ULKA12 Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 a to Blacky, niestety to nie najlepsze zdjęcia ale jak mu założę wątek to zrobię ładniejsze. To z tyłu w gumiakach to ja:evil_lol: Quote
dzodzo Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 jakie śliczne gumiaczki:) chyba ktos chciał zrobić z kundla psa "rasowego"i mu uszy uchapał:mad: jaki on jest duzy?wielkości dobka? Quote
ULKA12 Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Właśnie, jest wielkości dobka ogon cięty uszy też, jest prawie cały czarny ma tylko troszkę białego na szyi. Nie wiem, czy go ktoś kupił jako rasowego a potem się zorientował i wyrzucił, lub po prostu chciał drożej sprzedać kundelka jako rasowca a jak nie wyszło to na ulice.:shake: Już kilka razy proponowałam go ludziom do adpocji ale ktoś kto się nie zna mówi, że to doberman i że to rasa agresywna więc na adopcje szanse maleją. Quote
dzodzo Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 a dasz radę mu zrobić fajne zdjęcia? wystawilabym mu allegro, bo on taki bidulek Quote
ULKA12 Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Pewnie, że tak w sobotę będziemy wyprowadzać psiaki na spacerki to jego też wezmę i porobię mu zdjęcia. Dziewczyny czy ktoś wie czy jak suka karmi jeszcze szczeniaka to można ją zabezpieczyć przed pchłami fiprexem, na ulotce nic nie pisze. Quote
ULKA12 Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Tutaj wątek Bleckyego http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10466935#post10466935 i jeszcze takie uśmiechnięte zdjęcie Quote
ULKA12 Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Jutro tj w czwartek zabieram Szoko do DT gdzie będzie odkarmiony, wyleczony. Postaram sie na bieżąco relacjonować przebieg tych działań. Pozdrawiam. Ulka Quote
ULKA12 Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Szoko jest juz w DT. W tej chwili nazywa się Jantar na tamto imię i tak nie reagował więc mu nie robi różnicy. Jantar to wspaniały pies bardzo kontaktowy z człowiekiem, cały czas podbiega, zaczepia, nawet chce się bawić. Jest strasznie chudy:shake: Byłam dzisiaj z nim u weta, ciachanie umówione na poniedziałek wtedy też ma mieć zrobiona operację na podwinięte powieki i będzie miał zrobione prześwietlenie. Chyba, że z jakiś względów wet postanowi inaczej. Jak na razie nie jest przekonany, że ten jego dziwny chód wynika z dysplazji. Podobno nogi ma ustawione dobrze, nie ma jakiś luzów w miednicy, tyle zapamiętałam. On jest tak dziwnie wygięty więc to może być coś z kręgosłupem a i jeszcze kropelkuje czyli upuszcza mocz. Wszystko to ma być zbadane w poniedziałek jak będzie pod narkozą aby go nie stresować. Ma ktoś może jakieś pomysły co to może być? Do oglądania zdjęć zapraszam jutro.:lol: Quote
dzodzo Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 z tego co pamiętam co mówił mi wet-przy dysplazji pies stawia nogi tak sztywno że to widać, że go boli jeśli popuszcza mocz i ma coś nie tak z kręgosłupem to moze to być zwapnienie kręgosłupa na jakimś odcinku, u dobków starszych to częste, nacisk na kręgi powoduje takie neurologiczne objawy jak nietrzymanie moczu chyba mądruję się bo ja to wszytko przechodziłam z Bejką, u weta bylismy non stop, nie u jednego, u kilku, każdy móił coś innego, badaliśmy ja na różne sposoby a diagnoza była dośc prosta tylko lekarstwa nie było... Quote
ULKA12 Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 I bardzo dobrze, że się mądrujesz:lol: ja chętnie mądrych ludzi słucham:lol:. Wet ocenił go na około 5 lat. On nie sprawia wrażenia jakby go coś bolało. Ale już wiem z jakim psem on mi sie kojarzy z chartem, te takie chude, garbate, nie żebym coś do chartów miała, ale chodzi mi o jego postawę. Już wiem, że wcina suchą karmę, aż mu się uszy trzęsą, na kolację dostał ryż z kurczakiem za tym to przepada. :lol: Quote
dzodzo Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 faktycznie na fotkach z pierwszych postów-ma "karpiowaty" grzbiet,chyba tak fachowo sie to okresla ,ale wcale na chudego nie wygląda:crazyeye:taki grzebiet to pewnie od złego karmienia w szczenięctwie albo wrodzony defekt=efekt pseudohodowli jak sobie go porównam z niemal identycznym Egonem czy Hektorem to on jest grubas Quote
ULKA12 Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 Jantar podobnie jak Onyx został pozbawiony jajek. W trakcie tej narkozy miał wykonany zabieg usunięcia podwiniętych powiek, zrobione też było prześwietlenie. Prześwietlenie wykazało, że nie ma dysplazji:lol: Prześwietlenie powinno być powtórzone w celu dokładniejszej diagnozy. Wet się spieszył bo nie chciał go zbyt długo w narkozie trzymać. Jego oczy teraz wyglądają okropnie,:shake: W ogóle jest strasznie biedny, przyjechaliśmy jakieś pół godziny temu a on ciągle nie chce wyjść ze samochodu, nie chcę go wyciągać na siłę, założyłam tylko kołnierz i czekam. Quote
