Jump to content
Dogomania

Koszmarnie kąsające MESZKI


Juta
 Share

Recommended Posts

Witajcie
Potrzebuję pomocy!!! Mój pies jest stale kąsany na ogrodzie przez czarne meszki (takie troszchę większe od muszek owocowych), których mam plagę. Meszki siedzą w trawie, a gryzą od 17 aż do wieczora. Czyli w godzinach, w jakich nie za bardzo jestem w stanie przetłumaczyć psu, że ma siedzieć w domu dopóki się nie ściemni. Na 10 razy dwa mi się udaje go "zagadać"... Akurat jest to pora, gdy pies ma otwarte drzwi na ogród i może wyjść na tyle na ile chce, gdyż nie ma już mocnego słońca. Efekt jest taki, że pies wraca do domu z czarnym od meszek podbrzuszem i powstającymi natychmiast krwawymi wybroczynami. Jednak to nie jest dramatem!!!! Tragedią jest mianowicie to, że rano gdy pies wstaje ma podrażnione, opuchnięte, wyżarte i sączące się placyki podeszłe ropowatą limfą. Jest to efekt tych pogryzień i myślę, że przez noc (od 17 meszki atakują, więc na noc) albo dochodzi do jakiegoś podskórnego podrażnienia albo pies to drapie, a ja nie słyszę bo śpię. Oczywiście zaraz to golę, myję, odkażam, zalewam czym się da, smaruję, itp.... Sierść musi być wygolona natychmiast (inaczej fatalnie sama odchodzi z naskórkiem...), gdyż raz miałam nadzieję, że uda mi się ten zabieg ominąć (sezon wystawowy) i ograniczyć tylko do dezynfekcji i efektem tego powstało trwałe zgrubienie skóry (jakby zbliznowacenie), co trochę przebija przez włos. Całe szczęście, że tylko na głowie lub szyi. Pies wygląda fatalnie i conajmniej dwuznacznie, co wprawia mnie w dodatkową traumę. Ale najgorsze jest to, że przestałam nad tym panować, a cała szyja psa jest ropiejąca lub jeszcze z nieodrosniętą sierścią lub jeszcze niewygojona.
[B]"Ozłocę" każdego, kto pomoże mi wytępić to diabelstwo z ogrodu i uchronić psa od tej plagi!!![/B]
Dezynfekcja i leczenie skórne jak najbardziej daje szybkie efekty, ale co z tego skoro zaraz są dwa następne miejsca!!! Myśleliśmy z wetem czym by psa spryskać, ale Frontline jest tylko na pchły i kleszcze a nic innego nie przychodzi nam do głowy. Preparat musi być bezpieczny, żeby psiak się nie struł i żeby nie dostał od tego podrażnienia skóry, itp. Walczę z tym od miesiąca, ale tak jak teraz jeszcze nie było. Zawsze mam fioła na punkcie zdrowia, czystości i urody psa, a tu taka tragedia:placz: . Pies wygląda na conajmniej "źle traktowanego" i tylko czekam aż mi TOZ podjedzie pod dom:mad: . A tak poważnie : BŁAGAM O POMOC !!!! Jesteśmy bezsilni. I jest coraz gorzej. Moze jest coś bezpiecznego dla psa czym możnaby posypać ogród??? Psa również. Ja już nie mam rzadnych pomyśłów:-(

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...