AgaGP Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 (edited) Dzis na forum pojawił się wpis: Jard błąkał się od kilku miesięcy, trzymał się niezamieszkałych terenów, unikał ludzi. Po otrzymaniu informacji o berneńczyku w potrzebie Sabamlis natychmiast przystąpiła do działania. Od 26 marca pracowała nad złapaniem nieufnego psa. Cytat: sabamlis w Marzec 27, 2013, 21:20:12 pmWczoraj pojechałam zobaczyć czy uda się coś zdziałać, psiak mnie obszczekał ale nie chciał podejść ani na smaczki ani na kiełbasę, dziś usiadłam na tarasie i udając że go nie widzę, przez godzinę(chyba to odchoruję) podawałam mu chrupki z ręki. Na początku podbiegał łapał i czmychał pod koniec już zjadał z dłoni, ale był bardzo czujny i nawet najmniejszy ruch (wcale nie w jego kierunku) powodował że odskakiwał. Umówiłam się z panią że będę przyjeżdżać codziennie, może uda się go oswoić i złapać. Pies nie jest chudy, dobrze zbudowany, ale raczej niższy, wzrostu Wiki czy Nikity. ma piękną kitę szczekacz i bestia Udało się pojmać włóczęgę dopiero 10 kwietnia. Wraz z Lizą zawiozły psa do Fszutów na DT. Niestety następnego dnia Jard uciekł. Nie pobiegł daleko, wiele osob go widywało w pobliżu, ale był w ciągłym ruchu i nie można było zlokalizować dokładnie miejsca pobytu uciekiniera. Potem widywano go z daleka, włóczącego się radośnie po polach i łąkach. Na każdy telefon z informacją reakcja Fszutów była natychmiastowa, ale Jard nie zamierzał pozwolić nikomu podejść do siebie. Zabawa trwała w najlepsze! Iza i Radek 'wzbogacili się' o kilka siwych włosów, ale dzięki wytrwałości po 9 dniach mieli już półprzytomnego psa w samochodzie. Marysia i wiele innych osób mogło zacząć spać spokojnie. Kontakt w sprawie adopcji: Elza - 692438657 lub Camara - 609741026 [SIZE=3]Informacja na temat Fundacji i ogólnych warunków adopcji: 666 718 250 Agnieszka ================================================== =========== Wszyscy, którym nieobojętne są jego dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem"darowizna na Jarda". Edited May 31, 2013 by AgaGP Quote
Bigonio Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Pikny psisko z niego ;) taki potężny i dobrze zbudowany aż chciałoby sie pomiziać ;) Miejmy nadzieję, że szybko pokocha człowieka i znajdzie wspaniały domek :) Quote
AgaGP Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 (edited) A oto, co fszut napisała dziś o Jardzie: Jard jest typowym przedstawicielem swojej rasy - rozsądnym, zrównoważonym, nie okazującym agresji i do tego bardzo urodziwym berneńczykiem. Człowiek jest dla niego ciągle wielką zagadką - nie wierzy do końca, że ręka która właśnie go głaszcze lub daje jedzenie za chwilę go nie uderzy, ale robi wielkie postępy. Po tygodniu u nas bardzo cieszy się gdy wracamy do domu, coraz mniej ma mokrych wpadek . Gdy wychodzimy na spacer już wie, że należy usiąść a zaraz zapną smycz i pójdzie na spacer (nie ryzykujemy ze spuszczaniem ze smyczy i pilnujemy gdy biega po ogrodzie - wystarczy mi tych siwych włosów ). Uwielbia spacery po lesie i mało ruchliwych trasach - gwar uliczny i mijający go ludzie oraz samochody wywołują w nim lekki lęk (będziemy nad tym pracować). W stosunku do innych psów jest bardzo spokojny i nie prowokuje bójek, wręcz nawet nie próbuje się bronić i na dzień dobry przy spotkaniu z naszym stadkiem oberwał od najmniejszego - od Presley'a, ale teraz jest już super - wszystkie chłopaki pięknie się ze sobą dogadują. Po prostu - JARD jest wspaniałym miśkiem, wielką włochatą kulką do kochania. Oby szybko znalazł domek. Edited April 27, 2013 by AgaGP Quote
ktiger Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 [quote name='AgaGP']A oto, co fszut napisała dziś o Jardzie: Oby szybko znalazł domek. Trzymam za to kciuki Quote
Bigonio Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 jak namalowany na tym drugim zdjęciu :loveu: Quote
Bigonio Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 wieczorne przytulanki dla Jarda :calus::calus::calus: Quote
Bigonio Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Ale dzisiaj cicho nikt pięknego księcia nie chwali :placz: Quote
Bigonio Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 :lilangel::lilangel::lilangel::lilangel::lilangel: Quote
KasiaT Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Zaglądam do dzikiego dzikulca,który w niedługim czasie zapewne stanie się misio-przytulaskiem Quote
AgaGP Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Fszuty napisały dziś na forum,jak sprawuje się chłopak w DT: Minęły dwa tygodnie jak Pan Jard został pojmany i osadzony u fszodów fszody za siwe włosy na głowie, którym im przysporzył, odwdzięczyły się jego.......kastracją . Chłopak prześlicznie wyglądał w bokserkach Jard poznał już codzienne życie w domu pełnym biegających czworonogów i dwunogów. Już wie, że: - kosiarka nie gryzie mimo, że głośno warczy, - mali ludzie są bardzo fajni i chętnie miziają, do czego Jard jest pierwszy - uwielbia głaskanie i pieszczoty. Gdy ktoś przestaje go głaskać od razu domaga się nowej dawki, drapiąc człowieka łapą. Wczoraj w dowód zaufania zostałam nagrodzona, bo Jard odwrócił się na plecy i pozwolił pogłaskać się po brzuchu . Już wie, że ludzie, którzy odwiedzają domowników nie są groźni, i że można do nich podejść. A gdy poda im się łapę (to umie) otrzyma przysmak i porcję głaskanek. Nie wiem jaki stosunek ma Jard do kotów, bo nasza kotka dwa tygodnie temu przepadła bez wieści, ale do świnki morskiej ma obojętny - nie zwraca na nią uwagi . Nadal boi się podniesionego głosu, szczególnie męskiego. Ostatnio mąż nakrzyczała na córki i u Jarda do końca dnia miał przechlapane - nie podszedł do niego i omijał go z daleka. Strachem napawa go również gwar i dużego skupiska ludzi, ale nie uciekam wtedy w najdalszy kąt, tylko z dystansu obserwuję rozwój sytuacji. Co do chodzenia bez smyczy - Jard jeszcze nie jest gotowy. Niby pilnuje się człowieka ale obawiam się, że przestrzeń lub nieprzewidziana sytuacja mogłaby spowodować, że poszedłby w długą i mimo wszystko mógłby nie przyjść na zawołanie. Zaczynamy puszczać go samodzielnie na ogród, ale jest to kontrolowane przez okno - wolę farbować włosy na blond, niż być naturalnie siwa . W długi weekend chłopak został ostatecznie wyczesany i wykąpany. Wygląda teraz naprawdę pięknie, aż lśni się w słońcu , a jego sierść jest mięciutka jak u kaczuszki. Przysparza mu to jeszcze więcej mizianek i przytulanek - mąż zaczyna być zazdrosny A oto Pan Jard Quote
KasiaT Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Przepięknie teraz wygląda-widać,że jest szczęśliwy bez nadmiaru sierściuchowatości Quote
Bigonio Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 Jego mina mówi wszystko ;) teraz to jest szczęśliwy Pan Pies ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.