kometa Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 nr 1494/07 (przebywa na paluchu) Sumatra to wspaniała, ok. 8 letnia długowłosa onka. Najprawdopodobniej została przez kogoś wyrzucona. Była zaniedbana, chuda, miała dużo kleszczy. Trafiła do schroniska, skąd mieleismy nadzieje szyko trafi do nowego domu... Początkowo było dużo osób chętnych do adopcji-jednak sunia musiała być leczona przez prawie 2 czy 3 miesiące w schronisku i dyrekcja nie zezwoliła na wydanie psa. To była chyba jej jedyna szansa, która wtedy została odebrana.. Potem było coraz gorzej-Sumtara wiele razy została boleśnie pogryziona i okaleczona przez towarzyszy z boksu, a na dodatek okazuje się ze ZACZĘŁA ŚLEPNĄĆ... CZY TO JEST DLA NIEJ WYROK?? CZY JUŻ NIGDY NIKT JEJ NIE POKOCHA?? Sumatra jest bardzo grzeczna i przyjacielska. W domu - chodzi za człowiekiem krok w krok prosząc o pieszczoty i zabawę :) Jest naprawdę cudowna. Zostawiona sama - spokojna, grzeczna i cicha. Jest nauczona czystości. Ładnie jeździ w samochodzie. Delikatna i czuła - kto zechce dać jej prawdziwy dom do końca życia???? Kontakt: [email protected] 0 502-204-595 Quote
kometa Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 Właśnie dostałam wiadomość że SUMATRA ZMARŁA W SCHRONISKU DZIŚ W NOCY... Już nigdy nikt jej nie pokocha...już nigdy nikt nie pokaze jej że człowiek może być dobry.. Zmarła niekochana, niechciana, calkowicie sama... W brudnym boksie, przerażona i atakowana przez psy.. CZY TAK POWINNO BYC...? Quote
kometa Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 przez bezmyślność, podłość, głupotę i znieczulicę-TAK WYGLADAŁA OSTATNIO SUMATRA.... nawet jej nie poznałam... zobaczcie sami!! http://www.psy.warszawa.pl/podstrony/doadopcji/html/sumatra.htm Quote
bianka0 Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Boże to straszne co za ludzie pracują w schroniskach,jaką mają przyjemność w tym ,że doprowadzili do śmierci psa.Przecież ona by żyła gdyby nie złośliwość jakiegoś ciecia w schronie.A kierownictwo?czy okulista był ważniejszy od adopcji.Na co tak intensywnie ją leczyli,że zmarła z zanidbania i pogryzienia?Pewnie nie mają sobie nic do zarzucenia. Quote
kometa Posted August 24, 2008 Author Posted August 24, 2008 mam takie wyrzuty...miałam nadzieję ze sunia bedzie bezpieczna, ze znajdzie dom, a ona skończyła swoje życie taka samotna i nieszczęśliwa... Quote
bianka0 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 To nie Ty kometa powinnaś mieć wyrzuty,skąd mogłaś wiedzieć że tak się stanie,przecież na pierwszych zdjęciach sunia była w dobrym stanie,absolutnie nie wyglądła na umierającą.Miała dość sił,żeby przeżyć pseudoopiekę w schronie do momentu adopcji.Co jej zrobili,że tak nagle zmarła,ta rana na czole nie mogła być przyczyną śmierci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.