_bubu_ Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Bary został potrącony przez samochód. Kierowca nawet się nie zatrzymał. Psa znaleźli przypadkowi przechodnie. Nie wiemy jak długo leżał na ulicy. Dobrzy ludzie zanieśli psa do lecznicy. niestety po podaniu leków trafił do schroniska. Natychmiast zabrałyśmy psa pod opieke. Przebywa w lecznicy na obserwacji, jutro będzie miał robione badania oraz zdjęcia rtg. narazie wiadomo że samochód uderzył go w głowę - ma obrzęk mózgu i wstrząs, ma również rany na łapach. nie jest w stanie wstać. Mamy nadzieję że bary się nie podda i uda się go uratować. Prosimy o wsparcie ,w tej chwili oprócz Bariego mamy na kosztownym leczeniu 2 inne ciężko chore psy. Jeśli ktoś mógłby pomóc, pieniążki można wpłacać na konto AFN podane niżej. Liczy się każda złotówka! Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 ! Tytuł przelewu musi wygladać tak , inaczej pieniążki do nas nie dotrą ! : " od: (twój pseudonim na dogo) dla: bielskie czworonogi " [SIZE=3]np.: od: bubu dla: bielskie czworonogi Quote
Edi100 Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Tak żal każdego Stworzenia, szczególnie chorego który cierpi. Piesku nie poddawaj się:placz: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Bary jest śliczny, że też musiał go spotkać taki los :( Dziewczyny, czy macie zamiar ruszyć z jakimś bazarkiem? Może znalazłabym kilka przedmiotów. Quote
Patia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Pierwszy bazarek : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7567591#post7567591 Zdrowiej maleńki :-( Quote
Kasia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Trzymaj sie kochany psiaku! Cioteczki nie pozwolą Ci sie poddać! Quote
Patia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 dRUGI BAZAREK : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7567991#post7567991 Quote
basia bonnie Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Ojej... :placz: kolejna bida.. teraz to już na prawdę nie wiem czy bazarek zrobić na Bajkę, Fionkę czy Bary'ego? :roll: Justyś, ja robię w przyszłym tyg. bazarek, Nela też coś przekaże, więc Ty również mogłabyś się dołączyć ;) Quote
Hund Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Wczoraj przez 30 minut trzymałam kroplówkę Barego, dodawałyśmy sobie z bubu wzajemnie sił bo cięzko stać w korku z rannym psem i powoli jechać do przodu, to nie karetka pogotowia która może włączyć sygnał :( Patrzyłam na niego i myślałam o moim psie który też kiedyś został potrącony. Nie mogłysmy go zostawić w schronie . Bary piesku zawsze trzeba zrobić tyle ile jesteśmy w stanie. Nie mogłeś tam zostać sam! Quote
Hund Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Rozmawiałam z lecznicą :(:(:( Barry piesku tak bardzo chciałyśmy żebyś żył !! I tak dzielnie walczyłeś. Ludzie od dobrym sercu podnieśli Cię z ulicy, pan przywiózł do schroniska z kroplówką. Tam my Cię zaobaczyłysmy, decyzja była natychmiastowa przejęłyśmy pałeczkę. Jechałyśmy do lecznicy z myślą że w schronie nikogo nie ma na noc, nie mogłeś tam zostać ,sam , poobijany krawiący, w szoku. Byłam pełna nadzieji patrząc Ci w oczka. Wierzyłam że się uda, nie było złamań :(:(:( Ale Barry Ty mimo wszystko odeszłeś za TM . Poraniony w środku :(:( Quote
_bubu_ Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 Bardzo mi przykro Bary. Wierzyłam ze się uda. Był taki dzielny . Bary miał ślad po obroży, na pewno był czyimś psem.. niestety miał nieodpowiedzialnego właściciela który pozwolił mu biegać po ulicy.. Następnie podły kierowca który go potrącił odjechał nie przejmując się jego cierpieniem.. nie wiemy jak długo czekał na pomoc :-( Bary piesku , biegaj teraz szczęśliwy, przepraszam że nie mogłysmy dla Ciebie zrobić więcej.. ['] w lecznicy pozostał do zapłacenia rachunek za podane leki oraz utylizacje.. jeśli ktoś mógłby pomóc.. prosimy. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Tak okrutnie boli, gdy tak wielka dusza przegrywa z niesprawiedliwością tego świata... Śpij spokojnie Bary [`][`][`] Quote
basia bonnie Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 jej.. tak mi przykro.. zatkało mnie jak to przeczytałam.. miałam nadzieję, że będzie dobrze...ale przynajmniej Bary nie cierpi... [''] Quote
madzia828 Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 tak mi przykro:-(:-( Bary [*] już nie cierpisz Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.