kasiaprodex Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 Neris napisał(a):Kasiu zmień ten tytuł żeby ktoś tu zajrzał... Tyćke zmieniłam ale nie wiem czy taki może byc? Quote
Neris Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Chyba może. Jeszcze dodaj wykrzykników, to bardziej będzie widoczny. Quote
kasiaprodex Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 Zrobione. Tyle moze byc?:evil_lol: Quote
kasiaprodex Posted March 7, 2009 Author Posted March 7, 2009 an chce mieszkac w jakims gospodarstwie albo stadninie jezdzieckiej gdzie bedzie mial duzo wolnosci do której sie tak przyzwyczaił. Tylko gdzie to jest:placz::placz::placz: Quote
Klaudus__ Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Ja zaglądam... I szukam rozwiązania... :roll: Rozsyłam wątek... Quote
Neris Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Dziękuję Ci Klaudus. Schronisko jest wykluczone Wczoraj ktoś mi powiedział "skoro tak ci na tym psie zależy, to może jeszcze weź resztę z Chrcynnna, one tam cierpią". Tyle, że ja go już poznałam, głaskałam, przytulałam i dlatego rozpaczliwie szukam pomocy właśnie dla niego. Quote
Klaudus__ Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Jakby tylko była możliwość zabrać wszystkie te psy to by się zabrało... Quote
jayo Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Neris napisał(a):Dziękuję Ci Klaudus. Schronisko jest wykluczone Wczoraj ktoś mi powiedział "skoro tak ci na tym psie zależy, to może jeszcze weź resztę z Chrcynnna, one tam cierpią". Tyle, że ja go już poznałam, głaskałam, przytulałam i dlatego rozpaczliwie szukam pomocy właśnie dla niego. Przewrotnie zapytam - a po co żeś mu na łozko pozwolila sie wrąbac? I na głaski sie wtulać ? Moze by latwiej bylo wywalic :eviltong: Quote
Neris Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 O żesz Ty zdrajco, przecież ja nie wiem gdzie jest ten pies nawet. PRZYZNAJ SAMA Kwiczałaś do niego i Ty i Twoja córka. Quote
kasiaprodex Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 Neris napisał(a):Dziękuję Ci Klaudus. Schronisko jest wykluczone Wczoraj ktoś mi powiedział "skoro tak ci na tym psie zależy, to może jeszcze weź resztę z Chrcynnna, one tam cierpią". Tyle, że ja go już poznałam, głaskałam, przytulałam i dlatego rozpaczliwie szukam pomocy właśnie dla niego. Pewnie przestańmy tymi kundlami sie zajmować. zacznijmy robic z tych siersciuchów czapki na zime i obszycia do zabawek bedzie jakis pożytek. Najlepiej zamienic serce w kamien i odwrócić sie dupą. zawsze i wszedzie bede powtarzać "może jakbys byl takim biednym psem to kogo chciałbys spotkac na swojej drodze taką głupią jak ja czy taka mądra jak Ty" a drugie moje stwierdzenie to takie: "może nie pojde do ludzkiego raju ale mam nadzieje ze psi mnie przyjmie a Ciebie jak nie ludzki to jaki?" Quote
jayo Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Neris napisał(a):O żesz Ty zdrajco, przecież ja nie wiem gdzie jest ten pies nawet. PRZYZNAJ SAMA Kwiczałaś do niego i Ty i Twoja córka. Zdrajca od razu????? Ze kwiczalam????? kwiczalam, ze nie mam miejsca, zeby go zabrac :-( fajny z niego gosc... Quote
jayo Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 kasiaprodex napisał(a):taki przystojniak a sam do wyra lezie:placz: w cudzym domu:placz: a jaki przekonywujacy ... sama bym go pewnie wpuscila na sofe :evil_lol: Quote
kasiaprodex Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 taki przystojniak a sam do wyra lezie:placz: w cudzym domu:placz: Quote
Neris Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Banderas bandyta o zgodę nie pyta! (to w sprawie sofy) Quote
Neris Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Szukamy sponsora na Allegro Mamy taki tekst: "Żyłem sobie w gospodarstwie. Ja, zwykły wiejski pies. Chwalili mnie, że jestem taki wielki, "silny jak tur!!" mówili. "Samym wyglądem odstraszy!" I tak mieszkałem z nimi 5 lat. Towarzyszyłem we wszystkich gospodarskich pracach żądając za to tak niewiele - przyjaznej ręki gładzącej od czasu do czasu mój łeb. A potem wszystko się zmieniło. Moja rodzina znikła Spakowali ubrania, szafy, telewizor, lodówkę. Byłem gotowy! Idę z Wami! - mówiłem- WY i ja - zawsze razem! Znikli Nawet się nie obejrzeli. Zostałem sam... ja, król podwórka. Sam w moim opuszczonym królestwie. Ponad rok żyłem tak - dokarmiany przez życzliwych ludzi. A potem przyszło NOWE. Przyjechali jacyś ludzie, przeganiali mnie kijami, wrzeszczeli niezrozumiale "Przecież ja tu mieszkam" mówiłem do nich. Nie rozumieli. Przyprowadzili kogoś z dziwnym długim kijem. Co za straszny huk!!!! Uciekałem przerażony. Krzyczeli, że to fatalnie że nie udało się do mnie trafić. Pół nocy kopałem wielka dziurę. Tam będę bezpieczny. W norze nikt mnie nie znajdzie. A jednak... Znaleźli mnie i tam. Próbowali wyciągnąć jakimś strasznym hakiem. Złapali mnie za nos, strasznie bolało, tyle krwi... podbili mi oko. Krzyczałem i szarpałem się z całych sił, ale wygrali... zaciągnęli mnie do klatki i powiedzieli, że jadę do Schroniska. Nie wiem jak, ale dobrej duszy która mnie dokarmiała udało się mnie wyrwać z tej klatki. Teraz czekam na Ciebie Ciągle jestem silny jak tur! Dalej mogę odstraszać swoim wyglądem! Ale tylko wyglądem. Jestem łagodny jak baranek i kocham wszystkich ludzi świata. Kocham też koty, nie skrzywdzę morskich świnek. Będę Cię kochał do końca świata tylko daj mi dom..." Jakieś uwagi, pomysły? Justynko czy możesz zmienić numer w ogłoszeniach? Chicco zeżarł mój telefon i na razie się nie zapowiada że będę mieć nowy. Trzeba dać chyba numer Doroty, ale ja go mam w zepsutym telefonie, może Kasia Ci wyśle na PM... Quote
BasiaD Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Wracaj Niuniu na początek - pomoc potrzebna na cito! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.