Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a jakby Done zdiagnozowac ??? tzn zebrac kase na ponowna operacje, wyslac guzki do badania i prowadzic ew. dalsze leczenie?

Koszt operacji w lecznicy to pewnie ok 200-250zł + badanie histopatologiczne chyba 30zł.
Tylko co z nią po operacji? Powrót do boksu????

Czy ktos mogłby jej podarowac kawałek podwórka?
Nawet juz budy nie trzeba, w schronisku sa wymieniane budy teraz, jakąs starą mogłabym zabrac, na lato by sie nadała...


POMÓŻCIE!

W sprawie Dony pisało juz z ogloszenia kilka osób. Niestety kazdy, gdy dowiedział sie, że jest nowy guzek - rezygnował...

Posted

proszę, nich ktoś da jej kawałeczek ogródka!:placz: Dona to naprawde wspaniały i praktycznie bezproblemowy pies. na spacerach najchętniej by lezała na trawie i gryzła stare butelki:shake: zgodna z psami, łagodna, lubi ludzi i aportowac... a w schronie nie ma szans na leczenie:-(

Posted

modliszka84 napisał(a):
a jakby Done zdiagnozowac ??? tzn zebrac kase na ponowna operacje, wyslac guzki do badania i prowadzic ew. dalsze leczenie?

Koszt operacji w lecznicy to pewnie ok 200-250zł + badanie histopatologiczne chyba 30zł.
Tylko co z nią po operacji? Powrót do boksu????

Czy ktos mogłby jej podarowac kawałek podwórka?
Nawet juz budy nie trzeba, w schronisku sa wymieniane budy teraz, jakąs starą mogłabym zabrac, na lato by sie nadała...


POMÓŻCIE!

W sprawie Dony pisało juz z ogloszenia kilka osób. Niestety kazdy, gdy dowiedział sie, że jest nowy guzek - rezygnował...


trzeba jej pomoc!
jestem ZA

Posted

ja jestem ;) chętnie pomogę w zbieraniu kasy, ogłoszeniach i co tam będzie jeszcze potrzebne ( w miarę moich możliwości)

Tylko nadal nie ma tego ''kawałka ogródka'' a w schronie będzie ją trudno zdiagnozować :(

Posted

no właśnie...

kawałek ogódka i kasa...

ja niestety fizycznie nie dam rady, żeby np co kilka dni jeździc z Doną do weta w godzinach otwarcia schroniska, jesli np będzie taka potrzeba. A poza tym, wolałabym juz w to schroniska nie mieszać...

Posted

nawet myślę, że tylko ten ogródek potrzebny, pieniądze by się uzbierało :( gdyby ją chociaz na tymczas ktoś wziął, może Dona ma szanse na wyleczenie,
wtedy była by jasna sytuacja, a i może domek stały by się znalazł...

ponadto, jak ludzie nie wiedzą co DOnie jest, to też się boją

Zresztą, leczenie w schronie chyba nie jest najlepszym pomysłem, Dona była by stamtąd zabierana do weta, może na jakiś spacer i co, zpowrotem do schronu? :(

Posted

czyli narazie jesteśmy w punkcie wyjścia...:( Bo same Dony nie uratujemy, potrzebny jest ktoś, kto da jej dom, chociaż tymczasowy a obawiam się, że same sobie nie poradzimy...

Jak widać oprócz 6 osób (z Pabianic) nie ma tu nikogo, kto do Dony zagląda...:(

Posted

Kasiu może zmień tytuł, że potrzebny prędko tymczas, czy cos w tym stylu. Może bazarki, chociaż z nich też niewielkie kwoty, ale zawsze coś.

Jedyne co może uratować Donę to właśnie DT i hotel, ale to są ogromne koszty i same sobie nie poradzimy...:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...