Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Hindus trafił do schroniska 25.09.2011r. z Laskówca z ul. Olchowej. Ma około 10 - lat (ur. 01.01.2003r.). Starszy, spokojny, łagodny i przyjazny piesek. W stadzie trzyma się raczej na uboczu, nie wdaję w konflikty. Praktycznie niezauważlny w schronisku, dlatego było by super gdyby ktoś zabrał go na stare lata do domu!
W ostatnim czasie bardzo mocno schudł, po badaniach okazało się, że Hindusek przestał trawić i musi dostawać leki, po za tym ma chore nerki. Wyniki krwi były dobre.
Jeżeli ktoś jest chętny wspomóc Hinduska jakimś dobrym jedzonkiem najlepiej mokrym (puszką) - np. Intestinal czy Renal będziemy ogromnie wdzięczni na pewno pomoże to mu odzyskać formę.
Jeżeli komuś wygodniej wpłacić pieniążki, a my puszeczki kupimy to też tak można. Ze swej i schroniska strony proszę o pomoc!


Wpłaty na specjalną dietę dla nerkowca Hinduska:

Małgorzaty R. + 7, 50 zł.
30.09.2013 karolcia_ko5 +10 zł
30.09.2013 Bartek- + 2 zł

Razem: 19,50 zł







Kontakt:
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie
ul. Gajowa 7a, tel. 63 243 80 38
e-mail: [email protected]

Edited by Karolcia_ko5
Posted

piękny psiak ale nerki i dieta nerkowa to bardzo poważna sprawa. Mam niestety bogate doświadczenie w tej kwesti. Dwa psy i kot. Dieta jest bardzo rygorystyczna i jeżeli ma cokolwiek pomóc musi być skrupulatna. Nie wolno psa dokarmiać innym jedzeniem. Niestety zawsze kończy sie ulżeniem w cierpieniu i uśpieniem. Ostatnia faza jest straszna i nie wolno dopuszczać do takich cierpień. OCZYWIŚCIE trzeba ratować i pomagać bez dwóch zdań ale trzeba mieć świadomość tego, co to znaczy. Ja poniosłąm ogromne koszty, przekraczające 5 tyś w przeciągu 6 miesięcy. Mój były szef Niemiec, przywoził mi nawet leki weterynaryje i suplementy diety z Niemiec. Koszt ogromny ale tak kochałam Secię, że nic nie grało roli i niczego nie żałuję. Była ze mną 14 lat w tym na diecie i na lekach 6 miesięcy. Kota udało mi się utrzymać w dobrym stanie na lekach i diecie przez 2 lata. Żył 12 lat. Pierwszego psa, dalmatyna nie uratowałam. Jak się zorientowaliśy było już za późno i po tygodniu trzeba było uśpić. Nic nie wiedzieliśy i za mało się znaliśmy na obserwowaniu psa. Żył i cieszył się z nami tylko 6 lat.

Posted

puszeczki tylko renal weterynaryjne, sucha karma rena weterynaryjna i suplementy na nerki wszystko do kupienia niestety u weta. Czym szybciej zacznie diete tym dłużej będzie żył.....

Posted

W tej chwili dostaje Amyladol i ipakitine w proszku do jedzenia, w tej chwili do zwykłej puszki, ale jak będą środki kupimy mu lepsze i oczywiście też coś od schroniska dołożymy.

WPŁATY PROSIMY KIEROWAĆ TUTAJ:
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Koninie
62-510 Konin, ul. Gajowa 7a
PKO BP 85 1020 2746 0000 3502 0017 0217
z dopiskiem "dla Hindusa".

Posted

Los Hinduska szczególnie leży mi na sercu także dopilnuje, żeby jak najprędzej rozpocząć specjalną dietę, ale znając środki schroniska nie stać go aby w pełni to finansować, dlatego pomoc ludzi jest bardzo ważna, zresztą doskonale każdy wie jak jest.

Doszła pierwsza wpłata od Małgorzaty R. - 7, 50 zł. Bardzo dziękuje!

