Tarane Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Witam wszystkich. W przyszłości zamierzam zakupic dwa psy (samce), nakchętniej oba owczarki niemieckie. Powstaje pytanie jak dobrac osobniki, by zminimalizowac ryzyko wystąpienia ich agresji względem siebie. Do tej pory wydawało mi się, że najtrudniej dogadują się samce z tego samego miotu. Ostatnio jednak natknęłam się na przypadek, w którym dwa psy rottweilery(czyt.samce) żyją ze sobą w doskonałej komitywie, mało tego wręcz doskonale się uzupełniają. Tu moja prośba do osób szkolących i hodowców rasy, by napisali mi jak układają się stosunki pomiędzy ich psami w kontekście dwa psy+ suka pod jednym dachem ( w domu mam suczkę staffika, która wychowała się z onem, teraz obu nam go brakuje). Jak to jest z tą różnicą wieku pomiędzy psami tej samej płci- wydawac by się mogło, że psu starszemu zawsze łatwiej by było ustawic sobie młodszego, z drugiej jednak strony spotkałam się z tezą, że u ras dużych i dominujących najlepiej jest "wdranżac" do stada nowego psa do czasu osiągnięcia przez tego pierwszego 6-miesięcy.:hmmmm::confused: Quote
ayshe Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 w reichu mam dwa kryjace samce i poznaly sie juz jako dorosle. poznawanie bylo na cwiczaku tj pracowaly obok siebie.nie mieszkaja w jednym kojcu ale spokojnie przebywaja w jednym pomieszczeniu.staraja sie niezauwazac.:diabloti:.jeden z nich to samiec eksterier o duzej agresji ciagle dazacy do konfrontacji ale pare spuszcza na pozorancie. drugi to zywe srebro tez eksterier najpierw robi potem ewentualnie mysli:roll:. takzeja laczylam zawsze dorosle samce. jesli chodzi o dwa samce ktore dorastaja razem nieiwdze problemu byle cos robily i byle oba byly zajete wspolpraca z przewodnikiem a nie z nudow szukaly dymu. uwazam ze najbardizej bezproblemowe jest tryzmanie dwoch samcow od szczeniaka razem.braci ktorzy najmniej do siebie szuraja .bron boszsz dwoch takich samych.;). suka tutaj stanowi zrodlo rywalizacji .czesto ale nie zawsze. oba samce bym wysterylizowala dosc wczesnie wlasnie ze wzgledu na rywalizacje.znam wiele samcow zyjacych razem rowniez takie ktore sa dolaczane juz od odroslego samca.warunek:wychowany i nastawiony na przewodnika a nie na inne psy starszysamiec o normalnym nastawieniu do swiata tj ustawiony delikwent[bez gryzienia]jest do zaakceptowania. jado wrednej suki dokoptowalam pol roku temu mloda roczna suke.w ciemno brana zadopcji. na szczescie okazala sie wysoce socjalna i ja dymy z psami nie interesuja[ale w razie co radzi sobie]wszystko jest do pasienia generalnie.:evil_lol:. inna sprawa ze nie kazdy pies a raczej mniejszosc sa wstanie wytrzymac jej temperament:roll:.grabienie sobie to jej specjalnosc:evil_lol:. przez pierwszy miesiac starsza suka musiala byc pod ostrym nadzorem a i tak sznyty i dziury mala miala[malo sie tym przejmowala].po dwoch miesiacach zaczely sie delikatne podchody w zabawe a teraz zachowuja sie jak najlepsze kumpele i musze przyznac ze czesto starszej suce mocno wspolczuje bo mala przegina ostro:roll:.jest skrajnie bezczelnym gnojem.:loveu: balam sie bardoz brac suki do starszej.co innego suki w kojcach a co innego w malym mieszkaniu,malym samolociku i ciagle na placu i w podrozach. teraz jestem bardzo zadowolona.jest o wiele lepiej niz z samcem.obie dogaduja sie fenomenalnie wprost co jest miodem na moje serce.:p Quote
