Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj bedac w schronisku zauwazylismy starszego psiaka, ktory bardzo cierpi. Ma strasznie zaropiale i zakrwiawione uszy i ledwo chodzi. Potyka sie co krok i ma problemy z wchodzeniem po schodach. Przemek prowadzil go wczoraj na zastrzyk i kontrole do gabinetu i ledwo dal rade tam dotrzec:-( Po wyprowadzeniu psow postanowilismy dowiedziec sie czegos wiecej na jego temat. Od razu zauwazylismy, ze jest bardzo lagodny i ze bardzo chce podejsc do nas aby nawiazac znami ontakt, ale nie ma sily sie podniesc i chodzic. Weszlam do klatki i zaczelam go ostroznie karmic z reki i zauwazylam, ze jest potwornie chudy. Ma duzo siersci, wiecna pierwszy rzut oka nie widac tej chudosci, ale jak Przemek go troche zmoczyl (aby mu ulzyc w tym upale), od razu widac bylo same kosci.:-( Boze, KTO TEGO PSA TAK DOSWIADCZYL???:angryy::angryy::angryy: KTO WYWALIL GO NA STARE LATA NA ZBITY PYSK???:angryy::angryy::angryy: ZYCZE MU TEGO SAMEGO!!:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:




Oto wpis na jego temat:w schronisku od 21 maja 2007 roku; interwencja z Jonkowa;ponad 10 lat; mieszaniec sredni wilczasty; w trakcie leczenia chorych uszu.

Rozmawialam z weterynarz, ktora sie nim opiekuje-nie wie co dokladnie jest z tymi uszami, ale jego stan troche sie poprawil. Nie wiadomo tez dlaczego ma zaburzenia rownowagi-byc moze ma to cos wspolnego z zaburzeniem blednika.


Billy jesze nie byl kastrowany biorac pod uwage jego obecny stan.Ale jak dojdzie do siebie, bedzie mial zabieg.

Jakie szanse ma ten pies??? Przeciez z ludzi odwiedzajacych schronisko NIKT nie zainteresuje sie Billy'm:shake: Po co komu stary pies...Wokol tyle ladnych i mlodych...


BILLY MA RAKA JADER-KTO ZAOFERUJE MU DOM, CHOC TYMCZASOWY-JEGO DNI SA POLICZONE. JESLI BEDA POTRZEBNE JAKIEKOLWIEK SRODKI NA LEKI CZY OPIEKE WETERYNARYJNA, POMOZEMY!! TYLKO DAJ MU SZANSE!
Oto Billy:












  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On jest super. był dzisiaj na spacerku, o ile mozna go tak nazwac. Poszliśmy przed schronisko. Usiedliśmy sobie. On sie tak fajnie wtulał w rece, aby go głaskać. Potem poszliśmy spowrotem do boksu. Wlałem mu czystej wody, dałem troszke jedzonka. :)

Posted

najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze czasami wydaje sie, jakby sie usmiechal pomimo cierpienia i to, ze pomimo tego, co doznal i jaki los zgotowal mu 'czlowiek', on nadal wierzry w ludzi:-(

Posted

patch75 napisał(a):
czasami wydaje sie, jakby sie usmiechal pomimo cierpienia i to, ze pomimo tego, co doznal i jaki los zgotowal mu 'czlowiek', on nadal wierzry w ludzi:-(


Dobrze, że ma Was...

Posted

Nie jestem mściwa, ale kiedy czytam o starych porzuconych psach, to życzę, aby ci, którzy to zrobili, odczuli samotność i odrzucenie, kiedy sami będą chorzy i potrzebujący...

Posted

AgusiaTerierka napisał(a):
Nie jestem mściwa, ale kiedy czytam o starych porzuconych psach, to życzę, aby ci, którzy to zrobili, odczuli samotność i odrzucenie, kiedy sami będą chorzy i potrzebujący...


To samo czuje. Nie nawidze takich ludzi :angryy: No ale cóż. Są ludzie i taborety. Biegnij na pierwszą stronkę psiaku :)

Posted

AgusiaTerierka napisał(a):
Witaj, Billy, w schronisku masz prawdziwych ludzi wokół siebie, zdrowiej, Psiaku...


Mam nadzieje, że jak już wyzdrowieje to znajdzie domek. Wiem, że to nie jest proste. No ale może akurat trafi na niego :)

Posted

ja mysle, ze ci ktorzy tak postepuja doswiadzcza tego samego i temu wlascicielowi tez tego zycze-aby jego dzieci pozbyly sie go na starosc jak smiecia, jak on pozbyl sie psa,ktory zasluguje na spokojna starosc i ktory nikomu nic nie zawinil

mysle, ze dobrze ze dostal sie do tegoschroniska a nie innego, gdzie panuje znieczulica totalna-tu wiemze weterynarz sie nim opikuje jak nalezy, tylko tego DT brak- w nim psiak doszedl by do siebie

Posted

patch75 napisał(a):
ja mysle, ze ci ktorzy tak postepuja doswiadzcza tego samego i temu wlascicielowi tez tego zycze-aby jego dzieci pozbyly sie go na starosc jak smiecia, jak on pozbyl sie psa,ktory zasluguje na spokojna starosc i ktory nikomu nic nie zawinil

mysle, ze dobrze ze dostal sie do tegoschroniska a nie innego, gdzie panuje znieczulica totalna-tu wiemze weterynarz sie nim opikuje jak nalezy, tylko tego DT brak- w nim psiak doszedl by do siebie


To prawda. On potrzebuje domku tymczasowego w którym by odrzył na nowo :)

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Billy całymi dniami leży obok swojej budy. Jak sie na niego patrzy ma się wrażenie jakby się poddał:placz:


Piesiu, nie poddawaj się...

Posted

Własnie wróciłem ze schroniska :( Dowiedziałem się dzisiaj, żę Billy ma nowotwór jądra i nie zostało mu zbyt wiele czasu :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

Posted

Straszne... Czy możecie mu pomóc, żeby choć ostatnie dni spędził w godnych warunkach i nie sam, przy budzie? Wiem,że to beznadziejne pytanie bo na pewno robicie wszystko, co w Waszej mocy ale tak przykro wiedzieć, że porzucony na stare lata psiak odchodzi w samotności, bez swojego pana.

Posted

jola od jadzi napisał(a):
Straszne... Czy możecie mu pomóc, żeby choć ostatnie dni spędził w godnych warunkach i nie sam, przy budzie? Wiem,że to beznadziejne pytanie bo na pewno robicie wszystko, co w Waszej mocy ale tak przykro wiedzieć, że porzucony na stare lata psiak odchodzi w samotności, bez swojego pana.


Ja jak sie dowiedziałe to odrazy poszedłem po niego i cztery godziny siedzieliśmyt w budynku przy karolyferze. Nakarmiłem go i dałem piciu. Kto pokocha i przygarnie Billy'ego na ostatnie dni jego życia :placz: :placz: :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...