Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skubi w piątek tydzień temu został oddany przez swoich właścicieli z powodu wyjazdu.
Gdy po raz pierwszy go zobaczyłam byłam załamana. Siedział przerażony w kącie swojego boksy i przeraźliwie dygotał ze strachu i z zimna.
Skubi warczy na każdego kto próbuje się do niego zbliżyć. Jednak wystarczy usiąść obok niego i nie na rzucać się a już po chwili uspakaja się i sam podchodzi żeby go pogłaskać i pozwala założyć sobie smycz i wyprowadzić na spacer. Skubi jest bardzo lękliwy i nie ufny. Na spacerach nerwowo rozgląda się do o koła. Gdy w sobotę pracownik zabrał go do biura, biedak leżał wtulony w niego i kulił się jak tylko ktoś podchodził. Skubi mimo swojego strachu nie wykazuje agresji. Bez problemu daje sobie grzebać w misce podczas jedzenia.
Skubi ma alergię pokarmową, która ujawnia się wypryskami na pysku i łapach. W schronisku gdy przebywał w normalnym boksie na piasku jego łapy strasznie spuchły i sprawiały mu ból. Teraz Skubi został przeniesiony na pole treningowe gdzie jest trawa i dostaje leki. Jego łapy i pysk wyglądają dużo lepiej.
Pies nie wykazuje agresji w stosunku do innych psów. Z każdym chce się bawić. Właściciele twierdzili, ze nie lubi dzieci. Skubi ma 3 lata i 8 miesięcy.

Oto Skubi






Posted

Skubiś był dzisiaj ze mna na spacerku i jak dla mnei wygląda on bardziej na Staffika niż Asta :) ale to tylko moje skromne zdanie ;)
Skubi jest pieskiem troszke lękliwym,jak byłam na jego poziomie tzn siedziałam sobie na ziemi to był bardziej ożywiony,interesował sie przysmakami,nawet wchodził mi na kolana i trącał nochalem :) ale jak stałam to ani ciasteczek nie chciał ,ani nie chciał zeby go głaskano...ale mysle ze przy kolejnych spacerkach bedzie lepiej
No i mamy foty





Posted

Jutro ze Skubisiem pojde na spacerek.Moze bedzie lepiej niz ostatnio i powolutku sie odblokuje z tego lęku.sprubuje mu jakies nowe fotki zrobic,bo jak narazie chyba zadne ze zdjeć nie oddaje jaki on jest naprade ładniutki :)

Posted

Skubic jest wystraszony ta cała sytuacja...taki zagubiony biedaczek z niego,no i stres robi swoje,wiec na odpręzenie wziełam sie za Skubisia i biegaliśmy po lesie dopuki nie zaskoczył nasz deszczyk,bo ast zmeczony,to ast szczęśliwy :) (chociaz dalej przystaje ze to staffik ) Potem tak mi sie rozprygał ze nie mogłam porządnego zdjecia zrobic,ale i tak byłam z niego dumna
na tym zdjeciu widac lepiej jego figurke




A tu Skubiś robi ,,mniam mniam"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...