Tarane Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Dzięki za informacje. Jeszcze, gdy był mój Lamir (eksterier)już wówczas myślałam o drugim onku, jednak ze względu na jego wiek wolałam mu takich atrakcji nie szykowac( miał już wtedy 9lat). Zależało mi na tym, aby nowy pies był przyjemnością dla nas obu dlatego zdecydowałam się na suczkę staffika. Był to traf w dziesiątkę, kilka miotów odwiedziłam zanim podjęłam ostateczną decyzję za to jakże udaną. Młoda była jego oczkiem w głowie, patrzą wtedy na niego dosłownie przepełniała mnie duma, że posiadam takiego psa. Zawsze uważałam go za mądrego, ale jego postawy podczas jej dorastania nigdy nie zapomnę-mogę śmiało powiedziec, że wychowywaliśmy ją wspólnie. Odkąd go zabrakło Luca zaprzestała szaleńczych zabaw z kolegami, spoważniała i swoją uwagę w pełni przelała na mnie. Widzę, że jej go brakuje, tak bardzo lubiła się do niego przytulac.... Nie wiem jeszcze kiedy podejmę ostateczną decyzję o zakupie chłopaków i jak to dokładnie będzie wyglądało (oba naraz, czy osobno), no ale na to pyt. mam nadzieję znaleźc odp. tu na forum. Zastanawiam się jeszcze nad róznicami charakterologicznymi pomiędzy eksterierami, a użytkami. Dla mnie cechą najcenniejszą w tej rasie jest zrównoważenie. To charakteryzowało mojego psa, natomiast użytki podobno są zdrowsze (dysplazja, zwyrodnienia kręgów). Nawet jakbym szukała psów po eksterierach to patrzyłabym na to, by rodzice nie mieli karpiowatych kręgosłupów jakie ma obecnie większośc wystawianych psów u nas w kraju. Inna sprawa, że często widzę na necie oferty sprzedaży zarówno młodych jak i w kwiecie wieku (5-6lat)psów, sprzedawanych np. z powodu likwidacji hodowli. Z jednej strony psy takie są już dorosłe i wiadomo jaki mają charakter, może było by to dobre rozwiązanie. Od szczeniaka psa miec nie muszę, nie jest to dla mnie konieczne. Wiele przemyśleń jeszcze przede mną na ten temat. :???: Porozglądam się trochę po hodowlach, które mają psy o umaszczeniu wilczastym. Może znacie jakieś godne polecenia:candle: Quote
lisica Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Dorplant Temperton FCI .::. Domowa Hodowla Owczark�w Niemieckich Quote
Tarane Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Dzięki, Temperton może byc, ale w hod.Wolf-Jar tam dopiero się dzieje, w Brawos Bis też niczego sobie mają pieski, reproduktorek nawet fajny im rośnie.:razz: A zna ktoś może sukę JOLEEN vom Baphomet? Wygląda na inteligentne stworzenie. Quote
ayshe Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 :lol:jasne ze zna. pisz do nenemuschy-to jej sunia. ja mam w grupie jej synka-fajny piesio:p. Quote
Tarane Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Dobra, w sumie dowiedziałam się już tego czego chciałam. Dziękuję za informacje.:fadein: P.s. KATJA Cevaro też niczego sobie suka, ale JOLEEN :razz:....Muszę się dowiedziec czegoś więcej o niej. Quote
jackdaw Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Tarane napisał(a):P.s. KATJA Cevaro też niczego sobie suka, ale JOLEEN :razz:....Muszę się dowiedziec czegoś więcej o niej. JOLEEN 4,5 roku. KATJA ma 16 m-cy. KATJĘ Cevaro przygotowuje do zawodów rangi Mistrzostwa Świata tak jak VATa Cevaro przygotowywałem.;) KATJA już na wiosne bedzie robiła IPO-1 i najprawdopodobniej na zawodach;). Co do ARSY Wolfjar to na wiosne IPO będzie zdawała. Dlatego nie będzie startowała w "PT" tylko w obi. A jako dodatkową informację dodam że na stronkę Dorplant bedą wrzucone świeże filiki z potomstwem VATa i pracą KATJI,z dzisiejszego i wczorajszego treningu w Łodzi w pracy z pozorantem. Quote
nenemuscha Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Witaj jeśli chcesz wiedziec coś o Joleen(Jolce) służę;) A poza Jolka jest jeszcze Rewolta:cool3:wilczasta 14 mczna diabliczka:evil_lol: Quote
