Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie..
Afra ma szansę na dom w Warszawie.. :)
Mają już jedną, młodziutką sunię, a drugą musieli kilka dni temu uśpić.. Ponoć jest bardzo podobna do Afry.. Wiecie, co teraz macie robić? Trzymać kciuki!

Posted

Trzymajcie kciuki, powinno się wszystko udać..!

Jeśli chodzi o legowisko dla Afry, może być zarówno w domu jak i w budzie
przy domu.
Nasz pierwszy pies adoptowany w wieku 8 lat, owczarek szkocki, nigdy nie
chciał wejść do domu, mimo naszych podstępów. Jedynie w czasie upałów za
usilną zachętą wchodziła do garażu, gdzie było chłodno, ale na krótko.
Bingo również była adoptowana jako dorosła (ok. 2 lat) i bardzo długo nie
chciała wchodzić do domu, miała ocieplaną budę naprzeciwko wejścia do
domu, ale po raz pierwszy weszła do środka niemal rok po adopcji, mimo
zachęt z naszej strony. Ostatnie dwa tygodnie życia spędziła w domu,
wychodząc jedynie na spacery. Najlepiej czuła się na dworzu, w domu
spędzała zazwyczaj tylko noce i jedynie mroźne lub chłodne i deszczowe. Z
drugiej strony, miała sierść dość długą i gęstą i nasz weterynarz nawet
nam zalecał niezmuszanie jej (ku żalowi dzieci) do zamieszkania w domu. Na
pewno wynikało to z wcześniejszej historii życia tych piesków, której nie
znamy. Oba psy były po przejściach, nie ufały ludziom.
Nasza mała Tina w tej chwili mieszka na dworzu, gdyż Bingo matkowała jej
od początku (Tina była odebrana przez wolontariuszy rodzinie, która nie
wysterylizowała suczki ze schroniska i na ich podwórzu dochowali się już
drugiego miotu. Od urodzenia mieszkała na dworzu w stadzie psów i jako
jedyna z rodzeństwa urodziła się bez ogonka). Psy mają budy ocieplone, w
miejscu osłoniętym od słońca i wiatru, stały dostęp do wody, biegają
swobodnie po całym terenie działki (1100 m). Wychodzą niemal codziennie na spacery do lasu, są uczone chodzenia przy nodze na smyczy i bez oraz noszenia kagańca. Nigdy nie są wiązane, dla bezpieczeństwa uczone były nie podchodzić do bramy, która otwierana jest pilotem.
Jeżeli Afra będzie chciała mieszkać w domu, na pewno szybciej i
efektywniej przebiegnie proces adaptacji, mając nas 24 godziny na dobę, łatwiej nabrać zaufania i pokochać. Oczywiście okres adaptacji ma swoje prawa, będziemy respektować zaobserwowane psie preferencje, nie narzucać się zbytnio z czułością, ale trochę rozpieszczać to na bank.
Chciałabym jeszcze zapytać, czy Afra była objęta opieką weterynaryjną, czy były już przeprowadzane jakiekolwiek szczepienia (nosówka, inne psie choroby, wścieklizna), aby ich nie dublować i nie narażać jej na dodatkowy stres.

Posted

Już wiecie..Dzisiaj o 14:00 Afra opuściła progi schroniska raz na zawsze ! :)
Nowi Państwo przyjęli ją z wielkim optymizmem, myślałam, że będzie się trochę bardziej bać, a ona? Żywa, energiczna, kochana i szalona!
No i zakochała się w Ptysiu, z którym podczas transportu wymieniali się spojrzeniami.. :) A żebyście zobaczyli, jak ten mały amant do niej ciągnął.. Oj! Miłość od pierwszego wejrzenia, jak nic.

Transport zniosła b. ładnie, nawet nie zwymiotowała.
Była w schronisku 10 miesięcy, oddana jako szczenię ( teraz ma ok. 16 miesięcy ).
Oddał ją właściciel, nazywa się "SABA".

