Betbet Posted May 12, 2007 Author Posted May 12, 2007 niestety anarchizmo chodziła z nim w okolicy gdzie się znalazł i nic. my dziś go wyspacerowałyśm ywe wszystkie strony. niestety ten cały stres odbija się też chyba na jego brzuszku. musimy wychodzić dość często:shake: Quote
Betbet Posted May 13, 2007 Author Posted May 13, 2007 "Max" ma już nowy, bardzo fajny dom. Przyszłą po niego dziewczyna z tatą, mówili, że widzieli jak ktoś go kiedyś wrzucił do autobusu i uciekł. Pies był przerażony, jechał kilka rpzystanków, a potem wysiadł. Chcieli go wtedy zabrać, ale nie mieli smyczy. To był "Max" albo pies identyczny jak on( zakładam niewielkie prawdopodobieństwo). Gdy zoabcyzli ogłoszenie to odrazu zadzownili do mnie i po godzinie byli na naszej stancji. Przesympatyczni ludzie, chcą utrzymywać kontakt, bo zauważyli, że będę tęskniła... Się dećko poryczałam:oops::placz: To wyjaśnia czmeu nikt go nie szukał. Bo to prawdopodobnie pies porzucony, a raczej podrzucony do autobusu:angryy::angryy: Quote
Jola_K Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 wieeelkie podziekowania dla tych ludzi, ze nie pozostali obojetni, ze przejeli sie losem Gacka :) ogromnie sie ciesze ze znalazl dom, chetnie poczytam opowiesci z nowego domu Gacka, jesli tylko bedziesz miec jakies informacje, to pisz :) chyba ze to panstwo zarejestruje sie na dogo i sami napisza ;) a tego co podrzuca psy do autobusu to... #%$#%$#$#@#@#%# !!!!!! cep! Quote
akucha Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 :multi: :multi: :multi: Rycz cioteczko, rycz!!! Na szczęście dla malucha, rety, jaka błyskawiczna adopcja! Ludzie rzeczywiście wspaniali. Utrzymuj kontakt i zaproś ich na dogo ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.