Tarane Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 Twoja CHESTER też fajna suńka, tak z wyglądu przynajmniej. Jeśli można to prosiłabym o jakieś bliższe informacje na temat obu suk.:razz: Jeszcze jedno, gdzie znajdę coś o wspomnianej Rewolcie, bo przeglądając stronę hodowli nie natknęłam się na nią. P.S. Znalazłam pannę:lol: Quote
nenemuscha Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Spoko..Hester to suka exterierowa ale bardzo fajna psychicznie ,matka wybitnych zwierząt i exterierowo i psychicznie(Gina i Hagra) trafiła do nas prawie rok temu i zostanie juz!miejmy nadzieje że aktualnie pokryta wreszcie cos uradzi:evil_lol: A co do Joleen,to borykamy się wciaz z kontuzja przedniej łapki..ale idzie do przodu..więc IPO2 mamy w planach na początku 2009 Rewlta narazie po przeswietleniach przdu i tyło -OK!wolna od dysplazji!!!i zaczynamy powoli treningi. Quote
Tarane Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 Planujesz jakichś wyjazd na Śląsk w roku 2009? Może udałoby mi się zobaczyc psy z twojej hodowli. Głównie interesuje mnie psychika psa. Zakupu w najbliższym czasie nie planuję, ale rozeznac się w terenie za ewentualnymi przyszłymi rodzicami nie zaszkodzi.;) Quote
nenemuscha Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Narazie pogoda mało treningowa..ale wiosna pewnie tak.Jeżdzę na Orzesze i do Gliwic,jakby co. Zawsze mozesz przyjechac do nas ,lubimy gosci:lol: Quote
jackdaw Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 nenemuscha napisał(a):Narazie pogoda mało treningowa..ale wiosna pewnie tak. I tu Ola mamy bardzo odmienne zdanie."dzień bez treningu to dzień stracony".:diabloti::evil_lol::lol::loveu:. Pozdrawiam wszystkich szkolących owczarki i życzę wszystkiego dobrego w Nowym 2009 Roku:lol: Quote
Tarane Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 Napisz mi proszę coś więcej na temat indywidualnych cech twoich psów ( zarówno suk jak i repów)- o ich stosunku do przewodnika i do osób z poza rodziny. Za co lubisz poszczególne osobniki, a jakie cechy ich charakteru uważasz za mankamenty. Ciekawi mnie też jaki stopień współpracy z przewodnikiem je charakteryzuje i najważniejsze pytanie: jak postrzegasz rasę, którą hodujesz i do uzyskania jakich psów dążysz w swojej hodowli.:cool1: Teraz pytanie do wszystkich- jakie są wasze doświadczenia z posiadaniem dwóch psów (samców) owczarka niemieckiego. Ewentualnie samce jakich stróżujących ras najlepiej się ze sobą "dogadują". W tym przypadku ma to byc o-n i..., no właśnie, jeśli drugi pies tej samej rasy to wydaje mi się, że najlepsze było by rodzeństwo. Doszły mnie jednak wieści, że również tybetany są zrównoważonymi, niekonfliktowymi psami zgodnie żyjącymi z innymi dużymi psami:confused: Zaciekawiło mnie to, czy możecie mi powiedziec coś więcej na temat takiego połączenia? Quote
saJo Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Tarane Tak naprawde najwiecej zalezy od Ciebie. Jesli nie masz doswiadczenia w posiadaniu dwoch psow tej samej plci, proponowalabym jednak zeby miedzy psami byla roznica wieku minimum 3-4 lata. Najpierw wychowaj jednego, pokaz mu, ze to TY jestes szef i TY decydujesz, kogo lubimy, kogo tluczemu, komu pozwalamy wejsc do domu. Potem dopiero wez kolejnego, pilnujac zeby nie bylo to psy zblizone charakterem (staraj sie nie laczyc dwoch dominantow). Szczeniak zwykle malpuje to, co robi starszy pies. Jesli zobaczy, ze starszy kumpel ma do Ciebie szacunek, ze akceptuje Twoje decyzje i Ci ufa, rowniez bedzie chetniejszy zeby Ci sie podporzadkowac. Nie chodzi tu o zana teorie dominacji, jedzenie