Aska25 Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 "Urodzony w 1998 roku Dziadek to kolejny poszkodowany przez los senior w naszym schronisku. Porzucenie starszego psa to rzecz haniebna, a to własnie spotkało tego prześlicznego psiaka w typie owczarka niemieckiego. Początkowo miał straszną depresję i był dominowany przez inne psy w kwarantannowym boksie. Po przepieciu do budy trochę się otworzył i zaczął nawiązywac z nami kontakt. Psiak kocha ludzi, uwielbia pieszczoty i obcowanie z nimi, wita nas radośnie merdając ogonem. Na spacerach jest bardzo grzeczny, nie ciągnie i ładnie chodzi na smyczce, choć wyprowadzamy go osobno, w obawie konfliktow z innymi psami. Przy budzie Dziadek wykazuje silną niechęć do innych psów,obszczekując je. Dziadek jest już starszym psiakiem. Nie potrzebuje wiele, wystarczy mu własny kąt i kochająca rodzina. Przecież każdy pies ma prawo godnie przeżyc starość. My prosimy o domek dla Dziadka..." /opis Ania, zdjęcia Aśka/ Aktualizacja 13 grudnia: "Dziadziuś mimo 12 lat został wykastrowany, jego niechęc do innych psów stawała się coraz silniejsza, wyprowadzanie go sprawiało nam nie lada kłopoty. Weterynarze ocenili jego stan na dobry i przeszedł zabieg kastracji. Rany wyjątkowo szybko i ładnie się zagoiły. Teraz po operacji nie ma już śladu, Dziadziuś został przeniesiony do budy pod samą furtką, skąd łatwiej go wyprowadzac. Możemy go zabierac na spacerki z 1 sunią, co jest dużym postępem, bo początkowo od razu rzucał się na każdego psa. Temperament Dziadziusia powoli łagodnieje, pełne efekty do 2 miesięcy, więc czekamy... Dziadziuś nadal jest wielkim pieszczochem. Bardzo lubi się przytulac, dawac buziaki i nadstawiac łepek do głaskania. Psiak jest już gotowy do adopcji, nadaje się zarówno do mieszkania w bloku, jak i do ogródka z ciepła budą. Polecamy go do domu bez innych zwierząt... Aśka Kontakt w sprawie adopcji i adopcji wirtualnej: Aśka -> [email protected], tel. 506-181-454 Ania -> [email protected], tel. 505-105-026 Quote
Aska25 Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Nie wiedzialam, że czas tak szybko leci, ale okazuje się, ze Dziadek do schroniska trafil we wrześniu, wiec niedlugo mu pol roku minie. Byly z nnim nie lada problemy, szczegolnie przy wyprowadzania. Dziadek palal wredcz nienawiscia do innych psow, zero wachania, poznania czy pies czy suka, tylko od razu atak. Dlatego podjelysmy decyzje o kastracji, bo innego wyscia nie bylo. Teraz dziadek jest juz duzo spokojniejszy, mozna go wziac na spacer z suka, a to juz duza poprawa. Narazie niestety nie moze isc do boksu i musi siedziec przy budzie. Nie mamy 2 suk na hosp a to jedyny uklad, zeby psiak mogl isc do boksu. Mamy nadzxieje ze niedlugo uspoki sie na tyle, ze z psem sie go 2 polaczy... Jesli chodzi o stosunek do czlowieka. To pies idealny :loveu: Wielki pieszczoch i przytulak, uwielbia glaskanie, drapanie za uszkiem, kiedy sie przestaje zaczepia lapka w celu wymuszania dlaszej porcji. Dzielnie znosi tez zabiegi pielegnacyjne typu czesanie. Na spacerach bardzo ladnie chodzi na smyxczy,. nie ciagnie, zwraca uwage na opiekuna. Co jakis czas zatrzymujac sie na glaskanki. Pies do domu bez innych zwierzat !!! Quote
Aska25 Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Dziadek to cudny psiak.Osobiscie mialam przyjemnosc sile jego szczeki, bo wgryzl sie w moje udo w dzien kastracji :diabloti: Ale cos go musialo zabolec, wiec wybaczylam. Dziadzius jest taki cudnowny, taka przylepa, tylkoo by sie tulil i zaczepail lapka. Jednoczesnie jest cholera na psy i nawet kastracja w jego wieku a zostal oszacowany na 12 lat, narazie nie przyniosla super efektow, chociaz juz daje sie go zabierac na spacer z sukami. My z Ania myslimy ze ma mniej, moze gdzies kolo 10 lat, ale wetka sie upierala ze jest starszy. Quote
Ania i Kajber Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Dziadek potrafi "kupować" wolontariuszki, wdzięczy się do nich, jest lubiany i brany na spacerki i przez Monikę i Beatkę i tę dziewczynę,która przychodzi do Stelli-Irenki. Dobrym sposobem na spokojne przeprowadzenie obok niego innego psa czy suni jest po prostu głaskać go drugą ręką-Dziadek wtedy " rozpływa się" i nie zwraca już na nic uwagi. Dziadek kuleje na przednią łapkę- Beata masuje go i mówi,że to przynosi rezultat. Quote
Aska25 Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Podbijam dziadka niech sie pokazuje ... Quote
