Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moxtę poznaliśmy 12 maja tego roku. Jej ukochany właściciel poprostu przywiązał ją do schroniskowego płotu i odszedł, pewnie bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia.... Utykała na łapkę, więc pojechała do lecznicy. Okazało się, że ma bardzo skomplikowane złamania lewej przedniej łapki. Operacja miała byc skomplikowana, więc wszyscy bili się z myślami, ale dla nas było jasne, przecież ona chce żyć. Przeszła operacje, okazało się, że Moxta to wulkan energii. Nie potrafiła utać w miejscu, a niestety w schronisku ciężko było zapewnić jej odpowiednie warunki i tym sposobem ciągle coś zmajstrowała, raz nawet straciła gips :roll: Połowę swojego pobytu w schronisku spędziła w lecznicy.... Niestety okazało się, że kość się nie zrosła! Nasz weterynarz podjął się kolejnej operacji, tym razem wstawienia jakiejś płytki, niestety nie znam szczegółów, ponieważ kiedy wróciłam z urlopu to nasz wet własnie wyjechał... Wiem tyle, że po 3 tygodniach od zabiegu okaże się czy łapka jest do uratowania czy bedzie musiała być amputowana :-( Operacja została zrobiona za plecami szefowej schroniska, ponieważ już wczesniej zpadł wyrok, że Moxta ma zostać uśpiona! Dlatego nie może wrócić do schroniska - pilnie szukamy dla niej domu tymczasowego!

Moxta jest cały czas w lecznicy, a warunków do trzymania psów tam nie ma :roll: do schroniska wrócić nie może... Prawde mówiąc ja cały czas byłam pewna, że DT czeka i teraz nie mam pomysłu co robić :-( Suczka jest bez łapki i dobrze sobie radzi, na początku coś tam złego się działo, dlatego jej pobyt w lecznicy przedłużył się, teraz jest OK. Ja niestety nie mam jak w najbliższym czasie jej zrobić zdięć, bo na tej lecznicy bywam mało kiedy, a do tego w najbliższym czasie nie będę miała ani 5 minutek wolnego czasu :-( Może uda mi się kogoś o to poprosić, ale nie wiem czy się uda....





Kontakt w sprawie Moxty:
692 581 343
[email protected]
gg: 4913896

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moxta vel Ruda to bardzo radosna, pełna energi suczka. Uwielbia biegać i bawić się. Trochę nieufnie podchodzi do obcych osób, ale kiedy już kogoś pozna jest bardzo wylewna w swoich uczuciach. Z innymi psami nie ma problemu, nie wiem jak z kotami, ale też nie powinno być problemu, bo w lecznicy cały czas miała z nim kontakt.....

Posted

Mysia u mnie moz we Wrocku dostac tymczas...niedawno ofiarowywalam takiej bokserce z Warszawy,ale w ostatniej chwili ja ktos wyadotptowal!
czy ona jest mala czy duza?????
moja mama mieszka w bloku ,w takim srednim mieszkaniu....
mysle,ze zgodzila by sie w takim pilnym wypadku na tymczas:p

Posted

mysia bede do mojej mamy dzwonila pod wieczor..takze zaraz potem Ci napisze,zle mysle,ze nie powinno byc problemu...i mam nadzieje,ze tego mojego mamy kotka ukochanego by nie zjadla:evil_lol:

Posted

Kamila_s napisał(a):
mysia bede do mojej mamy dzwonila pod wieczor..takze zaraz potem Ci napisze,zle mysle,ze nie powinno byc problemu...i mam nadzieje,ze tego mojego mamy kotka ukochanego by nie zjadla:evil_lol:


podobno do kotków jest OK. ;) Na lecznicy sprawdzali....

Posted

Sytuacja wygląda tak, narazie Moxta może zostać na lecznicy, nawet tak by było lepiej, żeby jednak zobaczył ją nasz wet jak wróci z urlopu i stwierdził co dalej, czy łapka będzie do uratowania. Kamila, czy w razie co możemy liczyć na ten tymczasik zaoferowany przez Ciebie?

Posted

Kamila_s napisał(a):
Mysia...mozesz liczyc na ten tymczas...mowie tylko szczerze,ze moja mame nie stac na wizyty u weta:-(


spokojnie, jakoś to wszystko poukładamy ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...