ULKA12 Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 A tutaj zdjęcia z zabiegu Jantara To oko mi się niezbyt podoba, szczególnie ta gulka, to tak powinno wyglądać? Tamto wyżej jest gładkie a tutaj taka grudka? Czy to tak powinno wyglądać? Quote
Klementynkaa Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 ojoj... brzydko to wyglada ale chyba po takim zabiegu zawsze tak jest :( a jak on to znosi? Quote
ULKA12 Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 Ten pies to oaza spokoju. Biedak chodzi w kołnierzu i jest strasznie z tego powodu smutny. Ale nie wariuje nie ściąga go. Dzisiaj byłam u innego weta aby obejrzał te oczy, powiedział, że nie jest źle kazał tylko mu zakraplać oczy sztucznymi łzami i oczyszczać te oczy. Jantar to pies dla starszych ludzi, zrównoważony, chodzący statecznie, chociaż czasami jeszcze przed operacją to jak mu coś odbiło szalał jak szczeniak. Z Onyxem nie za bardzo chce się bawić, po prostu unika go, raczej nie wychodzi jak tamten biega. Uwielbia być głaskany, stoi wtedy cichutko i aż boi się ruszać. Niestety nie za bardzo przybiera na wadze pomimo tego, że ładnie je, podejrzewam robale ale muszę poczekać aż wydobrzeje po operacjach. A do tego wszystkiego pięknie jeździ samochodem, siedzi sobie z tyłu, zostawiony sam nie szaleje, tylko sobie patrzy przez okno. Po prostu pies idealny:loveu: Quote
Klementynkaa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 no nareszcie dodałam przystojniaka dzielnego na adopcyjną :) Quote
ULKA12 Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Niepokoi mnie ten Jantar. Jest bardzo chudy, nic nie przybiera na wadze. Do tego wszystkiego dzisiaj zaczęła mu się sączyć krew z rany po kastracji, nie mam pojęcia dlaczego, kołnierz ciągle nosi, czasami przestaje lecieć a za chwilę to samo. Jutro rano jadę z nim do weta, Jest strasznie bojaźliwy wystarczy, że jakiś pies zacznie szczekać od razu ucieka do swojego pomieszczenia:shake:. Zapytałam Niemców czy mogę na ich koszt kupić mu arthroflex wyrazili zgodę i już czekam na przesyłkę bo widzę, że pomimo tego, że nie ma dysplazji to coś ma ze stawami. Myślałam też aby mu kupić coś na wzmocnienie ale to będę musiała jeszcze zapytać asiak. Z własnej inicjatywy podaję mu flawitol dla szczeniaków ras dużych, oraz te kwasy tłuszczowe teraz nie pamiętam dokładnie nazwy:oops: Ja nie wiem kto mu taką krzywdę zrobił, że go wyrzucił, to taki wspaniały pies, ale tego bydlaka to bym.... Quote
aisaK Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Oczywiscie, że kup mu cos na wzmocnienie. ;) Biedny piesek! Już nie długo bedzie dobrze! Quote
ULKA12 Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 Powiem tak Onyx to diabeł wcielony:evil_lol: lata skacze szczeka, bawi się i nic mu nie jest wszystko pięknie się goi, natomiast Jantar porusza sie statecznie nie skacze, nie biega za często a tutaj takie komplikacje:shake: Ja bardziej spodziewałam się, że jak już coś sie zacznie dziać to z oczami a tutaj oczy ładnie podgojone, to znowu ta rana po kastracji. W ogóle bardzo żałuję, że zdecydowałam się go wykastrować tak szybko. Mogłam go porządnie odkarmić i dopiero wtedy. Jak mu się coś stanie to sobie nie daruję:shake: Quote
aisaK Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Ula-a co sie dzieje, a maść pomaga? Czy krew się saczy? co na to wet? :( Quote
ULKA12 Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 Wczoraj byłam z nim u weta. Znowu dostał narkozę, w worku mosznowym zaczęła gromadzić się ropa i wet musiał mu ją naciąć nie wygląda to zbyt estetycznie, tak podobno kastruje sie koty, nie wiem nie znam się, do tych ran zostały założone sączki, dzisiaj po 16 znowu tam idziemy na oględziny. Apetyt mu dopisuje. Szwy z oczu też zostały już zdjęte, z oczami wszystko było w porządku. Jantar to typowy facet, uwielbia gdy się nim zajmuję, wtedy jest wszystko OK gorzej jak go zostawia się samego, wtedy to jest taki smutny i nieszczęśliwy. No i pozytywna informacja Jantar utył 4 kilo, ważył 26 kg a wczoraj przed narkoza go ważyłam to było już 30kg:multi: Quote
ULKA12 Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 A tutaj zdjęcia z dnia dzisiejszego, niestety tylko dwa bo nie mogłam złapać perspektywy, on chodzi za mną krok w krok:lol: Na chwilę zdjęłam mu kołnierz i od razu zaczął sobie gmerać w pewnych miejscach:evil_lol: Zaraz jedziemy do weta zmienić sączki. Quote
ULKA12 Posted July 26, 2008 Author Posted July 26, 2008 Myślę, że można już powiedzieć, że z Jantarem wszystko OK. :lol:Cały tydzień jeździłam z nim na zastrzyki z antybiotykiem i przeciwbólowe. Teraz już wszystko dobrze, nawet bryka:loveu: Jantar to anioł nie pies, ładnie chodzi na smyczy, wspaniale jeździ samochodem, jest bardzo karny zna komendę na miejsce. Najlepiej będzie się czuł w domu gdzie będzie jedynym psiakiem bo bardzo szybko przywiązuje się do właściciela i może o niego być zazdrosny. Jutro porobię mu jakieś fajne zdjęcia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.