Lionees Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 jasioslawinka napisał(a):Dziadek szuka domku! Szuka,szuka,ale cioteczki go nie odwiedzają wcale:shake:;) Quote
jasioslawinka Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Moze i Dziadek ma 12 lat, ale duchem jest o wiele mlodszy, taki z niego zadzior:P Quote
Aska25 Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 I jednoczesnie tyle w nim miłosci. Tylko mu w glowie przytulanki... Kto wytuli starego i jednoczesnie młodego duchem ONKA... Quote
Ania i Kajber Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Dziadek był w weekend na spacerkach, dużo i chetnie je, ale jest szczupły. Gdy kogoś widzi, wdzięczy się , prosi o uwage i pieszczoty, ale gdy nikogo nie ma siedzi w budzie- pewnie zima doskwiera starym kościom. Ostatnio podczas głasków rozkłada sie na plecki i wystawia brzuch. W budzie obok ma młodego kolegę, ale obszczekują sie tylko z zazdrości o człowieka, poza tym jest zgoda. Quote
Ania i Kajber Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 U Dziadka bez zmian, nadal przy budzie w schronie, jedyne radości to sporadyczne głąski,rzadkie spacerki i czasem smakolyki. Quote
Izabela1982 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 co tutak tak cicho ?!!!! Dzidek szuka domku:-( Quote
Ania i Kajber Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Dziadek jest teraz w jednym z małych,nowych boxów na hospicjum- nie ma wiecej miejsca,niż przy budzie,ale za to nie na łańcuchu. Jest sam, bo i miejsca mało, i trochę się boimy dać go nawet z sunią-mogłyby byc kłotnie przy jedzeniu. Dziadek chodzi w miarę moich mozliwości czasowych na spacerki, na łapkę wciąż utyka, ale poza tym zdrowie na razie dopisuje.Wciąż prosi o głaski i pieszczoty. Jak po drodze spotkamy niezaczepnego psa czy sunię, nie ma konfliktu , ale jak zwierzak warkotliwy- konflikt murowany,Dziadek nie ustępuje. Dla ludzi pies jest przesłodki. Quote
Izabela1982 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Dziadziusiu wskakuj po domek !!! Na pewno gdzies ten domek na Ciebie czeka.... Quote
Ania i Kajber Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Dziadek się nam niestety "sypie" :placz:. Miesiąc temu musiał dostać serię sterydowych zastrzyków, bo stawy w przednich łapach miał spuchnięte jak kajzerki, a w poniedziałek znów ledwo wyszedł z budy i wymaga podobnych zastrzyków. Nie chodzi juz za dobrze-powoli,utykając, choc do nadal chetny na spacery- niestety żadkie i krótkie, a bardzo potrzebne , by stare kości i stawy jeszcze pracowały. Dodatkowo ma duży kamień na zębach, z trudem i powoli je. Ostatnio złamał jeden ząb, korzeń został w dziąśle. Na dniach powinny być wyniki badań krwi, które pokażą,czy wytrzyma narkozę potrzebną do usuniecia korzenie i kamienia. Dziadku,trzymaj sie. Quote
Ania i Kajber Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Hura, wyniki badania krwi Dziadka są nienajgorsze.:multi: Próby watrobowe dobre, nerki też w porzrądku ( trochę zbyt mało kreatyniny), morfologia też dość dobra. Nasi nowi wolontariusze: Ania i Władek zabiorą go w przyszłym tygodniu na usunięcie korzenia i kamienia z zębów. Dziadek będzie też dostawał Artrofos na stawy i w razie potrzeby coś sterydowego, przeciwzapalnego- tyko po co,żeby trochę dłużej wegetowac w schronisku? Bardzo potrzebny dom, gdzie psiak będzie mógł w spokoju wygrzewać stare, obolałe kości i stawy, i gdzie będzie miał zapewnione trochę ruchu -ale to oczywiście nierealne, na 100% nikt nie weźmie starego,chorego psa, na dodatek niezbyt zgodnego do innych psów.Nie interesuje się nim oprócz mnie, Ani i Władka nikt. Czy przetrzyma tegoroczną zimę? Dziadek pewnie odejdzie połamany na łańchchu w schroniskowej budzie. Quote
Ania i Kajber Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Myślę, że w tym tygodniu uda się zrobic porządek z zębami Dziadka- może to choć trochę poprawi mu samopoczucie. Tak bym chciała, by los Dziadka nie był wszystkim obojętny. Quote
Ania i Kajber Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Czy Dziadek nie zasługuje na uwagę i własny dom? Quote
Ania i Kajber Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Dziadek dostaje teraz tabletki Surgam na stawy-doraźnie , gdy nasilają sie kłopoty z chodzeniem. W gorszym stanie są u niego stawy w przednich łapach-nieraz spuchniete jak kajzerki. Cóż, pozostaje nam tylko jakos umilac mu ostatnie chwile życia i pomagać, by jak najmniej bolało. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.