locky Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Witam. Mieszkam aktualnie w Krakowie. Sprawy rodzinne jednak mnie sprowadziły na dłuższy czas znów do Wrocławia. Będe tu gdzieś do grudnia. Opisze najpierw na czym polega problem. Dziś wyszedłem do pracy i mój ojciec z samego rana okolo godziny 7.00 Pies zostal. Matula moja szła do lekarza więc spała dłużej (zwykle ją ojciec odwozi do prac y - 6.30) Wstała o godź 8.00 Wyszła z psem. Mówiła, że pies raz zrobił sik i się cieszył, zamiast dalej robić swoje. Koło godziny 9.00 poszła do lekarza ulice dalej. Długo nie byla, może z pól godziny. Po przyjściu zastała mokre mieszkanie... Tzn. pies nasikal pod drzwiami do naszego pokoju. Bylo tego dużooo... Oblatał kanapę (mokra), oblatał moje łóżko (mokre), cała ściana była zalana (jakieś 3 metry). Wnioskuję, że pies szedł i sikał. Zostalo wytarte. Pokrzyczała trochę i wyszła do sklepu. Po powrocie matula zastała mieszkanie zasłane.... Tzn. kanapa brązowa, ściana brązowa i drzwi. Psu się oberwalo. Nie jest to taki pierwszy przypadek. Pies robi tak, choć teraz rzadziej po moim przyjeździe do domu, ale jednak. Pies ma 10 lat. I pytanie: Zabieram psa z sobą do Krakowa. Czy znalazła by się chętna osoba, która pomogła by mi i poprowadziła (guru) w podchowaniu pieska? Tzn. ćwiczyla go (rzem ze mną), dawała wskazówki itp? Raz, dwa razy w tygodniu na spotkaniach u nas w domciu i na spacerach. Pokazała i uczyła jak się opiekować pieskiem? Dawala dobre rady itp :lol::roll: Dzięki z góry za odpowiedź. Piesek to kundelek. Quote
WŁADCZYNI Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Jeśli pies ma dziesięć lat to może warto zrobić badania ? Może mieć jakiś problem i dlatego wydala takie ilości moczu. Może to być znaczenie terenu jeżeli wróciłeś z psem do Wrocławia. Może to być również reakcja stresowa i pies nad tym niepanuje. Przy każdej z wymienionych sytuacji nie ma za karcić psa bo nie panuje nad tym, nie robi tego specjalnie. Quote
locky Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Niby miał badania i wet stwierdził, że wszystko w porządku jest. Ale, to Sekula.... Po wypłacie chce go zabrać na klinikę. Długo sam zostaje, bo po 8 h. Czasem wiem czy coś narobi czy nie. Dziś to samo. Byłem z ni m na dworze dosyć długo rano, a po powrocie (wcześniej przyszedlem) już miałem kupkę. Zdaje mi się, że to ze stresu. Lub chce zwrócić na siebie uwagę. Czasem mu się zgarnie. Ja go ratuje cały czas jak mogę. Zabieram go do Krakowa. Teraz jest we Wrocławiu jeszcze się nie przeprowadził ;) Quote
WŁADCZYNI Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Jeżeli to stres to niestety trzeba coś z tym zrobić bo się psiak męczy - może zostawianie zabawek,smakołyków, czegoś co będzie długo jadł i go zajmie? Quote
locky Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Ma dwie jeeeee...bitne kości. Zostawiam mu piłkę. i nawet trochę karmy podrzucam do legowiska bo to zawsze lubiał :) Ale nic nie daje. Kości nie ruszył. Dalej są całe. Quote
Śnieżynka Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Moje takie zdanie na ten temat moze bo po porstu uczyc jak szczeniaka zostawiac po 5 minut i wydluzac czas nawet w ciagu jednego dnia wychodzic z 15 razy na 5 10 minut i jak worcisz i bedzie czysto to chwalic i na polko... i np rano wyjsc z nim po czym przyprowdzic wyjsc na 15 minut wrocic pochwalic, po czym wyjsc po godzinie wrocic po 10 min i pochwalic pobawic sie jak bedzie ok, potem znowu za godizne wyjsc wychodzac z nim wczesniej...... moze pies ze stresu tez sika w domu ze nikt nie wroci zeby z nim wyjsc... a jeśli to pies to moj rano sika a raczje posikuje po 5 razy nawet na poranny spacerze.. choc juz go nauczylam ze nocne spacery sa na oproznianie pecherza, a nie na podsikiwanie i znaczenie terenu, bo jak sie nie wysika to bedzie musial trzymac od rana.... a wiem po swoim ze jak zmienia miejsce nawet na jeden caly dzien to musze z nim wychodzic co godzine albo 2, zeby sie wysikal.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.