Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Dzis na forum pojawił się wpis:

Jard błąkał się od kilku miesięcy, trzymał się niezamieszkałych terenów, unikał ludzi.

Po otrzymaniu informacji o berneńczyku w potrzebie Sabamlis natychmiast przystąpiła do działania.
Od 26 marca pracowała nad złapaniem nieufnego psa.


Cytat: sabamlis w Marzec 27, 2013, 21:20:12 pm

Wczoraj pojechałam zobaczyć czy uda się coś zdziałać, psiak mnie obszczekał ale nie chciał podejść ani na smaczki ani na kiełbasę, dziś usiadłam na tarasie i udając że go nie widzę, przez godzinę(chyba to odchoruję) podawałam mu chrupki z ręki. Na początku podbiegał łapał i czmychał pod koniec już zjadał z dłoni, ale był bardzo czujny i nawet najmniejszy ruch (wcale nie w jego kierunku) powodował że odskakiwał. Umówiłam się z panią że będę przyjeżdżać codziennie, może uda się go oswoić i złapać.
Pies nie jest chudy, dobrze zbudowany, ale raczej niższy, wzrostu Wiki czy Nikity.



ma piękną kitę



szczekacz

i bestia



Udało się pojmać włóczęgę dopiero 10 kwietnia.
Wraz z Lizą zawiozły psa do Fszutów na DT.

Niestety następnego dnia Jard uciekł.
Nie pobiegł daleko, wiele osob go widywało w pobliżu, ale był w ciągłym ruchu i nie można było zlokalizować dokładnie miejsca pobytu uciekiniera.
Potem widywano go z daleka, włóczącego się radośnie po polach i łąkach.
Na każdy telefon z informacją reakcja Fszutów była natychmiastowa, ale Jard nie zamierzał pozwolić nikomu podejść do siebie. Zabawa trwała w najlepsze!

Iza i Radek 'wzbogacili się' o kilka siwych włosów,
ale dzięki wytrwałości po 9 dniach mieli już półprzytomnego psa w samochodzie.

Marysia i wiele innych osób mogło zacząć spać spokojnie.



Kontakt w sprawie adopcji:
Elza - 692438657 lub Camara - 609741026

[SIZE=3]Informacja na temat Fundacji i ogólnych warunków adopcji: 666 718 250 Agnieszka

================================================== ===========

Wszyscy, którym nieobojętne są jego dalsze losy
proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem
"darowizna na Jarda".

Edited by AgaGP
  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pikny psisko z niego ;) taki potężny i dobrze zbudowany aż chciałoby sie pomiziać ;)


Miejmy nadzieję, że szybko pokocha człowieka i znajdzie wspaniały domek :)

Posted (edited)

A oto, co fszut napisała dziś o Jardzie:

Jard jest typowym przedstawicielem swojej rasy - rozsądnym, zrównoważonym, nie okazującym agresji i do tego bardzo urodziwym berneńczykiem.


Człowiek jest dla niego ciągle wielką zagadką - nie wierzy do końca, że ręka która właśnie go głaszcze lub daje jedzenie za chwilę go nie uderzy, ale robi wielkie postępy. Po tygodniu u nas bardzo cieszy się gdy wracamy do domu, coraz mniej ma mokrych wpadek . Gdy wychodzimy na spacer już wie, że należy usiąść a zaraz zapną smycz i pójdzie na spacer (nie ryzykujemy ze spuszczaniem ze smyczy i pilnujemy gdy biega po ogrodzie - wystarczy mi tych siwych włosów ). Uwielbia spacery po lesie i mało ruchliwych trasach - gwar uliczny i mijający go ludzie oraz samochody wywołują w nim lekki lęk (będziemy nad tym pracować).
W stosunku do innych psów jest bardzo spokojny i nie prowokuje bójek, wręcz nawet nie próbuje się bronić i na dzień dobry przy spotkaniu z naszym stadkiem oberwał od najmniejszego - od Presley'a, ale teraz jest już super - wszystkie chłopaki pięknie się ze sobą dogadują.

Po prostu - JARD jest wspaniałym miśkiem, wielką włochatą kulką do kochania.








Oby szybko znalazł domek.

Edited by AgaGP
Posted

Fszuty napisały dziś na forum,jak sprawuje się chłopak w DT:

Minęły dwa tygodnie jak Pan Jard został pojmany i osadzony u fszodów

fszody za siwe włosy na głowie, którym im przysporzył, odwdzięczyły się jego.......kastracją . Chłopak prześlicznie wyglądał w bokserkach



Jard poznał już codzienne życie w domu pełnym biegających czworonogów i dwunogów.
Już wie, że:
- kosiarka nie gryzie mimo, że głośno warczy,
- mali ludzie są bardzo fajni i chętnie miziają, do czego Jard jest pierwszy - uwielbia głaskanie i pieszczoty. Gdy ktoś przestaje go głaskać od razu domaga się nowej dawki, drapiąc człowieka łapą. Wczoraj w dowód zaufania zostałam nagrodzona, bo Jard odwrócił się na plecy i pozwolił pogłaskać się po brzuchu .
Już wie, że ludzie, którzy odwiedzają domowników nie są groźni, i że można do nich podejść. A gdy poda im się łapę (to umie) otrzyma przysmak i porcję głaskanek.

Nie wiem jaki stosunek ma Jard do kotów, bo nasza kotka dwa tygodnie temu przepadła bez wieści, ale do świnki morskiej ma obojętny - nie zwraca na nią uwagi .

Nadal boi się podniesionego głosu, szczególnie męskiego. Ostatnio mąż nakrzyczała na córki i u Jarda do końca dnia miał przechlapane - nie podszedł do niego i omijał go z daleka. Strachem napawa go również gwar i dużego skupiska ludzi, ale nie uciekam wtedy w najdalszy kąt, tylko z dystansu obserwuję rozwój sytuacji.

Co do chodzenia bez smyczy - Jard jeszcze nie jest gotowy. Niby pilnuje się człowieka ale obawiam się, że przestrzeń lub nieprzewidziana sytuacja mogłaby spowodować, że poszedłby w długą i mimo wszystko mógłby nie przyjść na zawołanie. Zaczynamy puszczać go samodzielnie na ogród, ale jest to kontrolowane przez okno - wolę farbować włosy na blond, niż być naturalnie siwa .

W długi weekend chłopak został ostatecznie wyczesany i wykąpany. Wygląda teraz naprawdę pięknie, aż lśni się w słońcu , a jego sierść jest mięciutka jak u kaczuszki. Przysparza mu to jeszcze więcej mizianek i przytulanek - mąż zaczyna być zazdrosny

A oto Pan Jard











Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...