Posted

[quote name='caryca26']Kupiłam 3 puszeczki Renalu na dobry początek:) Kolega podrzuci w środę do schroniska.[/QUOTE]

Super dzięki!, ja się dowiem u naszych weterynarzy po ile dla nas jako schroniska będzie kosztowała taka puszeczka, bo nie wiem czy Hindusek będzie chciał jeść suche.

Posted

ja to robiłam następująco. Wieczorem moczyłam suchą renal w odrobinie wody. Rano były wilgotne i miękkie. Robiłam kulki suche + mokre/puszka renal posypane ipakitine. Z ręki Secia zjadała chętniej a za buziaka jadła jeszcze chętniej......

Posted

Tak tak wiem, my też często moczymy karmę, tą gorszą i tę lepszą np intestinal dla naszych nie trawiących, jak jest starszy pies albo co. Jutro dowiem się o ceny suchego i mokrego u nas w przychodzi i w ogóle się rozeznam to mu coś wezmę i powoli będę wprowadzać, a jak w między czasie uda mi się uzbierać pieniążki to na stałe będzie dostawał to jedzonko.

Proszę dajcie znać znajomym niech zajrzą do niego;) Może ktoś chociaż durne 2 zł będzie chciał przekazać dla naszego Hinduska...

Aaaaa i zrobiłam dziś plakacik i takie ulotki z prośbą o pomoc finansową czy kupno puszek tak jak caryca, będę roznosić w naszym rejonie, ale jak ktoś chce sobie druknąć u siebie i ma ochotę pomóc to na PW poproszę e-mail to wyślę ;)

Posted

Jeny nawet nie wiem jak mam to napisać....
Nie zdążyliśmy pomóc chłopakowi, ponieważ dziś nie ma mnie w pracy, dostałam sms, że Hinduska już nie ma, przekroczył Tęczowy Most :( Nie wiem co powiedzieć, jestem zszokowana i zła......
Bardzo Wam dziękuje za chęć pomocy i obecność.

Posted

[quote name='Karolcia_ko5']Jeny nawet nie wiem jak mam to napisać....
Nie zdążyliśmy pomóc chłopakowi, ponieważ dziś nie ma mnie w pracy, dostałam sms, że Hinduska już nie ma, przekroczył Tęczowy Most :( Nie wiem co powiedzieć, jestem zszokowana i zła......
Bardzo Wam dziękuje za chęć pomocy i obecność.[/QUOTE]

to najgorsza wiadomość jakiej się nie spodziewałam, chłopak odszedł sam:(
a jak u Was jest w schronisku, miał choć kontakt z człowiekiem....:(
pieseczku ja o Tobie od wczoraj wciąż myślałam odkąd Cię zobaczyłam.... do zobaczenia;

Posted

[quote name='asiuniab']to najgorsza wiadomość jakiej się nie spodziewałam, chłopak odszedł sam:(
a jak u Was jest w schronisku, miał choć kontakt z człowiekiem....:(
pieseczku ja o Tobie od wczoraj wciąż myślałam odkąd Cię zobaczyłam.... do zobaczenia;[/QUOTE]

Staramy się..
Ja osobiście chodziłam do Hinduska w każdy dzień kiedy byłam rano i popołudniu, choćby z lekami. Był taki kochany, oddany, jak wychodziłam patrzył tymi smutnymi oczami.....
Nie mogę w to uwierzyć,,,,,,,

Posted

[quote name='Karolcia_ko5']Staramy się..
Ja osobiście chodziłam do Hinduska w każdy dzień kiedy byłam rano i popołudniu, choćby z lekami. Był taki kochany, oddany, jak wychodziłam patrzył tymi smutnymi oczami.....
Nie mogę w to uwierzyć,,,,,,,[/QUOTE]
ja też nie, juz myślałam, żeby zbierać na wyciągnięcie tej poczciwiny ze schroniska...

Posted

[quote name='Karolcia_ko5']Jeny nawet nie wiem jak mam to napisać....
Nie zdążyliśmy pomóc chłopakowi, ponieważ dziś nie ma mnie w pracy, dostałam sms, że Hinduska już nie ma, przekroczył Tęczowy Most :( Nie wiem co powiedzieć, jestem zszokowana i zła......
Bardzo Wam dziękuje za chęć pomocy i obecność.[/QUOTE]

O matko, dopiero co weszłam z bazarku :placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...