przed psami, wychodzenie jako pierwszy. Psy musza miec szacunek do Ciebie, musza wiedziec, ze nie wolno robic zadym, TY jestes szef i przewodzisz stadu. Inicjujesz zabawe, organizujesz czas, dajesz zadania do wykonania i sowicie za to wynagradzasz. Nie boisz sie, jestes oparciem dla psow i je chronisz przed niebezpieczenstwami. Wtedy, nawet jesli psy beda mialy ochote ze soba walczyc, nie odwaza sie na to w Twojej obecnosci, bo (mowiac brzydko) beda sie baly ze sprawisz lomot jednemu i drugiemu. Jesli juz trafisz na taki zestaw, to jesli sobie dobrze ustawisz psy, bedziesz miala wzgledny spokoj. Wzgledny, bo takich dwoch samcow nie zostawia sie samych razem. A jesli psy sobie wyjasnia ktory jest wyzej? To i lepiej. Ale moim zdaniem, rasa przy laczeniu dwoch samcow ma akurat najmniejsze znaczenie. Najwazniejsze jest to, kim TY bedziesz dla psow. Quote
nenemuscha Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 jackdaw napisał(a):I tu Ola mamy bardzo odmienne zdanie."dzień bez treningu to dzień stracony".:diabloti::evil_lol::lol::loveu:. Pozdrawiam wszystkich szkolących owczarki i życzę wszystkiego dobrego w Nowym 2009 Roku:lol: No cóz..dla mnie sliska zmrozona nawiezchnia boiska..w połaczeniu z duzą iloscia kilometrów do pokonania,krótki dzień i mój szacunek i przyjazn jaka daże osoby z którymi pracuję..powoduja iż stanowczo nie bedę narażac siebie , psa(szybkiego i bardzo zapamietałego w pracy) i pozorantów na ryzyko kontuzji lub urazu. Więc u mnie,dzień bez treningu nie jest dniem straconym,bo jest jeszcze wiele mozliwości do spozytkowania uzytkowo i nie tylko;) A do zyczeń sie dokładamy i wszystkim bez wyjatku Zyczymy wiele sukcesów oraz satysfakcji z własnej pracy,szacunku dla pracy innych i wiele,wiele radosci z pracy i obcowania z własnymi psami. Quote
Tarane Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 SaJo, wiele prawdy jest w tym co mówisz. Podoba mi się twoje spojrzenie na sprawę.Żeby nie było, że ja jakaś zupełnie "zielona" w temacie jestem w wychowywaniu psów. Pewne doświadczenie w tej kwestii już posiadam, można by powiedziec, że dobrego nauczyciela miałam(mojego cudownego Lama o-na). Na nim było się czego uczyc, był tzw. "egzemplarzem" dającym do myślenia, albo ująwszy to ładniej "óświecającym". Cudowny pies. Brakuje mi go i zdaję sobie spraw, że nie jestem jeszcze gotowa na przyjęcie pod swój dach nowego psa. To czas sam wskaże odpowiedni moment. Z jednej strony obawiam się brać psa tej samej rasy, by nie porównywac go z poprzednim, co dodatkowo wzmagałoby podobieństwo wizualne. Moje zainteresowanie jeszcze jak był Lamo, wzbudziły kaukazy i owczarki środkowo-azjatyckie, szczególnie te pierwsze. Już wtedy rozmyślałam, czy dwa samce (niemiec+ któraś z tych dwóch wymienionych ras)byłyby w stanie zgodnie ze sobą egzystowac. Po licznych przemyśleniach dochodzę jednak do wniosku, że chyba jednak lepsze byłyby dwa ony. Z tego co wiem samce kaukazów i azjatów nie tolerują innych samców na swoim terenie, poza tym należałoby podkreślic, że ja lubię zabierac swoje psy między ludzi, czy na przejażdżki autem i po prostu obawiam się , że obie te rasy mogą byc niebezpieczne. Żeby jasno się określic powiem, że lubię duże psy, które nie spoufalają si ę z obcymi, ale jednocześnie,które nie skaczą do gardła każdemu z poza rodziny, który próbuje je pogłaskac. Widzę, że szkolisz psy, nie wiem na ile twoja wiedza wykracza poza owczarki niemieckie bo (bo nie wiem czy szkolisz tylko własne psy, czy zajmujesz się tym zawodowo), ale może wiesz też trochę o wymienionych rasach. Tak się składa, że znam też kaukazy, które zachowują się normalnie (tzn. zrównoważone), dlatego powstaje pytanie, czy oby opinia o rzekomej agresji wyżej wymienionych ras nie jest oby przesadzona. Quote
