szczekające głośno towarzystwo. Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Są tu młode, piękne pieski... One mają szansę, dużą szansę na adopcję. A czy ja ją mam? Jestem przyjaznym zwierzakiem, nie ma we mnie cienia agresji. W schronisku jest tyle piesków, są tu z wini ludzi... Tyle się nasłuchałam o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłam. Kochający. Jestem zaszczepiona, zaczipowana. Ładnie chodżę na smyczy. Można mnie za darmo wysterylizować w jednej z elbląskich lecznic, tuż po adopcji. Lubię przytulanie, zgodziłabym się z dziećmi.Zechciej zamienić kratę przede mną na bezkresny obraz tego świata z Tobą w roli głównej. Po prostu weź mnie stąd!... Czekam - Meganka. Meganka Kontakt: Rybc!a GG 5722414 GSM 691364660 email [email protected] Quote
Vitka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Meganka została znaleziona u mnie w szkole. Wspinała się na ostatnie piętro z chorą nóżką. Wszyscy ją głaskali i przytulali, ale nikt nie pomyślał co sięz nią stanie potem? Razem z Pralinką chwyciłyśmy sunię i zaniosłyśmy na parter. Jednak nie mogłyśmy jej tak po prostu wypuścić przy ruchliwej ulicy. Zadzwoniłyśmy do schroniska. Trzeba było czekać na samochód, bo akurat była inna interwencja. Przesiedziałyśmy z sunią bardzo dużo czasu, nawet nie pomyślała o uciekaniu. Jak tylko zaczęłam ją głaskać wtuliła się i zasnęła. :loveu: Jest miła i spokojna. Myślę, że nadawałaby się również do dzieci (w końcu w szkole ich nie brakowało) ;) Do innych psów jest lekko zaborcza. Po prostu nie lubi jak jej któryś podskakuje :lol: Quote
Valeur248 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 No, ja zaglądam, ale niewiele mogę wnieść do sprawy kochanej Megi :shake: Przynajmniej podbiję... Quote
deathgs Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Biedna psiunia. Może trzeba ją na portel bo się zgubiła bo poszła za "swoim" dzieckiem. Quote
Vitka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Robiłam jej ogłoszenia, ale nikt się nie zgłosił... Quote
Rybc!a Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Nawet tu nikt się tobą nie interesuje . :( Quote
Vitka Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 To nie jej wina, że nie urodziła się pięknym psem... jest jaka jest... KOCHANA i wierna! :-( Quote
BasiaD Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Jaka smutna ta Niunia! Widać, że marzy jej się dobry domeczek... Hopaj Niuniu, niech się spełni Twoje marzenie... Twój domek też na pewno gdzieś jest.. Niech Cię wypatrzy! Domku zgłoś się pliss.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.