Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trafiły wczoraj do mnie dwa dorosle koty , mamusia buraska -wysterylizowana , zaszczepiona i jej synek krówek , około 8 miesieczny , wykastrowany , tez zaszczepiony . Dokarmiała je w piwnicy karmicielka , dbała o nie , wymieniała kuwetki , odpchlała co jakis czas . Niestety jak zwykle , pare osob z bloku , uznało je za smierdziele i roznosiciele zarazek - od dawna ich nie chcieli , teraz juz postanowili działac !!!:mad: :mad: :mad: formica wczoraj przywiozła ta kocia rodzinkę , siedza u mnie w pokoju , zamknięte , wystraszone!!!1 Szukamy dla nich miejsca , gdzie będa mogły wychodzić , będa miały miske z jedzeniem i solidnie na nia zapracują , połapia myszki , a wieczorem pomrucza do ucha kocia bosanowę!!!

Posted

szkoda że tak daleko,u nas w bloku koty są dokarmiane,okienko otwarte zimą[schrony do dyspozycji gdyby sie w piwnicy nie podobało, choć widze że teraz próbuja ponaprawiać siatki]teraz zrobiło się ich mało,bo kotki były sterylizowane , wiadomo nie ma kociaków a jednak Warszawa to miasto koty giną a nie ma "narybku"który by je zastąpił,teraz budują metro,zrobiło się chwilowo bezpieczniej
może ktos z domkiem zaopiekuje sie kocią rodzinką?

Posted

dzisiaj stala sie straszna rzecz - wysiadam psychicznie juz całkiem , powydaje wszystkie koty i zamykam mój tymczas:placz: :placz: :placz: wieczorem otworzyłam u kotow uchylne okno , żeby przewietrzyć , upał koszmarny , pokoik malutki i 50 c. Zapomnialam zamknąc - raano ludzie trabili pod domem , że z okna wisi kot!!!!!!! Krówek sie zawiesił , nie wiem , ile wisiał - szybko drabina i wyciąganie , żył jeszcze , ale po chwili odszedł !!!! moja wina :placz: :placz: :placz: Łaty - przepraszam!!!!!!!:placz: :placz: :placz: zostały mi jeszcze dwa dorosłe koty i 6 kociąt , powydaje je wszystkie i nie biore juz nic na tymczas - musze psychicznie odpocząć !!!!!

Posted

Wnadull to był ywpadek. Wypadki zdarzają sie także zwierzętom. Przykro mi bardzo, ze się tak podziało :-(

Ja tez miałam podobny przypadek tylko powiedzmy z happyendem , bo kocik po pewnym czasie się pozbierał. Ale na codzień przychodza kociki wlasnie z takich sytaucji , dlatego zawsze przestrzegam przed uchylnymi oknami.

Mysle , ze najlepszym wyjściem bedzie pierwszym zadaniem fundacji uzbroic Twoje pokoje tymczasowe w zabezpeczenia róznej masci i inwestycja w sprzety jeśli sie zgodzisz. Wtedy spokojnie bedziesz mogła spać.

Posted

przykro mi :(
wypadki faktycznie sie zdarzaja, ja kiedys uszkodzilam ogonek swojej kici przytrzaskujac je drzwiami, do dzisiaj nie moge sobie wybaczyc ze ja skrzywdzilam, ale takie sytuacje sie zdarzaja, chociaz zwykle bardzo sie uwaza.
przytulam...

Posted

poznalam dzisiaj tygrysią mamę, ale na odległość, siedziała na szafie - tak jak na jednym ze zdjęć powyżej.. ma niesamowitą mordkę, nietypowa uroda, sliczna!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...