Będzie jej bardzo dobrze.
W domu już czekało na nią ciepłe legowisko w domu, ogrzewana buda w dużym ogrodzie (do wyboru-gdzie będzie czuła się lepiej, tam zamieszka) i mała koleżanka, przybłęda, która bardzo tęskniła za 2 pieskiem- ludziom odeszła psina prawie taka sama jak Afra..

Państwo zaadoptowali wcześniej 2 suczki z Celestynowa. :) Ale się cieszę ! :)

Posted

Witam,
Afra zaraz po przyjeździe zaczęła poznawać całe otoczenie. Najpierw
zapoznała się z drugą sunią, Tiną. Szybko się zaprzyjaźniły i zaczęły
ganiać wokół domu. Jest bardzo radosna, energiczna, ciekawa wszystkiego i
bardzo łagodna. Naszym kotem nie była w ogóle zainteresowana, zresztą z
wzajemnością. Kot przechadzał się po trawniku i nie doszło do żadnych
ostrych spięć. Dzieci lubi bardzo, jest rzeczywiście pieszczochą i
podbiegała kolejno do każdego z nas po kolejną porcję drapania i
przytulania.
Do domu wchodzi chętnie, razem z Tiną, również do samochodu.
Zdumiała nas bardzo w samochodzie podczas drogi do domu. Małgosia,
czekając wczoraj na Państwa, uplotła mi wianek z mleczy. Kwiaty mleczy
były dla niej tak dziwnym zjawiskiem, że wąchała ten wianek w samochodzie
co chwilę przez dobre kilkanaście minut. W nocy była spokojna, leżała na
legowisku, nie piszczała, ale nad ranem bardzo chciała wyjść na dwór. Biegała
wokół domu i raczej niechętnie wracała do środka. Dzieci były przeziębione,
już dochodzą do zdrowia, ale dziś nie poszły jeszcze do szkoły i
przedszkola, więc od rana trwa zabawa. Ponieważ jest ciepło, całe
towarzystwo przenosi się raz na dwór, raz do domu. Próbują Afrę uczyć
chodzenia przy nodze na smyczy, ale tu na pewno długa droga przed nami.
Afra jest bardzo pojętna, bardzo szybko uczy się (naśladując Tinę), już
umie biegać za piłeczką i ją przynosić. Jest wspaniałym psem, aż serce się
kroi, że tyle czasu musiała spędzić w schronisku. Wypsikałyśmy ją wczoraj
Frontline'm przeciwko pchłom i kleszczom, co zniosła dość spokojnie, choć
widać było, że tego nie znosi. Dzisiaj czeka ją kąpiel, ciekawe jak to
zniesie.
Teraz pieski dostały do zabawy duże kości cielęce, nie pokłóciły się o
nie, każda znalazła sobie zaciszne miejsce na trawniku i czyszczą sobie
ząbki.
Jeszcze raz dziękuję za umożliwienie nam adopcji tego pieska,
Pozdrawiam serdecznie


Później dodam zdjęcia, już z nowego domu :)

Posted

Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zwłaszcza dzieci, przestały opłakiwać naszą Bingo, choć cały czas jeszcze o niej wspominają. Afra jest niezwykła, widać, że chyba nie ma jakichś traumatycznych doświadczeń z kontaktów z ludźmi, bo jest ufna i niezwykle optymistycznie nastawiona do nowych doświadczeń, poza tym nie wykazuje absolutnie żadnej agresji do ludzi (a dzieci bywają męczące) czy zwierząt.
Kąpanie rzeczywiście odłożyliśmy na później, bo pies chodzi jak oczadziały od nadmiaru bodźców :)
Brud całkiem nieźle poddaje się wygłaskiwaniu - wzrosło bardzo zużycie mydła... :)
Frontline mamy w dużej butelce, więc tak szybko się nie zużyje, a pozostałe zwierzaki były świeżo pryskane.


Strasznie się cieszę :) Dzisiaj wstawię zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...