jackdaw Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 nenemuscha napisał(a):..powoduja iż stanowczo nie bedę narażac siebie , psa(szybkiego i bardzo zapamietałego w pracy) i pozorantów na ryzyko kontuzji lub urazu. Ja tam VATa "narażałem";) na pracę:loveu::diabloti: niemalże codzienną i KATJI tego nie pożałuję;););).Cóż... może moje psy są wolniejsze;):cool1: i mój pozorant [mój uczeń od "a" do "zet"] pewnie bardziej wysportowany;):diabloti:.Kulturystykę kiedyś uprawiał chłopak;).Ja sam wczoraj 10ciu psom pozorowałem mimo zmrożonej nawierzchni,co będzie pokazane za dwa dni na filmach, na stronie "Dorplant. A tak w ogóle sie dobrze bawie i teraz, i na treningach:lol:. Jest sylwster,jestem w Łodzi,KATJĘ i inne psy Dorplant jutro czeka trening.Nie ma lekko;)ale nikt nie narzeka...wręcz przeciwnie, pewnie jutro ktoś do naszego treningu dołączy z łodziaków:lol:.A jak nie to nie!!:lol::diabloti:Jak się bawić, to się bawic:lol: Quote
Axusia Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Hmm raczej to wygląda tak, ze nie szukasz wymowek, ( bo to deszczyk pada, a bo mam pomalowane paznokcie itp.) bo Ty Sławku szkolisz z pasji, a nie z obowiązku ;) I chwała Ci za to !! :loveu::cool3: P.S. To o paznokciach pomalowanych to raczej do Doroty, hehe;) Quote
kate8828 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Znana mi pani pozorant jest taka, ze dla niej nawet gorączka nie straszna, wiatr, deszcz, snieg, zawirucha a ona i tak wyjdzie na plac treningoiwy i założy na siebie rekaw:loveu:. I wcale nie pozoruje że cos robi, tylko daje z siebie wszystko:multi: Quote
jackdaw Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 kate8828 napisał(a):Znana mi pani pozorant jest taka, ze dla niej nawet gorączka nie straszna, wiatr, deszcz, snieg, zawirucha a ona i tak wyjdzie na plac treningoiwy i założy na siebie rekaw:loveu:. I wcale nie pozoruje że cos robi, tylko daje z siebie wszystko:multi: Bo tak działają ludzie z pasją prawdziwą a nie udawaną;). Quote
kate8828 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 jackdaw napisał(a):Bo tak działają ludzie z pasją prawdziwą a nie udawaną;). Ależ oczywiście i co do tego, że Ayshe:cool3: pracuje z pasji nie mam zadnych watpliwości:multi: A tym bardziej jestem jej wdzieczna , że przyjeła też nas w swoje progi na szkolenie mimo iz Benio to ozdobka i po co z tym cos robic, a jednak nas nie wykopala za drzwi:p Najlepsze w tym wszystkim jest to, że prawdziwi szkoleniowcy potrafia tak zaszczepić w ludziach pasje do pracy, że ludzie sami dochodza do wniosku, ze praca z psem to cos fantastycznego i kazdy moze pracować niezaleznie od tego, jakiego ma psa, jeśli obu stronom sprawia to frajde, a jak ma ich jeszcze kto dobrze poprowadzic to juz cymesik.. Zmykam z wątku ON'ow i lece poćwiczyć z moim ''metroseksualnym'' pieseczkiem ;) Dobra dobra ale sa tez ujemne strony:diabloti:, przez to co ''zdzialala'' we mnie ayshe zmienilam zdanie co do planow na nastepnego pieseczka i rodzice nie sa happy, ale coz najwyzej zamieszkamy u ayshe w koncu to wszystko jej wina, ze mi sie z ozdobek na owczarki zmienilo:eviltong: Szczesliwego nowego roku wszystkim życze. Quote
ayshe Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 kaaate:oops::roll::evil_lol:...poczekaj az zaczniesz ze swoja mali ipo....wtedy dopiero dostrzezesz mroczna strone tressera...:evil_lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.