Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


Bary został potrącony przez samochód. Kierowca nawet się nie zatrzymał. Psa znaleźli przypadkowi przechodnie. Nie wiemy jak długo leżał na ulicy. Dobrzy ludzie zanieśli psa do lecznicy. niestety po podaniu leków trafił do schroniska.
Natychmiast zabrałyśmy psa pod opieke. Przebywa w lecznicy na obserwacji, jutro będzie miał robione badania oraz zdjęcia rtg. narazie wiadomo że samochód uderzył go w głowę - ma obrzęk mózgu i wstrząs, ma również rany na łapach. nie jest w stanie wstać.
Mamy nadzieję że bary się nie podda i uda się go uratować.
Prosimy o wsparcie ,w tej chwili oprócz Bariego mamy na kosztownym leczeniu 2 inne ciężko chore psy. Jeśli ktoś mógłby pomóc, pieniążki można wpłacać na konto AFN podane niżej. Liczy się każda złotówka!

Numer konta:
78213000042001038801430001
VWBank

ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE
UL.JAGIEŁŁY 5 M 19
14-100 OSTRÓDA

NIP 7412025929
KRS 0000264523


! Tytuł przelewu musi wygladać tak , inaczej pieniążki do nas nie dotrą ! :


" od: (twój pseudonim na dogo) dla: bielskie czworonogi "


[SIZE=3]np.: od: bubu dla: bielskie czworonogi












Posted

Ojej... :placz: kolejna bida.. teraz to już na prawdę nie wiem czy bazarek zrobić na Bajkę, Fionkę czy Bary'ego? :roll:
Justyś, ja robię w przyszłym tyg. bazarek, Nela też coś przekaże, więc Ty również mogłabyś się dołączyć ;)

Posted

Wczoraj przez 30 minut trzymałam kroplówkę Barego, dodawałyśmy sobie z bubu wzajemnie sił bo cięzko stać w korku z rannym psem i powoli jechać do przodu, to nie karetka pogotowia która może włączyć sygnał :(
Patrzyłam na niego i myślałam o moim psie który też kiedyś został potrącony. Nie mogłysmy go zostawić w schronie . Bary piesku zawsze trzeba zrobić tyle ile jesteśmy w stanie. Nie mogłeś tam zostać sam!

Posted

Rozmawiałam z lecznicą :(:(:( Barry piesku tak bardzo chciałyśmy żebyś żył !! I tak dzielnie walczyłeś. Ludzie od dobrym sercu podnieśli Cię z ulicy, pan przywiózł do schroniska z kroplówką. Tam my Cię zaobaczyłysmy, decyzja była natychmiastowa przejęłyśmy pałeczkę. Jechałyśmy do lecznicy z myślą że w schronie nikogo nie ma na noc, nie mogłeś tam zostać ,sam , poobijany krawiący, w szoku. Byłam pełna nadzieji patrząc Ci w oczka. Wierzyłam że się uda, nie było złamań :(:(:(
Ale Barry Ty mimo wszystko odeszłeś za TM . Poraniony w środku :(:(

Posted

Bardzo mi przykro Bary. Wierzyłam ze się uda. Był taki dzielny .
Bary miał ślad po obroży, na pewno był czyimś psem.. niestety miał nieodpowiedzialnego właściciela który pozwolił mu biegać po ulicy.. Następnie podły kierowca który go potrącił odjechał nie przejmując się jego cierpieniem.. nie wiemy jak długo czekał na pomoc :-(
Bary piesku , biegaj teraz szczęśliwy, przepraszam że nie mogłysmy dla Ciebie zrobić więcej.. [']

w lecznicy pozostał do zapłacenia rachunek za podane leki oraz utylizacje.. jeśli ktoś mógłby pomóc.. prosimy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...