peate Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 czy mi się wątki pomyliły czy na miau Tigereczka wybiera się do nowego domku? Quote
BUDRYSEK Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 peate napisał(a):czy mi się wątki pomyliły czy na miau Tigereczka wybiera się do nowego domku? wybiera się domek "zdał" dzisiaj egzamin ale po jutrzejszej wycieczce będę musiała tydzień odpocząć żeby wybrac sie do W-wia albo i dłużej (?) Quote
BUDRYSEK Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 smutno będzie bez Tajguni....:( Quote
Kamila_s Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 TRZYMAM KCIUKI ZA TIGRECZKE W JEJ NOWYM DOMKU!!!:loveu: Quote
peate Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 no i co z tym domkiem się dzieje? mam nadzieję, że cierpliwie czeka :razz: Quote
BUDRYSEK Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 peate napisał(a):no i co z tym domkiem się dzieje? mam nadzieję, że cierpliwie czeka :razz: czeka,czeka... tylko ja mam problem z czasem-to wycieczka na cały dzień i potrzebuje kogos kto ze mna pojedzie Quote
peate Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 i nie wierzę, że żadnych chętnych na taka wycieczkę nie ma :razz: Quote
BUDRYSEK Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 peate napisał(a):i nie wierzę, że żadnych chętnych na taka wycieczkę nie ma :razz: no nie ma :( jutro musze juz jechać :-( Quote
peate Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 przecież teraz są ferie, popytaj tych "uczących się" :cool3: Quote
BUDRYSEK Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 cytuję argit z miau: No więc relacjonuję: Pierwszy dzień (wczorajszy) Tigereczka spędziła troszkę się czając. Chowała się pod szafę, za łóżko, pod grzejnik. W nocy też było ciężko, bo dopominała się towarzystwa, a jednoczesnie jeszcze się bała. Nad ranem dopiero dała się wymiziac porządnie. Wtedy też wlazła na parapet i zaczęła podziwiac tramwaje. Rano przykładnie spożyła posiłek, pokazała, ze umie skorzystać z kuwetki, porządnie ją wytarmosiłam i... nagle zniknęła mi z oczu. Na ładnych parę godzin. Myślałam, że zaszyła się gdzies za szafą, ale okazało się, że siedziała pod wanną. Ciepło, ciemno i cicho. Miejsce idealne No i musze się przyznać, że od wczoraj - dosyć spontanicznie - mam mały remont w jednym pokoju. Pewnie jej to nie zachwyca, ale to konieczność, więc musimy obie jakoś przez to przebrnąć. Na razie łapki czyste, futerko lśni, więc remont jej nie dotknął w żaden sposób Teraz mały news: Odkryłam, że Tigereczka uwielbia papierki po Dumlach, natomiast w ogóle nie interesują jej te po Krówkach. Do tego stopnia, ze jak papierek po Dumlach wpadł jej pod łóżko, to go bardzo rozpaczliwie wołała... No i teraz dorzucę do relacji niechlubny dowód na to, że Tigerka niczego się nie boi, nawet elektryka: Tigerka podkradająca elektrykowi piwko pod jego nieobecność Muszę też złożyć zażalenie - Tigerka zabrała mi fotel Tak jak przewidywałam - uwielbia go. No bo jak nie kochać pluszowego fotela? Własnie na nim śpi. Druga noc minęła duuużo spokojniej. Obudziłam się tylko dwa razy, bo kicia wołała swoje towarzystwo. Ale jak ją zawołałam i wytarmosiłam to już była zadowolona. A potem to nawet zajęła się sobą i bawiła się papierkami po cukierkach. Wiecie może co takiego jest w szarej taśmie klejącej, że ona ją tak wącha? Nie mogłam jej oderwać od tego. Quote
BUDRYSEK Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 cytuję argit: Odkryłam kolejną zależność - jak jestem sama w łóżku, to kicia woli spać na fotelu. Jak jestem z moim misiakiem - kicia albo śpi obok niego, albo troche na mnie, trochę na nim. Dziś spała nam na biodrach Praktycznie w nocy mieliśmy spokój, nie płakała, nie biegała. Ale jak tylko mój mężczyzna wyszedł z domu, to zaczęła go szukać, pacała łapką drzwi. Po prostu woli jego - w końcu to babeczka, więc nic dziwnego. Nastawienie mojego mężczyzny do kota jest niesamowite. Jest nią zachwycony. Nadal ma jakieś wątpliwości czy sobie damy radę w sytuacjach kryzysowych, np. konferencja czy wyjazd. Ale jak tylko wchodzi do domu, to się pyta: "gdzie jest ten śliczny różowy nosek?" albo "moje cielątko" czy też "krówka mru mru" No i powala go jak kicia przychodzi i sama się mizia o niego. Wystarczy wystawić rękę i ona sama sobie radzi Nie to co pies Dziś rano przyszła i położyła mi się na klatce piersiowej, nosem badając moją twarz. Potem zobaczyła, że pod kołdrą coś jest (moje palce u stóp) i zaczęła je ganiać i na nie polować. A potem obowiązkowa wspinaczka po zrolowanym dywanie. Coś czuję, że drapaczek z siedziskiem, który jej kupiłam zostanie wyparty przez dywan i fotel Wychodzi na to, że pierwsza noc była najcięższa. Wczoraj odbywałam kąpiel, kicia weszła do łazienki, łapkami oparła się o brzeg wanny i patrzyła co ja takiego dziwnego robię. Potem usiadła na klapie od sedesu i stamtąd podziwiała. Na sam koniec zaczęła się zastanawiać jak to jest, że w rurach coś płynie i pacała je łapką. Rozbraja mnie ten mały drań A teraz fotka: Tajgunia pomaga przy remoncie Quote
Kamila_s Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 ALEZ PIEKNA PANNA!!!!!!!!!!:loveu::loveu::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.