Hala Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Ciekawa jestem jak będzie sięsprawował u Ciebie w domu? Quote
Paulina87 Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Wczoraj przyjechaliśmy do domu. Jura bardzo chciała zaprzyjaźnić się z Saintem, ale Saint nie myślał o zabawie tylko chciał ją zapłodnić (a Jura już dawno po cieczce). Więc nie mogę ich spuszczać razem bo jemu tylko jedno w głowie, a jak byłby bardzo nachalny to mógłby nieźle oberwać od Jury. No i ciągle piszczy bo chce iść do Jury, ale udało nam się przespać prawie całą noc. Tak więc jeśli uda mi się załatwić kastrację na koszt schroniska, zostanie jak najszybciej wykastrowany. Quote
Paulina87 Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 No i mam wielki problem. Przed chwilą zadzwonił do mnie facet/chłopak twierdząc, że to jego pies. Niby opis się zgadza, no i pies reaguje na imie Aron (a tak ma na imie pies tego kolesia). Niby wszystko OK ale kilka rzeczy mnie martwi. 1. Jego pies zginał 10 i my znalazłyśmy Sainta 10, więc pies by błakał się zaledwie kilka godzin. No a ten pies jest masakrycznie wychudzony, był masakrycznie głodny i co najgorsze dosłownie zjadają go pchły. Jest calutki w pchlich odchodach :shake:. 2. Przez telefon spytałam się jaki miał ogon jego pies, czy mocno puszysty, a facet powiedział, że tak a Saint ma ogon "cienki", taki mysi. 3. Facet nawet nie chciał po niego przyjechać, do Ostrowa bo nie ma samochodu, nie ma też internetu, żeby sprawdzić inne zdjęcia. (Ja to choćbym miała rowerem po psa jechać to bym jechała). A ja znalazłam już dla niego super dom. Ale z drugiej strony jeśli to jego właściciel to musi psa odzyskać. Bo inaczej może mnie oskarżyć o kradzież psa. Ale z drugiej strony co jeśli on o tego psa nie dbał? Bo niby skąd to wychudzenie, lekkie odwodnienie i pełno pcheł? Quote
Paulina87 Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 No i pies wrócił do właściciela. Właścicielem okazał się taki prosty chłopak ze wsi ;). No ale widać było, że pies go bardzo kocha, jak go zobaczył to dostał szału, zaczął piszczeć, wyć i skakać na niego. Pouczyłam go aby go odpchlił i dawał więcej jedzenia. Dostałam w podziękowaniu kawę i dobre ciacha ;). Może ten pies nie ma tam super warunków, ale widać że jest kochany. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.