fizia Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 O rany, burzliwa historia, ale cieszę się, że z pozytywnym zakończeniem! Quote
AgaG Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 niestety mimo swych zapewnień pani mi dziś oswaidczyła, że po swym kolejnym ataku astmy chce oddać psa... a przecież w ostatniej rozmowia pytałam, czy przemyslała decyzję, czy suczkę na pewno chce do końca jej dni... w takich chwilach chce się tylko płakać nad nieodpowiedzialnością ludzi... Quote
Hanna R. Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 No to próbujemy w Dzienniku . Może się uda ... MIODUNKA Miodunka .... tylko ona wie, jak wyglądało jej życie zanim wciśnięto ja do zakratowanego boksu, który stał się na długo jej światem. Ludzie zrywali kolejne kartki z kalendarza a dni zamieniały się w miesiące . Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam miała smutne oczy, chorą duszę i pogryzione ciało. Wyciągnęłam rękę by ja dotknąć przez kratę , a ona spuściła głowę i z wysiłkiem ułożyła obolałe, poranione ciało opierając pyszczek na łapach. I wtedy obiecałam jej, ze będzie dobrze, że zabiorę ją z tego miejsca, gdzie mieszkają psy nieszczęśliwe. Teraz Miodunka w domu tymczasowym czeka na nowego przyjaciela, który wie, że więź z psem potrafi być tak silna, jak tylko silne mogą być więzy na ziemi. Miodka jest grzeczną, młodą, wysterylizowaną suczką o której można dowiedzieć się wszystkiego pod numerem ...... Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 AgaG napisał(a):niestety mimo swych zapewnień pani mi dziś oswaidczyła, że po swym kolejnym ataku astmy chce oddać psa... a przecież w ostatniej rozmowia pytałam, czy przemyslała decyzję, czy suczkę na pewno chce do końca jej dni... w takich chwilach chce się tylko płakać nad nieodpowiedzialnością ludzi... Aga ja ostatnio mialam dwa zwroty i ludzie wydawali sie odpowiedzialni ,a na drugi dzien oddali pasiaki. Torcik malutki 3 letni piesek odebrany psychicznej -pani zadzwonila z ogloszenia ,umowilam ja z Malgosia na zobaczenie psa ,potem powiedziala że musi jeszcze przyjechać z narzeczonym i wspolnie podejma decyzje (trwalo to pare dni)-oczywiscie bardzo chciala mu pomoc bo żal jej bylo tego smutnego i przerazonego pieska ,a na drugi dzien przywiozla go do schr.mówiąc że jednak sobie nie poradzą i pies szczekal jak wyszli z domu. Diwa struszka tez byla ogloszona i umowilam się z pania ,Pani sympatyczna ,powiedzila że mial 14 lat latlerka i chce adoptowac diwe . Diwę wziela ,na zapytanie pracownika czy na chwilę ja bierze czy na stale odpowiedzila że na zawsze .Umowilam sie z nia za pare dni w domku na zrobienie zdjęc i sprawdzenie jak sie diwa miewa ale na nastepny dzień bez poinformowania mnie oddala ja do schroniska mowiac że pogryzla szczeniaka.Nic nie mowila o żadnym szczeniaku tylko że narzeczony ma psa bigla .Zreszta jak staruszka mogla pogryść szczeniaka jak siedzial na magzynie zkotkami ,a w Nowy Rok dalam ja do kotkow i do ślepego pudla ,z ktorym razem spacerowaliśmy. Cale szczęście i jedn i drugi pies znalazly domki i to na drugi dzień ale co psiaki przezyly to my wiemy. Quote
AgaG Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Pani Haniu BARDZO DZIEKUJĘ ZA PIĘKNY TEKST.. opócz beznadziejnych dwóch telefonów (buda itp) był jeden bardzo miłej Pani, której zmarła po wielu latach jej ukochana sunia Gapcia. W niedzielę zawiezimy sunię z Olą.. wierzę, że to będzie dom na wszystkie dni Miodunki.. ze swoja Gapcią pani spała w łóżku...:p Quote
AgaG Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Miodka teraz (Dusia) juz w swoim domku z duzym ogrodem. Bedzie spać z pania w łózku :p tak jak jej poprzednia sunia, która zmarła po wielu latach szczęśliwego życia - oglądałyśmy jej foty z Olą. Miodka została powitana pysznym jedzonkiem i duuuużą czułością oraz radością pani. Od razu z wielką radością zaakceptowała swoją panią..zdjęcie wysłałam do karusiap:p Quote
karusiap Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 mam juz zdjecia szczesliwej Miodzi:loveu:i bardzo chcialabym sie nimi podzielic ale od paru dni fotosik szwankuje,wgrywa troche zdjecia a nagle str wygasa:mad:bede probowac co jakis czas... Quote
fizia Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Ufff To już musi być szczęśliwe zakończenie tej histori!! Quote
AgaG Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Piękny tekst pani Hani spowodował, że: jedna pani z Krakowa wzięła na tymczas ze schroniska (dziś) pogryzionego biedaka (może go przechować około miesiąca góra bo potem wyjeżdza), druga pani była obejrzeć psy w hotelu, pani bardzo fajna przekonywałam ją do Knapika- Sitko, bo to biedak straszny... we czwartek z Jagienką jedziemy do niej rano z pieskiem... Oby kanpik w końcu znalazł dom. Był jeszcze trzeci telefon. pani szuka wilczastej suni.. przekazałam ten kontakt erce, bo one mają w Kielcach horror - 30 psów do wydania. Oby się udało... Quote
Aga-ta Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 alez ona wypiekniala:crazyeye:az milo popatrzec na tak zadbanego psa:loveu:a jak przytyla...a jak lsni...:multi: Quote
AgaG Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 dostałam wieści o Dusi ... już się w pełni zadomowiła. pani mi napisała, że "jest już sunia panią domu i szczeka ona obcych jak grożny wilk. To kochana duża przylepa". Nie lubi natomiast męzczyzn, pani przypuszcza , że jakiś ją skrzywdził. Quote
AgaG Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 Pani Miodunki bardzo fajnie się wywiązuje z nowego punktu w mojej umowie adopcyjnej - że będę reglrnie informowana co u psa...Miodunka jest grzeczna, słodka, przymilna, grubiutka już i przekochana. :p:p Quote
fizia Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 No to wspaniale!! Nich będą szczęśliwe! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.